Rozdział 31 - Nowy Prefekt
Mijały tygodnie, a Rima nie wiedziałą co sie działo z wiśniowowłosym i na dodatek nikt nie chcił jej powiedzieć. Gdy o 15 brama została otwarta znowu dziewczyny próbowały dostać się do wampirów. Jeden chłopak próbował się dorwać do wampirzycy.
- Zostaw ją - Touya usłyszała znajomy głos. Chłopak ze strachem puścił pomarańczowowłosą. Wampirzyca odwróciła głowę i zobaczyła swojego wampira.
- Shiki... - Szepnęła pod nosem Rima.
- Odsunąć się od nich - Powiedział chłodnym głosem Senri. Wszyscy z klasy dziennej odsunęli się jak na rozkaz.
- Shiki dlaczego mi nie powiedziałeś, że przenosisz się do klasy dziennej ? - Spytała podchodząc do niego.
- Nie chciałem Cię martwić - Powiedział spokojnie - Aidou i Takuma pracują nad tym by zmienić mnie spowrotem w wampira - Dalej mówił spokojnie - Idź już - Rima poszła na zajęcia. Gdy weszli do klasy Ruka podeszła do Rimy.
- Przepraszam, że Ci nie powiedziałam o tym, że Senri jest człowiekiem - Powiedziała ze smutkiem w głosie.
- Nic się nie stało, tylko mi trochę przykro - Powiedziała spokojnie.
- Rima, a co to za kartka w twojej kieszeni ? - Wampirzyca wyciągnęła kartke i zaczęła w myślach czytać jej zawartość.
"Rima spotkajmy się dzisiaj o 23 poza terenem szkoły. Niedaleko jest park, spotkajmy się tam. Shiki Senri"
Szybko schowała kartkę do kieszeni i usiadła do swijej łwaki. O godzienie 22:40 wyszła ze swojego pokoju Dotarła tam chwilę przed 23. Uduadłą na ławce i czekała nawiśniwowłosego. PO kilku minutach zjawił się Senri.
- Długo czekasz ? - Spytał siadając obok.
- Niedawno przyszłam. O czym chciałeś porozmawiać ? - Spytaa po chwili i niepewnie.
- Teraz to ja już sam nie wiem co miałem powiedzieć. - Powiedział spokojnie - Mam nadzieje, że się na mnie nie gniewasz z tego powodu.
- Nie nie gniewam się. Tylko tęskniłam za tobą - Powiedziała przytulając się do niego. Senri obją ją i siedzieli tak przez jakiś czas.
- Rima wracaj już, musisz isę wyspać.
- Shiki. zaniesiesz mnie do pokoju ? - Spytała zamykając oczy - Jestem zmęczona.
Senri wziął wampirzyca na ręce i zaniół do nocnego dormitorium. Gdy wszedł wszyscy byli na dole.
- Co się stało Rimie ? - Spytała Ruka z przerażeniem.
- Ona po prostu śpi - Powiedział idąc w stornę schodó. Po chwili wszedł do pokoju wampirzyce i położył ją na łóżku. Siedział przy niej jakiś czas. Po kilkunastu minutach opuścił pokój i zszedł na dół.
- Shiki - Zawołał go Aidou Ten odwórcił się w jego stronę na znak, że go słyszy. - Musisz jeszcze trochę pobyć człowiekiem.
- Przyzwyczaiłem się do tego,więc nie musisz się śpieszyć - Powiedział i opuśiłc dormitorium. Udał się do swojego pokoju i położy się na łóżku i nawet nie zauważył kiedy zasnął. Obudził się wcześnie rano. Postanowił iść do nocnego dormitorium. PO kilkunastu minutach stał przy bramie. NIe minęło kilka chwil a on był już w pomieszczeniu. Poszedł do góry, wszedł do pokoju wampirzycy. Usiadł na łóżku u złapał ją za rękę. Touya chwiciła jego dłoń, a on tylko uśmiechnął się pod nosem. Po kilku minutach do pookju weszła Ruka.
- Senri chodź na chwile - POwiedział opuszczając pokój. Wiśniowowłosy pocałował Rime w czoło i opuścił pokój. Po chwili siędział z Ruką na dole.
- O co chodzi Ruka ? - Spytał po chwili.
- Ja wiem, że Ty ją kochasz... powiedz jej to. Wiem, że Ty juj to powiedzialeś tylko ona pewnie myśli, że nie powiedział to "jej" wampir. - Gdy Shiki usłyszał te słowa to był w szoku - Taka jest prawda, dobrze ją znam i Ty dobrze o tym wiesz. Jak chcesz to idź do niej, a właśnie gdzie towja opska prefekta ?
- Dzisiaj mam wolne, dziś pilują Zero i Yuuki - Powiedział wstając z kanapy. Po chcili znowu był w pokoju wampirzycy. Siedział tam dopuki nie zadzwonił jej telefon. Rima niechętnie otworzyła oczy i zobaczyła Shiki'ego. Wampirzca dalej leżała i nie zważała na dzwoniący telefon. Po chwili telefon ucichł a oni dalej na siebie patrzyli.
- Co Ty tu robisz ? - Spytała po kilku minutach pomarańcozwowłosa wampirzyca.
- Nic takiego - Powiedział wstając z łóżka - To ja już pójdę - Zaczął powoli iśćw stronę drzwi. Rima szybko złapała za rękaw. On odwrócił się w jej stronę.
- STało się coś ? - Spytał. Rima wstała z łóżka i przytuliła się do niego. Jej zachowanie zdziwiło wiśniwowłosego. Po chwili Senri odwzajemnił uścisk.
- Będę się już zbierać... niedługo mam lekcje - Powiedział uwalniając się z uścisku - Wyjdę przez okno, nie chcę robić zmaieszania - Powiedział podchodząc do okna. Po chwili już go nie było w pokoju. Rima z powrotem połżyła sie do łóżka lecz niestety nie potrafiła zasnąć Kiedy Shiki wszedł do klasy wszystkie dzieczyny odwóicły się w jego stronę. On usiadł w ławce i siedział na lekcji. Po kilku godzinach RIma szykowałą się do otwarcia bramy. Około goddziny 15 wampirzyca zeszła na dół.
- Rima - Zawołała ją Ruka i po chwili do niej podeszla - Musimy porozmawiać - Powiedziała szeptem.
- O co chodzi ? - Spytała po chwili.
- Nie "o co" tylko "o kogo" - Powiedziała spokojnie. Równo o godzienie 15 otworzyła sę brama. Gdy przekroczylu próg bramy kilku chłopaków rzuculi się na Rimę . Tak ją chwycili by nie mogła się ruszyć. Jeden z nich wyciągnął broń antywampirzą i wycelował w pomarańczowowłosą.
6/17/2012
6/16/2012
Rozdział 30
Rozdział 30 - Nowy uczeń klasy dziennej
Po chwili Ryuji zapukał do drzwi. Nie czekał nawet minuty a otworzył mu wiśniowowłosy. Takumi wziął zamach i uderzył wampira tak, że mu krew poleciała. Po chwili niektóre wampiry w tym Rima wszyli ze swoich pokoi.
- I co chcesz tym osiągnąć ? - Spytał Senri wycierając krew.
- Tym, że więcej się nie zbliżysz się do Rimy - Powiedział lekko zdenerwowany - A tak poza tym wyznałeś jej kiedyś swoje uczucia ? - Wszyscy tylko czekali na odpowiedź.
- Tak, wyznałem jej swoje uczucia... więcej Ci nie muszę mówić - Powiedział pewny siebie wampir.
- Teraz już nic nie zoribć. Jutro Rima będzie moją żoną - Uśmiechnął się chytrze. Senri podszedł do niego i przysuął go do ściany. Wszyscy wszystko obserwowali. Takumi odsunął od siebie Shiki'ego. Po chwili chciał mu zadać cios lecz pomarańczowowłosa przyjeła go na siebie. Po kilku sekundach wampirzyca leżała na podłodze jak kłoda.
- Rima ! - Krzyknęła Ruka.
- Ruka zabierz ją stąd. - Powiedział podchodząc do okna. - A Ty chodź - Zwrócił się do Takumi'ego. Oboje po chwili na dole. Ruka zaniosła młodą wampirzyce do pokoju. Senri ugryzł się w palec i utworzył się bicz z jego krwi. Po kilku minutach padł ostateczny cios. Następnego dnia Ruka siedziała przy Rimie. Po chwili do pokoju wszedł Hanabusa.
- Co z nią ? - Spytał podchodząc do łóżka.
- A z nim jak ? - Spytała po chwili.
- Pewnie gorzej niż z Rimą... - Powiedział cicho Aidou.
- Z kim gorzej ? - Spytała prawie nieusłyszalnie Rima.
- Rima... - Szepneła Ruka - Gdt Ty wczoraj przyjełaś na siebie cios Ryuji'ego po chwili oboje poszli walczyć. Wyszli na zewnątrz i po kilku minutach został zadany ostateczny cios. Ryuji zginął a Senri został poważnie ranny. Ja dobrze przyglądałam się walce to Takumi miał chyba jakąś trucizne na noży - Rimie po tych słowach pokazały się łzy w oczach.
- Pamiętasz kolor tej trucizny ? - Spytał chanabusa - Postaram się określić co to za trucizna. Jak nie pamiętasz to zabiorę trochę krwi Shiki'ego i ustale co to jest. - Nagle Rima zaczęła krzyczeć.
- Rima - Krzyknęła Ruka - Rima co się dzieje ?
- Nie wiem ... coś z moją krwią... - Ledwo mówiła.
- Aidou idź szybko do Shiki'ego. Sprawdź jego krew. Rima piłaś krew Shiki'ego ? - Spytała po chwili.
- Tak - Odpowiedziała szybko.Blondyn szybko wybiegł z pokoju wampirzyce i udał się do pokoju wiśniowowłosego. Szybko pobrał krwe. Po godzinie Hanabusa zbadał krwe. Był w szoku tym co odkrył. Szybko poszedł do pokoju Rimy.
- Ruka chodź ze mną na chilę - Powiedział kamiennym głosem "Idol". Ruka spojrzał na śpiącą Rimę i po chwili opuściła pokój.
- Co odkryłeś ? - Spytała gdy oddalili się od pokoju.
- Shiki jest.... człowiekiem- Ruka była w szoku na te słowa.
- Idziemy do dyrektora - Powiedziała i po chwili oboje poszli do gabinety dyrektora.
- Co was do mnie sprowadza ? - Spytał poważnym tonem dyrektor.
- Przyszliśmy Cię prosić byś przepisał Shiki'ego do klasy dziennej. Pewnie wiesz, że wczoraj odbyła się walka. Pod koniec walki Takumi Ryuji zmienił Shiki'ego w człowieka. My w tym samym czasie gdy Senri będzie w klasie dziennej spróbujemy go z powrotem zmienić w wampira.
- No dobrze Już to robię. Spakuję wa mundurek i zanieście mu go - Powiedział dyrektor.Po kilku minutach podał im zapakowany mundurek. Oboje wyszli i wrócili do dormitorium. Ruka poszła do Rimy, a Aidou poszedł do Senri'ego. Rima już nie spała.
- Ruka wiem, że coś się stało, proszę powiedz mi - Powiedziała Rima powoli wstając z łóżka.
- Nic się nie dzieje - Powiedziała spokojnie -Teraz masz leżeć i odpoczywać.
- Kto tak każe ? - Spytała po chwili.
- Ja tak także - powiedziała poprawiając poduszkę. Rima powoli położyła się na łózku. Aidou czekał aż obudzi się Senri. Po kilku godzinach obudził się.
- Gdzie ja jestem ? - Spytał rozglądając się.
- Jesteś w swoim pokoju - Sneri odwrócił głowę i zobaczył Aidou, który miał kamienną twarz.
- Aidou co się stało ? - Spytał po chwili wiśniwowłosy.
- Zbadałem twoją krwe, bo Takumi miał coś na ostrzy, okazało się, że to trucizna, która zmienia wampira w czowieka. Czyli mówiąc krótko jesteś człowiekiem, już zostałeś zapisany do klasy dziennej.
- Aha... Tylko nie mówcie nic Rimie
- Mamy taki zamiar. Jak Ty będziesz uczęszczał na zajęcia ja i Takuma postaramy się coś zorbić by Cię znowu zmienić w wampira. A tu masz swój mundurek. - Powiedział podając mu uniform. Rim leżała przytomna. Chciała wstać lecz nie miała na to siły. Aidou przeniósł Shiki'ego do pięlęgniarku w dziennym akademiku. Po kilku dniach Rima była już w pełni sił. Postanowiła odwiedzić Shiki'ego. Zapukała do jego drzwi, lecz nikt nie otworzył. Chciała wejść do pokoju lecz były zamknięte. Pomyślała, że jest na dole.Gdy zeszłą na dół to była w szoku bo nie zastała go tam.
Shiki Senri w mundurku klasy dziennej ;D
Po chwili Ryuji zapukał do drzwi. Nie czekał nawet minuty a otworzył mu wiśniowowłosy. Takumi wziął zamach i uderzył wampira tak, że mu krew poleciała. Po chwili niektóre wampiry w tym Rima wszyli ze swoich pokoi.
- I co chcesz tym osiągnąć ? - Spytał Senri wycierając krew.
- Tym, że więcej się nie zbliżysz się do Rimy - Powiedział lekko zdenerwowany - A tak poza tym wyznałeś jej kiedyś swoje uczucia ? - Wszyscy tylko czekali na odpowiedź.
- Tak, wyznałem jej swoje uczucia... więcej Ci nie muszę mówić - Powiedział pewny siebie wampir.
- Teraz już nic nie zoribć. Jutro Rima będzie moją żoną - Uśmiechnął się chytrze. Senri podszedł do niego i przysuął go do ściany. Wszyscy wszystko obserwowali. Takumi odsunął od siebie Shiki'ego. Po chwili chciał mu zadać cios lecz pomarańczowowłosa przyjeła go na siebie. Po kilku sekundach wampirzyca leżała na podłodze jak kłoda.
- Rima ! - Krzyknęła Ruka.
- Ruka zabierz ją stąd. - Powiedział podchodząc do okna. - A Ty chodź - Zwrócił się do Takumi'ego. Oboje po chwili na dole. Ruka zaniosła młodą wampirzyce do pokoju. Senri ugryzł się w palec i utworzył się bicz z jego krwi. Po kilku minutach padł ostateczny cios. Następnego dnia Ruka siedziała przy Rimie. Po chwili do pokoju wszedł Hanabusa.
- Co z nią ? - Spytał podchodząc do łóżka.
- A z nim jak ? - Spytała po chwili.
- Pewnie gorzej niż z Rimą... - Powiedział cicho Aidou.
- Z kim gorzej ? - Spytała prawie nieusłyszalnie Rima.
- Rima... - Szepneła Ruka - Gdt Ty wczoraj przyjełaś na siebie cios Ryuji'ego po chwili oboje poszli walczyć. Wyszli na zewnątrz i po kilku minutach został zadany ostateczny cios. Ryuji zginął a Senri został poważnie ranny. Ja dobrze przyglądałam się walce to Takumi miał chyba jakąś trucizne na noży - Rimie po tych słowach pokazały się łzy w oczach.
- Pamiętasz kolor tej trucizny ? - Spytał chanabusa - Postaram się określić co to za trucizna. Jak nie pamiętasz to zabiorę trochę krwi Shiki'ego i ustale co to jest. - Nagle Rima zaczęła krzyczeć.
- Rima - Krzyknęła Ruka - Rima co się dzieje ?
- Nie wiem ... coś z moją krwią... - Ledwo mówiła.
- Aidou idź szybko do Shiki'ego. Sprawdź jego krew. Rima piłaś krew Shiki'ego ? - Spytała po chwili.
- Tak - Odpowiedziała szybko.Blondyn szybko wybiegł z pokoju wampirzyce i udał się do pokoju wiśniowowłosego. Szybko pobrał krwe. Po godzinie Hanabusa zbadał krwe. Był w szoku tym co odkrył. Szybko poszedł do pokoju Rimy.
- Ruka chodź ze mną na chilę - Powiedział kamiennym głosem "Idol". Ruka spojrzał na śpiącą Rimę i po chwili opuściła pokój.
- Co odkryłeś ? - Spytała gdy oddalili się od pokoju.
- Shiki jest.... człowiekiem- Ruka była w szoku na te słowa.
- Idziemy do dyrektora - Powiedziała i po chwili oboje poszli do gabinety dyrektora.
- Co was do mnie sprowadza ? - Spytał poważnym tonem dyrektor.
- Przyszliśmy Cię prosić byś przepisał Shiki'ego do klasy dziennej. Pewnie wiesz, że wczoraj odbyła się walka. Pod koniec walki Takumi Ryuji zmienił Shiki'ego w człowieka. My w tym samym czasie gdy Senri będzie w klasie dziennej spróbujemy go z powrotem zmienić w wampira.
- No dobrze Już to robię. Spakuję wa mundurek i zanieście mu go - Powiedział dyrektor.Po kilku minutach podał im zapakowany mundurek. Oboje wyszli i wrócili do dormitorium. Ruka poszła do Rimy, a Aidou poszedł do Senri'ego. Rima już nie spała.
- Ruka wiem, że coś się stało, proszę powiedz mi - Powiedziała Rima powoli wstając z łóżka.
- Nic się nie dzieje - Powiedziała spokojnie -Teraz masz leżeć i odpoczywać.
- Kto tak każe ? - Spytała po chwili.
- Ja tak także - powiedziała poprawiając poduszkę. Rima powoli położyła się na łózku. Aidou czekał aż obudzi się Senri. Po kilku godzinach obudził się.
- Gdzie ja jestem ? - Spytał rozglądając się.
- Jesteś w swoim pokoju - Sneri odwrócił głowę i zobaczył Aidou, który miał kamienną twarz.
- Aidou co się stało ? - Spytał po chwili wiśniwowłosy.
- Zbadałem twoją krwe, bo Takumi miał coś na ostrzy, okazało się, że to trucizna, która zmienia wampira w czowieka. Czyli mówiąc krótko jesteś człowiekiem, już zostałeś zapisany do klasy dziennej.
- Aha... Tylko nie mówcie nic Rimie
- Mamy taki zamiar. Jak Ty będziesz uczęszczał na zajęcia ja i Takuma postaramy się coś zorbić by Cię znowu zmienić w wampira. A tu masz swój mundurek. - Powiedział podając mu uniform. Rim leżała przytomna. Chciała wstać lecz nie miała na to siły. Aidou przeniósł Shiki'ego do pięlęgniarku w dziennym akademiku. Po kilku dniach Rima była już w pełni sił. Postanowiła odwiedzić Shiki'ego. Zapukała do jego drzwi, lecz nikt nie otworzył. Chciała wejść do pokoju lecz były zamknięte. Pomyślała, że jest na dole.Gdy zeszłą na dół to była w szoku bo nie zastała go tam.
Shiki Senri w mundurku klasy dziennej ;D
6/15/2012
Rozdział 29
Rozdział 29 - "Nie bądź taki pewny siebie"
Pomarańczowowłosa pobiegła do góry. Wyciągnęła walizki i zaczęła się pakować. Gdy wyszła z pokoju spotkała Rukę.
- Rima gdzie Ty wyjeżdżasz ? - Spytała gdy zobaczyła jak trzyzma walizki.
- Za miesiąc wychodzę za mąż, przyjadę 10 marca - Powiedziała i odeszła. Mineły 2 tygodnie od kąd Rima wyjechała. Senri chodził jak struty.
- Shiki nie mogę patrzeć jak się męczysz. - Powiedziała Ruka zmartwionym głosem.
- Wcale się nie męczę - Powiedział siadając na kanapie.
- Nie kłam... wszyscy wiedzą, że za nią tęskinisz. Powiedziałeś jej kiedyś co do niej czujesz ?
- Nawet 2 razy. Pierwsyz raz było w grudniu, a drugi raz przed wyjazdem do akademi. Pamiętasz jak starciłem pamięć a potem w kuchni się do niej przytuliłem ?
- Tak pamiętam, i co ?
- Gdy poszłaś wyzanłęm jej swoje ucuzucia... chociaż ona myślała, że to nie byłem ja - Powiedział wstając z kanapy. Ruka była w szoku (no po prostu jej języka w gębie zabrakło xD). Senri poszedł do pokoju. Zamknął się w nim i położył na łóżku. Nie minęło kilka minut a Senri udał się do kariny snów. Obudził go pisk dziewcząt klasy dziennej. Szybko przebrał się w mundurek i zszedł na dół, gdzie inni już na niego czekali. Po chwili minęli bramę nocnego dormitorium i udali się w stronę szkoły.
- Shiki-Senpai - Zawołał Zero.
- O co chodzi ? - Spytał spokojnie.
- Ktoś na Ciebie czeka w gabinecie dyrektora - Wszyscy spojrzeli w jego stronę jakby wiedzieli o co chodzi. po kilku minutach Senri stał przed drzwiami gabinety dyrektora. Gdy przekroczył próg zobaczył Ryuji'ego. en tylko spojrzał na niego wrogim spojrzeniem.
- Tylko zbliż się do niej to tego pożałujeż - Powiedział chłodno.
- NIe zabronisz mi tego.
- Nie bądź taki pewny siebie - Powiedział i wyszedł. Senri spojrzał na dyrektora, który słyszał całą rozmowę.
- I co teraz zrobisz Senri ? - Spytał po chwili Kaien.
- Coś napewno - Odpowiedział i gdy wyszedł z gabinetu odrazu udał się na zajęcia. Te godziny ciągnęły mu się niemiłosiernie. Gdy nauczyciel skończył zajęcia Senri wyszedł pośpiesznym krokiem z klasy i udał się do akademika. Po 2 tygodniach przyjechała Rima i Takumi. Gdy wampirzyca zauważyła Shiki'ego odwróciła wzrok. Zaczęła iść w jego stronę lecz nie zatrzymała się przed nim tylko mineła go. Takuya uśmiechnął się oschle do wiśniowowłosego. Senri złapał Ryuji'rog za koszulę i popchnął fo na ścianę. Młody wampir ścisnął zęby tak, że było mu widać kły.
- Teraz już nic nie zrobisz... - Powiedział z triunfalnym uśmiechem. Senri wrócił do swojego i poczół znajomą woń.
- Czemu tu przyszłaś ? - Spytał po chwili. - Takumi może Ci coś zrobić.
- Nie obchodzi mnie to. Przyszłam tylko w jednej sprawie - Powiedziała podchodząc do niego. Senri popatrzył jej w oczy. Rima delikatnie pocałowała go w usta i opuściła pokój wampira. Shiki położył się na łóżku. [- Nie dopuszczę do tego]. W pokoju Rimy był Takumi. Po chwili do opkoju weszła pomarańczowowłosa.
- Gdzie byłaś ? - Spytał wstając z fotela.
- Byłam u Ruki - Skłamała. Ryuji podszedł do niej i lekko pocałował. Po chwili chłoapak wyszedł z pokoju.
No nie powiem krótkie to trochę.... jutro postaram się jeszcze coś wsadzić ;D Trzeba trochę ponadrabiać.... jak pisałam jeden rozdział w moim pięknym brudnopisie to byłam w szoku.. nie wierzyłam, że udało mi się coś takiego wymyślić ;D
Pomarańczowowłosa pobiegła do góry. Wyciągnęła walizki i zaczęła się pakować. Gdy wyszła z pokoju spotkała Rukę.
- Rima gdzie Ty wyjeżdżasz ? - Spytała gdy zobaczyła jak trzyzma walizki.
- Za miesiąc wychodzę za mąż, przyjadę 10 marca - Powiedziała i odeszła. Mineły 2 tygodnie od kąd Rima wyjechała. Senri chodził jak struty.
- Shiki nie mogę patrzeć jak się męczysz. - Powiedziała Ruka zmartwionym głosem.
- Wcale się nie męczę - Powiedział siadając na kanapie.
- Nie kłam... wszyscy wiedzą, że za nią tęskinisz. Powiedziałeś jej kiedyś co do niej czujesz ?
- Nawet 2 razy. Pierwsyz raz było w grudniu, a drugi raz przed wyjazdem do akademi. Pamiętasz jak starciłem pamięć a potem w kuchni się do niej przytuliłem ?
- Tak pamiętam, i co ?
- Gdy poszłaś wyzanłęm jej swoje ucuzucia... chociaż ona myślała, że to nie byłem ja - Powiedział wstając z kanapy. Ruka była w szoku (no po prostu jej języka w gębie zabrakło xD). Senri poszedł do pokoju. Zamknął się w nim i położył na łóżku. Nie minęło kilka minut a Senri udał się do kariny snów. Obudził go pisk dziewcząt klasy dziennej. Szybko przebrał się w mundurek i zszedł na dół, gdzie inni już na niego czekali. Po chwili minęli bramę nocnego dormitorium i udali się w stronę szkoły.
- Shiki-Senpai - Zawołał Zero.
- O co chodzi ? - Spytał spokojnie.
- Ktoś na Ciebie czeka w gabinecie dyrektora - Wszyscy spojrzeli w jego stronę jakby wiedzieli o co chodzi. po kilku minutach Senri stał przed drzwiami gabinety dyrektora. Gdy przekroczył próg zobaczył Ryuji'ego. en tylko spojrzał na niego wrogim spojrzeniem.
- Tylko zbliż się do niej to tego pożałujeż - Powiedział chłodno.
- NIe zabronisz mi tego.
- Nie bądź taki pewny siebie - Powiedział i wyszedł. Senri spojrzał na dyrektora, który słyszał całą rozmowę.
- I co teraz zrobisz Senri ? - Spytał po chwili Kaien.
- Coś napewno - Odpowiedział i gdy wyszedł z gabinetu odrazu udał się na zajęcia. Te godziny ciągnęły mu się niemiłosiernie. Gdy nauczyciel skończył zajęcia Senri wyszedł pośpiesznym krokiem z klasy i udał się do akademika. Po 2 tygodniach przyjechała Rima i Takumi. Gdy wampirzyca zauważyła Shiki'ego odwróciła wzrok. Zaczęła iść w jego stronę lecz nie zatrzymała się przed nim tylko mineła go. Takuya uśmiechnął się oschle do wiśniowowłosego. Senri złapał Ryuji'rog za koszulę i popchnął fo na ścianę. Młody wampir ścisnął zęby tak, że było mu widać kły.
- Teraz już nic nie zrobisz... - Powiedział z triunfalnym uśmiechem. Senri wrócił do swojego i poczół znajomą woń.
- Czemu tu przyszłaś ? - Spytał po chwili. - Takumi może Ci coś zrobić.
- Nie obchodzi mnie to. Przyszłam tylko w jednej sprawie - Powiedziała podchodząc do niego. Senri popatrzył jej w oczy. Rima delikatnie pocałowała go w usta i opuściła pokój wampira. Shiki położył się na łóżku. [- Nie dopuszczę do tego]. W pokoju Rimy był Takumi. Po chwili do opkoju weszła pomarańczowowłosa.
- Gdzie byłaś ? - Spytał wstając z fotela.
- Byłam u Ruki - Skłamała. Ryuji podszedł do niej i lekko pocałował. Po chwili chłoapak wyszedł z pokoju.
No nie powiem krótkie to trochę.... jutro postaram się jeszcze coś wsadzić ;D Trzeba trochę ponadrabiać.... jak pisałam jeden rozdział w moim pięknym brudnopisie to byłam w szoku.. nie wierzyłam, że udało mi się coś takiego wymyślić ;D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
