Rozdział 27 - Wróg powraca.
Rima odepchnęła go szybko.
- Co ty wyprawaisz ?! - Krzyknęła. Senri spacerując usłyszał głos Rimy. Przyszpieszył korku i w oddali zauważył Takuyę i Rimę. [- Właśnie w takich sytuacjach cieszę się, że jestem wampirem].
- Wiesz Rima chcę Ci coś powiedzieć. - Zaczął poważnie wampir. - Chcę byś była u mego boku do końca życia. - Rima i Shiki byli w szoku tym co powiedział. Takuya złapł pomarańczowowłosą za rękę.
Senri poczuł dziwne ukłucie w okolicy klatki piersiowej. Wampirzyca nagle wyczuła czyjąś obecność. Odwrciła się i zobaczyła odchodzącego Shiki'ego. Domyśliła się, że on usłyszał całą rozmowę.
- Takuya wybacz, ale ja tak nie potrafię. - Powiedział zabierając rękę.
- Kochasz kogoś innego, prawda ? - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rime na twarzy wyskoczył lekki rumieniec.
- Tak to prawda - Powiedziała i pobiegła za Shiki'm. Podbiegła do niego i przytuliła się do jego pleców. Senri zatrzymał się i odwrócił się w stronę Rimy. Ona dalej była do niego przytulona.
- Chodźmy stąd bo ktoś nas jeszcze zobaczy. - Powiedział biorąc wampirzycę na barana.
- Shiki-Senpai, Touya- Senpai - Zawołała Yuuki biegnąc w ich stronę. - Czy powiedzieliście dyrektorowi, że opuszczacie teren szkoły ? -Spytała z uśmiechem na twarzy.
- To trzeba mieć zezwolenie ? - Spytał po chwili Senri.
- Tak - Powiedziała kierując się w stronę ganinetu dyrektora. Kiedy dyrektor zobzczył dwojga wampirów zaczął się dziwnie zachowywać. (Wiadomo jak to on xD)
- Moje wampirki kochane, co was do mnie sporowadza ? - Spytał podskakując do nich. (Miny Rimy i Shiki'ego wyglądały mniej więcej tak "-_- xDD)
- Chielibyśmy opuścić teran szkoły - Powiedział nagle Senri. Dyrektor spojrzał poważnie na wampira.
- Nie ma sprawy tylko nie łamcie zasady "Nie gryziemy ludzi" - Powiedział z uśmiechem na twarzy. Oboje wyszli i opuścili teren szokły.
- Shiki gdzie idzimy ? - Spytała Rima po jakimś czasie.
- Zobaczysz - Powiedział tajemniczo wampir. Po kilkunastu minutach dotarli do polany.
- Ładnie tu - Powiedziała wampirzyca rozglądając się dookoła. Senri niewiadomo skąd wyciągnął koc i koszyk z jedzeniem.
- Shiki skąd Ty to wytrzasnąłeś ? - Spytała zdziwiona Rima. Po chwili Senri zaposił pomarańczowowłosą by usiadła
- Shiki to jak odpowiesz na moje pytanie ? - Spytała ponownie wampirzyca.
- Tajemnica - Odpowiedział spokojnie. Shiki wyciągnął dwie szklanki, wodę, tabletki Rh i jakieś jedzienie.
- Powiem Ci, że mnie to bardzo dziwi, bo zazwyczaj jesteś bardziej leniwy i nic Ci się nie chce robić - Powiedziała pijąc czerwony trunek ze szklanki. Po chwili Rimie zaczęło się kręcic w głowie.
- Co się dzieje ? - Spytała samą siebie. Kątem oka zobaczyła, że to nie był Senri.
- Tetsu - Wymarotałą pod nosem wampirzyca i straciła przytomność. Gdy się obudziła poczuła, że boli ją głowa.
- Obudziłaś się ? - Spytał brązowowłosy.
- Tetsu... Po co Ci to ? - Spytała - Jak tak bardzo pragniesz mojej śmierci to zrób to odrazu! - Krzyknęła i wypluła dość sporą ilość krwi
- Lepiej nie krzycz, bo stracisz całą krew a tego nie chcemy - Powiedział chamsko uśmiechając się. Rima w tym momencie poczuła, że jest ranna.
[- Czemu moja regeneracja nie działa?]
- Co nie działa Twoja regeneracja? To przez te tabletki strasznie spowalniają Twoją regeneracje i niszczy Twoje wampirze komórki. Mówiąc krótko stracisz swoją wampirzą naturę za jakieś 3 godziny.
Rima na te słowa wystraszyła się. Nigdy nie pomyślała o tym, że może stracić swoją wampirzą naturę. W akademiku Shiki siedział na kanapie.
- Shiki widziałeś Rimę ? - Spytała Ruka - Nie ma jej już od dłuższego czasu to do niej niepodobne.
Shiki wstał i wyszedł z dormitorium. Rima w tym samym momenci sierpiała katusze. Każda komórka ją bolała.
- Zostały Ci jakieś 2 godziny. Możesz zacząć się żegać ze swoją wampirzą naturą - Powiedział po czym zaczął się głośno śmiać. Rima nie mogła tego znieść i zaczęła się szarpać by się uwolnić lecz bez najmniejszego skutku. Z jej ran leciała krew. Po jakimś czasie Rima straciła przytomność.
- Zostało kilka minut - Powiedział po czym usłyszał jak ktoś wchodzi do pomieszczenia. Szybko odwrócił się do przeciwnika.
- Proszę, proszę, proszę a kto tu przyszedł na ratunek - Powiedział hamsko - Chyba nie uda Ci się jej już uratować. Została jakaś minuta. - Senri szybko zjawił się przed Rimą i wbił jej kły w swoją szyję. Rima po chwili poczuła jak jakiś płyn wypełnia jej oragnizm. Gdy otworzyła oczy zobaczyła, że ma wbite kły w swojego przyjaciela. Chciała się oderwać lecz on jej to uniemożliwił.
- Pij - Powiedział po czym poczuł jak Rima ściska jego koszulę. - Nie płacz - Powiedział gdy tylko poczuł jej łzy na swoim karku. Po chwili Senri uwolnił Rimę. Tetsu szybko uciekł z pomieszczenia. Gdy wracali do akademika Rima straciła przytomność. Gdy weszli do akademika nikogo nie zastali na dole. Wampir szybko zaniósł pomarańczowowłosą do jej pokoju i położył ją na łóżku a sam usiadł przy niej. Po chwili do pokoju weszła Ruka.
- Co się stało ? - Spytała spanikowana i wystraszona stanem swojej koleżanki.
- Straciła przytomność z powodu wyczeńczenia organizmu - Wytłumaczył szybko Senri. Po kilku minutach do pokoju wszedł dyrektor.
- Mój wampirek kochany - Powiedział przybiegając do łóżka. - Co się stało ? - Spytał poważnie.
- Zaatakował ją Tetsu. To jest lewa ręka Rido. - POwiedział spokojnie wampir.
- Rido ? Dawno o nim nie słyszałem. Teraz chodźmy dajmy jej odpocząć - Powiedział wychodząc razem z Ruką. Po kilkunastu minutach Senri położył się obok Rimy i zasnął. Po kilku godzinach Rima otworzyła oczy i poczuła, że jej głowa porusza się w górę i dół. Szybko zauważyła, że leży na klatce piersiowej Shiki'ego. Wzięła swoją głowę i położyła na poduszce. Po chwili wstała z łóżka i poszła do łazkienki się odświerzyć. Gdy wyszła z łazienki Shiki już nie spał.
- Jak się czujesz? - Spytał podnosząc się z łóżka.
- Lepiej. Dziękuję gdyby nie Ty pewnie byłabym już zwykłym człowiekm - W jej oczach pokazały się łzy. Senri podszedł do niej i ptzytulił ją. Ta bez chwili zastanowienia wtuliła się w niego. Po chwili przypomniała sobie, że musi zrobić prezent.
- Shiki czy możesz wyjść muszę coś zrobić. - Powiedziała odsuwając się od wampira.Shiki nic nie powiedział tylko opuścił pokój wampirzycy. Ta po kilku minutach poszła do Ruki i obie udały się do kuchni. Siedziały w kuchni do późna. Około godziny 4 poszły do swoich pokoi. Gdy Rima weszła do pokoju schowała prezent.
- Padam na twarz - Powiedziała do siebie rzucając się na łóżko. Nawet nie zoriętowała się kiedy zasnęła. Poczuła jak ktoś ją szarpie. Otworzyła oczy i zauważyła Shiki'ego.
- Rima jest godzina 13 za 2 godziny otwierają brame - Na te słowa wampirzyca wstała jak oparzona. Szybko poszła do toalety by się odświeżyć. Wyszła z łazienki po godzinie 14. Obydwoje zeszli na dół i czekali na resztę. O godzinie 15 wokół bramy były porozstawiane stoiska z imieniem i nazwiskiem. Shiki idąc ominął swoje stoisko.
- Shiki a Ty nie idziesz do swojego stoisa ? - Spytała Rima po chwili.
- Nie, bo to jest męczące - Powiedział spokojnie. Po chwili podszedł do niego Aidou.
- Już wam go daje moje drogie panie - Powiedział "Idol" ciągnąc Shiki'ego w stronę jego stoiska. Senri przyjął kilka prezentów i odszedł. Po chwili dołączył do Rimy i udali się na zajęcia. Po zajęciach oboje poszli do nocnego dormitorium. Rima poszła do swojego pokoju po prezenty. Gdy wyszła spotkała Takuyę.
- Witaj Rima - Powiedział z uśmiechem na twarzy.
- Hej... wesołych walentynek - Powiedziała podając mu prezent,
- Dziękuję - Powiedział uśmiechając się - Widzę, że masz jeszcze prezent dla Shiki'ego - Na twarzy rimy pokazał się rumieniec - Nie martw się jest w swoim pokoju więc nie musisz go szukać - Powiedział i poszedł do siebie. Rima po chwili poszła do Shiki'ego. Nie zapukała tylko odrazu weszła do jego pokoju. Gdy weszła do pokoju zauważyła, że jest w jego pokoju jakaś wampirzyca. Shiki zauważył, że w jego pokoju jest pomarańczowowłosa. Senri powiedział coś tamtej dziwczynie. Ta z płaczem wybiegła z jego pokoju. Senri podszedł do wampirzycy i przytulił się do niej.
- Shiki co Ty jej powiedziałeś ? - Spytała uwalniając się z uścisku-
- Nic takiego.
- Shiki.... mam coś dla Ciebie - Powiedziała dając mu pudełko przy czym lekko się rumieniąc.Młody wampir wziął pudeło i otworzył je. W środku znalazł średniej wielkości czekoladki w kształcie serca.
- Dziękuję - Powiedział po czym wziął jedną i zjadł - Dobre - Rima nic nie mówiła. Senri zbliżył swoją twarz do twarzy Rimy. Gdy chciał wykonać kolejny krok ktoś zapukał do drzwi.
O.o udało mi się napisać to w 2 dni xD Nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział. xDD Sorka za błędy ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz