Rozdział 40 - Ostateczna bitwa - Rido vs Kaname&Senri END
Shiki patrzył na swojego przyrodniego barata i zastanawiał się o co mu chcę powiedzieć.
- O co chodzi ? - Spytał po chwili Senri
- Chodż na chwilę - Takumi wyciągnął brata na zewnątrz.
- Powiesz mi wreście o co chodzi ?
- Tak powiem - Powiedział łapiąc wiśniowowłosegoza ręke i zrzucając go ze schodów.
- Skąd wiedziałeś... synu ?
- Nie jestem głupi, potrafię Cię wyczuć na kilometr. - W tym samym momencie pojawili się Rim i Misaki. Ojciec wampirzycy złapał Rido tak mocno, że nie mógł się ruszać.
- Rima uciekaj przez okno to ja Takumi - Pomarańczowowłosa usłyszła głos w swojej głowie - Rido przejął ciało Shiki'ego. Wampirzyca była w szkoku. Otworzyła okno i zeskoczyła na ziemię. Gdy znazła się na dole spotkała Tetsu. Wampirzyca chciała uciec lecz Tetsu ją schwytał i przyprowadził ją do domu.
- Mamy małego uciekiniera - Powiedział Tetsu wchodząc do domu.
- O Tetsu dobrze, że jesteś, przyniosłeś to ? Spytał Rido uśmiechając się chytro.
- Oczywiście - Odpowiedział brązowowłosy i puścił wampirzyce. Oboje szybkowyszli na zewnątrz. Gdy państwo Touya i Takumi wyszli Rido powstał w swoim prawdziwym ciele, a Senri był nieprzytomny.
- Zabawmy się rodzinko Tpuya- Powiedział Rido gdy ich tylko zobaczył. Rima nie wiedziala tylko jednej ezeczy. Dlaczego nie wiedziała, że ciało Shiki'ego zostało opętanie przez tego potwora. Gdy tylko wampirzyca wybiegła z domu w jej stronę rzucł się Rido. W ostatnim momencie atak na siebie przyjęła Misaki. Rin i Rima byli w szoku tym co zobaczyli.
- O ... poświęciła się dla swojego dzicka... - Powiedział z drwiną w głosie Rido.
- Rima... - Pomarańczowowłosa usłyszłą cichy głos. Spojrzała w stronę swojej matki i widziałą tylko jej blady uśmiech. - Przepraszam .... - Stiwrdziła i dotknęła dłonią policzek Rimy. Po chwili zmieniła się w piasek. Wampirzyca podniosła się i zaatakowała Rido swoimi piorunami jednak Rido nie robił sobie z tego jakiegoś wielkiego zagrożenia. Nagle zaatakował go Rin. Jego ataki były znacznie mocniejsze niż pomarańczowowłosej. Rido i Rin unikali swoich ciosów. Po kilkunastu minutach byli już trochę wyczerpani.Nagle w miejscu gdzie stał Rido był wybuch. Rima wiedziała kto to mógł być. Pomarańczowowołosa odwróciła się w stronę osoby atakującej i zobaczyła Kaname.
- Rido widzę, że dalej nie dajesz jej spokoju - Powiedział brązowowłosy zbliżając się do Rimy.
- Rima weż stąd Shiki'ego ja się nim zajme - Powiedział chłodnym głosem Kuran. Wampirzyca podbiegła do nieprzytomnego wampira i zaniosła go do domu. Tetsu chciał iśc za nimi lecz Rido go zatrzymał. Pomarańczowowłosa położyła wiśniowowłosego na kanpie w salonie i siedziała przy nim aż nie odzyskał przytomności.
- Rima, przepraszam Cię za to, że nie mogłem go powstrzymać przed opętaniem mojego ciała - Powiedział nagle wstając z kanampy - A włąśnie, wyczówam Kaname... czyli on walczy teraz z moim popieprzonym ojcem. Idę tam musze go zabić Rido. - Skierował się w kierunki wyjścia lecz Rima nie chciała go wypuścić.
- Rima doyślam się co czujesz ale proszę daj mi iśc... - Powiedział poważnym tonem. Wampirzyca wiedziała, że go nie przekona. Po chwilie zeszla mu z drogi. Wampir wyszedł z domu, a Rima pdała na kolana.
- O mój synek - Powiedział Rido gdy tylko zobaczył Senri'ego.
- Nawet nie myśl, że ujdzie Ci to na sucho - Stwierdził gryząc się w palec. Odrazu z jego krwi powstała kosa.
- Widzę, że jesteś poważny Senri - Odezwał się po chwili Rido i sam aktywował swoją umiejętnośc. Rozpoczęła się zacięta walka. Senri unikał ciosów Rido dość dobrze. Rido nie miał z tym najmniejszych probleów. Wyglądało na to, że Rido tylko bawu się z wiśniowowłosym. W pewnym momencie Rido pokazał się przed Senrim i wbił swoją dłoń do jego klatki piersiowej tak by go nie zabić. Kaname skorzystał z okazji i odciął głowę Rido i wyrwał mu serce. Żywot czystokrwistego potwora zwanego Rido Kuran dobiegł końca. Rima wybiegła z domy jak tylko wyczuła krew Shiki'ego. Jego rana nie była zbyt poważna i szybko się zagoiła. Rin zniknął gdzieś (nawet ja nie wiem jak i kiedy xD). Wszyscy po paru godzinach wrócili do akademika Akademi Cross.
W rozdziale pisze END ale to nie jest taki End :D
Piszę kontunuację tego bloga na stronie: http://swiat-oczami-rimy-i-shikiego.blogspot.com/
Tak więc tego bloga zaczęłam pisać dokładnie 25.12.2011 - 12.03.2013
Ale miałam też długie przerwy ... licząc wszystkie miesiące miałam ich jakieś 8 miesięcy ;D
Dziękuje tym którzy wytrawali do samego końca ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz