Rozdział 14 - "Shiki ale ty głupi jesteś..."
Rima pewnym krokiem weszła do domu wampira. Wszędzie panowała ciemność lecz jej to nie przeszkadzało (w końcu wampir, nie ? :D). Zaczeła się rozglądać po domu, była w nim po raz pierwyszy. Zrobiła kilka kroków do przodu i zobaczyła przed sobą Rido.
- Wiedziałem, że rzyjdziesz. - Powiedział z hytrym uśmiechem Kuran. - Przeciesz nie zostawisz swojego ukochaego, czyż nie ? - Dalej się uśmiechał.
- Hmph...co ty możesz wiedzieć prawda, Kaname-sama ? - Po chwili pokazał się Kaname.
- Rido ty bez czyjejś pomocy jesteś słaby...nic nie wartym wampirem. Po ostatniej walce z moim ojcem strzsznie osłabłeś i przenosisz duszę do czyjegoś ciała. Pozwól, że zadam ci pytanie. Dlaczego wykorzytałeś ciało Senri'ego ? Wiem, że to twój syn ale mógłbym mu darować. W przeciwieństwie do Ciebie on sobie ułożył życie.
Rido po tych słowach był wściekły i odrazu życił się na Kuran'a. Wampir przyblokował cios jedną ręką a drugą po chwili urzył swoich mocy i Rido wbił się w ściane.
- Nie myśl, że wygrasz tak łatwo Kaname Kuran ! - Wrzasnął u rzucił się na Rime. Udało się jej uniknąć pierwszego ciosu lecz drugiego ciosu niestety nie udało się jej uniknąć i po chwili znalazła się na schodach. Touya po chwili podniosała się i po kolejniej chwili seria błyskawic poleciała w strone Rido. Ten bez problemu zrobił unik.
- Jesteś za słaba - Odezwał sie po jakimś czasie Rido. Jednym zgrabnym ruchem spowodował, że młodawampirzyca ponownie leżała na schodach. Po kilku minutach Rima straciła przytomność.
- Wreszcie spokojnie czyż nie Kaname ?
Młody Kuran tego nie skomentował tylko zaatakował Rido. Oboje walczyli zaciekle. Po godzinie oboje byli już zmęczeni. Mieli po kilka ran lecz szybko się one zagoiły. Po kolejnych minutach obudziła sie Rima. Po cichu podeszła do ciała Shiki'ego i przytuliła się do jego pleców przy czym była cała czerwona.
- Shiki ale ty głupi jesteś tak łatwo oddałeś swoje ciało. - Wtuliła się do niego jeszcze mocniej. Po chwili czerwone oko zmienieło się na niebieskie.
- Rima - Powiedział odwracając głowe w strone wampirzycy. - Przepraszam...Rido jest odemnie silniejszy pewnie za chwile znowu to On będzie na Moim miejscu. - Uwolnił sie z objęc Rimy i podszedł do Kaname.
- Mam do Ciebie prośbe. - Powiedział potem zaczął szeptać więc Rima nic nie słyszła. Po chwili odsunął sie od Kaname i jeszcze raz spojrzał na Rimę. Po kilku minutach byłojuż tylko słychać krzyk Shiki'ego.
- Odrazu lepiej - Odezwał się Rido. - Tym razem nie pójdzie tak łatwo. - Powoli zaczął podcodzić do Rimy. Kaname to wykorzystał i szbko coś wbił i zaczął wysysać. Po chwili stracił przytomność.
- Misja jest prawie skończona czy możesz wyjść ?
- Tak mogę. - Gdy tylko Rima odpuściła dom Shiki'ego usłyszła krzyk. Chciała wejść ale domyśliła się że Senri zrobił to żeby ją chronić, więc cierpliwie czekała na zawnątrz. Po kilku minutach krzyk ustał i po chwili wyszedł Kaname.
- Zabierz Senri'ego do siebie. Lepiej by było gdyby nie był sam. - Powiedział Kaname i poszedł.
Rima weszła do domu. Niedaleko kanapy leżał Shiki więc go podonisła i wyszła z domu wampira (W sumie nie wiem jak ona to zrobiła xD). Po 10 minutach marszu doszła z Shiki'm na plecach doszła do swojego domu. Odrazu zaniosła go do swojego pokoju. Wampirzyca zeszła na dół sporzyć jakiś posiłek. Po kilku godzinach Rima zrobiła się zmęczona. Poszła się przebrać o "wczołgała" się do łózka. Następnego dnia około godziny 9 pbudziła się Rima. Chciała wstać lecz poczuła rękę na swoim brzuchu. Spokrzała w bok i zobaczyła że Shiki się do niej przytulił. Delikatnie wzięła jego rękę i podniesła sie z wyrka i zeszła na dól do kuchni. Po 30 minutach śniadanie było gotowe. Wampirzyca poszła obudzić Senri'ego. Gdy weszła do swojego pokoju zobaczła, że wampir nie śpi.
- Shiki śniadanie jest gotowe - Powiedziała podchodząc do łożka. Shiki nic nie odpowiedział - Ej, słuchasz mnie w ogóle ?
- Tak zaraz zejde - Odpowiedział.
- Stało się coś ? - Spytała próbując ukyć to, że się o Niego martwi.
- Nic specjalnego - Spojrzał na Rimę.
- No dobra czekam na dole. - Po chwili wampirzyca opuściła pokój.
[- Co za idiota przeciesz każy by zauważył o co chodzi].
Senri po chwili był na dole.
- Dość długo się zbierałeś - Powiedziała chłodno Rima.
- Przepraszam...i dziękuje za miłe słówka. - Powiedział i uśmiechnął się pod nosem. Policzki wampirzycy zrobiły się czerowne. Po kilku minutach młody wapir zjadł śniadanie.
- Ehhh...jutro trzeba znowu iść do pracy - Powiedział z nudów Senri. Wieczór nastał bardz szybko. Shiki postanowił zatrzymać się u Rimy dopóki nie wyręmątują mu domu. Młody wampir właśnie wyszeł z łazienki. Chciał porozmawiać z Rimą lecz nie znalazł jej w całym domu. Przypomniał sobie gdzie jeszcze może być. Po minucie znalazł się na dach. Zastał tam Rimę i podszedł do niej powolnym krokiem i dotknął jej ramienia. Rima wystraszyła się.
- Ty nie masz co robić tylko straszyć ?
- Mogę się dosiąść ?
- Jasne
Siedzieli tak kilka minut.
- Rima chciałbym Ci coś powiedzieć.
- O co chodzi Shiki ? - Spytała i spojrzała na niego.
No i kończe :D Nie ma to jak ferie...postaram się notki dodować jak najczęściej :P No to ja zmykam i życzę tym co mają ferie udanych ferii ;)
1/16/2012
1/04/2012
Rozdział 13
Rozdział 13 - Wiadomość.
* 2 tygodnie później *
- Na pewno chcesz już jechać ? - Spytała Rima.
- Tak, rodzice na mnie czekają - Powiedziała przytulając przyjaciółke. - Fajnie wyszliście na tych zdjęciach - Uśmiechneła się.
- Jakich zdjęciach ? -Spytała zdziwona.
- Na tych - Pokozała jej magazyn w którym były zdjęcia jej i Shiki'ego.
- Aaa...kore* ? - O ile się nie myle to wyszło we wtorek jakiś tydzień temu.
- Zostawie Ci to bo i tak już tego nie kupisz, a tak będziesz miała na co popatrzeć - Powiedziała Ruka kładąc magazyn na stoliku. - To ja już jade- Wzięła torby i pouściła dom. Po chwili zaczął dzwonić telefon Rimy.
- Halo ?
- Witaj Rima - Odezwała się meadżerka w telefonie. - Dzisiaj sejsa o 20.
- Dobrze będe o 20 - Powiedziała i rozłączyła się. Odrazy napisała SMS'a do Shiki'ego "Sesja o 20" a ten tylko odpisał "Ok". Rima była troche zmęczona więc postanowiła się położyć. Była godzina 18:50 Shiki wyszedł po Rimę. Gdy doszedł do domy wampirzycy zapukał kilka razy lecz nikt nie otworzył mu drzwi. Po chwili sam wszedł do domu i odrazu udał się do pokoju Rimy. Gdy tylko wszedł zobaczył ją śpiącą. Podszedł ostrożnie do jej łóżka i lekko szturchnął wampirzycą.
- Rima wstawaj jest po 19. - Powiedział cicho. Rima powoli otworzyła oczy i ujrzała Shiki'ego.
- Co ty tu robisz ? - Spytała na pół przytomno.
- Przyszedłem po Ciebie ale ty nie otworzyłaś drzwi więc sam wszedłem. Wstawaj bo się spóźnimy. - Rima po chwili podniosła się z łóżka i odrazu poszła do łazienki. Po kilkunastu minutach była gotowa do wyjścia. Oboje wyszli z jej domuo 19:31. Szli do biua około 20 minut. Gdy weszli do gabinetu menadżerki ona uśmiechnęła się na ich widok.
- Dawno się nie widzieliśmy. Rima słyszałam że byłaś cieżko chora, wszystko dobrze ?
- Tak jest już wszystko ok - Odpowiedziała wampirzyca. - To co będziemy robić ?
- Wynajeliśmy sale. Będziecie na balu. - Powiedziała menadżerka.
[- To jest tylko praca] - Ile mamy czasu na przebranie się ? - Spytała po chwili Rima.
- Godzine. - Odpowiedziała. Oboje poszli do swoich garderób. Po niecałej godzinie byłi już przebrani. Shiki był ubrany w ciemny garnitur, biała koszula podspodem i zapięta muszka pod szyją zaś Rima była ubrana w ciemno czerwoną suknie i włosy zapięte w styl "lalki". Wszyscy pojechali na sale balową, gdzie była już cała ekipa oraz inni goście uczestniczący w balu. Po chwili rozbrzmiała muzyka.
Wszyscy zaczeli tańczyć. Rima i Shiki zaczeli od powolnych ruchach.
- Zacznijcie tańczyć porządnie - Powiedziała Manadżerka. Po jakimś czasie Rima i Shiki nie uważali na Aparat menadżerke i ludzi wokół. Zaczeli się kręcić po prawie całej sali.
- Tak o to własnie chodzi - Powiedziała zachwycona menadżerka. - Senri teraz przyciągnij do siebie Rimę. - Rimie po usłyszeniu tych słów serce gwałtownie przyśpieszyło. Młody wampir zrobił to co chiała menadżerka i przyciągną do siebie Rimę.
- Shiki pocałuj ją - Powiedziała dalej zachwycona menadżerka. Wampirzyca była w takim szoku że nie potrafiła wypowiedzieć ani jednego słowa po chwili czuła tylko słodki smak ust Senri'ego. Teraz było tylko słuchać flesz aparatu. Była godzina 22:48 wszyscy wrócili spowrotem. Rima szybko udała się do garderoby szybko się przebrała. Teraz siedziała przed lustrem poprawiając włosy po chwili dotkenła swoich ust.
- Kocham go. - Powiedziała do siebie i usłyszła pukanie do drzwi. Gwałtownie odwróciła się do drzwi.
- Rima, idziesz ? - Usłyszła głos Shiki'ego.
[- Chyba mnie nie słyszał.] - Tak już idę. - Po chwili wyszła z garderoby i po kilku minutach wyszli z biura. Po 5 minutach Shiki skręcił w lewo.
- Shiki gdzie idziesz ? - Spytała Rima.
- Do Kaname. - Odpowiedział i poszedł dalej. Był przy hotelu po około 30 minutach. Wszedł do pomieszczenia i podszedł do pani która była za ladą.
- W czym mogę pomóc - Zwróciła się do Shiki'ego.
- W którym pokoju mieszka Kaname Kuran.
- Jest pan kimś z rodziny ?
- Tak jestem jego kuzynem.
- Trzecie piętro pokój 128.
- Dziękuje - Powiedział i poszedł pod wskazany adres. Po kilku minutach doszedł do pokoju 128. Zapukał kilka razy. Nawet nie mineła minuta a drzwi były otwarte.
- Senri ? - Spytał zaskoczony Kaname.
- Czy masz jeszcze tą karte odemnie do Rimy ?
- Tak mam, wejdź - Po chwili oboje siedzieli na kanapie.
- Czy możesz mi dać tą kartke ? - Spytał - Chce tam coś dopisać.
- Pewnie - Podszedł do szuflady i wyciągną kartke. Senri po wzięciu długopisu zaczął coś dopisywać. - Czy możesz dać Rimę te kartke zanim pójdzie do pracy ?
- Ok.
- Jutro idzie na 11. - Powiedział i po chwili opuścił jego pokój. Następenego dnia około godziny 9 Kaname poszedł do Rimy. Po około 40 minutach był na miescu. Zapukał kilka razy i po chwili dzrwi były otwaete.
- Kaname-Sama - Powiedziała zaskoczona jego wizytą, - Co Ty tutaj robisz ? Proszę wejdź.
- Nie dziękuje jestem tu tylko po to żeby Ci coś przekazać od Senri'ego - Po chwili podał jej kartke. - To ja już idę - Powiedział i poszedł. Rima zamkneła drzwi i poszła usiąść na kanape. Po przeczytaniu była w wilekim szoku. Szybko wybiegła z domu i słowa które były na kartce tkwiły jej w pamięci.
"Rimo gdy czytasz te słowa to pewnie Rido przejął moje ciało. Rozpoznasz Rido po lewym czerwonym oku.Chce Ci jeszcze powiedzieć, że Cię Kocham tak Kocham Cię od zawsze Cię Kochałem. Ten pocałunek na balu nie był sztuczny. Moje serce po słowach menadżerki było szczęśliwe zawsze będę miał Cię w sercu. Senri Shiki."
Rima właśnie dotarła do domu młodego wampira.
- Shiki - Powiedziała do siebie i ruszyła do jego domu.
CDN.
kore - oznacza z japońskiego "to"
Pisałam to 2 dni w szkole xD Nie wiem kiedy pojawi się kolejna notka ;D Życzę Rime wszystkiego najlepszego na urodzinki które ma jutro ;D
* 2 tygodnie później *
- Na pewno chcesz już jechać ? - Spytała Rima.
- Tak, rodzice na mnie czekają - Powiedziała przytulając przyjaciółke. - Fajnie wyszliście na tych zdjęciach - Uśmiechneła się.
- Jakich zdjęciach ? -Spytała zdziwona.
- Na tych - Pokozała jej magazyn w którym były zdjęcia jej i Shiki'ego.
- Aaa...kore* ? - O ile się nie myle to wyszło we wtorek jakiś tydzień temu.
- Zostawie Ci to bo i tak już tego nie kupisz, a tak będziesz miała na co popatrzeć - Powiedziała Ruka kładąc magazyn na stoliku. - To ja już jade- Wzięła torby i pouściła dom. Po chwili zaczął dzwonić telefon Rimy.
- Halo ?
- Witaj Rima - Odezwała się meadżerka w telefonie. - Dzisiaj sejsa o 20.
- Dobrze będe o 20 - Powiedziała i rozłączyła się. Odrazy napisała SMS'a do Shiki'ego "Sesja o 20" a ten tylko odpisał "Ok". Rima była troche zmęczona więc postanowiła się położyć. Była godzina 18:50 Shiki wyszedł po Rimę. Gdy doszedł do domy wampirzycy zapukał kilka razy lecz nikt nie otworzył mu drzwi. Po chwili sam wszedł do domu i odrazu udał się do pokoju Rimy. Gdy tylko wszedł zobaczył ją śpiącą. Podszedł ostrożnie do jej łóżka i lekko szturchnął wampirzycą.
- Rima wstawaj jest po 19. - Powiedział cicho. Rima powoli otworzyła oczy i ujrzała Shiki'ego.
- Co ty tu robisz ? - Spytała na pół przytomno.
- Przyszedłem po Ciebie ale ty nie otworzyłaś drzwi więc sam wszedłem. Wstawaj bo się spóźnimy. - Rima po chwili podniosła się z łóżka i odrazu poszła do łazienki. Po kilkunastu minutach była gotowa do wyjścia. Oboje wyszli z jej domuo 19:31. Szli do biua około 20 minut. Gdy weszli do gabinetu menadżerki ona uśmiechnęła się na ich widok.
- Dawno się nie widzieliśmy. Rima słyszałam że byłaś cieżko chora, wszystko dobrze ?
- Tak jest już wszystko ok - Odpowiedziała wampirzyca. - To co będziemy robić ?
- Wynajeliśmy sale. Będziecie na balu. - Powiedziała menadżerka.
[- To jest tylko praca] - Ile mamy czasu na przebranie się ? - Spytała po chwili Rima.
- Godzine. - Odpowiedziała. Oboje poszli do swoich garderób. Po niecałej godzinie byłi już przebrani. Shiki był ubrany w ciemny garnitur, biała koszula podspodem i zapięta muszka pod szyją zaś Rima była ubrana w ciemno czerwoną suknie i włosy zapięte w styl "lalki". Wszyscy pojechali na sale balową, gdzie była już cała ekipa oraz inni goście uczestniczący w balu. Po chwili rozbrzmiała muzyka.
- Zacznijcie tańczyć porządnie - Powiedziała Manadżerka. Po jakimś czasie Rima i Shiki nie uważali na Aparat menadżerke i ludzi wokół. Zaczeli się kręcić po prawie całej sali.
- Tak o to własnie chodzi - Powiedziała zachwycona menadżerka. - Senri teraz przyciągnij do siebie Rimę. - Rimie po usłyszeniu tych słów serce gwałtownie przyśpieszyło. Młody wampir zrobił to co chiała menadżerka i przyciągną do siebie Rimę.
- Shiki pocałuj ją - Powiedziała dalej zachwycona menadżerka. Wampirzyca była w takim szoku że nie potrafiła wypowiedzieć ani jednego słowa po chwili czuła tylko słodki smak ust Senri'ego. Teraz było tylko słuchać flesz aparatu. Była godzina 22:48 wszyscy wrócili spowrotem. Rima szybko udała się do garderoby szybko się przebrała. Teraz siedziała przed lustrem poprawiając włosy po chwili dotkenła swoich ust.
- Kocham go. - Powiedziała do siebie i usłyszła pukanie do drzwi. Gwałtownie odwróciła się do drzwi.
- Rima, idziesz ? - Usłyszła głos Shiki'ego.
[- Chyba mnie nie słyszał.] - Tak już idę. - Po chwili wyszła z garderoby i po kilku minutach wyszli z biura. Po 5 minutach Shiki skręcił w lewo.
- Shiki gdzie idziesz ? - Spytała Rima.
- Do Kaname. - Odpowiedział i poszedł dalej. Był przy hotelu po około 30 minutach. Wszedł do pomieszczenia i podszedł do pani która była za ladą.
- W czym mogę pomóc - Zwróciła się do Shiki'ego.
- W którym pokoju mieszka Kaname Kuran.
- Jest pan kimś z rodziny ?
- Tak jestem jego kuzynem.
- Trzecie piętro pokój 128.
- Dziękuje - Powiedział i poszedł pod wskazany adres. Po kilku minutach doszedł do pokoju 128. Zapukał kilka razy. Nawet nie mineła minuta a drzwi były otwarte.
- Senri ? - Spytał zaskoczony Kaname.
- Czy masz jeszcze tą karte odemnie do Rimy ?
- Tak mam, wejdź - Po chwili oboje siedzieli na kanapie.
- Czy możesz mi dać tą kartke ? - Spytał - Chce tam coś dopisać.
- Pewnie - Podszedł do szuflady i wyciągną kartke. Senri po wzięciu długopisu zaczął coś dopisywać. - Czy możesz dać Rimę te kartke zanim pójdzie do pracy ?
- Ok.
- Jutro idzie na 11. - Powiedział i po chwili opuścił jego pokój. Następenego dnia około godziny 9 Kaname poszedł do Rimy. Po około 40 minutach był na miescu. Zapukał kilka razy i po chwili dzrwi były otwaete.
- Kaname-Sama - Powiedziała zaskoczona jego wizytą, - Co Ty tutaj robisz ? Proszę wejdź.
- Nie dziękuje jestem tu tylko po to żeby Ci coś przekazać od Senri'ego - Po chwili podał jej kartke. - To ja już idę - Powiedział i poszedł. Rima zamkneła drzwi i poszła usiąść na kanape. Po przeczytaniu była w wilekim szoku. Szybko wybiegła z domu i słowa które były na kartce tkwiły jej w pamięci.
"Rimo gdy czytasz te słowa to pewnie Rido przejął moje ciało. Rozpoznasz Rido po lewym czerwonym oku.Chce Ci jeszcze powiedzieć, że Cię Kocham tak Kocham Cię od zawsze Cię Kochałem. Ten pocałunek na balu nie był sztuczny. Moje serce po słowach menadżerki było szczęśliwe zawsze będę miał Cię w sercu. Senri Shiki."
Rima właśnie dotarła do domu młodego wampira.
- Shiki - Powiedziała do siebie i ruszyła do jego domu.
CDN.
kore - oznacza z japońskiego "to"
Pisałam to 2 dni w szkole xD Nie wiem kiedy pojawi się kolejna notka ;D Życzę Rime wszystkiego najlepszego na urodzinki które ma jutro ;D
1/01/2012
Rozdział 12
Rozdział 12 - Operacja.
Senri i Ruka udali się do pokoku w którym leży Rima. Musieli ją przenieść w inne miejsce. Postanowlili iść do pokoju gościnnego.
- Shiki nie byłoby lepiej jakby zajął się tym jakiś profesjonalista ? - Spytała Ruka.
- Dobra zadzwoń do najlepszego lekarza jaki chodzi po ziemi.
- Ok - Ruka poszła na dół szukać najlepszego lekarza. Tym czasem Shiki siedział w pokoju gościnnym przy Rimie. Po 30 minutch przyszła Ruka z wiadomością, że lekarz pojawi się jutro w południe. Shiki tylko na to machnął głową, a Ruka opuściła pokój. Wiśnowowłosy trzymał wampirzyce ze ręke. Po 2 godzinach Rima powoli otworzyła oczy. Poczuła że jej nogi są cieższe. Podniosła głowe i zobaczyła że śpi na nich Shiki. Lekko uśmiechneła się do siebie i spowrotem się położyła, ponieważ poczuła że szybko traci siły. Po 10 minutach zasneła. Wieczorem Senri obudził się i zobaczył że Rima już nie jest taka blada. Gdy chciał wstać poczuł, że Rima mocniej ściska jego ręke. Ten usiadł z powrotem i siedział przy niej całą noc. Następnego dnia Ruka z niecierpliowścią czekała na lekarza. Kaname praktycznie się nie odzywał. Dochodziła godzina 14 lekarz dalej nieprzychodził. Ruka postanowiła iść dobaczyć jak się czuje Rima. Weszła do pokoju gościnnego i zobaczyła że Shiki przy niej siedział.
- Jest już ?
- Jeszcze go nie ma - Akurat zadzwonił dzwonek do drzwi. Ruka szybko poszła odworzyć drzwi. Zastała za nimi mężczyzne 30-40-sto letniego i odrazy go wpuściła. Meżczyzna zdjął płacz i udał się w strone salonu.
- Nazywam się Nobuhiro Noriaki. - Odezwał się meżczyzna.
- Ja nazywam się Souen Ruka. Proszę za mną. - Powiedziała zaprowadziła lekarza do pokoju gościnnego. Gdy otworzyli drzwi młody wampir spojrzał na lekarza. Po chwili wszystko mu wyjaśnił.
- Nie będzie łatwo ale zrobie co w mojej mocy. Teraz poproszę was o wyjście...tylko proszę nie mówić że chcecie pomóc. - Dodał gdy zobaczył jak Shiki chciał coś powiedzieć. Ruka i Senri opuścili pokój i poszli na dól gdzie był Kaname. Po kilkunastu godzinach lekarz zszedł na dół. Ruka odrazu do niego podeszła.
- I jak panie doktorze ?
- Udało się..to było to. - Powiedział i pokazał im w foli małą kostke. - Ciężko było wyciągnąć coś tak małego z okolicy serca. Teraz musi odpoczywać.
Ruka poszła do pokoju gościnnego gdzie leżała Rima, a Shiki wypełniał formalności finansowe z lekarzem. Po 10 minutach lekarz wyszedł. Shiki wziął kartke i długopis i zaczął coś pisać.
- Kaname daj to Rimie gdy Rido przejmnie moje ciało. - Powiedział podając mu kartke.
- Dobrze.
Po godzinie Rima otworzyła oczy.
- Jak się czujesz ? - Spytała Ruka.
- Znacznie lepiej - Powiedziała. - Co ja tu robie ? - Spytała.
- Shiki cię tu zaniósł. Miałaś operacje aby usunąć Ci to co Cię zabijało.
- Gdzie on jest ?
- Na dole.
- Pomóż mi wstać - Powiedziała podnosząc się z łóżka. Ruka pomogła Rimie zejść na dół gdy tylko obydwie zeszły na dół Rima uwolniła się od Ruki i poszła w stronę Shikiego. Gdy tylko Shiki słyszał że ktoś idzie odwrócił się i zobaczył Rimę ledwo stojącą odrazu się podniósł i objął ją tak by nie spadła.
- Co ty wyprawisz, miałaś odpoczywać... - Powiedział.
- Chciałam Ci podziękować - Powiedziała i przytuliła się do niego. - Dziękuje.
- Zaniosę Cię do pokoju. - Wziął ją na ręce i zaniósł ją do jej pokoju.
Dziś już kończe....o rany jutro do sql...powinien być jeszcze poniedziałek wolny by wszyscy wyleczyli kaca ;D xD
Senri i Ruka udali się do pokoku w którym leży Rima. Musieli ją przenieść w inne miejsce. Postanowlili iść do pokoju gościnnego.
- Shiki nie byłoby lepiej jakby zajął się tym jakiś profesjonalista ? - Spytała Ruka.
- Dobra zadzwoń do najlepszego lekarza jaki chodzi po ziemi.
- Ok - Ruka poszła na dół szukać najlepszego lekarza. Tym czasem Shiki siedział w pokoju gościnnym przy Rimie. Po 30 minutch przyszła Ruka z wiadomością, że lekarz pojawi się jutro w południe. Shiki tylko na to machnął głową, a Ruka opuściła pokój. Wiśnowowłosy trzymał wampirzyce ze ręke. Po 2 godzinach Rima powoli otworzyła oczy. Poczuła że jej nogi są cieższe. Podniosła głowe i zobaczyła że śpi na nich Shiki. Lekko uśmiechneła się do siebie i spowrotem się położyła, ponieważ poczuła że szybko traci siły. Po 10 minutach zasneła. Wieczorem Senri obudził się i zobaczył że Rima już nie jest taka blada. Gdy chciał wstać poczuł, że Rima mocniej ściska jego ręke. Ten usiadł z powrotem i siedział przy niej całą noc. Następnego dnia Ruka z niecierpliowścią czekała na lekarza. Kaname praktycznie się nie odzywał. Dochodziła godzina 14 lekarz dalej nieprzychodził. Ruka postanowiła iść dobaczyć jak się czuje Rima. Weszła do pokoju gościnnego i zobaczyła że Shiki przy niej siedział.
- Jest już ?
- Jeszcze go nie ma - Akurat zadzwonił dzwonek do drzwi. Ruka szybko poszła odworzyć drzwi. Zastała za nimi mężczyzne 30-40-sto letniego i odrazy go wpuściła. Meżczyzna zdjął płacz i udał się w strone salonu.
- Nazywam się Nobuhiro Noriaki. - Odezwał się meżczyzna.
- Ja nazywam się Souen Ruka. Proszę za mną. - Powiedziała zaprowadziła lekarza do pokoju gościnnego. Gdy otworzyli drzwi młody wampir spojrzał na lekarza. Po chwili wszystko mu wyjaśnił.
- Nie będzie łatwo ale zrobie co w mojej mocy. Teraz poproszę was o wyjście...tylko proszę nie mówić że chcecie pomóc. - Dodał gdy zobaczył jak Shiki chciał coś powiedzieć. Ruka i Senri opuścili pokój i poszli na dól gdzie był Kaname. Po kilkunastu godzinach lekarz zszedł na dół. Ruka odrazu do niego podeszła.
- I jak panie doktorze ?
- Udało się..to było to. - Powiedział i pokazał im w foli małą kostke. - Ciężko było wyciągnąć coś tak małego z okolicy serca. Teraz musi odpoczywać.
Ruka poszła do pokoju gościnnego gdzie leżała Rima, a Shiki wypełniał formalności finansowe z lekarzem. Po 10 minutach lekarz wyszedł. Shiki wziął kartke i długopis i zaczął coś pisać.
- Kaname daj to Rimie gdy Rido przejmnie moje ciało. - Powiedział podając mu kartke.
- Dobrze.
Po godzinie Rima otworzyła oczy.
- Jak się czujesz ? - Spytała Ruka.
- Znacznie lepiej - Powiedziała. - Co ja tu robie ? - Spytała.
- Shiki cię tu zaniósł. Miałaś operacje aby usunąć Ci to co Cię zabijało.
- Gdzie on jest ?
- Na dole.
- Pomóż mi wstać - Powiedziała podnosząc się z łóżka. Ruka pomogła Rimie zejść na dół gdy tylko obydwie zeszły na dół Rima uwolniła się od Ruki i poszła w stronę Shikiego. Gdy tylko Shiki słyszał że ktoś idzie odwrócił się i zobaczył Rimę ledwo stojącą odrazu się podniósł i objął ją tak by nie spadła.
- Co ty wyprawisz, miałaś odpoczywać... - Powiedział.
- Chciałam Ci podziękować - Powiedziała i przytuliła się do niego. - Dziękuje.
- Zaniosę Cię do pokoju. - Wziął ją na ręce i zaniósł ją do jej pokoju.
Dziś już kończe....o rany jutro do sql...powinien być jeszcze poniedziałek wolny by wszyscy wyleczyli kaca ;D xD
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)