3/12/2013

Rozdział 40 END

Rozdział 40 - Ostateczna bitwa - Rido vs Kaname&Senri END


Shiki patrzył na swojego przyrodniego barata i zastanawiał się o co mu chcę powiedzieć.
- O co chodzi ? - Spytał po chwili Senri
- Chodż na chwilę - Takumi wyciągnął brata na zewnątrz.
- Powiesz mi wreście o  co chodzi ?
- Tak powiem - Powiedział łapiąc wiśniowowłosegoza ręke i zrzucając go ze schodów.
- Skąd wiedziałeś... synu ?
- Nie jestem głupi, potrafię Cię wyczuć na kilometr. - W tym samym momencie pojawili się Rim i Misaki. Ojciec wampirzycy złapał Rido tak mocno, że nie mógł się ruszać.
- Rima uciekaj przez okno to ja Takumi - Pomarańczowowłosa usłyszła głos w swojej głowie - Rido przejął ciało Shiki'ego. Wampirzyca była w szkoku. Otworzyła okno i zeskoczyła na ziemię. Gdy znazła się na dole spotkała Tetsu. Wampirzyca chciała uciec lecz Tetsu ją schwytał i przyprowadził ją do domu.
- Mamy małego uciekiniera - Powiedział Tetsu wchodząc do domu.
- O Tetsu dobrze, że jesteś, przyniosłeś to ? Spytał Rido uśmiechając się chytro.
- Oczywiście - Odpowiedział brązowowłosy i puścił wampirzyce. Oboje szybkowyszli na zewnątrz. Gdy państwo Touya i Takumi wyszli Rido powstał w swoim prawdziwym ciele, a Senri był nieprzytomny.
- Zabawmy się rodzinko Tpuya- Powiedział Rido gdy ich tylko zobaczył. Rima nie wiedziala tylko jednej ezeczy. Dlaczego nie wiedziała, że ciało Shiki'ego zostało opętanie przez tego potwora. Gdy tylko wampirzyca wybiegła z domu w jej stronę rzucł się Rido. W ostatnim momencie atak na siebie przyjęła Misaki. Rin i Rima byli w szoku tym co zobaczyli.
- O ... poświęciła się dla swojego dzicka...  - Powiedział z drwiną w głosie Rido.
- Rima... - Pomarańczowowłosa usłyszłą cichy głos. Spojrzała w stronę swojej matki i widziałą tylko jej blady uśmiech. - Przepraszam .... - Stiwrdziła i dotknęła dłonią policzek Rimy. Po chwili zmieniła się w piasek. Wampirzyca podniosła się i zaatakowała Rido swoimi piorunami jednak Rido nie robił sobie z tego jakiegoś wielkiego zagrożenia. Nagle zaatakował go Rin. Jego ataki były znacznie mocniejsze niż pomarańczowowłosej. Rido i Rin unikali swoich ciosów. Po kilkunastu minutach byli już trochę wyczerpani.Nagle w miejscu gdzie stał Rido był wybuch. Rima wiedziała kto to mógł być. Pomarańczowowołosa odwróciła się w stronę osoby atakującej i zobaczyła Kaname.
- Rido widzę, że dalej nie dajesz jej spokoju - Powiedział brązowowłosy zbliżając się do Rimy.
- Rima weż stąd Shiki'ego ja się nim zajme - Powiedział chłodnym głosem Kuran. Wampirzyca podbiegła do nieprzytomnego wampira i zaniosła go do domu. Tetsu chciał iśc za nimi lecz Rido go zatrzymał. Pomarańczowowłosa położyła wiśniowowłosego na kanpie w salonie i siedziała przy nim aż nie odzyskał przytomności.
- Rima, przepraszam Cię za to, że nie mogłem go powstrzymać przed opętaniem mojego ciała - Powiedział nagle wstając z kanampy - A włąśnie, wyczówam Kaname... czyli on walczy teraz z moim popieprzonym ojcem. Idę tam musze go zabić Rido. - Skierował się w kierunki wyjścia lecz Rima nie chciała go wypuścić.
- Rima doyślam się co czujesz ale proszę daj mi iśc... - Powiedział poważnym tonem. Wampirzyca wiedziała, że go nie przekona. Po chwilie zeszla mu z drogi. Wampir wyszedł z domu, a Rima pdała na kolana.
- O mój synek - Powiedział Rido gdy tylko zobaczył Senri'ego.
- Nawet nie myśl, że ujdzie Ci to na sucho - Stwierdził gryząc się w palec. Odrazu z jego krwi powstała kosa.
- Widzę, że jesteś poważny Senri - Odezwał się po chwili Rido i sam aktywował swoją umiejętnośc. Rozpoczęła się zacięta walka. Senri unikał ciosów Rido dość dobrze. Rido nie miał z tym najmniejszych probleów. Wyglądało na to, że Rido tylko bawu się z wiśniowowłosym. W pewnym momencie Rido pokazał się przed Senrim i wbił swoją dłoń do jego klatki piersiowej tak by go nie zabić. Kaname skorzystał z okazji i odciął głowę Rido i wyrwał mu serce. Żywot czystokrwistego potwora zwanego Rido Kuran dobiegł końca. Rima wybiegła z domy jak tylko wyczuła krew Shiki'ego. Jego rana nie była zbyt poważna i szybko się zagoiła. Rin zniknął gdzieś (nawet ja nie wiem jak i kiedy xD). Wszyscy po paru godzinach wrócili do akademika Akademi Cross.

W rozdziale pisze END ale to nie jest taki End :D
Piszę kontunuację tego bloga na stronie:   http://swiat-oczami-rimy-i-shikiego.blogspot.com/
Tak więc tego bloga zaczęłam pisać dokładnie 25.12.2011 - 12.03.2013
Ale miałam też długie przerwy ... licząc wszystkie miesiące miałam ich jakieś 8 miesięcy ;D
Dziękuje tym którzy wytrawali do samego końca ^^

12/25/2012

Rozdział 39

Rozdział 39 - "Wznowienie kariery modelów"


Siedziele na dachu kilka minut. Wsmpirzyca czekała aż Senri zacznie mówić.
- Przyjechaliśmy tu żeby sie czegoś dowiedzieć, nie spodziewaliśmy się tego, że Ty tu przyjedziesz...
- Dowiedzieliście sie już czegoś ? - Spytała przerywając mu.
- Tak... pamiętasz swój sen ? - Ta tylko kiwnęła głową na znak potwierdzenia - To była prawda ... Twoi rodzice zabili naszą siostrę - Rima była w szoku. Zaczęła się rzęść. Senri objął ją. Po kilku minutach uspokoiła się.
- Czyli to co powiedzili na rodzice jakiś czas temu to było kłamstwo?
- Nie... oni po prostu zataili pół prawdy - Powiedział i w tym samym momenci zadzwonił telefon Rimy.
- Słucham - Powiedziała po naciśnięciu zielonej słuchawki.
- Witaj Rima, dawno się nie słyszeliśmy - Odezwałą się menadźerka w telefownie.
- Mineło dosć czasu...
- Czy myśleliście o powrocie do kariery modelów ? - SPytała z nadzieją w głosie.
- Jeszcze nie ... obuiecuję, że się odezwe jutro
- Dobrze ... - Powiedziała ucieszona i rozłączyła się.
- Kto dzwonił ? - Spytał Shiki patrząc na pomarańczowowłosą wampizycę.
- Menadzerka ... spytała się czy nie zastanawialiśmy się o powrocie do kariery modelów. W sumie mogłabym wrócić czs by mi szybciej leciał przy dniach wolnych od szkoły.
- Ja nie chciałem wracać ale ktoś musi Cię chronić - Powiedział łobuzersko się uśmiechając. Po chwili oboje zeslzli na dól.
- Długo Ci to coś zajęło - Powiedział Takumi patrząc się na nich.
- Senri, a Ty gdzie będziesz spał ? Mamy tylko jeden pojój gościnny - Powiedziłała nagle kobieta.
- Będzie stał u mnie w pokoju - Szybko wtrąciła pomarańczowowłosa. Jej rozice spojrzeli na nią dziwnym wzrokiem. Oboje szybko poszli do jej pokoju. Rima poszła do łazienki i odręciła sobie zimną wodę. Odrazu weszła pod prysznic i wyszła dopiero po 50 minutach. Gdy wyszła z łazienki Senri spał na łóżku. Wampirzyca zeszła na dól i spotkała tam swoją matkę.
- Rima co Cię łączy z Senri'm ? - Spyała nagle Misaki.
- Nigdy was  nie obchodziło was moje życie prywatne i kariera - Stwierdziła pijąc czerwony trunek ze szklanki.
- Każdy się zmnienia ... tylko dla dobra swojego dziecka
- To dlaczego nie powiedzieliście mi o Takuyi ?
- To on Ci nic nie powiedział ? - Spytała zaskoczona
- Powiedział, że wy nie chcieliści mieć syna ... to wszystko ... znowu jest coś czego mi nie powiedzieliście ? Mam już dość tego, że nie mówicie mi prawdy ... ile macie jeszcze tych sekretów ?!?! - Pomarańczowowłosa zdenerwowała się przez co zbiła szklankę, którą miała ręku. Po chwili poczuła, że coś spływa po jej dłoni. Po  kilku sekundach znalazł się Senri.
- Rima stało się coś ? - Spytał zmartwionym głosem oraz poowli do niej podchodząc
- Nie, nic powarznego tylko zwykłe skaleczenie - Powiedziała spokojnie.
- Ale masz wbity kawałek szkła w palcu - Stwierdził po czym chwycił jej dłoń. Senri przyłożył usta do rany i wyssał szkoła z jej polca i odrazuy je wypluwając. Jej rana w mgnieniu oka się zagoiła.
- Dziękuję - Powiedziała patrząc mu w oczy. Ten tylko lekko sie uśmiechnął. Matka Rimy bacznie się im przyglądała po chwili wyszła z kuchni. Oboje ciągle patrzyli sobie w oczy. Senri poczachrał jej włosy i usiadł na krześle dając Rime na kolana. Pomarańczowowłosa oparła swoją głowe o jego ramie.
- Shiki chce mi się spać - Odezwała się po kilku minutach Runa, Shiki wziął ją na ręce i dzieki umiejętnościom wampira w kilka sekund był w pokoju. Położył wampirzycę na łóżku i przykrył kocem. Touya odrazu zasnęła, a wiśniowowłosy usiadł na fotelu przy oknie. Po kilku godzinach zszedł do salonu i tam spotkał Misaki.
- Chciałbym o coś zapytać - Powidział nagle wampir.
- Proszę - odpowiedziała wampirzyca pokazując mu by usuadł na sofie. Matka młodej wampirzycy sopjrzała na Senri'ego i po chwilic wbiła swój wzrok w trunek w kubku, który trzymała w dłoni.
- Takuya nie jest synem Rin'a - Powiedziała nagle kobieta. Senri się nie zdziwił tym co powiedziała (To dlatego Misaki i Rin zostawili Takuye w ruinach). W tym samym momencie do salonu wszedł Rin. Gdy wampir usiadł na sofie Senri wstał i udał się do pokoju gdzie spałą pomarańczowowłosa. Po wejścu do pokoju odrazu zamknął drzwi na kluch i położył się na łóżku obok Rimy. Wampirzyca odwrócia się w jego stronę.
- Już nie śpisz ? - Spytał Shiki
- Nie spałam już jak wyszedłeś z pokoju - Odpowiedziałą po chwili młoda wampirzyca i w tym samym momencie wsłuszeli pukanie do drzwi. Senri podniósł się leniwie i otworzył drzwi, a za nimi zastał Takumi'ego
- Starło się coś ? - Spytał wiśniowowłosy patrząc z uwagą na swojego przyrodniego brata,
- Tak właściwie chodzi o to...


Koniec tej oto notki :D Jutro pojawi się ostatni rodział tego bloga ^^ Ale co tam jest następny blog :)


12/05/2012

Rozdział 38

Rozdział 38 - Wyjazd.


Po godzinie 15 minęli bramę akademika i szli w stronę szkoły. W klasie oboje podeszli do Takuyi
- O siostrzyczka i jej chłopak - Powiedział weseło gdy ich zobaczył przed sobą.
- Powiedz nam wszystko co wiesz na temat Rido - Powiedziała Rima poważnym tonem.
- Ja o nim nic nie wiem pewnie Takumi o nim będzie wiedział najwięcej - Powiedział i w tym samym momencie do klasy wszedł nauczyciel. Gdy zajęcia się skończyły Senri i Rima podeszli do Takumi'ego.
- Usui - Zawołała go młoda wampirzyca.
- O co chodzi ? - Spytał odwracając się w ich stronę.
- Co wiesz na temat Rido ? - Tym razem spytał wiśniowowłosy. Takumi spojrzał na nich z poważną miną.
- Przyjdzie do mojego pokoju za 30 minut. - Powiedział i odszedł. Rima i Senri udali się do akademika i tak jak kazał Takumi przyszli do jego pokoju po 30 minutach. Senri zapukał kilka razy i nawet nie czekał minuty a drzwi otworzyły się.
- Wejdździe - Powiedział i gestem pokazał by weszli do środka. - To co chcielibyście wiedzieć na temat Rido ? - Spytał siedając w fotelu.
- Myślisz, że Rido mógłby mieć troje dzieci licząc nas ? - Spytał wiśniowowłosy siadając na łóżku.
- Dlaczego tak myślisz ? - Spytał lekko zaskoczony tym pytaniem.
- Ja i Rima mieliśmy sny o tym jak umieramy. Czy to coś może oznaczać ?
- Musiałbym wiedzieć co wam się śnioło i jaki to ma związek z tym, że Rido mółby mieć troje dzieci.
- CHodzi o interesy moich rodziców.... myślę, że moi rodzice mogli zabić np. waszą siostrę i może być tak, że ona była najstarsza, a moi rodzice ją zabili, chociaż nie znam przyczyny - Wtłumaczyła pomarańczowłosa wampirzyca.
- Postaran su e czegoś dowiedzieć na ten temat - Powiedział Takumi wstając z fotela.
- Dobrato my będziemy czkać na Twoje informacje - Tym razem odezwał się Senri i razem z Rimą opóścił pokój. Oboje  w ciszy zeszli na dól i usiedli na kanpie. Po kilku minutach do nich dołąćzyli się Kain  i Rukia.
- Stało się coś / Macie poważne miny - Powiedziała Ruka.
- Nie .... jeszcze nic sie nie stało - Odpowiedziała Rima.
- Jak to jeszcze nic ? - Spytała dziwiona.
- Po prostu czekamy na informacje - Odezwał się nagle Shiki wstając z kanapy - Rima chodź ze mną do pokoju (Ciekawe o czym myślą hentajce xD). Rima wstała i udała się z nim do pokoju. Senri zamknął drzwi podszedł do wampirzycy i przytulił ją. Rima była w szoku i nie wiedziała co się dzieje.
- Wyjeźdźam na kilka dni - Powiedział nagle Shiki.
- Jak to wyjeźdźasz ? - Spytała walniając się z uścisku.
- Po prostu wyjeźdźam zapewne już od dawna kogo prosiłem .... - Przerwało mu pukanie do drzwi. Senri otworzyła drzwi i zobaczył za nimi Takumi'ego.
- Już idę tylko daj mi chwilę - Powiedział odrazu
- Dobra czekam na dole - Powiedział i odszedł.
- Shiki, gdzie ty jedziesz ? - Spytała Rima.
- CHciałbym Ci powiedzieć ale nie mogę- Pocałowal ją w czoło i opuścił pokój. Gdy zszedł na dól blondyn już na niego czekał.
- To co jedziemy ? - Spytał Usui gdy tylko go zobaczył.
- Tak, wiesz, że będziemy mieć problem jak ona tam przyjedzie - Powiedział podchodząc do niego.
- Wiem - Powiedział i oboje wyszli z akademika. Rima dalej była w pokoju Shiki'ego i nic nie rozumiała.
[- O co może chodzić z tym wyjazdem ... nic z tego nie rozumiem.]
Po kilku godzinach Takumi i Senri podjechali pod dość duży dom.
- A więc oni tu mieszkają - Powiedział Takumi patrząc na dom. Po kilju sekunadach weszli do domu.
- Przepraszamy za najście - Powiedzili równo. Po chwili przy nich zjawiła się kobieta.
- O senri dawno Cię u nas nie było - Odezwała się zadowolona kobieta - A gdzie jest Rima i kim on jest ?
- Jestem Usui Takumi - Przedstawił się blondyn - Jestem przyrodnim bratem Senri'ego.
- Proszę wejdźcie - Powiedziała po chwili kobieta pokazując hestem aby weszli. Gdy weszli do salonu był tam ojciec Rimy.
- Och ... witaj Senri .. - Powiedział z lekkim uśmiechem mężczyzna - Co was do na sprowadza ? - Spytał. Po chwili jego mina zrobiła się poważna.
- Misaki czy mogłabyś nas zostawić samych - Zwrócił się do żony.
- Oczwyiście - Odpowiedziała kobieta wychodząc z domu.
- To  o czym chcielibyście porozmawiać ?
- Chodzi o wasze interesy z Rido - Zaczął Senri - Na pewno nie oobiecaliście Rido, że on poślubi Rimę.
- Tak to prawda ... Powodem jego polowania na Rime jest taki, że my zabiliśmy jego córkę - Usui i Shiki tylko spojrzeli na siebie - A Ty kim jesteś ? - Spytał po chwili Rin (imię ojca Rimy ^^)
- Jestem czystokrwistym wampirem i synem Rido - Odpowiedział spokojnie Takumi. Po kilku godzinach wróciła Misaki.
- Rin zobacz kto do nas przyjechał - Powiedziała Misaki wprowadzając Rimę do salony. Wampirzyca gdy zobaczyła Usui'a i Shiki'ego była w szoku.
- Co wy tu robicie ?!


Ostatni rodział (40) pojawi się 25 Grudnia czyli w rocznicę założenia bloga ^^

9/18/2012

Rozdział 37

Rozdział 37 - Siostra ?


Gdy wrócił do akademika odrazu poszedł do pokoju. Położył się na łóżku i nie wiedział kiedy zasnął. Po chwili poczuł szturchanie.
- Shiki wstawaj - Usłyszał znajomu głos - Shiki wstawaj wreście - Znowu poczuł szturchanie i usłyszł znajomy głos. Po chwili otworzył oczy i rozejrzał się dookoła.
- Jeny ile Ty śpisz ... - Senri odwrócił się w stronę rozówcy i był w wielkim szoku. Znowu rozjetzał się dookoła i okazało się, że jest w klasie.
- Co ja robię w klasie  ? - Spytał po chwili.
- Zasnąłeś już przed rozpoczęciem zajęć teraz już dawno wszyscy poszli do akademika.
- Więc to wszystko to był sen ? - Spytał bardziej samego siebie.
- Sen ... czasem wypowiadałeś moje imię.
Senri opowiedział cały Sen pomarańczowowłosej.
- W sumie rozmawiałam z Takuyą ale tylko w sprawie naszych rodziców i Rido  - Powiedziała Rima.
- Możemy już wracać ? - Spytała po chwili.
- Jasne - Powiedział i szybko wstał z ławki. Po kilkunastu minutach byli już w akademiku.
- O... Shiki wreście wstałeś ... długo kazałeś jej na siebie czekać - Powiedział z uśmiechem na twarzy Hanabusa. Shiki zignorował go i poszedł do swojego pokoju.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka jak tylko zobaczyła minę swojej przyjaciółki. Touya otrząsneła się.
- Nie nic się nie stało - Powiedziałą idąc do góry po schodach. Udała się do swojego pokoju. Odrazu poszła się przebrać. Po kilku minutach była już w łóżku i nawet się nie zoriętowała kiedy zasnęła. Obudził ją jakiś hałas. Otworzyła oczy i rozpoznała głos Ruki.
- No ale dlaczgo  chcą państwo to zrobić ?
- Nie mamy innego wyjścia - Wampirzyca usłyszła bardzo znajomy głos. Ubrała się i zeszła na dół. Na dole spotkała swoich rodziców.
- Co wy ty tu robicie ?  - Spytała zaskoczona ich wizytą.
- Właśnie wychodzimy - Powiedział chłodno jej ocjciec i razem z jego żoną opuścił akademik. Wampirzyca nic nie zrozumiała z wizyty rodziców i ze słów Ruki. Ciąglę się nad tym zastanawiała.Nawet nie zauważyła kiedy minęła godzina 15. Chciała się przeprać w szkolny mundurek ale przypomniała sobie, że nie ma zajęć. Po chwili udała się do pokoju wiśniowowłosego. gdy weszła do pomieszczenia wampir spał. Pomarańczowowłosa usiadła na łóżku i wyciągnęła z jego szuflady "pocky". Po kilku minutach obudził się Senri. Wziął z jej paczki jedną pałęczkę i wsadził sobie do buźi. Rima spojrzała w jego stronę.
- Moi rodzice byli dzisiaj w akademiku i rozmawiali z Ruką. - Powiedziała nagle.
- Wiesz co chcieli ?
- Nic nie wiem ... Ruka też odrau poszła do swojego pokoju - Powiedziała wzdychając i kładąc się na łóżku.
- Nie masz lekko - Powiedział wampir zmieniając pozycję by leżeć obok niej.
- Ty też nie masz lekko - Odezwała się po chwili. Oboje leżeli kilkanaście minut. Nagle po pokoju rozległo sie pukanie do drzwi. Wiśniowowłosy otworzył je i zastał za nim Usui'a.
- Czemu tu przyszedłeś ? - Spytał wpuszczając zielonookiego pokoju.
- Przyszedłem porozmawiać z wami - Powiedział i w tym samym momencie Rima podniosła się z łóżka.
- Chodzi o sprawę Rido ... słyszałem, że od dawna Cię goni - Zwrócił sie do Rimy.
- Tak to prawda ...  podobo mści się na mnie z powodu moich rodziców. - Powiedziała spokojnie.
- A wiesz o co chodzi ?
- Nie wiem ... Shiki a może Ty wiesz ?
- Ja ? A niby skąd ? - Pytał siadając na łóżko.
- Mniejsza z tym ... - Przerwał te pytania Takumi - Ja wiem czmu on Cię ściga. - Oboje w szoku
- Chodzi o to, że Twoi zabili jego córkę czyli mówiąc krótko naszą siostrę i kolejną czystokrwistą. Mówiłem Ci Senri, że on jechał na kilku frontach ale razem z nami miał troche dzieci.
- A dlaczego moi rodzice zabili waszą siostrę ? - Spytała po chwili.
- Tego nie udało mi sie dowiedzieć... to ja już idę - Powiedział i opuścił pokój.
- Zastanawia mnie co kombinuje Tetsu ... nie pokazywał się przez jakiś .... - Przerwał mu wybuch w innym pokoju. Oboje szybko wszli z pokoju. Okazało się, że wybuch dochodził z pokoju pomarańczowowłosej.
- No i o wilku mowa - Powiedziała Touya gdy tylko zobaczyła brązowowłosego. Tetsu uśmiechnął się złowieszczo. Bardzo szybko zaczął biec w stronę Rimy, lecz w ostatnim momenci zmienił kierunek zabił Shiki'ego. Rima tylko widziała jak opda na ziemie. Po kilku sekundach poczuła ból i nastała ciemność.
Zerwała się z łóżka. Odrazu poczuła, że jest mokra. Wstała z łóżka i poszła do łazienki.
[- Sen, co ?] Wampirzca wzięła szybki zimny przysznic. Gdy zakręciła wodę usłyszla jak ktoś puka do drzwi. Założyła szlafrok i otworzyła drzwi. Odrazu wpuściła wiśiowowłosego do pokoju.
- Rima stało się coś ? Niedawno słyszłem twój krzyk w swoim pokoju. - Powiedział zmartwionym głosem.
- Miałam zły sen, to wszystko - Powiedziała wchodząc do łazienki. Wyszła po kilku minutach.
- Opowiesz mi ten sen ? - Spytał i wyciągnął pocky.
- No dobra - Pomarańczowowłosa opowiedziła mu swój sen. Senri był w lekkim szoku po usłyszeniu całej historii. Posiedzieli jeszcze chciwlę i poszli na zajęcia.

Rozdział 36

Rozdział 36 - Śmierć pomarańczowowłosej wampirzycy


- O czym niby zapomniałem ? - Spytał lekko zaskoczony czystokriwsty
- Mniejsza z tym - Powiedział i w tym samym momencie ugryzł się w palec. Po chwili rozpoczęła się walka. Usui postanowił nie ingerować w ich walkę. Po chwili w klasie zaczęli wyczówać krew. Wiedzieli kto walczy ale wyszedł tylko Kuran Kaname. Gdy doszedł na miejsce oboje dalej walczyli. Kuran szybko odwrócił uwagę Rido, a Senri to wykorzystał. Odciął  jego głowę, a potem wyrwał jego serce. Rido zmienił się w popiół.
- Po problemie... - Powiedział po chwili Senri.
- "Po problemie" ? - Shiki usłyszał znajomy głos - To dopiero początek - Pokazał się Tetsu Shimizu.
- Ta walka to była tylko iluzja ... jak myślisz gdzie teraz jest Rido ? - Spytał z hytrym śmiechem na twarzy. Nie trzyba był nic więcej Senri szybko udał się do pokoju pomarańczowołosej. Gdy weszli zauważyli jak Rido pije krew Rimy. Po kilku sekundach zmieniła się ona w pył. Senri był w szkou, padł na podłogę jak koła. Usui nie był nic w stanie powiedzieć. Senri teraz zrozumiał co tak napradę stracił. Następnego dnia nie poszedł na zajęcia nie miał na to najmniejszej ochoty. Z szafki wyciągnał magazyn, w którym były jego zdjęcia z Rimą. Po jakimś czasie zszedł na dół. W tym samym momencie inni przyszli z zajęć. Inne wampirzyce myślały, że jak nie będzie przy nim Touyi to będzie chciał z którą być, lecz było inaczej nie zwracał na nikogo uwagi. Niektóre wampiry składału mu kondolencje, dobrze wiedzieli ile oni dla siebie znaczyli. Wiśnowowłsy praktycznie siedział w swoim pokoju. Co jakiś czas chodził do pokoju wampirzycy i kładł się spać przy jej słodkiej woni. Kilka dni później postanowił iść na zjęcia. Wszyscy byli w lekkim szoku. Dziewczyny z klasy dziennej były z dziwione tym, że nie ma przy nim Rimy.
- Shiki-Senpai czemu przy tobie nie ma Touyi-Senpai ? - Spytała jedna z uczennic.
- Wyjechała.... i już Tu nie wróci.- Powiedział i poszedł na zajęcia. Po zajęciach odrazu udał się do swojego pokoju zrobił sobie sztuczną krew i odrazu wipił zawartość szklanki. Położył się na łóżku i próbował zasnąć. Nie potrafił zasnąć ciągle kręcił się z boku na bok. W końcu położył się na plecach i myślał o wszystkim i o niczym. Nawet nie wiedział kiedy zasnął.  Kiedy się obudził postanowił, że pojedzie do jej rodziców. Jak dojechał na miejsce odrazu wszedł do domu.
- Przepraszam za najście - Powiedział, lecz nie uzyskał żadnej odpowiedzi. Gdy wszedł do salonu zobaczył ojca młodej wampirzycy.
- To wszystko nasza wina - Powiedział nagle - Zemszczę się - Powiedział przez zęby.
- Pozwól mi to zrobić....
- Przez śmierć Rimy moja żona nie wychodzi z jej pokoju. Na pewno się zemszczę ... po waszej pierwszej wizycie zauważyłem, że to Ty dużo dla niej znaczysz... teraz jest za późno by coś zmienić.
- Pozwól, że pójde porozmawiać z Twoją żoną - Odezwał się po chwili ciszy wiśnowowłosy.
- Może Ty coś zdziałasz ale wątpie w to
Senri poszedł do góry i wszedł do pokoju młodej wampirzycy. Gdy wszedł do pomieszczenia poczół jej słodką  woń. Na dużym łóżku zobczył kobietę z podkrążonymi oczami od płaczu. Podszedł do niej i położył rękę na jej ramieniu. Ona odwórciła się w jego stronę i spojrzała w jego oczy. Mogła tylko z nich wyczytać ból.
- Niech panie zejdzie do swojego męża oboje potrzebujecie siebie nawzajem... - Zaczął Senri. Rozmwiali jakiś czas. Po jakimś czasie kobieta wstała z łóżka i zeszła na dół razem z wiśniowowłsym. Gdy mężczyzna zobaczył swoją żone w progu to wstał z fotela. Kobieta wybuchał płaczem i przytuliła się do mężczyzny. Shiki potanowił nie przeszkadzać więc wrócił do akademika.

Rozdział 35

Rozdział 35 -


Rima poszła do pokoju. Gdy weszła do pomieszczenia położyła się na łóżku. Nawet nie zauważyła kiedy zasneła.Obudził ją pisk dziewcząt klasy dziennej. Powoli otworzyła oczy lecz odrazu je przymknęła z powodu światła. Po kilku chwilach oczy wampirzycy przyzwyczaiły się do światła. Odrazu wstała z łóżka i udała się się do łazienki. Wskoczyła pod prysznic i wyszła po 30 minutach. Wysuszyła włosy oraz ubrała się w mundurek. Gdy wyszła z łazienki do pomarańczowowłosej doszło pukanie do drzwi. Otworzyła je i zastała za nimi Shiki'ego. Wpuściła go nie mówiąc ani słowa. Rima zaczęła wiązać włosy w styl "lalki". Po kilku sekundach jej włosy były związane w dwa kucyki. Za oknem zaczęło grzmieć.
- Lubię burzę... - Odezwał się nagle Shiki. Wampirzyca spojrzała na wiśniowowłosego. Senri podszedł do niej i złapał ją za dłoń - ... ponieważ w dłoniach są błyskawice - Powiedział puszczając jej dłoń. Po chwili oboje wyszli z pokoju pomarańczowowłosej wampirzycy. Gdy zeszli na dól byli już wszyscy oprócz Usui'a.
- Rima - Zawołała wampirzycę Ruka. Touya odwórciła się w jej kierunku - Co sądzisz o Takumim-Sama ? - Spytała podekscytowana Souen.
- Co mam o nim sądzić ? To jest po prostu czystokriwsty - Odpowiedziała spokojnie. Po chwili pojawił się czystokrwisty blondyn. Większość wampirzyc spojrzało w jego stronę.
- Ale on łądnie wygląda w mundurku - westchnęła jakaś wampirzyca. (Miałam dodać rysunek Usui'a w mundurku ale brak czasu na rysowanie ... gomen)
Po chwili brama została otwarta. Większość dziewczyn z klasy dziennej wołały Aidou lecz gdy zobaczyły Usui'a to szczenki im opadły (nie ma to jak na marginesie narysować opadające szczęki dziwczyn xD)
On nie zwracał uwagi na dziewczyny tylko szedł dalej. Aidou się wkurzył o to, że dziewczyny wolą Usui'a niż jego
- Aidou on w porównaniu do Ciebie ignoruje je - Odezwał się Kaien. Hanbausa nie odezwał się słowem tylko poszedł do klasy. Przed rozpoczęciem zajęć Takuya podszedł do Rimy.
- Rima-nee-san możemy chwilę porozmawiać na zewnątrz. - Spytał.
- Tak, możemy - Powiedziała i wyszła razem z Takuyą.
- O co chodzi ? - Spytała Rima. Takuya zablokował drzwi do klasy i podszedł do wampirzycy.
- Powiem o co chodzi. Chodzi o twoją krew. - Powiedział i odsłonił swoje lewe oko które do tej pory miał schowane pod włosami.
- Rido - Powiedziała spokojnie wampirzzyca. Takuya przycisnął wampirzece do ściany i zaczął wbijać kły w jej szyję. Wszyscy w klasie wyszuli krew. Senri szybko zerwał się zmiejsca chciał wyjść z klasy lecz niestety drzwi były zamknięte. Wziął rozbieg i rozwalił drzwi mocnym kopnięciem. Prawie wszyscy wybiegli z klasy. RIma odwróciła głowę i zobaczyłą Senri'ego. Po kilku sekundach straciła przytomność. Shiki oderwał od wampirzycy Takuy'e
- Odbiło Ci ! - Krzyknął popychająć go na ścianę.
- Jak myślisz do kogo Ty mówisz  ? - Spytał retorycznie i pokazał swoje oczy, Shiki się zdenerwował i wyrzucił Rido przez okno.
- Usui chodź ze mną - Powiedział Senri.
- Jak Ty się zwracasz do Takumi'ego-Sama ! - Krzyknęła Ruka - Odrazu poczuła jak ktoś dotyka jej razmienia.
- Spokojnie ja na to pozwoliłem. Tylko on i Rima mogą się zwracać po imiemu lub nazwisku. - W tym samym momencie Shiki podszedł do wampirzycy i podniósł ją. Oboje udali się w stronę księżycowego akademika. Shiki patrzył na pomarańczowowłosą ze zmartwieniem. Po kilku minutach doszli do akademika. Wiśniwowłosy poszedł do pokoju Rimy i położył ją tam na łóżu. Pewnie to trochę potrwa zanim dojdzie do siebie. RIdo wypił dość dużo jej krwi - Powiedział Usui strojąć w drzwiach.
- Jest jedna metoda, której już kiedyś użyłem - Powiedział gryząc się w rękę. Wyssał dośćsporą ilość swojej krwi. Po chiwli przekazał ją Rime w postaci pocałunku. Gdzieś w połowie obudziła się RIma i była w szoku. Nie miała innego wyjścia jak tylko pićjego krew. Po chwuli wszystko się skończyło. Rima chciała wstać lecz Shiki jej to uniemożliwił.
- Na razie leż ... musisz odpoczywać - Powiedział Senri wstając z łóżka.
- My wychodzimy a Ty odpocznij - Tym razem odezwał się Usui. Oboje opuścili pokój i wyszli przed akademik.
- Co teraz wróciłeś do swojego prawdziewgo ciała ... Rido ? - Odezwał się Shiki
- O proszę ... moich dwóch synów... jeden czystokriwsty a drugi tylko w połowie jest wampirem.
- Nie prawda.... chyba o czymś zapomniałeś ... - Uśmiechnął się pod nosem wampir.

9/17/2012

Rozdział 34

Rozdział 34  - Wyznanie uczuć

Gdy Rima się obudziła poczuła, że ktoś obok niej leży. Nie odwróciła się, doskonale wiedziała kto znajduję sie po drugiej stronie łóżka. Chciała wstać ale poczuła, że Shiki trzyma ją za ręke. Po 2 godzinach obudził się Senri. Spojrzał w jej stronę i dalej nie puszczał jej ręki. Obje leżeli nie patrząc na siebie. Rima po chwli ścisneła dłoń wampira. On lekko uśmiechnął się pod nosem. Po kilku minutach usłyszeli pukanie do drzwi. Senri wstał i otworzył drzwi. Zastał na nimi Kurana Kaname.
- Za 10 minut bądzie na dole - Powiedział i poszedł. Shiki zamknął drzwi drzwi i usiadł na łóżku. Po chwili wstała Rima i udała się do łazienki.Kilka minut później wampirzyca wszyła z łazienki. Odrazu zeszli na dól gdzie byli już Aidou, Ruka i Akatsuki.
- Wiecie po co jest to całe zebranie ? - Spytała Ruka gdy tylko i zobaczyła dwojga wampirów.
- Nie - Odpowiedzieli równocześnie i usiedli na kanpie. Po minutcie byli już wszyscy.
- Przepraszam za takie nagłe zebranie, ale mamy nowego ucznia. Nazywa się Usui Takumi i tak jak ja jest czystokrwistym. - Wszyscy na te słowa byli w dużym szoku. W tym samym momencie osobnik wymieniony wyżej wszedł do księżycowego akademika. Usui odrazu podszedł do Shiki'ego.
- Witam Cię Shiki Senri .... miło mi Cię wreście poznać. - Powiedział lekko uśmiechając się. Wiśnowowłosy nie wiedział co się dzieje. Otrząsnął się w wstał z kanapy.
- Skąd mnie znasz ? - Spytał po chwili.
- Kiedyś Ci powiem - Odpowiedział i odszedł do innych wampirów. Shiki poszedł do góry do swojego pokoju. Po kilku minutach przyszła do niego Rima.
- Shiki Ty go w ogóle znasz ?
- Nie znam go pierwszy raz go na oczy widzę - Odezwał się po chwili. Rima usiadła obok niego na łóżku. Po jakimś czasie uslyszeli pukanie do drzwi.
- Proszę - odezwał się Senri. Do pokoju wszedł Usui Takumi - Po co tu przyszedłeś Takumi-Sama ?
- Przyszedłem Ci powiedzieć skąd Cię znam. Znam Cię z opowiadanek Rido.... Twojego i .... mojego ojca. Nasz ojciec jechał na kilku frontach. Ze mną było tak, że po Twoich narodzinach ojciec znalazł sobie czystokriwstą angelską wampirzycę. To oznacza, że jesteś moim starszym przyrodnim bratem. Możesz do mnie mówić po imieniu lub nazwisku, głupio się czuje jak starszy brat do mnie mówi "Sama". Kaname się dowie o tym, że jesteśmy braćmi i proszę, żebyć Ty... - wskazał na pomarańczowowłosą -...nikomu nic nie mówła. - Dokończył i opuścił pokój wampira. Obydwoje byli w takim szoku, że nic nie potrafili powiedzieć. Po chwili otrząsneli się z szoku i spojrzeli na siebie.
- No i co teraz ? - Spytała Rima.
- Musimy to przemilczeć - Odezwał się Senri - Pewnie Kaname już o tym wie.
- Zapewne... Shiki chciałam Ci coś powiedzieć - Odezwała się po chwili Touya.
- O co cho... - Nie dokończył, ponieważ przerwało mu pukanie do drzwi.
- Usui powiedział mi, że jesteś jego przyrodnim bratem , to prawda ? - Spytał Kuran.
- Tak to prawda rozmawialiśmy niedawno - Potwierdził wszystko.
- To tyle - Powiedział i odszedł. Senri zamkną drzwi na klucz i usiadł na łóżku obok Rimy.
- To co chciałaś mi powiedzieć ?
- Chciałam Ci powiedzieć, że.. Cię lubię ... znaczy się więcej niż lubię - Powiedziała Rima z rumienciem na twarzy, który Shiki szybko zauważył.
- Wiem o co Ci chodzi - Powidział i pocałował delikatnie wapirzycę. Ona po chwili oddała pocałunek. Po chwili oderwali się od siebie, żeby złapać trochę powietrza. Senri położył się na ramieniu wampirzycy i po chwili zasnął. Rima położyła go na łóżku, przykryła kocem i opuściła jego pokój. Zeszła na dół gdzie była Ruka i po chwili usiadła obok niej.
- Rima mogę Cię o coś zapytać ? - Spytała po chwili Ruka.
- O co chodzi ?
- Dlaczego Rido chcę Cię zabić ? - Spytała ponownie.
- Nie chcę mi się o tym mówić - Powidziała odwracając wzrok od Ruki. Souen po chwili wstała i udała się do swojego pokoju.

9/08/2012

Rozdział 33

Rozdział 33- Powrót czystkokrwistego

- Przyszedłem dopełnić swojego obowiązku - Powiedział wchodząc do pomieszczenia.
- Jakiego obowiązku ? - Spytał Kaname
- Muszę ją zabić ... to wszystko - Powiedział wchodząc dalej. Po chwili do pomieszczenia wszedł zadyszany Aidou, a po kilku minutach wbiegli 3 perfekcji. Gdy Senri zobaczył nieprzytomną Rimę to się wsickł.
- O Senri czyżbyć był tylko słabą istotą ludzką ? - Powiedział Rido. Jak Shiki usłyszał ten głos to nie wytrzymał i zaatakował Rido. Aidou skorzystał z okazji i zrannił RIdo i wziął jego krwe. Szybko wyviągnął flakon i dziwnym płynem. Wlał krew, zamknął flakon i wstrżsnął delikatnie. Rido odrzucił wiśniowowłosego. "Idol" szybko podbiegł do niego i wlał do ust płyn. Senri przełknął i poczuł jak wypełnia go moc. Odrazu powstał i ugryzł się w palec a z jego krwi powstał bicz, a na jego końcu była kosa (Też z krwi debile xD)
- Zapłacisz mi za to - Powiedział i machnął kosą. Rido ledwo zrobił unik.
- I myślisz, że się Ciebie boję ? - Spytał po chwili - I tak dopełnię swijego obowiązku - Powiedział i rzucił się na nieprzytomną wampirzycę. Szybko przed nią staneli Kain i Takuma,
- Teraz Twoim przeciwnikiem jestem ja - Powiedział Senri rzucając kosą w jego stronę. Oboje po kilku minutach byli na dworze. Walczyli zaicekle.
- Kaname-Sama może chcesz pomścić swoich rodziców ? - Spytał po chwili wiśnowosłosy.
- Możesz go zabić też w moim imieniu - Powiedział chłodno Kuran. Senri szybko posłała w jego stronę kosę. Rido został zraniony. Czystokriwsty wściekł się i zaatakował wiśniowłosego. Ruka podeszła do Rimy i podniosła ją z podłogi. PO chwili zaniosła ją do jej pokoju. Senri machną swoją kosą i mocno zranił Rido.
- Resztę zostawiam tobie Kaname - Powiedział wiśniowołosy i schował swoją kosę. Gdy Kuran podszedł do Rido, on zniknął.
- Szlag by go - Powiedział pod nosem Senri.
- Chyba szybko się nie pojawi - Odezwał sie po chwili brązowowłosy. Senri nic nie powiedział tylko poszedł do pokoju pomarończowowłosej. Wziął sobie krzesło i usiadł obok niej. Po kilku minutach weszła Ruka do pokoju.
- Czemu on chcę zabić Rimę ? - Spytała Ruka siadając na łóżku obok wampirzycy,
- Interesy jej rodziców - Odpowiedział prawie natychmiast. Po chwili Senri wstał i zaczął iść w stronę drzwi.
- Shiki gdzie idziesz ? - Spytała zatrzymując wampira przed drzwiami.
- Idę do siebie - Odpowiedział tylko i wyszedł z pokoju. Po kilku sekundach był w swoim pokoju. Położył się na łóżku i po chwili zasnął. Gdy się obudził poczył na sobie cziś ciężar. Nawet nie musiał pztrzeć kto na nim leżał, on doskonale wiedział kto. Po jakimś czasie obudziła się Rima. Poczuła, że na jej biodrze spoczywa ręka Shiki'ego. Tym razem nie odsuneła się tylko wtuliła się w niego. Senri uśmiechnął się pod nosem i ponownie zasnął. Gdy się obudził Rimy już nie było. Po chwili wstał i poszedł do łazienki. Umył się i ubrał w nocny szkolny mundyrek. Kilka minut później zszedł na dól gdzie wsyscy już byli oprócz Rimy.
- Shiki nie widziałeś Rimy ? - SpytałaRuka gdy tylko zobaczyła wiśniowowłosego.
- Nie, nie widziałem jej. Pójdę do jej pokoju - Powiedział i poszedł do pokoju pomarończowowłosej. Nie zapukał tylko wszedł odrau. Zastał ją na łóżku. Spała. Po cichu opdeszedł do jej łóżka i usiadł na brzegu. Lekko chwycił jej dłoń i poczekał chwilę aż się obudzi. Gdy Rima otworzyła oczy ujrzała przed sobą wśniowowłosego.
- Shiki ... ja dziś nie idę na zajęcia .. źle się czuje - Powiedziała po chwili. Senri usłyszał ból w jej głosie.
- Po pośpij dzisiaj... - Pocałował ją w czoło - To zobaczymy się później - Powiedział i opuścił jej pokój. Gdy zszedł na dól wszyscy spojrzeli w jego stronę.
- Rima dzisaj nie idzie na zajęcia bo sie źle czuje.
Po chwuli można było usłyszeć pisk dziwcząt z klasy dziennej. Gdy Shiki szedł ostatni usłyszał szept dwóch dziewcząt.
- Fajnie, że Shiki-Senpai wrócił do klasy nocnej ... Lepiej wygląda w białym mundurku - Powiedziała jedna z uczennic.
- Tak to prawda tylko nie ma przy nim Toiyi-Senpai ... oboje zachowują sie jakby mieli swój własny świat i nikt nie ma do niego wstępu = Powiedziała druga. Shiki tylko odwrócił głowę i poszedł dalej. Aidou ułożył z rąk pistolety i zaczął i zaczął udawać, że do nich strzela. Zachowywał się jakby był amorem. Za to dziewczyny oberwały "kulę" od Aidou i padały na ziemie jak martwe. Akatsuki tylko westchnął. Po kilku minutach byli już w klasie. Kidy usiadł na swoim miejscu do Shiki'ego  podszedł Takuya.
- Co jest mojej sioestrze? - Spytał siadając na ławce.
- Żle się czuje ... - Powiedział Odpowedział po chwili. W tym samym momencie wszedł nauczyciel i rozpoczął lekcję. Po kilku godzinach wszyscy wracali do dormitorium. Gdy wszedł do akademika udał się do pokoju młodej wampirzycy. Usiadł na brzegu łóżka. Rima spała jak zabita i wyglądała na zmęczoną.
- Musialaś cierpieć _szepnął Senri i odgarnął jej włosy z czoła. Po kilku minutach do pokoju weszła Ruka.
- Tak myślałam, że Cię tu znajdę - Powiedzała na wejściu - Kaname chcę się z Tobą widzieć ... A jak się ona się czuje ? - Spytała po chwilii. Senri wstał z łóżka i podszedł do Rukii.
- Musiała cierpieć.... Posiedź z nią - Powiedział i opuścił pokój. Po minucie był w pokoju Kurana.
- O co chodzi ? - Spytał Shiki idą w stronę brązowowłosego.
- O to co nie biega - Powiedział spokojnie (Ja wiem, że Kaname nie żartuję ale nie mogłam się powstrzymać) - Chodzi o Rimę Touye. Pewnie wyczułeścoś dziwnego w jej krwi.
- Tak ale to się reguluje.. więc nic jej nie będzie - Powiedział spokojnie - Nie chodzi Ci tylko o Rimę, prawda ?  - Spytał po chwili.
- Tak hodzi o Tetsu... Musisz się strzec. On może przyj sc w każdej chwili i zabić Twoją ukochaną... nie wiadomo co Tetsu i Rido eazem wymyślą - Powiedział podchodząc do okna.
- Tak to prawda ... mój ojciec jest szalony i zrobi wszystko by dopełnić swojego celu.
- Tak to prawda - Powiedzial Kuran po chwili.
- To ja już ie - Powiedział wiśniowowłosy i opuścił pokój czystokrwistego. Odrazu udał sie do pokoju pomarańczowowłosej.
- Co z nią ? - Spytł; Rukii gdy wszedł do pokoju.
- Lepiej... teraz śpi spokojnie i nie wygląda na zmęczoną - Powiedziała wstając z krzeskła. Po kilku sekundach nie było jej w pokoju. Senri poczuł się zmęczony więc zamknął drzwi i położył się obok Touyi.

Rozdział 32

Rozdział 32 - Przebudzenie

Nagle wszystkie wampiry odwróciły się w ich stronę. Zero i Yuuki  próbowali ich powstrzymać lecz to nic nie dało.
- Czego odemnie chcecie ? - Spytała spokojnie wampirzyca.
- Chcemy się zemścić za naszego pana - Powiedział jeden z nich.
- Pana ? - Po zadaniu tego pytania zrozumiała o co chodzi - Chodzi o Rido, prawda ? -Soytała po chwili.
- Dobrze myślisz - Powiedział ładując pistolet. Rima zamknęła oczy.
- Shi .... ki - Wymamrotała pod nosem i uslyszłą strzał. Myślała, że to jej koniec ale zdała sobie po chwili sprawę, że to nie ona dostała. Powoli otworzyła oczy i zauważyła jak chłopak z bronią leży jak kłoda.
- Może ją puścisz ? - Spytał Senri retorycznie i w tej samej chwili stanął za nim. Chłopak puścił wampirzycę i uciekł.
- Nic Ci nie jest ? - Spytał po chwili wampir.
- Nie ... Dziękuję Shiki  - Powiedziała patrząc mu w oczy .
- Na tym polega praca perfekta - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rima poszła na zajęcia. Gdy weszła do klasy zaczepił ją Hanabusa.
- Rima już brakuje nam ostatniego składnika żeby smienić Shiki'ego w wampira - Powiddział poważnym tone,. Rima na ten ton przękneła głośno ślinę.
- Jakiego ? - Spytała po chwili niepewności.
- Krew Rido - Rime bardzo zszokowały te słowa - Jak wiesz Rido jest czystokristym i ojciem Shiki'ego, więc to jest jedyne rozwiązanie. Wiesz gdzie jest ciało Rido ?
-Nie wiem ... musisz się spytać Kaname - Powiedziała spokojnie. Aidou po chwili udał się do Kurana. Rima usiadła w ławce i czekała na nauczyciela. Po kilku minutach zjawiłsię i rozpoczął lekcję. Około godziny 3 skończyły się lekcję. Perfekcji odprowadzili wampirów do nocnego akademika. Rima udała się do swojego pokoju. Po wejści do pokoju udła się do łazienki i weszła pod prysznic. Po kilkunastu minutach wyszła w koszuli nocnej. Gdy spojrzała na zegarek to było przed 5. Po chwili wyciągnęła tabletki Rh i wrzycui ka jedną do wody. Rima szybko wypiła zawartość szklanki, a po wypiciu czerwonego trundku położyła się na łóżku. Nawet nie wiedziała kiedy usneła. Obudził ją hałas na dole. Szybko wstała, ubrała się w normalne ciuchy i zeszła na dól.
- Rima - zawołał ją Hanabusa. Rima spojrzałą w jego stronę. Blondyn podszedł zadowolony do wampirzycy.
- Co się stało Aidou ?  - Spytała.
- Już wiem gdzie jest ciało Rido. Udasz się tam ze mną ? - Spytał po chwili.
- Pewnie czemu nie - Odpowiedziała spokojnie.
- No to chodź jedzuemy tam - Powiedział idąc w stronę drzwi. Rima i Hanabusa wsiedli do limuzyny i pojechali pod adres, któy podał mu Kaname. Gdy dojechali na miejsce Rima była w szkoku.
- Przeciesz to... - Powiedziała zszokowana wampirzyca.
- Ty wiesz co to jest za miejsce ? - Spytał Aidou,
- To jest zniszczony dom Shiki'ego. Kilka metrów dalej jest mój dom. - Powiedziała.
[- Zastanawia mnie to czy Shiki wiedział, że mieszka razem z ojcem]
- Gdzie to jest ? Pod ziemią ? - Spytała po chwili.
- Tak jest pod ziemią, chodźmy - Powiedział wcodząc na teran domu. Po jakimś czasie weszli do podziemia znaleźli tam trumne. Aidou za pomocą swoich zdoności otworzył trumnę.
- Rima chcesz to zrobić ?
- Nie, ja nawet nie chcę go widzieć - Powiedziała odsuwając się od trumny. Aidou chciał pobrać krew lecz ktoś mu to uniemożliwił. Spojrzał i zobaczył, że to ręka Rido.
- ani mi się waż - Powiedział Rido.
[- Jak to możliwe, że on żyje] - Rima próbowała się wycofać lecz Rido wstał ze swojej trumny.
- Rima uciekaj ! - Krzyknął Aidou osłaniając ją.
- On chce mnie ... Ty tu nie masz nic do rzeczy - Powiedziała stając przed nim.
- Oszlałaś... nic mnie to nie obchodzi będę Cię bronił zostałem o to poproszony - Ostanie słowa powiedzaił ciszej.
- Poproszony? Kto Cię o to prosił ?
- Tan którego kochasz - Powiedział i w tym momencie posłała w stronę Rido lód. - Teraz uciekaj - Powiedział Aidou. Rima nie miała wyjścia. Zaczęła biec w stronę wyjścia na powieszchnię. Gdy wyszła z podziemnego pomieszczenia i odrazu musiałą przymknąc oczy, ponieważ słońce doś mocno świeciło. Szybko wsiadła do auta i kazała szoferowi szybko odjechać. Ten opsłuchał jej i z piskiem opon odjechał z tego miejsca. Aidou męczył się z Rido. Po chwili Rido zniknął, a "Idol" zaczął biec w stronę akademika. Rima właśnie dojechała na miejsce. Szybko wviegła do góry. Gdy miała już przekroczyć bramę akademika przed nią stanął Rido. Rima szybko się zatrzymała. Ojciec  młodego wampira złapał pomarańczowołosą i podniósł do góry i op chwili rzucił ją w stronę dormitorium. Wszyscy w środku poczuli, że ktoś zbliża się z niewyobrażalną prędkością. Po kilku sekuntach wleciała Rima i tak mocno uderzyła o ścianę, że straciła przytomność. W tym samym momencie ma schodach zjawił się Kaname.
- Po coś tu przylazl Rido ? - Spytał Kuran ze schodów. Ten tylko uśmiechnął się złowrogo.

Powracam po prawie 3 miesiącach :D Życzę miłego czytania ... Boooya ! xD
Tak, tak za długo oglądałam Niekrytego Krytyka ;]

6/17/2012

Rozdział 31

Rozdział 31 - Nowy Prefekt

Mijały tygodnie, a Rima nie wiedziałą co sie działo z wiśniowowłosym i na dodatek nikt nie chcił jej powiedzieć. Gdy o 15 brama została otwarta znowu dziewczyny próbowały dostać się do wampirów. Jeden chłopak próbował się dorwać do wampirzycy.
- Zostaw ją - Touya usłyszała znajomy głos. Chłopak ze strachem puścił pomarańczowowłosą. Wampirzyca odwróciła głowę i zobaczyła swojego wampira.
- Shiki... - Szepnęła pod nosem Rima.
- Odsunąć się od nich - Powiedział chłodnym głosem Senri. Wszyscy z klasy dziennej odsunęli się jak na rozkaz.
- Shiki dlaczego mi nie powiedziałeś, że przenosisz się do klasy dziennej ? - Spytała podchodząc do niego.
- Nie chciałem Cię martwić - Powiedział spokojnie - Aidou i Takuma pracują nad tym by zmienić mnie spowrotem w wampira - Dalej mówił spokojnie - Idź już - Rima poszła na zajęcia. Gdy weszli do klasy Ruka podeszła do Rimy.
- Przepraszam, że Ci nie powiedziałam o tym, że Senri jest człowiekiem - Powiedziała ze smutkiem w głosie.
- Nic się nie stało, tylko mi trochę przykro - Powiedziała spokojnie.
- Rima, a co to za kartka w twojej kieszeni ? - Wampirzyca wyciągnęła kartke i zaczęła w myślach czytać jej zawartość.
"Rima spotkajmy się dzisiaj o 23 poza terenem szkoły. Niedaleko jest park, spotkajmy się tam.  Shiki Senri"
Szybko schowała kartkę do kieszeni i usiadła do swijej łwaki. O godzienie 22:40 wyszła ze swojego pokoju Dotarła tam chwilę przed 23. Uduadłą na ławce i czekała nawiśniwowłosego. PO kilku minutach zjawił się Senri.
- Długo czekasz ? - Spytał siadając obok.
- Niedawno przyszłam. O czym chciałeś porozmawiać ? - Spytaa po chwili i niepewnie.
- Teraz to ja już sam nie wiem co miałem powiedzieć. - Powiedział spokojnie - Mam nadzieje, że się na mnie nie gniewasz z tego powodu.
- Nie nie gniewam się. Tylko tęskniłam za tobą - Powiedziała przytulając się do niego. Senri obją ją i siedzieli tak przez jakiś czas.
- Rima wracaj już, musisz isę wyspać.
- Shiki. zaniesiesz mnie do pokoju ? - Spytała zamykając oczy - Jestem zmęczona.
Senri wziął wampirzyca na ręce i zaniół do nocnego dormitorium. Gdy wszedł wszyscy byli na dole.
- Co się stało Rimie ? - Spytała Ruka z przerażeniem.
- Ona po prostu śpi - Powiedział idąc w stornę schodó. Po chwili wszedł do pokoju wampirzyce i położył ją na łóżku. Siedział przy niej jakiś czas. Po kilkunastu minutach opuścił pokój i zszedł na dół.
- Shiki - Zawołał go Aidou  Ten odwórcił się w jego stronę na znak, że go słyszy. - Musisz jeszcze trochę pobyć człowiekiem.
- Przyzwyczaiłem się do tego,więc nie musisz się śpieszyć - Powiedział i opuśiłc dormitorium. Udał się do swojego pokoju i położy się na łóżku i nawet nie zauważył kiedy zasnął. Obudził się wcześnie rano. Postanowił iść do nocnego dormitorium. PO kilkunastu minutach stał przy bramie. NIe minęło kilka chwil a on był już w pomieszczeniu. Poszedł do góry, wszedł do pokoju wampirzycy. Usiadł na łóżku u złapał ją za rękę. Touya chwiciła jego dłoń, a on tylko uśmiechnął się pod nosem. Po kilku minutach do pookju weszła Ruka.
- Senri chodź na chwile - POwiedział opuszczając pokój. Wiśniowowłosy pocałował Rime w czoło i opuścił pokój. Po chwili siędział z Ruką na dole.
- O co chodzi Ruka ? - Spytał po chwili.
- Ja wiem, że Ty ją kochasz... powiedz jej to. Wiem, że Ty juj to powiedzialeś tylko ona pewnie myśli, że nie powiedział  to "jej" wampir.  - Gdy Shiki usłyszał te słowa to był w szoku - Taka jest prawda, dobrze ją znam i Ty dobrze o tym wiesz. Jak chcesz to idź do niej, a właśnie gdzie towja opska prefekta ?
- Dzisiaj mam wolne, dziś pilują Zero i Yuuki - Powiedział wstając z kanapy. Po chcili znowu był w pokoju wampirzycy. Siedział tam dopuki nie zadzwonił jej telefon. Rima niechętnie otworzyła oczy i zobaczyła Shiki'ego. Wampirzca dalej leżała i nie zważała na dzwoniący telefon. Po chwili telefon ucichł a oni dalej na siebie patrzyli.
- Co Ty tu robisz ? - Spytała po kilku minutach pomarańcozwowłosa wampirzyca.
- Nic takiego - Powiedział wstając z łóżka - To ja już pójdę - Zaczął powoli iśćw stronę drzwi. Rima szybko złapała za rękaw. On odwrócił się w jej stronę.
- STało się coś ? - Spytał. Rima wstała z łóżka i przytuliła się do niego. Jej zachowanie zdziwiło wiśniwowłosego. Po chwili Senri odwzajemnił uścisk.
- Będę się już zbierać... niedługo mam lekcje - Powiedział uwalniając się z uścisku - Wyjdę przez okno, nie chcę robić zmaieszania - Powiedział podchodząc do okna. Po chwili już go nie było w pokoju. Rima z powrotem połżyła sie do łóżka lecz niestety nie potrafiła zasnąć Kiedy Shiki wszedł do klasy wszystkie dzieczyny odwóicły się w jego stronę. On usiadł w ławce i siedział na lekcji. Po kilku godzinach RIma szykowałą się do otwarcia bramy. Około goddziny 15 wampirzyca zeszła na dół.
- Rima - Zawołała ją Ruka i po chwili do niej podeszla - Musimy porozmawiać - Powiedziała szeptem.
- O co chodzi ? - Spytała po chwili.
- Nie "o co" tylko "o kogo" - Powiedziała spokojnie. Równo o godzienie 15 otworzyła sę brama. Gdy przekroczylu próg bramy kilku chłopaków rzuculi się na Rimę . Tak ją chwycili by nie mogła się ruszyć. Jeden z nich wyciągnął broń antywampirzą i wycelował w pomarańczowowłosą.