6/15/2012

Rozdział 29

Rozdział 29 - "Nie bądź taki pewny siebie"

Pomarańczowowłosa pobiegła do góry. Wyciągnęła walizki i zaczęła się pakować. Gdy wyszła z pokoju spotkała Rukę.
- Rima gdzie Ty wyjeżdżasz ? - Spytała gdy zobaczyła jak trzyzma walizki.
- Za miesiąc wychodzę za mąż, przyjadę 10 marca - Powiedziała i odeszła. Mineły 2 tygodnie od kąd Rima wyjechała. Senri chodził jak struty.
- Shiki nie mogę patrzeć jak się męczysz. - Powiedziała Ruka zmartwionym głosem.
- Wcale się nie męczę - Powiedział siadając na kanapie.
- Nie kłam... wszyscy wiedzą, że za nią tęskinisz. Powiedziałeś jej kiedyś co do niej czujesz ?
- Nawet 2 razy. Pierwsyz raz było w grudniu, a drugi raz przed wyjazdem do akademi. Pamiętasz jak starciłem pamięć a potem w kuchni się do niej przytuliłem ?
- Tak pamiętam, i  co ?
- Gdy poszłaś wyzanłęm jej swoje ucuzucia... chociaż ona myślała, że to nie byłem ja - Powiedział wstając z kanapy. Ruka była w szoku (no po prostu jej języka w gębie zabrakło xD). Senri poszedł do pokoju. Zamknął się w nim i położył na łóżku. Nie minęło kilka minut a Senri udał się do kariny snów. Obudził go pisk dziewcząt klasy dziennej. Szybko przebrał się w mundurek i zszedł na dół, gdzie inni już na niego czekali. Po chwili minęli bramę nocnego dormitorium i udali się w stronę szkoły.
- Shiki-Senpai - Zawołał Zero.
- O co chodzi ? - Spytał spokojnie.
- Ktoś na Ciebie czeka w gabinecie dyrektora - Wszyscy spojrzeli w jego stronę jakby wiedzieli o co chodzi. po kilku minutach Senri stał przed drzwiami gabinety dyrektora. Gdy przekroczył próg zobaczył Ryuji'ego. en tylko spojrzał na niego wrogim spojrzeniem.
- Tylko zbliż się do niej to tego pożałujeż - Powiedział chłodno.
- NIe zabronisz mi tego.
- Nie bądź taki pewny siebie - Powiedział i wyszedł. Senri spojrzał na dyrektora, który słyszał całą rozmowę.
- I co teraz zrobisz Senri ? - Spytał po chwili Kaien.
- Coś napewno - Odpowiedział i gdy wyszedł z gabinetu odrazu udał się na zajęcia. Te godziny ciągnęły mu się niemiłosiernie. Gdy nauczyciel skończył zajęcia Senri wyszedł pośpiesznym krokiem z klasy i udał się do akademika. Po 2 tygodniach przyjechała Rima i Takumi. Gdy wampirzyca zauważyła Shiki'ego odwróciła wzrok. Zaczęła iść w jego stronę lecz nie zatrzymała się przed nim tylko mineła go. Takuya uśmiechnął się oschle do wiśniowowłosego. Senri złapał Ryuji'rog za koszulę i popchnął fo na ścianę. Młody wampir ścisnął zęby tak, że było mu widać kły.
- Teraz już nic nie zrobisz... - Powiedział z triunfalnym uśmiechem. Senri  wrócił do swojego i poczół znajomą woń.
- Czemu tu przyszłaś ? - Spytał po chwili. - Takumi może Ci coś zrobić.
- Nie obchodzi mnie to. Przyszłam tylko w jednej sprawie - Powiedziała podchodząc do niego. Senri popatrzył jej w oczy. Rima delikatnie pocałowała go w usta i opuściła pokój wampira. Shiki położył się na łóżku. [- Nie dopuszczę do tego]. W pokoju Rimy był Takumi. Po chwili do opkoju weszła pomarańczowowłosa.
- Gdzie byłaś ? - Spytał wstając z fotela.
- Byłam u Ruki - Skłamała. Ryuji podszedł do niej i lekko pocałował. Po chwili chłoapak wyszedł z pokoju.


No nie powiem krótkie to trochę.... jutro postaram się jeszcze coś wsadzić ;D Trzeba trochę ponadrabiać.... jak pisałam jeden rozdział w moim pięknym brudnopisie to byłam w szoku.. nie wierzyłam, że udało mi się coś takiego wymyślić ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz