Rozdział 35 -
Rima poszła do pokoju. Gdy weszła do pomieszczenia położyła się na łóżku. Nawet nie zauważyła kiedy zasneła.Obudził ją pisk dziewcząt klasy dziennej. Powoli otworzyła oczy lecz odrazu je przymknęła z powodu światła. Po kilku chwilach oczy wampirzycy przyzwyczaiły się do światła. Odrazu wstała z łóżka i udała się się do łazienki. Wskoczyła pod prysznic i wyszła po 30 minutach. Wysuszyła włosy oraz ubrała się w mundurek. Gdy wyszła z łazienki do pomarańczowowłosej doszło pukanie do drzwi. Otworzyła je i zastała za nimi Shiki'ego. Wpuściła go nie mówiąc ani słowa. Rima zaczęła wiązać włosy w styl "lalki". Po kilku sekundach jej włosy były związane w dwa kucyki. Za oknem zaczęło grzmieć.
- Lubię burzę... - Odezwał się nagle Shiki. Wampirzyca spojrzała na wiśniowowłosego. Senri podszedł do niej i złapał ją za dłoń - ... ponieważ w dłoniach są błyskawice - Powiedział puszczając jej dłoń. Po chwili oboje wyszli z pokoju pomarańczowowłosej wampirzycy. Gdy zeszli na dól byli już wszyscy oprócz Usui'a.
- Rima - Zawołała wampirzycę Ruka. Touya odwórciła się w jej kierunku - Co sądzisz o Takumim-Sama ? - Spytała podekscytowana Souen.
- Co mam o nim sądzić ? To jest po prostu czystokriwsty - Odpowiedziała spokojnie. Po chwili pojawił się czystokrwisty blondyn. Większość wampirzyc spojrzało w jego stronę.
- Ale on łądnie wygląda w mundurku - westchnęła jakaś wampirzyca. (Miałam dodać rysunek Usui'a w mundurku ale brak czasu na rysowanie ... gomen)
Po chwili brama została otwarta. Większość dziewczyn z klasy dziennej wołały Aidou lecz gdy zobaczyły Usui'a to szczenki im opadły (nie ma to jak na marginesie narysować opadające szczęki dziwczyn xD)
On nie zwracał uwagi na dziewczyny tylko szedł dalej. Aidou się wkurzył o to, że dziewczyny wolą Usui'a niż jego
- Aidou on w porównaniu do Ciebie ignoruje je - Odezwał się Kaien. Hanbausa nie odezwał się słowem tylko poszedł do klasy. Przed rozpoczęciem zajęć Takuya podszedł do Rimy.
- Rima-nee-san możemy chwilę porozmawiać na zewnątrz. - Spytał.
- Tak, możemy - Powiedziała i wyszła razem z Takuyą.
- O co chodzi ? - Spytała Rima. Takuya zablokował drzwi do klasy i podszedł do wampirzycy.
- Powiem o co chodzi. Chodzi o twoją krew. - Powiedział i odsłonił swoje lewe oko które do tej pory miał schowane pod włosami.
- Rido - Powiedziała spokojnie wampirzzyca. Takuya przycisnął wampirzece do ściany i zaczął wbijać kły w jej szyję. Wszyscy w klasie wyszuli krew. Senri szybko zerwał się zmiejsca chciał wyjść z klasy lecz niestety drzwi były zamknięte. Wziął rozbieg i rozwalił drzwi mocnym kopnięciem. Prawie wszyscy wybiegli z klasy. RIma odwróciła głowę i zobaczyłą Senri'ego. Po kilku sekundach straciła przytomność. Shiki oderwał od wampirzycy Takuy'e
- Odbiło Ci ! - Krzyknął popychająć go na ścianę.
- Jak myślisz do kogo Ty mówisz ? - Spytał retorycznie i pokazał swoje oczy, Shiki się zdenerwował i wyrzucił Rido przez okno.
- Usui chodź ze mną - Powiedział Senri.
- Jak Ty się zwracasz do Takumi'ego-Sama ! - Krzyknęła Ruka - Odrazu poczuła jak ktoś dotyka jej razmienia.
- Spokojnie ja na to pozwoliłem. Tylko on i Rima mogą się zwracać po imiemu lub nazwisku. - W tym samym momencie Shiki podszedł do wampirzycy i podniósł ją. Oboje udali się w stronę księżycowego akademika. Shiki patrzył na pomarańczowowłosą ze zmartwieniem. Po kilku minutach doszli do akademika. Wiśniwowłosy poszedł do pokoju Rimy i położył ją tam na łóżu. Pewnie to trochę potrwa zanim dojdzie do siebie. RIdo wypił dość dużo jej krwi - Powiedział Usui strojąć w drzwiach.
- Jest jedna metoda, której już kiedyś użyłem - Powiedział gryząc się w rękę. Wyssał dośćsporą ilość swojej krwi. Po chiwli przekazał ją Rime w postaci pocałunku. Gdzieś w połowie obudziła się RIma i była w szoku. Nie miała innego wyjścia jak tylko pićjego krew. Po chwuli wszystko się skończyło. Rima chciała wstać lecz Shiki jej to uniemożliwił.
- Na razie leż ... musisz odpoczywać - Powiedział Senri wstając z łóżka.
- My wychodzimy a Ty odpocznij - Tym razem odezwał się Usui. Oboje opuścili pokój i wyszli przed akademik.
- Co teraz wróciłeś do swojego prawdziewgo ciała ... Rido ? - Odezwał się Shiki
- O proszę ... moich dwóch synów... jeden czystokriwsty a drugi tylko w połowie jest wampirem.
- Nie prawda.... chyba o czymś zapomniałeś ... - Uśmiechnął się pod nosem wampir.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz