* 2 tygodnie później *
- Na pewno chcesz już jechać ? - Spytała Rima.
- Tak, rodzice na mnie czekają - Powiedziała przytulając przyjaciółke. - Fajnie wyszliście na tych zdjęciach - Uśmiechneła się.
- Jakich zdjęciach ? -Spytała zdziwona.
- Na tych - Pokozała jej magazyn w którym były zdjęcia jej i Shiki'ego.
- Aaa...kore* ? - O ile się nie myle to wyszło we wtorek jakiś tydzień temu.
- Zostawie Ci to bo i tak już tego nie kupisz, a tak będziesz miała na co popatrzeć - Powiedziała Ruka kładąc magazyn na stoliku. - To ja już jade- Wzięła torby i pouściła dom. Po chwili zaczął dzwonić telefon Rimy.
- Halo ?
- Witaj Rima - Odezwała się meadżerka w telefonie. - Dzisiaj sejsa o 20.
- Dobrze będe o 20 - Powiedziała i rozłączyła się. Odrazy napisała SMS'a do Shiki'ego "Sesja o 20" a ten tylko odpisał "Ok". Rima była troche zmęczona więc postanowiła się położyć. Była godzina 18:50 Shiki wyszedł po Rimę. Gdy doszedł do domy wampirzycy zapukał kilka razy lecz nikt nie otworzył mu drzwi. Po chwili sam wszedł do domu i odrazu udał się do pokoju Rimy. Gdy tylko wszedł zobaczył ją śpiącą. Podszedł ostrożnie do jej łóżka i lekko szturchnął wampirzycą.
- Rima wstawaj jest po 19. - Powiedział cicho. Rima powoli otworzyła oczy i ujrzała Shiki'ego.
- Co ty tu robisz ? - Spytała na pół przytomno.
- Przyszedłem po Ciebie ale ty nie otworzyłaś drzwi więc sam wszedłem. Wstawaj bo się spóźnimy. - Rima po chwili podniosła się z łóżka i odrazu poszła do łazienki. Po kilkunastu minutach była gotowa do wyjścia. Oboje wyszli z jej domuo 19:31. Szli do biua około 20 minut. Gdy weszli do gabinetu menadżerki ona uśmiechnęła się na ich widok.
- Dawno się nie widzieliśmy. Rima słyszałam że byłaś cieżko chora, wszystko dobrze ?
- Tak jest już wszystko ok - Odpowiedziała wampirzyca. - To co będziemy robić ?
- Wynajeliśmy sale. Będziecie na balu. - Powiedziała menadżerka.
[- To jest tylko praca] - Ile mamy czasu na przebranie się ? - Spytała po chwili Rima.
- Godzine. - Odpowiedziała. Oboje poszli do swoich garderób. Po niecałej godzinie byłi już przebrani. Shiki był ubrany w ciemny garnitur, biała koszula podspodem i zapięta muszka pod szyją zaś Rima była ubrana w ciemno czerwoną suknie i włosy zapięte w styl "lalki". Wszyscy pojechali na sale balową, gdzie była już cała ekipa oraz inni goście uczestniczący w balu. Po chwili rozbrzmiała muzyka.
- Zacznijcie tańczyć porządnie - Powiedziała Manadżerka. Po jakimś czasie Rima i Shiki nie uważali na Aparat menadżerke i ludzi wokół. Zaczeli się kręcić po prawie całej sali.
- Tak o to własnie chodzi - Powiedziała zachwycona menadżerka. - Senri teraz przyciągnij do siebie Rimę. - Rimie po usłyszeniu tych słów serce gwałtownie przyśpieszyło. Młody wampir zrobił to co chiała menadżerka i przyciągną do siebie Rimę.
- Shiki pocałuj ją - Powiedziała dalej zachwycona menadżerka. Wampirzyca była w takim szoku że nie potrafiła wypowiedzieć ani jednego słowa po chwili czuła tylko słodki smak ust Senri'ego. Teraz było tylko słuchać flesz aparatu. Była godzina 22:48 wszyscy wrócili spowrotem. Rima szybko udała się do garderoby szybko się przebrała. Teraz siedziała przed lustrem poprawiając włosy po chwili dotkenła swoich ust.
- Kocham go. - Powiedziała do siebie i usłyszła pukanie do drzwi. Gwałtownie odwróciła się do drzwi.
- Rima, idziesz ? - Usłyszła głos Shiki'ego.
[- Chyba mnie nie słyszał.] - Tak już idę. - Po chwili wyszła z garderoby i po kilku minutach wyszli z biura. Po 5 minutach Shiki skręcił w lewo.
- Shiki gdzie idziesz ? - Spytała Rima.
- Do Kaname. - Odpowiedział i poszedł dalej. Był przy hotelu po około 30 minutach. Wszedł do pomieszczenia i podszedł do pani która była za ladą.
- W czym mogę pomóc - Zwróciła się do Shiki'ego.
- W którym pokoju mieszka Kaname Kuran.
- Jest pan kimś z rodziny ?
- Tak jestem jego kuzynem.
- Trzecie piętro pokój 128.
- Dziękuje - Powiedział i poszedł pod wskazany adres. Po kilku minutach doszedł do pokoju 128. Zapukał kilka razy. Nawet nie mineła minuta a drzwi były otwarte.
- Senri ? - Spytał zaskoczony Kaname.
- Czy masz jeszcze tą karte odemnie do Rimy ?
- Tak mam, wejdź - Po chwili oboje siedzieli na kanapie.
- Czy możesz mi dać tą kartke ? - Spytał - Chce tam coś dopisać.
- Pewnie - Podszedł do szuflady i wyciągną kartke. Senri po wzięciu długopisu zaczął coś dopisywać. - Czy możesz dać Rimę te kartke zanim pójdzie do pracy ?
- Ok.
- Jutro idzie na 11. - Powiedział i po chwili opuścił jego pokój. Następenego dnia około godziny 9 Kaname poszedł do Rimy. Po około 40 minutach był na miescu. Zapukał kilka razy i po chwili dzrwi były otwaete.
- Kaname-Sama - Powiedziała zaskoczona jego wizytą, - Co Ty tutaj robisz ? Proszę wejdź.
- Nie dziękuje jestem tu tylko po to żeby Ci coś przekazać od Senri'ego - Po chwili podał jej kartke. - To ja już idę - Powiedział i poszedł. Rima zamkneła drzwi i poszła usiąść na kanape. Po przeczytaniu była w wilekim szoku. Szybko wybiegła z domu i słowa które były na kartce tkwiły jej w pamięci.
"Rimo gdy czytasz te słowa to pewnie Rido przejął moje ciało. Rozpoznasz Rido po lewym czerwonym oku.Chce Ci jeszcze powiedzieć, że Cię Kocham tak Kocham Cię od zawsze Cię Kochałem. Ten pocałunek na balu nie był sztuczny. Moje serce po słowach menadżerki było szczęśliwe zawsze będę miał Cię w sercu. Senri Shiki."
Rima właśnie dotarła do domu młodego wampira.
- Shiki - Powiedziała do siebie i ruszyła do jego domu.
CDN.
kore - oznacza z japońskiego "to"
Pisałam to 2 dni w szkole xD Nie wiem kiedy pojawi się kolejna notka ;D Życzę Rime wszystkiego najlepszego na urodzinki które ma jutro ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz