Rozdział 21 - "Ej, lubię Cię..."
Gdy obudził się Senri ujrzał śpiącą Rimę. Po chwili podniósł się z łóżka. Gdy szedł w stronę drzwi zauważył pewną kartkę na stoliku. Wziął do ręki kartkę i przeczytał jej zawartość. Po chwili odłożył kartkę na miejsce i zszedł na dół i siedział tam dopóki nie usłyszał pukania do drzwi. Gdy otworzył drzwi zastał za nimi Tetsu.
- Po coś tu przylazł ? - Spytał poirytowany wampir.
- A jak Ci się wydaje ? - Spytał z hytrym uśmieszkiem.
- Nie męcz się, nie uda Ci się ... - Tetsu nie wiadomo jakim sposobem znalazł się w domu wampirzycy. Shiki szybko odwrócił się do swojego wroga. Wampir nie spostrzegł się kiedy został zraniony w ramię. Shiki złapał się za ramię.
- Czy ty jesteś wysłannikiem Rido ? - Spytał Senri po czym syknął z bólu. Tetsu nic nie odpowiedział tylko udał się do pokoju Rimy. Gdy wszedł do pokoju nigdzie nie zauważył Rimy.
[- Cholera gdzie ona jest ?] - Tetsu zdenerwował się.
- Mnie szukasz ? - Spytała pokazując się za brązowowłosym. Wampirzyca spowodowała, że Tetsu leżał po chwili na podłodze. W tym samym czasie do pokoju przyszedł Senri.
- Pozwól, że jeszcze raz Cię spytam ... Jesteś wysłannikem Rido ?
- Jakiego Rido ? O co Ci chodzi ? - Spytał zdziwiony
- Wynoś się stąd i nie wracaj - Powiedziała chłodno Rima. Tetsu odóścił dom i nie pokazywał się przez miesiąc. Teraz był początek Zimy.
- Shiki jak twoje ramie ? - Spytała nagle wampirzyca.
- Nie ma po nim ani śladu. - Powiedział spokojnie. Milczeli tak ze dwie godziny. Po chwili Senri podszedł do Rimy.
- Ej, lubię Cię ... przejdziemy się ? - Powiedział nagle wampir. Rima była w szoku tym co powiedział jej przyjaciel.
- Pewnie czemu nie .. - Powiedziała dalej zszokowana. Po 10 minutch oboje byli ubrani i gotowi do wyjścia. Po chwili opuścili dom i udali się w strone parku. Spacerowali mijając różne zakochane pary. Żadno z nich się nie odezwało.
[- Skąd mu się to nagle wzieło ... naprawde nie rozumiem go.] - W tym momencie Rimie przpomniało się jak Kaneme dał jej kartke od Sneri'ego.
[- To może z tą to jego wyznanie]
- Pójdzimy zjeść coś ciepłego ? - Spytał nagle wampir.
- Mhm. - Pomachała twierdząco głową. Oboje po kilku minutach doszli do budki z hod-dogami.
- 2 hod-dogi poproszę - Odezwał się Senri do sprzedawcy.
- Dobrze zaraz podam - Odpowieidział sprzedawca. Po kilku minutach oboje jadli posiłek. Gdy spacerowali usłyszeli telefon. Rima wyciągnęła swój telefon i nacisła zieloną słuchawkę.
- Słucham ?
- Witaj Rima - Odezwała się menadżerka w telefonie. - Jutrzejsza sesja jest przełożona na następny tydzień.
- Dobrze zorumiem. - Powiedziała i rozłączyła się. - Za tydzień jest sesja.
- Ok.
- Wracamy ? - Spytała po jakimś czasie wampirzyca. - Trochę mi zimno. - Senri przytulił Rimę do siebie. Po kilku minutach wrócili do domu.
- Chcesz herbaty ? - Spytała Rima wchodząc do domu.
- Chętnie - Powiedział wchodząc. Senri po dwóch minutach siedział na kanapie w salonie. Po kolejnych kilku minutach Rima przyniosła herbatę. Oboje milczeli do wieczora. Rima udała się do łazienki. Odkręciła zimną wodę i opłukała sobie twarz.
[- Ja już nic nie rozumiem. Dlaczego nie potrafię się do niego odezwać ?] - Po 20 minutach wampirzyca wyszła z łazienkii udała się do salonu. W nim zastała śpiącego Senri'ego na kanapie. Podeszła do niego i pocałowała go. Senri rozchlił jedno oko po czym zaczął oddwać pocałunek. Gdy Rima poczuła, że wampir oddaje jej pocałunek oderwałą się od niego.
- Przepraszam - Powiedziała i udała się do swojego pokoju. Gdy młoda wampirzyca przekroczyła próg pokoju rzuciła się na łóżko.
[- Mi już totalnie odbija. Co ja sobie myśle ?] - W tym momenci Touya dotknęła swoich ust. Późno w nocy do pokoju wampirzycy przyszedł Senri. Spojrzał na śpiącał Rimę i po chwili usiadł przy niej. Po kilku minutach ktoś wybił okno w pokoju wampirzycy. Shiki podszedł do okna i nikogo nie zauważył. Gdy zszedł na dól i zastał tam Tetsu.
- Po co przyszedłeś ? - Spytał ziewając.
- Po to by Cię zabić - Powiedział i rzucił sie na wampira. Senri starał się robić uniki. Na początku mu to wychodziło lecz po chwili zaczął obrwać. Rima pod wpływem wyczucia krwi wybudziła się ze snu i szybko zeszła na dół. Jak zobaczyła jak Tetsu trzyma Shiki'ego i pokałada go swoimi pięściami. Rima szybko posłała w stronę brązowowłosego błyskawice. Tetsu ledwo zrobił unik. Po kilku minutach uciekł z domu. Rima pobiegła do Sneri'rgo. Zaniosła go na kanape. Po kilkunastu minutach postanowiała, że zaniesie go do sojego pokoju. Ostrożnie go wzięła i zaniosła go do pokoju. Położyła go na łóżku i przykryła go kocem. Po kilku minutach wyszła. Następnego dnia Senri obudził się bardzo wcześnie. Spojrzał w bok i nikogo nie zobaczył. Podniósł się z łóżka i po chwili zszedł na dół. Rozglądał się za Rimą i nigdzie jej nie znalazł. Gdy chciał usiąść na kanapie zauważył Rimę zwiniętą w kłebek. Gdy dotknął jej ciała była cała zimna. Szybko poszedł zmaknąć okno. Gdy wrócił do Rimy ona już nie spała.
- Shiki zmno mi - Powiedziała trzęsąc się.
- Było trzeba zamknąć okno. - Powiedział biorąc ją na ręce. Po dwóch minutach Rima leżała w swoim łóżku.
- Shiki - Zatrzymała wampira przy drziwach od pokoju. - Dziękuje.
- Ja tobie też dziękuje - Powiedział i opuścił pokój. Tydzień minął im bardzo szybko. Teraz byli w drodze do gabinetu menadżerki. Gdy tylko pokazali się w progu menadżerka przywitała ich z uśmiechem na twarzy.
- Miło mi was znowu widzieć
- Nam również - Powiedzieli rówo i obojętnie.
- Dzisiejsza sesja będzie w specjalnym pomieszczeniu gdzie jest ciepło więc nie musicie sie ciepło ubierać.
- A co będziemy udawać ? - Spytała Rima. [- Szkoda, że nie tylko udawać].
- Na dzisiejszej seji będziecie mieli gościa - Powiedziała spokojnie menadżerka - Wiejdź - Powiedziała głośniej. Po chwili w drzwiach pokazał się Tetsu. Oboje byli zszokowani. Tetsu uśmiechnął się do nich zimno tak by menadżerka nie widziała.
- Tak więc sesja będzie wyglądała tak .... Rima i Tetsu bądą parą, a Senri będzie byłym chłopakiem Rimy. Gdy będziecie spacerwać - Wskazała na Tetsu i Rimę - Spotkacie Senri'ego - Teraz wskazała na młodego wampira. - Shiki rzucisz się na Tetsu i zaczniesz go bić - Senri gdy słyszał te słowa uśmiechnął się pod nosem. - Potem Tetsu pokaże przed Rimą swoje prawdziwe oblicze i prawie zabije Shiki'ego. Rima ty tego nie wytrzymasz, rozdzilisz ich od siebie i uciekniesz ze złami w oczach. A potem możecie improwizować. -Dokończyła menadżerka.
- A czy to przypadniek nie brzmi jak film albo coś ? - Spytał po chwili Senri.
- Nie powedziałam wam tego ? - Spytała zdziwona (Nad jej głową zaczyeł migać 2 zanki zapytania xDD). Mina całej trójki wyglądała dziwnie. (No comet xD)
- No dobra koniec tego gadania idzie się przebrać. - Wszyscy poszli do swoich garderób. Po niecałej godzinie byli już w tym pomieszczeniu. Po kilku minutach wszycy byli gotowi do zajęcia swoich miejsc.
Te notkę pisłam ... dość długo ;D Zaczełam pisać chyba 15.02 .. Tak więc całe 10 dni ;P Miałam wstawić wcześniej ale troche dopracowałam notkę i jest dłuższa ;)
2/24/2012
2/13/2012
Rozdział 20
Rozdział 20 - "Shiki co to ma być ?"
Rima i Senri siedzieli w salonie i pili herbatę.
- Przepraszam - Powiedziała szpetem wampirzyca spuszczając głowę w dół. Shiki nie odezwał się tylko perzytulił Touye.
- Nie musisz przepraszać - Odezwał się po chwili wampir. - A właśnie jak odzyskałaś wspomienia ? - Spytał.
- Znalazłam kartę z twoimi słowami jak Rido przejął twoje ciało - Powiedziała po chwili zastanowienia. Senri położył na kolanach wampirzycy i po chwili zasnął.
[- Musiał nie spać całą noc]. Po 2 godzinach Rima poczuła się głodna i postanowiła sobie coś zrobić do jedzenia. Ostożnie przełożyła Senriego do wygodniejszej pozycji i przykryła go kocem. Po jakimś czasie obudził się Senri po wpłem przyjemnego zapachu. Poszedł na pół przytomno do kuchni.
- Rima co gotujesz ? - Spytał podtrzymując się blatu.
- Kolacje - odwróciła się w jego strone. - Ty lepiej idź się do końca obudzić bo nie wyglądasz najlepiej - Powiedziała jak zobaczyła w jakim stanie jest młody wampir.
- Ale ja jestem głody - Powiedział chcąc zbliżyć się go garnka nie zauważył, że Rima zawadziła mu drogę. Po chwili oboje leżeli na podłodze.
- Shiki zejdź ze mnie. Zaraz mnie zgnieciesz - Powiedziała próbując się wydosać. Młody wampir szybko zeszedł z Rimy i pomógł jej wstać.
- Nic Ci nie jest ? - Spytał.
- Nie .... i chyba nasza kolacja się przypliła - Spojrzała na przypalony garnek. - Pójdziemy coś na mieście zjeść ?
- Nie ma problemu.
Gdy tylko wyszli na miasto "zaatakował" ich tłum fanów. Szybko wszystkich omineli i poszli dalej. Gdy dotarli do reustauracji prawie nie było nikogo oprócz kilku osoób. Zajęli sobie stoli i czekali na kelnera. Po kilku minutach przyszedł kelner podał im 2 karty z menu i odszedł.
- Co bierzesz ? - Spytał po chwili Senri.
- Sałatke warzyną - Odpowiedziała. - A ty ?
- Jeszcze nie wiem [- Mam pewien pomysł] - Senri wstał i podszedł do kelnera. Po kilku minutach wrócł.
- Co Ty kombiujesz ? - Spytała gdy podszedł do stolika.
- Tajemnica.
- Ciągle masz jakieś tajemnice zaczyna mnie to denerwować. - Powiedziała chłodno.
- O tej się dowiesz ? - Powiedział czułym głosem. Rima zaczerwieniła się. Po 30 minutach kelner przyniósł 2 kieliszki, świece, czerwone wino i posiłki jakie zamówili.
- Shiki co to ma być ?
- Nie widać ? Kolacja - Powiedział spokojnie. Rima była w dużym szoku. Nie mogła uwieżyć, że Shiki'go będzie stać na taką kolacje (Oczywiście, że nie chodzi o pieniążki :D). Po jakimś czasie oboje wrócili do domu. Rima poszła się umyć.
[- O co mu chodzi ? Nie potrafie go zrozumieć ...] - Po 30 minutach wampirzyca wszyała z łazienki. Udała się do pokoju i zastała w nim Senri'ego.
- Łazienka wolna.
- Ok. - Młody wampir udał się do łazienki. Gdy wrócił Touya już spała. Położył się obok niej i po jakimś czaise zasnął.
Notka miała pojawić się wcześniej ale nie wiedziałam co ma być dalej xD Szkoła mi pomaga ;]
Rima i Senri siedzieli w salonie i pili herbatę.
- Przepraszam - Powiedziała szpetem wampirzyca spuszczając głowę w dół. Shiki nie odezwał się tylko perzytulił Touye.
- Nie musisz przepraszać - Odezwał się po chwili wampir. - A właśnie jak odzyskałaś wspomienia ? - Spytał.
- Znalazłam kartę z twoimi słowami jak Rido przejął twoje ciało - Powiedziała po chwili zastanowienia. Senri położył na kolanach wampirzycy i po chwili zasnął.
[- Musiał nie spać całą noc]. Po 2 godzinach Rima poczuła się głodna i postanowiła sobie coś zrobić do jedzenia. Ostożnie przełożyła Senriego do wygodniejszej pozycji i przykryła go kocem. Po jakimś czasie obudził się Senri po wpłem przyjemnego zapachu. Poszedł na pół przytomno do kuchni.
- Rima co gotujesz ? - Spytał podtrzymując się blatu.
- Kolacje - odwróciła się w jego strone. - Ty lepiej idź się do końca obudzić bo nie wyglądasz najlepiej - Powiedziała jak zobaczyła w jakim stanie jest młody wampir.
- Ale ja jestem głody - Powiedział chcąc zbliżyć się go garnka nie zauważył, że Rima zawadziła mu drogę. Po chwili oboje leżeli na podłodze.
- Shiki zejdź ze mnie. Zaraz mnie zgnieciesz - Powiedziała próbując się wydosać. Młody wampir szybko zeszedł z Rimy i pomógł jej wstać.
- Nic Ci nie jest ? - Spytał.
- Nie .... i chyba nasza kolacja się przypliła - Spojrzała na przypalony garnek. - Pójdziemy coś na mieście zjeść ?
- Nie ma problemu.
Gdy tylko wyszli na miasto "zaatakował" ich tłum fanów. Szybko wszystkich omineli i poszli dalej. Gdy dotarli do reustauracji prawie nie było nikogo oprócz kilku osoób. Zajęli sobie stoli i czekali na kelnera. Po kilku minutach przyszedł kelner podał im 2 karty z menu i odszedł.
- Co bierzesz ? - Spytał po chwili Senri.
- Sałatke warzyną - Odpowiedziała. - A ty ?
- Jeszcze nie wiem [- Mam pewien pomysł] - Senri wstał i podszedł do kelnera. Po kilku minutach wrócł.
- Co Ty kombiujesz ? - Spytała gdy podszedł do stolika.
- Tajemnica.
- Ciągle masz jakieś tajemnice zaczyna mnie to denerwować. - Powiedziała chłodno.
- O tej się dowiesz ? - Powiedział czułym głosem. Rima zaczerwieniła się. Po 30 minutach kelner przyniósł 2 kieliszki, świece, czerwone wino i posiłki jakie zamówili.
- Shiki co to ma być ?
- Nie widać ? Kolacja - Powiedział spokojnie. Rima była w dużym szoku. Nie mogła uwieżyć, że Shiki'go będzie stać na taką kolacje (Oczywiście, że nie chodzi o pieniążki :D). Po jakimś czasie oboje wrócili do domu. Rima poszła się umyć.
[- O co mu chodzi ? Nie potrafie go zrozumieć ...] - Po 30 minutach wampirzyca wszyała z łazienki. Udała się do pokoju i zastała w nim Senri'ego.
- Łazienka wolna.
- Ok. - Młody wampir udał się do łazienki. Gdy wrócił Touya już spała. Położył się obok niej i po jakimś czaise zasnął.
Notka miała pojawić się wcześniej ale nie wiedziałam co ma być dalej xD Szkoła mi pomaga ;]
2/09/2012
Rozdział 19
Rozdział 19 - Stracenie i odzyskanie wspomnień.
Gdy Rima weszła do pokoju zauważyła, że Senri już leży. Położyła się obok niego i po kilku minutach zasneła. Senri nie mógł spać ciągle kręcił się na łóżku. Po chwili wstał i poszedł na dół.
[- Co ten gnój kombinuje ? Muszę się mieć na baczoniści i chronić Rimę]. Po kilku minutach wrócił do pokoju i zastał w nim Tetsu. Brązowowłosy posłał wampirowi chłodne spojrzenie.
- Wygląda na to, że to ja wygrałem - Powiedział szpetem i opuścił pokój. Senri nie spał przez całą noc. Cały czas się zastanawiał co Tetsu zrobił Rimie. Około godziny 9 obudziła się Rima. Gdy tylko zauważyła Senri'ego zdziwiła się.
- Co to nieznajomy robisz w moim pokoju ? - Spytała spokojnie. Shiki przedstawił się i opowiedział coś o sobie w nadziji, że Rima sobie coś przypomni. Jednak to nie podziałało. Młody wampir opuścił pokój i udał się do pokoju gościnnego.
- Co jej zrobiłeś ? - Spytał lekko zdenerwowany.
- Nie interesuj się - Powiedział z hutrym uśmiechem na twarzy. Senri podszedł do niego i uderzył go tak mocno, że Tetsu i mgnieu oka leżał na podłodze. Po krótkiej chwili do pokoju wbiegła Rima.
- Tetsu co Ci się stało ? - Spytała wystraszona.
- Nic tylko on nie postrafi się z czymś pogodzić - Powiedział wstając z podłogi. Rima spojrzała ze złością na Senri'ego. Ten nic nie powiedział i udał się do salon. Przez pół dnia siedział w salonie nie zwracając uwagi na Tetsu i Rimę którzy wyglądali na bardziej zbliżonych do siebie niż poprzedniego dnia. Rima kręcoc się po domu co jakiś czas zerkała na młodego wampira. Czuła, że znają się nie od dziś lecz nie potrafiła sobie przypomnieć. Senri w tym samym momencie oglądał mgazyn w którym były ich zdjęcia z sesji zdjęciowej. Gdy tylko pzewrócił na stronę na której On i Ona byli złączeni w pocałunku nie chciał przewrócić kolejnej strony.
- Ej co tam oglądasz ? - Spytał hamsko Tetsu podchodząc do kanapy.
- Masz popatrz sobie. - Podał mu magazyn. Gdy tylko niebieskooki zobaczył zdjęcia o mało furii nie dostał.
- Jak to możliwe ? Kiedy to było ? - Pytał bardzo szybko.
- Nooooo już jakiś czas temu - Powiedział pewny siebie wampir. - Mówiłem Ci Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć a ty i tak swoje. Jak tylko odzyska wspomnienia na pewnio Ci nie wybaczy. - Powiedział dość głośno wampir. Rima po chwili zjawiła się w salonie.
- Musicie tak głośno rozmawiać ?
- Wybacz - Skłonił się lekko wampir. Najwidoczniej Rimię się to podobało ponieważ lekko się zaczerwieniła. Rima szybko wróciła do pokoju. Gdy weszła do pokoju zaczęła szukać tabletek RH. Przeszukując szuflady znalazła małą karteczke. Gdy przeczytała słowa z tej karteczki jej wspomnienia wróciły na miejsce. Szybko znalazła tabletki Rh i postanowiła udawać, że dalej nic nie pamięta. Po wypicu sztucznej krwi zeszła na dół do kuchni. Tetsu podeszedł do Rimy i chwycił ją w pasie. Ta go tylko zignorowała.
- Rima co się stało ? - Spytał po chwili brązowooki. Rima wzięła głęboki wdech i jednym zgrabym ruchem spowodowała, że Tetsu leżał na ziemii.
- Wynoś się - Powiedziała chłodno i poszła do salonu gdzie był Shiki. - Shiki możesz zrobić z nim co chcesz - Powiedziała głośno tak by słyszł to Tetsu.
- Nie za bardzo mi się chce - Powiedział ciszej - Dobra - To już powiedział głośniej. Tetsu wystraszył się i uciekł z domu. [- Moja zemsta się jeszcze nie skończyła].
Gdy Rima weszła do pokoju zauważyła, że Senri już leży. Położyła się obok niego i po kilku minutach zasneła. Senri nie mógł spać ciągle kręcił się na łóżku. Po chwili wstał i poszedł na dół.
[- Co ten gnój kombinuje ? Muszę się mieć na baczoniści i chronić Rimę]. Po kilku minutach wrócił do pokoju i zastał w nim Tetsu. Brązowowłosy posłał wampirowi chłodne spojrzenie.
- Wygląda na to, że to ja wygrałem - Powiedział szpetem i opuścił pokój. Senri nie spał przez całą noc. Cały czas się zastanawiał co Tetsu zrobił Rimie. Około godziny 9 obudziła się Rima. Gdy tylko zauważyła Senri'ego zdziwiła się.
- Co to nieznajomy robisz w moim pokoju ? - Spytała spokojnie. Shiki przedstawił się i opowiedział coś o sobie w nadziji, że Rima sobie coś przypomni. Jednak to nie podziałało. Młody wampir opuścił pokój i udał się do pokoju gościnnego.
- Co jej zrobiłeś ? - Spytał lekko zdenerwowany.
- Nie interesuj się - Powiedział z hutrym uśmiechem na twarzy. Senri podszedł do niego i uderzył go tak mocno, że Tetsu i mgnieu oka leżał na podłodze. Po krótkiej chwili do pokoju wbiegła Rima.
- Tetsu co Ci się stało ? - Spytała wystraszona.
- Nic tylko on nie postrafi się z czymś pogodzić - Powiedział wstając z podłogi. Rima spojrzała ze złością na Senri'ego. Ten nic nie powiedział i udał się do salon. Przez pół dnia siedział w salonie nie zwracając uwagi na Tetsu i Rimę którzy wyglądali na bardziej zbliżonych do siebie niż poprzedniego dnia. Rima kręcoc się po domu co jakiś czas zerkała na młodego wampira. Czuła, że znają się nie od dziś lecz nie potrafiła sobie przypomnieć. Senri w tym samym momencie oglądał mgazyn w którym były ich zdjęcia z sesji zdjęciowej. Gdy tylko pzewrócił na stronę na której On i Ona byli złączeni w pocałunku nie chciał przewrócić kolejnej strony.
- Ej co tam oglądasz ? - Spytał hamsko Tetsu podchodząc do kanapy.
- Masz popatrz sobie. - Podał mu magazyn. Gdy tylko niebieskooki zobaczył zdjęcia o mało furii nie dostał.
- Jak to możliwe ? Kiedy to było ? - Pytał bardzo szybko.
- Nooooo już jakiś czas temu - Powiedział pewny siebie wampir. - Mówiłem Ci Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć a ty i tak swoje. Jak tylko odzyska wspomnienia na pewnio Ci nie wybaczy. - Powiedział dość głośno wampir. Rima po chwili zjawiła się w salonie.
- Musicie tak głośno rozmawiać ?
- Wybacz - Skłonił się lekko wampir. Najwidoczniej Rimię się to podobało ponieważ lekko się zaczerwieniła. Rima szybko wróciła do pokoju. Gdy weszła do pokoju zaczęła szukać tabletek RH. Przeszukując szuflady znalazła małą karteczke. Gdy przeczytała słowa z tej karteczki jej wspomnienia wróciły na miejsce. Szybko znalazła tabletki Rh i postanowiła udawać, że dalej nic nie pamięta. Po wypicu sztucznej krwi zeszła na dół do kuchni. Tetsu podeszedł do Rimy i chwycił ją w pasie. Ta go tylko zignorowała.
- Rima co się stało ? - Spytał po chwili brązowooki. Rima wzięła głęboki wdech i jednym zgrabym ruchem spowodowała, że Tetsu leżał na ziemii.
- Wynoś się - Powiedziała chłodno i poszła do salonu gdzie był Shiki. - Shiki możesz zrobić z nim co chcesz - Powiedziała głośno tak by słyszł to Tetsu.
- Nie za bardzo mi się chce - Powiedział ciszej - Dobra - To już powiedział głośniej. Tetsu wystraszył się i uciekł z domu. [- Moja zemsta się jeszcze nie skończyła].
2/08/2012
Rozdział 18
Rozdział 18 - "Rima to nie zabawka..."
- Jak mnie tu znalazłeś ? - Spytała uwalnicjąc się z uścisku.
- Twoja mama powiedziała mi gdzie Cię znajde. - Powiedział z radością w głosie.
- Kiedy byłeś z moich rodziców ? - Spytała zdziwiona.
- Już jakiś czas temu. - Odpowiedział po chwili namysłu Tetsu.
- Rima śniadanie czeka. - Odezwał się nagle Shiki.
- A tak, dziękuje - Powiedziała idąc do sołu.
- Liczę na milsze przeprosiny. - Powiedział szeptem Senri.
- Co Ci chodzi po głowie ? - Spytała patrząc na niego z dziwną miną.
- Zobaczysz - Uśmiechnął się do niej zadziornie. Po chwili cała trójka jadła śniadanie. Po kilku minutach skończyli jeść. Gdy Senri sprzątał ze sotłu Rima i Senri rozmawiali w salonie.
[- Niech szlag trafi tego gościa ... wszystko popsuł]. Po kilku minutach Senri dosiadł się do Rimy i Tetsu.
- Z kąd się znacie ? - Spytał Senri.
- Pewnego dnia jego rodzina przeprowadziła się do miasta w którym do dziś mieszkają moi rodzice. Mówiąc krótko znamy się od dzicka. - Wyjaśniła Rima.
- To gdzie ja śpie ? - Spytał Tetsu.
- W pokoju gościnnym. - Powiedziała szybko Rima. - Shiki mogę Cię na chwilę prosić ? - Spytała po chwili.
- Pewnie - Oboje wstali z kanapy i udali się do kuchni.
- Będziesz spał ze mną przez jakiś czas - Powiedziała szeptem Rima.
- Mi to nie przeszkadza. - Powiedział spokojnie młody wampir. Po chwili oboje wrócili do salonu. Przez całą rozmowę wampir się nie odzywał.
- Mogę o was o coś spytać ? - Spytał nagle Tetsu.
- O co chodzi ? - Spytała Rima.
- Jak wy się poznaliście ? - Spytał zaciekawiony.
- Pewnego dnia zadzwoniła do mnie menadżerka Rimy. Gdy spytała się czy chcę pracować z dziwczyną pomyśłem, że będę pracował z jakąś lalunią. Lecz po pierwszej sesji to byłem innej myśli. Gdy sie pierwszy raz spotkaliśmy to nie lubiłem jej za bardzo.
- A jaka była twoja reakcja na to, że będziesz miała partnera ? - Tym razem spytał Rimy.
- Byłam zdziwiona ... bo przeciesz po co mi współpracownik. W sumie ja też nie za bardzo lubiłam Senri'ego.
- Mogę wam zadać jeszcze jedno pytanie ?
- Jakie ? - Spytali równocześnie.
- Czy wy jesteście małżeństwem ?
- Kurde o co wam chodzi z tym małżeństwem ?
- Jak to nam ? - Spytał Tetsu.
- Ponieważ moi rodzice też myśleli, że jesteśmy małżeństwem. - Powiedziała po chwili Rima. - Ja wychodze na chwile. - Po kilku minutach Rima opuściła dom.
- Nie poddam się tak łatwo - Powiedział Tetsu do Senri'ego.
- Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć. - Powiedział spokojnie Senri.
- Zobaczymy kto wygra - Powiedział dość głośnie Tetsu. W tym samym momencie weszła Rima.
- Już jestem .. .stało się coś ? - Spytała gdy spojrzała na Tetsu i Shiki'ego.
- Nie ... nic - Odpowiedział szybko wampir. - Ktoś chce herbaty ? - Spytał po chwili.
- Ja poproszę - Odezwała się Rima.Wampirzyca poszła do salonu a Senri do kuchni. Po 5 minutach herbata była gotowa.
- Dziękuje - Powiedziała kiedy młody wampir postawił herbatę na stoliku.
- Nie ma za co - Powiedział i poszedł do pokoju. Około godziny 21 do pokoju weszła Rima.
- Dość długo to trwało - Powiedział spokojnie.
- Co zazrdosny jesteś. ?
[- Jak cholera] - Nie, nie jestem - Powiedział kryjąc prawde ( Ciekawe jaki facet by się do tego przyznał :D)
- Idę do łazienki - Powiedziała i wyszła z pokoju. Po kilku minutach Senri też opuścił pokój i akurat wpadł na Tetsu.
- To nie będzie tak "Zobaczymy kto wygra" tylko kogo ona wybierze - Powiedział szeptem wampir. Rima właśnie miała wyjść z łazienki lecz zobaczyła Tetsu i Shiki'ego. i staneła tak by jej nie widzieli.
- I tak wiem, że to mnie wybierze - Prawie krzyknął brązowołosy. Shiki go uderzył.
- Nie bądź taki pewny siebie. - Powiedział i wrócił do pokoju.
- Tylko uważaj Senri Shiki. Poczekaj do jutra - Powiedział Tetsu do zamkniętych drzwi. Gdy tylko Tetsu poszeł do pokoju gościnnego Rima szybko wróciła do pokoju.
Następna notka nie wiem kiedy się pojawi ... może w tym tygodniu ale to się jeszcze zobaczy. Sorki za tą ilość dialogów ;D Następnym razem postaram się to zmienić na trochę prozy ;P I Gomenosai za literówki ;]
- Jak mnie tu znalazłeś ? - Spytała uwalnicjąc się z uścisku.
- Twoja mama powiedziała mi gdzie Cię znajde. - Powiedział z radością w głosie.
- Kiedy byłeś z moich rodziców ? - Spytała zdziwiona.
- Już jakiś czas temu. - Odpowiedział po chwili namysłu Tetsu.
- Rima śniadanie czeka. - Odezwał się nagle Shiki.
- A tak, dziękuje - Powiedziała idąc do sołu.
- Liczę na milsze przeprosiny. - Powiedział szeptem Senri.
- Co Ci chodzi po głowie ? - Spytała patrząc na niego z dziwną miną.
- Zobaczysz - Uśmiechnął się do niej zadziornie. Po chwili cała trójka jadła śniadanie. Po kilku minutach skończyli jeść. Gdy Senri sprzątał ze sotłu Rima i Senri rozmawiali w salonie.
[- Niech szlag trafi tego gościa ... wszystko popsuł]. Po kilku minutach Senri dosiadł się do Rimy i Tetsu.
- Z kąd się znacie ? - Spytał Senri.
- Pewnego dnia jego rodzina przeprowadziła się do miasta w którym do dziś mieszkają moi rodzice. Mówiąc krótko znamy się od dzicka. - Wyjaśniła Rima.
- To gdzie ja śpie ? - Spytał Tetsu.
- W pokoju gościnnym. - Powiedziała szybko Rima. - Shiki mogę Cię na chwilę prosić ? - Spytała po chwili.
- Pewnie - Oboje wstali z kanapy i udali się do kuchni.
- Będziesz spał ze mną przez jakiś czas - Powiedziała szeptem Rima.
- Mi to nie przeszkadza. - Powiedział spokojnie młody wampir. Po chwili oboje wrócili do salonu. Przez całą rozmowę wampir się nie odzywał.
- Mogę o was o coś spytać ? - Spytał nagle Tetsu.
- O co chodzi ? - Spytała Rima.
- Jak wy się poznaliście ? - Spytał zaciekawiony.
- Pewnego dnia zadzwoniła do mnie menadżerka Rimy. Gdy spytała się czy chcę pracować z dziwczyną pomyśłem, że będę pracował z jakąś lalunią. Lecz po pierwszej sesji to byłem innej myśli. Gdy sie pierwszy raz spotkaliśmy to nie lubiłem jej za bardzo.
- A jaka była twoja reakcja na to, że będziesz miała partnera ? - Tym razem spytał Rimy.
- Byłam zdziwiona ... bo przeciesz po co mi współpracownik. W sumie ja też nie za bardzo lubiłam Senri'ego.
- Mogę wam zadać jeszcze jedno pytanie ?
- Jakie ? - Spytali równocześnie.
- Czy wy jesteście małżeństwem ?
- Kurde o co wam chodzi z tym małżeństwem ?
- Jak to nam ? - Spytał Tetsu.
- Ponieważ moi rodzice też myśleli, że jesteśmy małżeństwem. - Powiedziała po chwili Rima. - Ja wychodze na chwile. - Po kilku minutach Rima opuściła dom.
- Nie poddam się tak łatwo - Powiedział Tetsu do Senri'ego.
- Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć. - Powiedział spokojnie Senri.
- Zobaczymy kto wygra - Powiedział dość głośnie Tetsu. W tym samym momencie weszła Rima.
- Już jestem .. .stało się coś ? - Spytała gdy spojrzała na Tetsu i Shiki'ego.
- Nie ... nic - Odpowiedział szybko wampir. - Ktoś chce herbaty ? - Spytał po chwili.
- Ja poproszę - Odezwała się Rima.Wampirzyca poszła do salonu a Senri do kuchni. Po 5 minutach herbata była gotowa.
- Dziękuje - Powiedziała kiedy młody wampir postawił herbatę na stoliku.
- Nie ma za co - Powiedział i poszedł do pokoju. Około godziny 21 do pokoju weszła Rima.
- Dość długo to trwało - Powiedział spokojnie.
- Co zazrdosny jesteś. ?
[- Jak cholera] - Nie, nie jestem - Powiedział kryjąc prawde ( Ciekawe jaki facet by się do tego przyznał :D)
- Idę do łazienki - Powiedziała i wyszła z pokoju. Po kilku minutach Senri też opuścił pokój i akurat wpadł na Tetsu.
- To nie będzie tak "Zobaczymy kto wygra" tylko kogo ona wybierze - Powiedział szeptem wampir. Rima właśnie miała wyjść z łazienki lecz zobaczyła Tetsu i Shiki'ego. i staneła tak by jej nie widzieli.
- I tak wiem, że to mnie wybierze - Prawie krzyknął brązowołosy. Shiki go uderzył.
- Nie bądź taki pewny siebie. - Powiedział i wrócił do pokoju.
- Tylko uważaj Senri Shiki. Poczekaj do jutra - Powiedział Tetsu do zamkniętych drzwi. Gdy tylko Tetsu poszeł do pokoju gościnnego Rima szybko wróciła do pokoju.
Następna notka nie wiem kiedy się pojawi ... może w tym tygodniu ale to się jeszcze zobaczy. Sorki za tą ilość dialogów ;D Następnym razem postaram się to zmienić na trochę prozy ;P I Gomenosai za literówki ;]
2/06/2012
Rozdział 17
Rozdział 17 - Wróg czy przyjaciel ?
Gdy Shiki opuścił pokój Rimy uśmiechnął się pod nosem. Następnego dnia musieli już wracać z powrotem.
- Napewno musicie już jechać ? - Spytała matka Rimy.
- Tak już musimy - Odpowiedziała Rima. Po krótkim pożegnaniu ruszyli w podróż. Późnym wieczorem dotarli na miejscie.
- Jestem zmęczona - Powiedziała Rima wchodząc do domu. - Idę spać. - Ruszyła w strone swojego pokoju.
- Dobranoc - Powiedział szpetem Shiki.
- Dobranoc - Odpowiedziała Rima i poszła do swojego pokoju. Rima gdy tylko się położyła odrazu zasneła. W tym samym czasie Senri siedział w salonie popijając czerwony trunek. Po chwili usłyszał pukanie do drzwi. Gdy otworzył drzwi zobaczył za nimi brązowowłosego chłopaka.
- Czy zastałem Rimę Touye ? - Spytał niepewnie.
- Rima teraz śpi, w czym mogę pomóc ?
- W niczym to ja przyjdę jutro - Powiedział i poszedł. Shiki poszedł spać około 4 rano.Miał bliżej do pokoju Rimy więc poszedł do niej. Około godziny 8 Senri obudził sie z powodu zimna. Spojrzał na śpiącą Rimę i po chwili się do niej przytulił. Po kilku minutach zasnął. Po 3 godzinach obudziła się Rima. Teraz próbowała się uwolnić z objęć Shiki'ego.
- Shiki puść mnie - Powiedziała chcąc się uwolnić. Ten tylko mocniej się jej chwycił.
- Ale tak mi jest ciepło. Stękał pod nosem wampir. Rima po chwili szarpania zrezygnowała się położyła się spoworotem. Nawet się nie zoriętowała kiedy zasnęła ponownie. Gdy Shiki się obudził poszedł zrobić śniadanie. W trakcie jego przyrządzania usłyszł pukanie do drzwi.
[- Pewnie znowu ten gościu]. Poszedł do drzwi i je po chwili otworzył.
- Witam to znowu ja, czy zastałem Rimę w domu. - Spytał spokojnie.
- Proszę wejść Rima zaraz wstanie - Powiedział Shiki wpuszczając gościa do domu.
- Ach tak nie przedstawiłem się nazywam się Shimizu Tetsu. - Podał rękę Shiki'emu - Miło mi.
- Ja jestem Shiki Senri - Uścisnął mu dłoń - Miło mi. - Shiki poszedł kończyć śniadanie.
Po kilku minutach poszedł obudzić Rimę.
- Rima wstawaj śniadanie i na dole ktoś na Ciebie czeka. - Powiedział delikatnie ją szturchając.
- Kto ? - Spytała na pół przytomno.
- Powiedział mi, że nazywa się Shimizu Tetsu - Powiedział spokojnie.
- Shimizu Tetsu... - Powtórzyła sobie Rima. Po chwili wstała i udała się do łazienki. Po 10 minutach wyszła i udała się na dół.
- Witaj Rima - Powiedział z uśmiechem Tetsu.
- Tetsu... Kopę lat - Powiedział przypominając sobie kim jest jej rozmówca.
- Miło mi Cię znowu widzieć - Powidział przytulając Rimę. Shiki wyszytko obserwował ostrym wzorkiem.
CDN.
( Wygląd Tetsu: Wysoki, Broązowe włosy, oczy niebieskie. i takie tam ... przystojny jest ;D)
Gdy Shiki opuścił pokój Rimy uśmiechnął się pod nosem. Następnego dnia musieli już wracać z powrotem.
- Napewno musicie już jechać ? - Spytała matka Rimy.
- Tak już musimy - Odpowiedziała Rima. Po krótkim pożegnaniu ruszyli w podróż. Późnym wieczorem dotarli na miejscie.
- Jestem zmęczona - Powiedziała Rima wchodząc do domu. - Idę spać. - Ruszyła w strone swojego pokoju.
- Dobranoc - Powiedział szpetem Shiki.
- Dobranoc - Odpowiedziała Rima i poszła do swojego pokoju. Rima gdy tylko się położyła odrazu zasneła. W tym samym czasie Senri siedział w salonie popijając czerwony trunek. Po chwili usłyszał pukanie do drzwi. Gdy otworzył drzwi zobaczył za nimi brązowowłosego chłopaka.
- Czy zastałem Rimę Touye ? - Spytał niepewnie.
- Rima teraz śpi, w czym mogę pomóc ?
- W niczym to ja przyjdę jutro - Powiedział i poszedł. Shiki poszedł spać około 4 rano.Miał bliżej do pokoju Rimy więc poszedł do niej. Około godziny 8 Senri obudził sie z powodu zimna. Spojrzał na śpiącą Rimę i po chwili się do niej przytulił. Po kilku minutach zasnął. Po 3 godzinach obudziła się Rima. Teraz próbowała się uwolnić z objęć Shiki'ego.
- Shiki puść mnie - Powiedziała chcąc się uwolnić. Ten tylko mocniej się jej chwycił.
- Ale tak mi jest ciepło. Stękał pod nosem wampir. Rima po chwili szarpania zrezygnowała się położyła się spoworotem. Nawet się nie zoriętowała kiedy zasnęła ponownie. Gdy Shiki się obudził poszedł zrobić śniadanie. W trakcie jego przyrządzania usłyszł pukanie do drzwi.
[- Pewnie znowu ten gościu]. Poszedł do drzwi i je po chwili otworzył.
- Witam to znowu ja, czy zastałem Rimę w domu. - Spytał spokojnie.
- Proszę wejść Rima zaraz wstanie - Powiedział Shiki wpuszczając gościa do domu.
- Ach tak nie przedstawiłem się nazywam się Shimizu Tetsu. - Podał rękę Shiki'emu - Miło mi.
- Ja jestem Shiki Senri - Uścisnął mu dłoń - Miło mi. - Shiki poszedł kończyć śniadanie.
Po kilku minutach poszedł obudzić Rimę.
- Rima wstawaj śniadanie i na dole ktoś na Ciebie czeka. - Powiedział delikatnie ją szturchając.
- Kto ? - Spytała na pół przytomno.
- Powiedział mi, że nazywa się Shimizu Tetsu - Powiedział spokojnie.
- Shimizu Tetsu... - Powtórzyła sobie Rima. Po chwili wstała i udała się do łazienki. Po 10 minutach wyszła i udała się na dół.
- Witaj Rima - Powiedział z uśmiechem Tetsu.
- Tetsu... Kopę lat - Powiedział przypominając sobie kim jest jej rozmówca.
- Miło mi Cię znowu widzieć - Powidział przytulając Rimę. Shiki wyszytko obserwował ostrym wzorkiem.
CDN.
( Wygląd Tetsu: Wysoki, Broązowe włosy, oczy niebieskie. i takie tam ... przystojny jest ;D)
2/05/2012
Rozdział 16
Rozdział 16 - "Nie, idź sobie..."
- Kto tam ? - Spytała chłodno.
- To ja - Odpowiedział jej matka, która po chwili weszła do pokoju. - Zaraz będzie śniadanie więc jak możesz to zejdź na dół.
- Dobrze zaraz zejde - Jej matka wyszła z pokoju, a Rima udała się do łazienki żebi sie ubrać. Po 10 minutach zeszła na dół i zobaczyła wytówrne śniadanie.
- O co chodzi ? - Spytała zdziwona.
- No co śniadanie ...
- Przeciesz Ty niegdy nie robiłaś takiego śniadania. - Powiedziała siadając do stołu.
- Zmieniliśmy to jakiś czas temu - W kuchni pojawił się Shiki.
- Dzień dobry - Powiedział podchodząc do stołu.
- Witaj Senri - Powiedziała z uśmiechem matka Rimy.
- Cześć - Powiedziałą odwracając głowę w drugą strone. Po kilku minutach wszyscy siedzieli przy stole. Po zakończonym posiłku prawie wszyscy szli w stronę salonu.
- Rima ty nie idziesz z nami ? - Spytał ojciec Rimy.
- Nie, idę do siebie. - Powiedziała i udała się na góre. Po 40 minutach Rima usłyszła pukanie do drzwi.
- Kogo niesie - Powiedziała do siebie. Na jej pech osoba za drziwami to usłyszła.
- To ja Shiki, otwórz. - Powiedział cicho.
- Nie, idź sobie, chce być sama. - Jak Rima chciała tak Shiki zrobił udał się do pokoju gościnnego. Oboje do wieczora siedzieli w pokojach. Rima zeszła na kolacje i zobaczyła Shiki'ego. Usiadła obok niego.
- Rima stało się coś wyglądasz na strasznie słabą ... - Powiedziała nagle matka Rimy.
- Nie nic mi nie jest. - Powiedziała wstając od stołu. - Idę do siebie. - Gdy doszła do schodów zakręciło się jej w głowie. Szybko zaaregowała i podparła się o ściane. Powoli udała się do góry i po minucie znalazła się w swoim pokoju.
[- Cholara co się ze mną dzieje] - Złapała się za głowę i po chwili straciła przytomność i upadła na podłoge. Shiki idąc po schodach usłyszał huk. Postanowił sprawdzić co się dzieje. Po cichu wszedł do pokoju Rimy i zobaczył że ona leży nieprzytomna na podłodze. Delikatnie ją podniósł i zaniósł do łóżka. Po godzienie wyszedł z pokoju i udał się do swojego. Następnego dnia Rima obudziła się około południa. Po kilku chwilach do jej pokoju weszła matka.
- Rima jak się czujesz ? - Spytała z troską w głosie.
- Już dobrze ... jak ja się znalazłam w łóżku ? - Spytała przypominając sobie że upadła na podłoge.
- Senri Ci pomógł.
Rima odwóciła głowę w drugą stronę i spojrzała w okno. [- Znowu mi pomógł i co ja z nim mam ?]. Rima cały czas patrzała w okno. Po chwili jej matka wszyła z pokoju. Po jakimś czasie do pokoju Rimy wszedł Senri.
- Jak się czujesz ? - Spytał spokojnie.
- Dobrze się czuje - Nie spojrzała na niego. - Znowu muszę Ci dziękować. Co ja z tobą mam ?
- To chyba ja powineniem o to zapytać - Uśmiechnął się lekko.
- Ty ze mną masz tylko problemy. - Odwróciła głowę w jego strone. Shiki usiadł na jej łóżku.
- Mi to w ogóle nie przeszkadza ... - Oboje milczeli przez chwile. Nagle Rima pod wpływem impulsu przytuliła się do młodego wamira. Senri zdziwił się tym co ona zrobiła.
- Twoje osbabnięcie pewnie było powodem tego, że mało jesz. Musisz coś zjeść zaraz ci przyniose jakieś kanapki i herbate. - Uwolnił się z jej objęcia i udał się na dół do kuchni. Po 10 minutach wrócił z tacą. Po jakimś czasie taca była pusta.
- No i popatrz znowu muszę Ci dziękować - Powiedziała odstawiając tace.
- Tym razem nie musisz - Powiedział przybliżajac swoją twarz do jej twarzy. Rima czuła że jej serce zaraz wyskoczy. Shiki podniósł głowę i pocałował Rimę w czoło. Po chwili wyszedł z pokoju.
Ciąg dalszy nastąpi ;D
- Kto tam ? - Spytała chłodno.
- To ja - Odpowiedział jej matka, która po chwili weszła do pokoju. - Zaraz będzie śniadanie więc jak możesz to zejdź na dół.
- Dobrze zaraz zejde - Jej matka wyszła z pokoju, a Rima udała się do łazienki żebi sie ubrać. Po 10 minutach zeszła na dół i zobaczyła wytówrne śniadanie.
- O co chodzi ? - Spytała zdziwona.
- No co śniadanie ...
- Przeciesz Ty niegdy nie robiłaś takiego śniadania. - Powiedziała siadając do stołu.
- Zmieniliśmy to jakiś czas temu - W kuchni pojawił się Shiki.
- Dzień dobry - Powiedział podchodząc do stołu.
- Witaj Senri - Powiedziała z uśmiechem matka Rimy.
- Cześć - Powiedziałą odwracając głowę w drugą strone. Po kilku minutach wszyscy siedzieli przy stole. Po zakończonym posiłku prawie wszyscy szli w stronę salonu.
- Rima ty nie idziesz z nami ? - Spytał ojciec Rimy.
- Nie, idę do siebie. - Powiedziała i udała się na góre. Po 40 minutach Rima usłyszła pukanie do drzwi.
- Kogo niesie - Powiedziała do siebie. Na jej pech osoba za drziwami to usłyszła.
- To ja Shiki, otwórz. - Powiedział cicho.
- Nie, idź sobie, chce być sama. - Jak Rima chciała tak Shiki zrobił udał się do pokoju gościnnego. Oboje do wieczora siedzieli w pokojach. Rima zeszła na kolacje i zobaczyła Shiki'ego. Usiadła obok niego.
- Rima stało się coś wyglądasz na strasznie słabą ... - Powiedziała nagle matka Rimy.
- Nie nic mi nie jest. - Powiedziała wstając od stołu. - Idę do siebie. - Gdy doszła do schodów zakręciło się jej w głowie. Szybko zaaregowała i podparła się o ściane. Powoli udała się do góry i po minucie znalazła się w swoim pokoju.
[- Cholara co się ze mną dzieje] - Złapała się za głowę i po chwili straciła przytomność i upadła na podłoge. Shiki idąc po schodach usłyszał huk. Postanowił sprawdzić co się dzieje. Po cichu wszedł do pokoju Rimy i zobaczył że ona leży nieprzytomna na podłodze. Delikatnie ją podniósł i zaniósł do łóżka. Po godzienie wyszedł z pokoju i udał się do swojego. Następnego dnia Rima obudziła się około południa. Po kilku chwilach do jej pokoju weszła matka.
- Rima jak się czujesz ? - Spytała z troską w głosie.
- Już dobrze ... jak ja się znalazłam w łóżku ? - Spytała przypominając sobie że upadła na podłoge.
- Senri Ci pomógł.
Rima odwóciła głowę w drugą stronę i spojrzała w okno. [- Znowu mi pomógł i co ja z nim mam ?]. Rima cały czas patrzała w okno. Po chwili jej matka wszyła z pokoju. Po jakimś czasie do pokoju Rimy wszedł Senri.
- Jak się czujesz ? - Spytał spokojnie.
- Dobrze się czuje - Nie spojrzała na niego. - Znowu muszę Ci dziękować. Co ja z tobą mam ?
- To chyba ja powineniem o to zapytać - Uśmiechnął się lekko.
- Ty ze mną masz tylko problemy. - Odwróciła głowę w jego strone. Shiki usiadł na jej łóżku.
- Mi to w ogóle nie przeszkadza ... - Oboje milczeli przez chwile. Nagle Rima pod wpływem impulsu przytuliła się do młodego wamira. Senri zdziwił się tym co ona zrobiła.
- Twoje osbabnięcie pewnie było powodem tego, że mało jesz. Musisz coś zjeść zaraz ci przyniose jakieś kanapki i herbate. - Uwolnił się z jej objęcia i udał się na dół do kuchni. Po 10 minutach wrócił z tacą. Po jakimś czasie taca była pusta.
- No i popatrz znowu muszę Ci dziękować - Powiedziała odstawiając tace.
- Tym razem nie musisz - Powiedział przybliżajac swoją twarz do jej twarzy. Rima czuła że jej serce zaraz wyskoczy. Shiki podniósł głowę i pocałował Rimę w czoło. Po chwili wyszedł z pokoju.
Ciąg dalszy nastąpi ;D
2/02/2012
Rozdział 15
Rozdział 15 - " Czy pani Rima Touya ?"
- Nie już nic - Powiedział kładąc się na chłodnych dachówkach. Rima tylko westchneła i zaczęła wpatrywać się w rozgwierzdzone niebo. Następnego dnia Shiki wyszedł z rana z domu. Udał się do miasta. Po godzinie 9 ze snu wybudziła się Rima. Rozjerzała się po pokoju i nie zobaczyła swojego przyjaciela.
[- Ciekawe gdzie on polazł ... pewnie jest na dole]. Po 30 minutach była na dole i jego też tam nie było.
[- Zwykle jest za leniwy żeby w ogóle wyjść z domu].Wampirzyca zrobiła sobie śniadanie. Po skończonym posiłku usłyszała pukanie do drzwi.Gdy tylko podeszła do drzwi poczuła kogoś z rządzą krwi, lekko otworzyła drzwi.
- Dzień dobry czy pani Rima Touya ? - Spytał młody mężczyzna.
- Tak - szerzej otworzyła drzwi. W tej samej chwili mężczyzna uwięził Rimę tańcuchami (taka zdolność ;]). Zbliżył twarz do jej szyi. Po minucie Rima już czuła, że jej krew jest wysysana. Mineło kilka minut i wampirzyca czuła się coraz słabiej. Po kolejnych minutach poczuła, że ktoś odsuwa od niej tego wampira. Była za słaba więc nie dostrzegła kto to jest. Po chwili straciła przytomność. Obudziła się dopiero wieczorem. gdy już wróciła do świata żywych wyczuła, że Shiki jest w pokoju. Odwróciła głowe w jego kierunku.
- Dziękuje Ci - Powiedziała słabym głosem.
- To był wysłannik Rido ... wszyscy jego wysłannicy dowiedzieli się, że nie żyje i dowiedzieli się też o interesach Rido z towimi rodzicami.
- Pojade do nich jutro ale najpierw muszę do niej zadzwonić i przeprosić za dzisiaj i poprosić o wolne.
- Nie musisz już to zrobiłem. Pojade z tobą ponieważ chce coś twoim rodzicom wyjaśnić. - Powiedział i po chwili opuścił pokój Rimy. Następnego dnia wcześnie rano pojachali w drogę. Dopiero późnym wieczorem dojachali do dość sporego domu. Gdy tylko Rima przekroczyła próg domu zauważyła swoją matke w oddali.
- Tadaima* - Powiedziała normalnym głosem.
- Rima....- Odezwała się matka Rimy. - Dlaczego mi nie powiedziałaś ? - Spytała z płaczem i ze smutkiem w głosie.
- O co chodzi ? - Spytała zdziwiona.
- Dlaczego mi nie powiedziałaś, że wyszłaś za mąż ?
Miny Rimy i Shiki'ego były bardzo dziwne. ( Jak sobie to wyobraźiłam na lekcji to prawie nie mogłam się powstrzymać od śmiechu xD)
- Pomyliłaś się to nie jest mój mąż [- A gdyby był ?]
- Hej Rima słuchasz mnie ? - Spytała zanipokojona matka.
- Przepraszam zamyśliłam się.
- Nie stujcie tu tak tylko wejdzie do środka - Po chwili wszyscy siedzieli na kanapie w salonie. Po 20 minutach przyszedł ojciej Rimy.
- Co Cię do nas sprowadza ?
- Chciałam się czegoś dowiedzieć o waszych sprawach z Kuranem Rido.
- Zanim Ci powiemy chcemy się dowiedzieć kim On jest - Ojciec Rimy spjrzał na wiśniowowłosego chłopaka. - Kto to twój mąż ?
Rima z dziwnym wyrazem twarzy (coś w stylu "mam tego dość") spuściła głowę na dół.
- Jestem Senri Shiki ... jestem synem Kurana Rido. - Ojciec Rimy chciał się na niego rzucić lecz Rima była szybsza i zasłoniła Shiki'ego.
- Zostaw go ... on nie jest taki sam jak jego ojciec - Jej rodzice byli zdziwieni. - Tak poza tym to Rido najprawdopodobniej już nie żyje.
- Jak to możliwe ?
- Mnie się nie pytajcie bo ja o tym nie mam bladego pojęcia.
- A ty coś wiesz ? - Spytali Shiki'ego
- Nie wiem co Kaname Kuran zrobił z moim ojcem.
Przez jakąś godzine rodzice Rimy opowiedzli jej o całej sprawie. Ona nie mogła w to uwierzyć jej własni rodzice chcieli ją wydać za Rido.
- On powiedział że jak się nie zgodzimy to Cię znajdzie i zabije. Ja i tak się nie zgodziłam i Rido wyszedł wścikły z domu.
- Chciałbym z państwem porozmawaić na osobności. - Odezwał się po chwili Senri - Rima czy mogłabyć ? - Spytał patrząc na wampirzyce.
- Tak mogę - Powiedział i opuściła salon i udała się do swojego pokoju. [- Co on kombinuje ciągle ma jakieś tajemnice]. Po godzinie Shiki poszedł do pokoju Rimy. Gdy tylko wszedł zauważył, że Rima śpi. Ten tylko uśmiechnął się do siebie. [- Ciągle pamiętam to co mi powiedziała gdy byłem nieprzytomy po walce z Rido " Shiki proszę nie poddawaj się. Proszę zrób to dla mnie ... lubię Cię bardziej niż mi się wydawało..."]. Po kilku minutach opuścił jej pokój i udał się go gościnnego. Następnego dniaSneir nie spał od 6 rano. Cały czas siedział w pokoju gościnnym. Po kilku godzinach usłyszła pukanie do drzwi.
- Proszę - Powiedział. Do pokoju weszła matka Rimy.
- Stało się coś ? - Spytał. W tym samym momencie ze swojego pokoju wyszła Rima.
- Czy jesteś tego powien ?
- Jak będzie nie to się zabije. - Rima gdy tylko usłyszła te słowa to nie mogła w to uwierzyć. Szybko wróciła do swojego pokoju. Po kilkunastu minutach usłyszła pukanie do drzwi.
* - Tadaima oznacza Wróciłem/łam
Wiem, że miałam pisać przez ferie ale brak weny ... teraz wena powróciła z podwójną siła ;D
- Nie już nic - Powiedział kładąc się na chłodnych dachówkach. Rima tylko westchneła i zaczęła wpatrywać się w rozgwierzdzone niebo. Następnego dnia Shiki wyszedł z rana z domu. Udał się do miasta. Po godzinie 9 ze snu wybudziła się Rima. Rozjerzała się po pokoju i nie zobaczyła swojego przyjaciela.
[- Ciekawe gdzie on polazł ... pewnie jest na dole]. Po 30 minutach była na dole i jego też tam nie było.
[- Zwykle jest za leniwy żeby w ogóle wyjść z domu].Wampirzyca zrobiła sobie śniadanie. Po skończonym posiłku usłyszała pukanie do drzwi.Gdy tylko podeszła do drzwi poczuła kogoś z rządzą krwi, lekko otworzyła drzwi.
- Dzień dobry czy pani Rima Touya ? - Spytał młody mężczyzna.
- Tak - szerzej otworzyła drzwi. W tej samej chwili mężczyzna uwięził Rimę tańcuchami (taka zdolność ;]). Zbliżył twarz do jej szyi. Po minucie Rima już czuła, że jej krew jest wysysana. Mineło kilka minut i wampirzyca czuła się coraz słabiej. Po kolejnych minutach poczuła, że ktoś odsuwa od niej tego wampira. Była za słaba więc nie dostrzegła kto to jest. Po chwili straciła przytomność. Obudziła się dopiero wieczorem. gdy już wróciła do świata żywych wyczuła, że Shiki jest w pokoju. Odwróciła głowe w jego kierunku.
- Dziękuje Ci - Powiedziała słabym głosem.
- To był wysłannik Rido ... wszyscy jego wysłannicy dowiedzieli się, że nie żyje i dowiedzieli się też o interesach Rido z towimi rodzicami.
- Pojade do nich jutro ale najpierw muszę do niej zadzwonić i przeprosić za dzisiaj i poprosić o wolne.
- Nie musisz już to zrobiłem. Pojade z tobą ponieważ chce coś twoim rodzicom wyjaśnić. - Powiedział i po chwili opuścił pokój Rimy. Następnego dnia wcześnie rano pojachali w drogę. Dopiero późnym wieczorem dojachali do dość sporego domu. Gdy tylko Rima przekroczyła próg domu zauważyła swoją matke w oddali.
- Tadaima* - Powiedziała normalnym głosem.
- Rima....- Odezwała się matka Rimy. - Dlaczego mi nie powiedziałaś ? - Spytała z płaczem i ze smutkiem w głosie.
- O co chodzi ? - Spytała zdziwiona.
- Dlaczego mi nie powiedziałaś, że wyszłaś za mąż ?
Miny Rimy i Shiki'ego były bardzo dziwne. ( Jak sobie to wyobraźiłam na lekcji to prawie nie mogłam się powstrzymać od śmiechu xD)
- Pomyliłaś się to nie jest mój mąż [- A gdyby był ?]
- Hej Rima słuchasz mnie ? - Spytała zanipokojona matka.
- Przepraszam zamyśliłam się.
- Nie stujcie tu tak tylko wejdzie do środka - Po chwili wszyscy siedzieli na kanapie w salonie. Po 20 minutach przyszedł ojciej Rimy.
- Co Cię do nas sprowadza ?
- Chciałam się czegoś dowiedzieć o waszych sprawach z Kuranem Rido.
- Zanim Ci powiemy chcemy się dowiedzieć kim On jest - Ojciec Rimy spjrzał na wiśniowowłosego chłopaka. - Kto to twój mąż ?
Rima z dziwnym wyrazem twarzy (coś w stylu "mam tego dość") spuściła głowę na dół.
- Jestem Senri Shiki ... jestem synem Kurana Rido. - Ojciec Rimy chciał się na niego rzucić lecz Rima była szybsza i zasłoniła Shiki'ego.
- Zostaw go ... on nie jest taki sam jak jego ojciec - Jej rodzice byli zdziwieni. - Tak poza tym to Rido najprawdopodobniej już nie żyje.
- Jak to możliwe ?
- Mnie się nie pytajcie bo ja o tym nie mam bladego pojęcia.
- A ty coś wiesz ? - Spytali Shiki'ego
- Nie wiem co Kaname Kuran zrobił z moim ojcem.
Przez jakąś godzine rodzice Rimy opowiedzli jej o całej sprawie. Ona nie mogła w to uwierzyć jej własni rodzice chcieli ją wydać za Rido.
- On powiedział że jak się nie zgodzimy to Cię znajdzie i zabije. Ja i tak się nie zgodziłam i Rido wyszedł wścikły z domu.
- Chciałbym z państwem porozmawaić na osobności. - Odezwał się po chwili Senri - Rima czy mogłabyć ? - Spytał patrząc na wampirzyce.
- Tak mogę - Powiedział i opuściła salon i udała się do swojego pokoju. [- Co on kombinuje ciągle ma jakieś tajemnice]. Po godzinie Shiki poszedł do pokoju Rimy. Gdy tylko wszedł zauważył, że Rima śpi. Ten tylko uśmiechnął się do siebie. [- Ciągle pamiętam to co mi powiedziała gdy byłem nieprzytomy po walce z Rido " Shiki proszę nie poddawaj się. Proszę zrób to dla mnie ... lubię Cię bardziej niż mi się wydawało..."]. Po kilku minutach opuścił jej pokój i udał się go gościnnego. Następnego dniaSneir nie spał od 6 rano. Cały czas siedział w pokoju gościnnym. Po kilku godzinach usłyszła pukanie do drzwi.
- Proszę - Powiedział. Do pokoju weszła matka Rimy.
- Stało się coś ? - Spytał. W tym samym momencie ze swojego pokoju wyszła Rima.
- Czy jesteś tego powien ?
- Jak będzie nie to się zabije. - Rima gdy tylko usłyszła te słowa to nie mogła w to uwierzyć. Szybko wróciła do swojego pokoju. Po kilkunastu minutach usłyszła pukanie do drzwi.
* - Tadaima oznacza Wróciłem/łam
Wiem, że miałam pisać przez ferie ale brak weny ... teraz wena powróciła z podwójną siła ;D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)