9/18/2012

Rozdział 37

Rozdział 37 - Siostra ?


Gdy wrócił do akademika odrazu poszedł do pokoju. Położył się na łóżku i nie wiedział kiedy zasnął. Po chwili poczuł szturchanie.
- Shiki wstawaj - Usłyszał znajomu głos - Shiki wstawaj wreście - Znowu poczuł szturchanie i usłyszł znajomy głos. Po chwili otworzył oczy i rozejrzał się dookoła.
- Jeny ile Ty śpisz ... - Senri odwrócił się w stronę rozówcy i był w wielkim szoku. Znowu rozjetzał się dookoła i okazało się, że jest w klasie.
- Co ja robię w klasie  ? - Spytał po chwili.
- Zasnąłeś już przed rozpoczęciem zajęć teraz już dawno wszyscy poszli do akademika.
- Więc to wszystko to był sen ? - Spytał bardziej samego siebie.
- Sen ... czasem wypowiadałeś moje imię.
Senri opowiedział cały Sen pomarańczowowłosej.
- W sumie rozmawiałam z Takuyą ale tylko w sprawie naszych rodziców i Rido  - Powiedziała Rima.
- Możemy już wracać ? - Spytała po chwili.
- Jasne - Powiedział i szybko wstał z ławki. Po kilkunastu minutach byli już w akademiku.
- O... Shiki wreście wstałeś ... długo kazałeś jej na siebie czekać - Powiedział z uśmiechem na twarzy Hanabusa. Shiki zignorował go i poszedł do swojego pokoju.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka jak tylko zobaczyła minę swojej przyjaciółki. Touya otrząsneła się.
- Nie nic się nie stało - Powiedziałą idąc do góry po schodach. Udała się do swojego pokoju. Odrazu poszła się przebrać. Po kilku minutach była już w łóżku i nawet się nie zoriętowała kiedy zasnęła. Obudził ją jakiś hałas. Otworzyła oczy i rozpoznała głos Ruki.
- No ale dlaczgo  chcą państwo to zrobić ?
- Nie mamy innego wyjścia - Wampirzyca usłyszła bardzo znajomy głos. Ubrała się i zeszła na dół. Na dole spotkała swoich rodziców.
- Co wy ty tu robicie ?  - Spytała zaskoczona ich wizytą.
- Właśnie wychodzimy - Powiedział chłodno jej ocjciec i razem z jego żoną opuścił akademik. Wampirzyca nic nie zrozumiała z wizyty rodziców i ze słów Ruki. Ciąglę się nad tym zastanawiała.Nawet nie zauważyła kiedy minęła godzina 15. Chciała się przeprać w szkolny mundurek ale przypomniała sobie, że nie ma zajęć. Po chwili udała się do pokoju wiśniowowłosego. gdy weszła do pomieszczenia wampir spał. Pomarańczowowłosa usiadła na łóżku i wyciągnęła z jego szuflady "pocky". Po kilku minutach obudził się Senri. Wziął z jej paczki jedną pałęczkę i wsadził sobie do buźi. Rima spojrzała w jego stronę.
- Moi rodzice byli dzisiaj w akademiku i rozmawiali z Ruką. - Powiedziała nagle.
- Wiesz co chcieli ?
- Nic nie wiem ... Ruka też odrau poszła do swojego pokoju - Powiedziała wzdychając i kładąc się na łóżku.
- Nie masz lekko - Powiedział wampir zmieniając pozycję by leżeć obok niej.
- Ty też nie masz lekko - Odezwała się po chwili. Oboje leżeli kilkanaście minut. Nagle po pokoju rozległo sie pukanie do drzwi. Wiśniowowłosy otworzył je i zastał za nim Usui'a.
- Czemu tu przyszedłeś ? - Spytał wpuszczając zielonookiego pokoju.
- Przyszedłem porozmawiać z wami - Powiedział i w tym samym momencie Rima podniosła się z łóżka.
- Chodzi o sprawę Rido ... słyszałem, że od dawna Cię goni - Zwrócił sie do Rimy.
- Tak to prawda ...  podobo mści się na mnie z powodu moich rodziców. - Powiedziała spokojnie.
- A wiesz o co chodzi ?
- Nie wiem ... Shiki a może Ty wiesz ?
- Ja ? A niby skąd ? - Pytał siadając na łóżko.
- Mniejsza z tym ... - Przerwał te pytania Takumi - Ja wiem czmu on Cię ściga. - Oboje w szoku
- Chodzi o to, że Twoi zabili jego córkę czyli mówiąc krótko naszą siostrę i kolejną czystokrwistą. Mówiłem Ci Senri, że on jechał na kilku frontach ale razem z nami miał troche dzieci.
- A dlaczego moi rodzice zabili waszą siostrę ? - Spytała po chwili.
- Tego nie udało mi sie dowiedzieć... to ja już idę - Powiedział i opuścił pokój.
- Zastanawia mnie co kombinuje Tetsu ... nie pokazywał się przez jakiś .... - Przerwał mu wybuch w innym pokoju. Oboje szybko wszli z pokoju. Okazało się, że wybuch dochodził z pokoju pomarańczowowłosej.
- No i o wilku mowa - Powiedziała Touya gdy tylko zobaczyła brązowowłosego. Tetsu uśmiechnął się złowieszczo. Bardzo szybko zaczął biec w stronę Rimy, lecz w ostatnim momenci zmienił kierunek zabił Shiki'ego. Rima tylko widziała jak opda na ziemie. Po kilku sekundach poczuła ból i nastała ciemność.
Zerwała się z łóżka. Odrazu poczuła, że jest mokra. Wstała z łóżka i poszła do łazienki.
[- Sen, co ?] Wampirzca wzięła szybki zimny przysznic. Gdy zakręciła wodę usłyszla jak ktoś puka do drzwi. Założyła szlafrok i otworzyła drzwi. Odrazu wpuściła wiśiowowłosego do pokoju.
- Rima stało się coś ? Niedawno słyszłem twój krzyk w swoim pokoju. - Powiedział zmartwionym głosem.
- Miałam zły sen, to wszystko - Powiedziała wchodząc do łazienki. Wyszła po kilku minutach.
- Opowiesz mi ten sen ? - Spytał i wyciągnął pocky.
- No dobra - Pomarańczowowłosa opowiedziła mu swój sen. Senri był w lekkim szoku po usłyszeniu całej historii. Posiedzieli jeszcze chciwlę i poszli na zajęcia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz