3/23/2012

Rozdział 24

Rozdział 24 - Szokujące wyznanie i pytanie o wyjazd.


Kaname poszedł do góry i wszedł do pokoju wampirzycy.
- Kim jesteś ? - Spytał Senri gdy tylko zobaczył czystokriwstego. Wampir wstał i podszedł do Kurana.
- Kuran Kaname - Przedstawił się brązowowłosy. Senri nic nie powiedział tylko przyglądał się. Rima stała w drzwiach przyglądając się całej scienie. PO chwili
Senri ominął Kaname i podszedł do wampirzycy. Długo przyglądał się pomarańczowowłosej. Rima nie odzywała się w nadzieji, że Shiki sobie coś przypomni. Stali
tak jeszcze kilka minut.
- A ty jak się nazywasz ? - Spytał po chwili wiśniowowłosy.
- Rima Touya - Przedstawiła się wampirzyca. Senri nie zaeragował. Po chwili zadzwonił telefon Rimy.
- Słucham ? - Spytała po naciśnięciu zielonej słuchawki.
- Witaj Rima - Odezwała się Ruka w telefonie. - Właśnie stoję pod twoimi drzwami, otworzysz ?
- Jasne, już schodzę. - Powiedziała wychodząc z pokoju. - Po minucie Ruka stała już w salonie. W tym samym momencie zeszedł Kaname.
- Nic do niego nie przemawia... może po jakimś czsie odzyska pamięć.
- Co się stało ? - Spytała Ruka po chwili.
- Shiki stacił pamięć. Nikogo ani niczego nie pamięta - Odpowiedziała Rima zgodnie z prawdą [- Czyli pewnie nie pamięta swojego wyznania do mnie] - Rima nagle
posmutniała.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka z troską w głosie.
- Nie, nic się nie stało - Powiedziała posyłając Ruce sztuczny uśmiech.
- Pozwól, że spytam, co Shiki tu robi ?
- Jego dom został zniszczony więc zamieszkał u mnie - Zataediła pół prawdy wampirzyca. Po kilku minutach na dół zeszdł Senri. Podszedł do Ruki i przedstawił się. Ruka była zdziwiona zachowaniem swojego
byłego chłopaka.
- Ruka Souen - Przedstawiła się dalej będąc w szoku. Senri podeszdł do Kaname.
- Ty jesteś moim kuzynem, parwda ? - Spytał nagle młody wampir.
- Zagdza się, widzę, że zaczynasz coś kojarzyć - Powiedział spokojnie czystokriwsty - Pamiętasz kto tu był jakiś czas temu ?
- Nie pamiętam, wiem, że obudziłem się w łóżku. Pamiętam tylko Ciebie - Powiedział wskazując na Kuran'a.
- Rozumiem - Powiedział i opuścił dom wampirzycy. Senri położył się na kanapie w salonie i po chwili zasnął.
- Dobrze, że zasnął może przez sen sobie coś przypomni. - Powiedziała Rima do Ruki. Obie udały się do kuchni. Po chwili Rima podała koleżance szklankę z czerwonym trunkiem. Po minucie szklanki były
puste.
- Na... - Nie dokończyła ponieważ zadzwonił telefon pomarańczowowłosej. - Słucham ?
- Witaj Rima wybacz, że tak strasznie późo do Ciebie dzwonie. Co do kolejnego odcinka...
- Nie damy rady przyjść - Przerwała Rima menadżerce - Mamy małe kłopoty rodzinne i nie mamy jak przyjść
- Dobrzę, rozumiem. Jak coś zadzwoń jak będziecie mogli.
- Dobrze, zadzwonię - Powiedziała i rozłączyła się.
- Czy wasza menadżerka wie, że wy jesteście wampirami ? - Spytała nagle Ruka.
- Nie wie i po co było jej by to wiedzieć.
- A właśnie, jutro przenoszę się do Akademii Cross i mam do Ciebie i Shiki'ego pytanie. Czy wybierzecie się tam ze mną ? - Spytała nagle Ruka.
- Na czym to polega.
- Dyrektor szkoły chce stworzyć klasy dzienne i nocne. Ma nadzieję, że my wamiry dogadami się z normalnymi ludźmi.
- Pomyślę nad tym, ale najpierw trzeba jakoś Shiki'emu odzyskać pamięć - Powiedziała wampirzyca gdy nagle do kuchni wszedł wiśniowowłosy.
- Shiki... - Wymamrotała pod nosem Rima. Wampir podszedł do Rimy i przytulił się do niej. Obydwie były w szoku.
- Shiki co Ty wyprawiasz ? - Spytała Rima odpuchając wampira.
- Nie widać przytulam się do siebie - Powiedział spokojnie.
- Już powoli ranek więc ja idę spać - Odezwała się Ruka i poszła do pokoju gościnnego. Rima też już chciała iść lecz zatrzymał ją Senri.
- Stało się coś ? - Spytała patrząc na wampira, który wyglądał jakby chciał coś powiedzieć. Rima nie ruszła się tylko czekała na ruch wiśniowowłosego. Senri przbliżył swoją twarz do twarzy Touyi i pocałował
ją delikatnie. Wampirzyca odsunęła się do niego.
- Rima, Kocham Cię - Powiedział Senri po jakimś czasie. Pomarańczowowłosa odwróciłą się i pobiegła do swojeggo pokoju. Po kilku minutach jedną ręką złapał się za głowę a drugą złapał stołu przy czym
zrzucił pustą szklankę. Rima wyczuła krew i nawet nie zaeragowała tylko dalej leżała na łóżku. [- Wolałabym usłyszeć to od "mojego" wampira. W sumie on jest za leniwy by to powiedzieć.] Wampirzca po
chwili myślenia zasnęła. Senri położył się na kanapie, ponieważ poczuł się śpiący. (Czy on kiedyś nie był śpiący ? xDD)
- Gomen* Rima - Powiedział i zasnął. Około godziny 18 obuziła się Ruka. Gdy zeszła na dół zauważyła leżącego na kanapie wampira.
- Shiki co się stało ? Pytam bo wyczułam krew.
- Nic takiego po prostu się skaleczyłem - Powiedział Senri z irytacją w głosie. Po kilku minutach na dół zeszła Rima. Oboje spokrzeli w jej kierunku.
- Czemu się na mnie patrzycie ? - Spytała Rima schodząc ze schodów.
- Tak jakoś wyszło - Powiedział Senri i w tym samym momencie w domu rozległo się pukanie do drzwi. Rima poszła otworzyć drzwi, a za nimi zastała pewnego chłopaka. Odrazu wyczuła, że to wampir.
- Rima Touya ? - Spytał niepewnie chłopak.
- Tak, to ja - Gdy odpowiedziała, chłopak rzucił się jej na szyję. Senri, Ruka i Rima byli zdziwieni zachowaniem chłopaka

Gomen* - Przepraszam.


Trochę was potrzymam ;D Powiem szczerze, że mam wenę... w brudnopisie mam już połowę kolejnego rozdziału ;P Łuhułuhu... xDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz