Rozdział 27 - Wróg powraca.
Rima odepchnęła go szybko.
- Co ty wyprawaisz ?! - Krzyknęła. Senri spacerując usłyszał głos Rimy. Przyszpieszył korku i w oddali zauważył Takuyę i Rimę. [- Właśnie w takich sytuacjach cieszę się, że jestem wampirem].
- Wiesz Rima chcę Ci coś powiedzieć. - Zaczął poważnie wampir. - Chcę byś była u mego boku do końca życia. - Rima i Shiki byli w szoku tym co powiedział. Takuya złapł pomarańczowowłosą za rękę.
Senri poczuł dziwne ukłucie w okolicy klatki piersiowej. Wampirzyca nagle wyczuła czyjąś obecność. Odwrciła się i zobaczyła odchodzącego Shiki'ego. Domyśliła się, że on usłyszał całą rozmowę.
- Takuya wybacz, ale ja tak nie potrafię. - Powiedział zabierając rękę.
- Kochasz kogoś innego, prawda ? - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rime na twarzy wyskoczył lekki rumieniec.
- Tak to prawda - Powiedziała i pobiegła za Shiki'm. Podbiegła do niego i przytuliła się do jego pleców. Senri zatrzymał się i odwrócił się w stronę Rimy. Ona dalej była do niego przytulona.
- Chodźmy stąd bo ktoś nas jeszcze zobaczy. - Powiedział biorąc wampirzycę na barana.
- Shiki-Senpai, Touya- Senpai - Zawołała Yuuki biegnąc w ich stronę. - Czy powiedzieliście dyrektorowi, że opuszczacie teren szkoły ? -Spytała z uśmiechem na twarzy.
- To trzeba mieć zezwolenie ? - Spytał po chwili Senri.
- Tak - Powiedziała kierując się w stronę ganinetu dyrektora. Kiedy dyrektor zobzczył dwojga wampirów zaczął się dziwnie zachowywać. (Wiadomo jak to on xD)
- Moje wampirki kochane, co was do mnie sporowadza ? - Spytał podskakując do nich. (Miny Rimy i Shiki'ego wyglądały mniej więcej tak "-_- xDD)
- Chielibyśmy opuścić teran szkoły - Powiedział nagle Senri. Dyrektor spojrzał poważnie na wampira.
- Nie ma sprawy tylko nie łamcie zasady "Nie gryziemy ludzi" - Powiedział z uśmiechem na twarzy. Oboje wyszli i opuścili teren szokły.
- Shiki gdzie idzimy ? - Spytała Rima po jakimś czasie.
- Zobaczysz - Powiedział tajemniczo wampir. Po kilkunastu minutach dotarli do polany.
- Ładnie tu - Powiedziała wampirzyca rozglądając się dookoła. Senri niewiadomo skąd wyciągnął koc i koszyk z jedzeniem.
- Shiki skąd Ty to wytrzasnąłeś ? - Spytała zdziwiona Rima. Po chwili Senri zaposił pomarańczowowłosą by usiadła
- Shiki to jak odpowiesz na moje pytanie ? - Spytała ponownie wampirzyca.
- Tajemnica - Odpowiedział spokojnie. Shiki wyciągnął dwie szklanki, wodę, tabletki Rh i jakieś jedzienie.
- Powiem Ci, że mnie to bardzo dziwi, bo zazwyczaj jesteś bardziej leniwy i nic Ci się nie chce robić - Powiedziała pijąc czerwony trunek ze szklanki. Po chwili Rimie zaczęło się kręcic w głowie.
- Co się dzieje ? - Spytała samą siebie. Kątem oka zobaczyła, że to nie był Senri.
- Tetsu - Wymarotałą pod nosem wampirzyca i straciła przytomność. Gdy się obudziła poczuła, że boli ją głowa.
- Obudziłaś się ? - Spytał brązowowłosy.
- Tetsu... Po co Ci to ? - Spytała - Jak tak bardzo pragniesz mojej śmierci to zrób to odrazu! - Krzyknęła i wypluła dość sporą ilość krwi
- Lepiej nie krzycz, bo stracisz całą krew a tego nie chcemy - Powiedział chamsko uśmiechając się. Rima w tym momencie poczuła, że jest ranna.
[- Czemu moja regeneracja nie działa?]
- Co nie działa Twoja regeneracja? To przez te tabletki strasznie spowalniają Twoją regeneracje i niszczy Twoje wampirze komórki. Mówiąc krótko stracisz swoją wampirzą naturę za jakieś 3 godziny.
Rima na te słowa wystraszyła się. Nigdy nie pomyślała o tym, że może stracić swoją wampirzą naturę. W akademiku Shiki siedział na kanapie.
- Shiki widziałeś Rimę ? - Spytała Ruka - Nie ma jej już od dłuższego czasu to do niej niepodobne.
Shiki wstał i wyszedł z dormitorium. Rima w tym samym momenci sierpiała katusze. Każda komórka ją bolała.
- Zostały Ci jakieś 2 godziny. Możesz zacząć się żegać ze swoją wampirzą naturą - Powiedział po czym zaczął się głośno śmiać. Rima nie mogła tego znieść i zaczęła się szarpać by się uwolnić lecz bez najmniejszego skutku. Z jej ran leciała krew. Po jakimś czasie Rima straciła przytomność.
- Zostało kilka minut - Powiedział po czym usłyszał jak ktoś wchodzi do pomieszczenia. Szybko odwrócił się do przeciwnika.
- Proszę, proszę, proszę a kto tu przyszedł na ratunek - Powiedział hamsko - Chyba nie uda Ci się jej już uratować. Została jakaś minuta. - Senri szybko zjawił się przed Rimą i wbił jej kły w swoją szyję. Rima po chwili poczuła jak jakiś płyn wypełnia jej oragnizm. Gdy otworzyła oczy zobaczyła, że ma wbite kły w swojego przyjaciela. Chciała się oderwać lecz on jej to uniemożliwił.
- Pij - Powiedział po czym poczuł jak Rima ściska jego koszulę. - Nie płacz - Powiedział gdy tylko poczuł jej łzy na swoim karku. Po chwili Senri uwolnił Rimę. Tetsu szybko uciekł z pomieszczenia. Gdy wracali do akademika Rima straciła przytomność. Gdy weszli do akademika nikogo nie zastali na dole. Wampir szybko zaniósł pomarańczowowłosą do jej pokoju i położył ją na łóżku a sam usiadł przy niej. Po chwili do pokoju weszła Ruka.
- Co się stało ? - Spytała spanikowana i wystraszona stanem swojej koleżanki.
- Straciła przytomność z powodu wyczeńczenia organizmu - Wytłumaczył szybko Senri. Po kilku minutach do pokoju wszedł dyrektor.
- Mój wampirek kochany - Powiedział przybiegając do łóżka. - Co się stało ? - Spytał poważnie.
- Zaatakował ją Tetsu. To jest lewa ręka Rido. - POwiedział spokojnie wampir.
- Rido ? Dawno o nim nie słyszałem. Teraz chodźmy dajmy jej odpocząć - Powiedział wychodząc razem z Ruką. Po kilkunastu minutach Senri położył się obok Rimy i zasnął. Po kilku godzinach Rima otworzyła oczy i poczuła, że jej głowa porusza się w górę i dół. Szybko zauważyła, że leży na klatce piersiowej Shiki'ego. Wzięła swoją głowę i położyła na poduszce. Po chwili wstała z łóżka i poszła do łazkienki się odświerzyć. Gdy wyszła z łazienki Shiki już nie spał.
- Jak się czujesz? - Spytał podnosząc się z łóżka.
- Lepiej. Dziękuję gdyby nie Ty pewnie byłabym już zwykłym człowiekm - W jej oczach pokazały się łzy. Senri podszedł do niej i ptzytulił ją. Ta bez chwili zastanowienia wtuliła się w niego. Po chwili przypomniała sobie, że musi zrobić prezent.
- Shiki czy możesz wyjść muszę coś zrobić. - Powiedziała odsuwając się od wampira.Shiki nic nie powiedział tylko opuścił pokój wampirzycy. Ta po kilku minutach poszła do Ruki i obie udały się do kuchni. Siedziały w kuchni do późna. Około godziny 4 poszły do swoich pokoi. Gdy Rima weszła do pokoju schowała prezent.
- Padam na twarz - Powiedziała do siebie rzucając się na łóżko. Nawet nie zoriętowała się kiedy zasnęła. Poczuła jak ktoś ją szarpie. Otworzyła oczy i zauważyła Shiki'ego.
- Rima jest godzina 13 za 2 godziny otwierają brame - Na te słowa wampirzyca wstała jak oparzona. Szybko poszła do toalety by się odświeżyć. Wyszła z łazienki po godzinie 14. Obydwoje zeszli na dół i czekali na resztę. O godzinie 15 wokół bramy były porozstawiane stoiska z imieniem i nazwiskiem. Shiki idąc ominął swoje stoisko.
- Shiki a Ty nie idziesz do swojego stoisa ? - Spytała Rima po chwili.
- Nie, bo to jest męczące - Powiedział spokojnie. Po chwili podszedł do niego Aidou.
- Już wam go daje moje drogie panie - Powiedział "Idol" ciągnąc Shiki'ego w stronę jego stoiska. Senri przyjął kilka prezentów i odszedł. Po chwili dołączył do Rimy i udali się na zajęcia. Po zajęciach oboje poszli do nocnego dormitorium. Rima poszła do swojego pokoju po prezenty. Gdy wyszła spotkała Takuyę.
- Witaj Rima - Powiedział z uśmiechem na twarzy.
- Hej... wesołych walentynek - Powiedziała podając mu prezent,
- Dziękuję - Powiedział uśmiechając się - Widzę, że masz jeszcze prezent dla Shiki'ego - Na twarzy rimy pokazał się rumieniec - Nie martw się jest w swoim pokoju więc nie musisz go szukać - Powiedział i poszedł do siebie. Rima po chwili poszła do Shiki'ego. Nie zapukała tylko odrazu weszła do jego pokoju. Gdy weszła do pokoju zauważyła, że jest w jego pokoju jakaś wampirzyca. Shiki zauważył, że w jego pokoju jest pomarańczowowłosa. Senri powiedział coś tamtej dziwczynie. Ta z płaczem wybiegła z jego pokoju. Senri podszedł do wampirzycy i przytulił się do niej.
- Shiki co Ty jej powiedziałeś ? - Spytała uwalniając się z uścisku-
- Nic takiego.
- Shiki.... mam coś dla Ciebie - Powiedziała dając mu pudełko przy czym lekko się rumieniąc.Młody wampir wziął pudeło i otworzył je. W środku znalazł średniej wielkości czekoladki w kształcie serca.
- Dziękuję - Powiedział po czym wziął jedną i zjadł - Dobre - Rima nic nie mówiła. Senri zbliżył swoją twarz do twarzy Rimy. Gdy chciał wykonać kolejny krok ktoś zapukał do drzwi.
O.o udało mi się napisać to w 2 dni xD Nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział. xDD Sorka za błędy ^^
4/24/2012
3/27/2012
Rozdział 26
Rozdział 26 - Zrozumienie uczucia.
- Pewnie wiesz, że jest taka możliwość, że on nas tutaj znajdzie - Powiedział senri podając jej biały w niebieskie paski mundurek. - Ubierz się w to = Powiedział spokojnie. Senri chciał już wyjść kiedy Rima złpała go za rękaw mundurka dając mu do zrozumiena by został. Wampirzyca wzięła mundurek i poszła się przebrać. W tym samym momencie Senri usiadł na łóżku. Po kilku minutach wampirzyca wyszłą z łazienki. Podeszła do szuflady i wyciągnęła Pocky.
- Trzymaj - Powiedziała podając mu pałeczkę. Młody wampir wziął pałęczkę i po chwili włożył ją do buzi.
- Którą mamy godzinę ? - Spytałą RIma po chwili.
- Nie wiem - Powiedział kłądąc się na łóżku. Rima spojrzała na zegaraek, który wskazywał godzinę 14. Po kilku minutach ktoś zapukał do drzwi. Rima otworzyła drzwi, a za nimi została Aidou.
- Za 30 minut macie być na dole, ponieważ brama jest otwierana o 15. - Powiedział blondyn i odszedł.
- Słyszałeś - Wampirzyca zwruciła się do swojego przyjaciela.
- Tak słyszałem -Powiedział wstając z łóżka - To może już zejdziemy nikt potem nie będzie na nas czaskał.
- Dobrze, chodźmy -Powiedziaa wychodząc z pokoju. Po minucie byli na dole. Siedzieli na kanapie do póki nie przyszli Kain i Ichijou.
- Długo tu tak siedzicie - Spytał Kain siadając na kanapie.
- Nie - Odpowiedziała wampirzyca - Touya Rima - Przedtswaiła się grzecznie - Tera mamy czas by się przedstwić.
- Shiki Senri - Przedstawił się wiśniowowłosy.
- Czy ty przypadkiem nie jesteś synem Rido - Spytał Ichijou, który do tej pory milczał.
- Tak, i co z tego ? - Spytał ziewając.
- Masz na myśli Rido Kurana - Spytał Akatsuki lekko zaskoczony.
- Tak i wygląda na to, że kesteś kuzynem Kaname. - Po chwili na dół zeszła reszta osób. O godzinie 15 brama otworzyła się i można było usłyszeć pisk dziwcząt dziennej klasy. Gdy szli do Rimy podszedł gorźnie wyglądający chłop[ak.
- Ej mała może się potem zabawimy ? - Spytał biorąc w swoje palce końcówki włosów Rimy. Shiki i Takuya wszystko obserwowali. Wampirzyca lekko odepchnęła człowieka i poszłą dalej. Dwoje wampirów uśmiechnęli siępod nosem. Minęło 2 miesiące od kąd Ruka, Senri, Rima i Takuya przenieśli się do Akademii Cross. Rima właśnie wstała z łóżka i odrazu spojrała na kalendarz i zobaczyła, że jest 13 luty.
[- Będzie trzeba im zrobić jakiś prezent.] Rima po przebraniu się w mundurek zeszła na dół. Na dole spotkała Rukę i usiadła obok niej.
- Ruka robisz coś dla kogoś ? No wiesz jutro są walentynki. - Spytała Rima koleżankę. Ta spojrzałą na nią z uśmiechem na twarzy i tiwrdząco pokręciła głową.
- Robię coś dla Kaname - Powiedziała i na jej twarzy pojawił się lekki rumienic. - A Ty robisz coś dla Shiki'ego ?- Na twarzy wampirzycy też ukazał się lekki rumieniec.
- Dla niego i dla Takuyi. - Powiedziała gdy nagle na dół zeszdł Senri. Ruka i Rima postanowiły zamknąc temat walentynek i nie odzywać się. Shiki usiadł obok Rimy i spojrzał na nią i zobaczył lekkiego rumienca na jej twarzy. Odwrócił głowę w bok. Po kilku minutach ciszy Rima wstała i udałs ei do góry. Gdy szła schodami spotkałą Hanabusę.
- Oh... Witaj Rima - Powiedział uradowany "Idol".
- Cześć - Powiedziała i poszła do góry po czym udałą się do swojego pokoju. Gdy przekroczyła jego próg odrazu zamknęła drzwi na klucz i rzuciła się na łóżko.
[- Teraz naprawdę wiem co do niego czuję. Ciągle nie byłam pewna tego uczucia. Myślałąm, że to przejdzie lecz niestety nie przeszło. Co ja mam teraz zrobić ? Mimo, iż on wyznał mi miłość... no tak przeciesz on miał coś poprzewracane w głowię. Nie wiem czy żałować tego, że to nie był on]. Rima nagle usłyszłą jak ktoś stuka w okno. Pod drzewem zauważyła Takuyę. Otworzyła okno i poczuła jak wiatr delikatnie rozwiewa jej włosy.
- Idziesz się przejśc ? - Spytał po czym wyszedł z cienia. Rima pokręciła tiwrdząco głową. Po kilku sekundach wampirzyca była na dole. Rima i Takuya zaczęli spacerować.
- Chciałeś coś odemnie ? - Spytała po jakimś czasie. Touya odwrócił się w jej stonę i pocałował ją delikatnie.
- Pewnie wiesz, że jest taka możliwość, że on nas tutaj znajdzie - Powiedział senri podając jej biały w niebieskie paski mundurek. - Ubierz się w to = Powiedział spokojnie. Senri chciał już wyjść kiedy Rima złpała go za rękaw mundurka dając mu do zrozumiena by został. Wampirzyca wzięła mundurek i poszła się przebrać. W tym samym momencie Senri usiadł na łóżku. Po kilku minutach wampirzyca wyszłą z łazienki. Podeszła do szuflady i wyciągnęła Pocky.
- Trzymaj - Powiedziała podając mu pałeczkę. Młody wampir wziął pałęczkę i po chwili włożył ją do buzi.
- Którą mamy godzinę ? - Spytałą RIma po chwili.
- Nie wiem - Powiedział kłądąc się na łóżku. Rima spojrzała na zegaraek, który wskazywał godzinę 14. Po kilku minutach ktoś zapukał do drzwi. Rima otworzyła drzwi, a za nimi została Aidou.
- Za 30 minut macie być na dole, ponieważ brama jest otwierana o 15. - Powiedział blondyn i odszedł.
- Słyszałeś - Wampirzyca zwruciła się do swojego przyjaciela.
- Tak słyszałem -Powiedział wstając z łóżka - To może już zejdziemy nikt potem nie będzie na nas czaskał.
- Dobrze, chodźmy -Powiedziaa wychodząc z pokoju. Po minucie byli na dole. Siedzieli na kanapie do póki nie przyszli Kain i Ichijou.
- Długo tu tak siedzicie - Spytał Kain siadając na kanapie.
- Nie - Odpowiedziała wampirzyca - Touya Rima - Przedtswaiła się grzecznie - Tera mamy czas by się przedstwić.
- Shiki Senri - Przedstawił się wiśniowowłosy.
- Czy ty przypadkiem nie jesteś synem Rido - Spytał Ichijou, który do tej pory milczał.
- Tak, i co z tego ? - Spytał ziewając.
- Masz na myśli Rido Kurana - Spytał Akatsuki lekko zaskoczony.
- Tak i wygląda na to, że kesteś kuzynem Kaname. - Po chwili na dół zeszła reszta osób. O godzinie 15 brama otworzyła się i można było usłyszeć pisk dziwcząt dziennej klasy. Gdy szli do Rimy podszedł gorźnie wyglądający chłop[ak.
- Ej mała może się potem zabawimy ? - Spytał biorąc w swoje palce końcówki włosów Rimy. Shiki i Takuya wszystko obserwowali. Wampirzyca lekko odepchnęła człowieka i poszłą dalej. Dwoje wampirów uśmiechnęli siępod nosem. Minęło 2 miesiące od kąd Ruka, Senri, Rima i Takuya przenieśli się do Akademii Cross. Rima właśnie wstała z łóżka i odrazu spojrała na kalendarz i zobaczyła, że jest 13 luty.
[- Będzie trzeba im zrobić jakiś prezent.] Rima po przebraniu się w mundurek zeszła na dół. Na dole spotkała Rukę i usiadła obok niej.
- Ruka robisz coś dla kogoś ? No wiesz jutro są walentynki. - Spytała Rima koleżankę. Ta spojrzałą na nią z uśmiechem na twarzy i tiwrdząco pokręciła głową.
- Robię coś dla Kaname - Powiedziała i na jej twarzy pojawił się lekki rumienic. - A Ty robisz coś dla Shiki'ego ?- Na twarzy wampirzycy też ukazał się lekki rumieniec.
- Dla niego i dla Takuyi. - Powiedziała gdy nagle na dół zeszdł Senri. Ruka i Rima postanowiły zamknąc temat walentynek i nie odzywać się. Shiki usiadł obok Rimy i spojrzał na nią i zobaczył lekkiego rumienca na jej twarzy. Odwrócił głowę w bok. Po kilku minutach ciszy Rima wstała i udałs ei do góry. Gdy szła schodami spotkałą Hanabusę.
- Oh... Witaj Rima - Powiedział uradowany "Idol".
- Cześć - Powiedziała i poszła do góry po czym udałą się do swojego pokoju. Gdy przekroczyła jego próg odrazu zamknęła drzwi na klucz i rzuciła się na łóżko.
[- Teraz naprawdę wiem co do niego czuję. Ciągle nie byłam pewna tego uczucia. Myślałąm, że to przejdzie lecz niestety nie przeszło. Co ja mam teraz zrobić ? Mimo, iż on wyznał mi miłość... no tak przeciesz on miał coś poprzewracane w głowię. Nie wiem czy żałować tego, że to nie był on]. Rima nagle usłyszłą jak ktoś stuka w okno. Pod drzewem zauważyła Takuyę. Otworzyła okno i poczuła jak wiatr delikatnie rozwiewa jej włosy.
- Idziesz się przejśc ? - Spytał po czym wyszedł z cienia. Rima pokręciła tiwrdząco głową. Po kilku sekundach wampirzyca była na dole. Rima i Takuya zaczęli spacerować.
- Chciałeś coś odemnie ? - Spytała po jakimś czasie. Touya odwrócił się w jej stonę i pocałował ją delikatnie.
3/25/2012
Rozdział 25
Rozdział 25 - Akademia Cross
- Kim jesteś ? - Spytała Rima gdy uwolniła z uścisku tajemniczego chłopaka.
- No tak, gdzie moje maniery. Nazywam się Takuta Touya. Jestem twoim bratem - Na te słowa cała trójka była w szkoku. Wampirzyca nie wiedziała co powiedzieć.
- A... a... ale jak to możliwe ? Skąd mnie znasz i skąd wiesz, że tu mieszkam ? - Powiedziała dalej zaskoczona wamoirzyca.
- Ciebie znam od dziecka.... obserwowałem Cię. Pamiętasz jak bawiłaś się z innymi wampiramy w tym zniszczonym domu oddalonym o kilka kilometrów od domu ? - Spytał patrząc na pomarańczowowłosą.
- Tak pamiętam, że się tam bawiłam i nie przypominam sobie by ktoś mnie obserwował. Raczej bym wyczuła takie rzeczy. - Powiedziała idąc w stronę salonu. - A właśnie dlaczego nie mieszkaliśmy razem ?
- Bo rodzice nigdy nie chcieli syna... gdy miałem 2 lata na świat przyszłaś Ty... więc mnie przenieśli mnie do temtego domu - Mówił spokojnie Takuya. - Pamiętasz jak rodzice prawie zawsze wychodzili w nocy ?
- Tak pamiętam i co ?
- Zawsze myślałem, że chociasz raz do mnie przyjdą... czekałem na nich dzień i noc lecz oni ani razu się nie pojawili. Widywałem ich czasami z Tobą. Kilka lat temu uciekłem z tamtąd i chicałem wrócić do domu lecz pomyślałem, że nie przyznają się do tego, że jestem Twoim bratem, więc szwędałem się tu i tam.
- Mi rodzice też nie poświęcali dużo czasu. Chyba jedynie przy śniadaniu i kolacji wiedzieli, że mają córkę.
- Słyszłem też o sprawie z Rido. Co z nim się stało ?
- Nie żyje - Powiedziała spokojnie Rima. - Napijesz się czegoś ? - Spytała po chwili podnosząc się z kanapy.
- Nie dziękuje a tak poza tym to nie wiedziałem, że masz chłopaka. Rodzice mi mówili, że byłaś u nich z jakimś chłopakiem. - Powiedział patrząc na Shiki'ego. Młody wampir odwrócił się w jego stronę. Rima chciała coś powiedzieć lecz Senri jej to uniemożliwił.
- No widzisz ile się pozmieniało - Powiedział Senri [- Wygląda na to, że będę miał rywala]. W tym samym momencie ktoś zapukał do drzwi. Rima gdy otworzyła drzwi zastała za nimi Kaname. Gdy Takuya zobaczył Kuran'a ukłonił się przed nim.
- Widzę, że odnalazłeś siostrę - Powiedział czystokriwsty na wejściu.
- Tak Kaname-Sama, właśnie miałem zaproponować przeprowadzkę do Akademi Cross - Powiedział spokojnie.
- Akademia Cross - Powtórzyła pod nosem Rima - Ruka czy to nie przypadkiem o tym mi wczoraj mi o tym mówiłaś ? - Zwróciła się do koleżanki.
- Tak o tym Ci mówiłam... to co przeprowadzasz się z Shiki'm ? - Spytała po chwili.
- Zrobię to tylko dlatego bo chcę się kogoś pozbyć - Powiedziała Rima udając się powoli do swojego pokoju.
- Pewnie podróż będzie męcząca - Powiedział Senri drapiąc się po głowie. Po 30 minutach oboje byli spakowani i gotowi do drogi. Po chwili wszyscy byli już w drodze do Akademii. Rima spojrzała na wiśniowowłosego (Własnie jadłam ciastko wypełnione wiśniami xDD). Zobaczyła, że śpi. Po kilku godzinach drogi dotarli do Akademii. Przy bramie czekał na nich dyrektor szkoły.
- Witajcie nazywam się Kaien Cross i jestem dyrektorem tej oto szkoły. Dzielą się one na dwa akademiki. Klasa Dzienna i Klasa Nocna. Klasa dzienna składa się z normalnch ludzi, a klasa nocna składa się z wampirów. - Powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha Kaien. - Kaname zaprowadzi was do dormitorium. Są zasady tutaj. Pierwasza: żadnego gryzienia uczniów klasy dziennej. Oni nie wiedzą, że Wy jesteście wampirami. Druga: Żadnych bliskich kontaktów z ucznimi klasy dziennej może to spowodować do złamania zasady pierwszej. To by było na tyle. - Powiedział i odszedł. Kaname zaporwadził całą czwórkę do dormitorium. W środku było już kilka osób. Tylko dwoje z nich miało inny uniform. Pierwszy przedstawił się blondyn z niebieskimi oczami.
- Nazywam się Hababusa Aidou mam 17 lat i moją umiejętnością jest lód.
- Jestem Akatsuki Kain mam 17 lat i potrafię kontrolować ogień - Przedstawił się kolejny.
- Nazywam się Takuma Ichijou mam 18 lat (Nie wyczytałam jego umiejętności albo jestem ślepa i nie zauważyłam nigdzie xDD)
- Jestem Seiren, 18 lat posługuję się sztyletami i jestem dobra w sztukach walki. - Odezwała się po chwili kobieta.
- Jestem Cross Yuki mam 16 lat i jestem prefektem i przybaną córką dyrektora szkoły. - Przedstawiła się z uśmiechem brązowowłosa.
- Kiryuu Zero, 17 lat. Więcej o mnie nie musice wiedzieć. - Powiedział chłodnym głosem. Po chwili oboje opuścili akademik. Kaname pokazał całej czwórce ich pokoje.
- Jeszcze jedna informacja. Lekcje zaczynają się o godzinie 21. Więc przyjdzie na czas. - Powiedział i odszedł. Rima, Senri, Ruka i Takuta poszli do swoich pokoi. Po kilkunastu minutach Rima była już rozpakowana. Gdy właśnie chowała walizkę usłyszła pukanie do drzwi.
- Proszę - Powiedziała cicho i po chwili wszedł do pokoju Senri.
- Czy to napewno dobry pomysł tutaj być ? - Spytał. Rima teraz zdała sobię sprawę, że Shiki odzyskał pamięć. (Szczerze się przyznam, że sama sobie o tym przpomniałam.;D).
- Wolę być tu niż w każdej chwili spodziewać się ataku Tetsu.
CDN.
Kończę na dziś mam nadziję, że się podobało ;P
- Kim jesteś ? - Spytała Rima gdy uwolniła z uścisku tajemniczego chłopaka.
- No tak, gdzie moje maniery. Nazywam się Takuta Touya. Jestem twoim bratem - Na te słowa cała trójka była w szkoku. Wampirzyca nie wiedziała co powiedzieć.
- A... a... ale jak to możliwe ? Skąd mnie znasz i skąd wiesz, że tu mieszkam ? - Powiedziała dalej zaskoczona wamoirzyca.
- Ciebie znam od dziecka.... obserwowałem Cię. Pamiętasz jak bawiłaś się z innymi wampiramy w tym zniszczonym domu oddalonym o kilka kilometrów od domu ? - Spytał patrząc na pomarańczowowłosą.
- Tak pamiętam, że się tam bawiłam i nie przypominam sobie by ktoś mnie obserwował. Raczej bym wyczuła takie rzeczy. - Powiedziała idąc w stronę salonu. - A właśnie dlaczego nie mieszkaliśmy razem ?
- Bo rodzice nigdy nie chcieli syna... gdy miałem 2 lata na świat przyszłaś Ty... więc mnie przenieśli mnie do temtego domu - Mówił spokojnie Takuya. - Pamiętasz jak rodzice prawie zawsze wychodzili w nocy ?
- Tak pamiętam i co ?
- Zawsze myślałem, że chociasz raz do mnie przyjdą... czekałem na nich dzień i noc lecz oni ani razu się nie pojawili. Widywałem ich czasami z Tobą. Kilka lat temu uciekłem z tamtąd i chicałem wrócić do domu lecz pomyślałem, że nie przyznają się do tego, że jestem Twoim bratem, więc szwędałem się tu i tam.
- Mi rodzice też nie poświęcali dużo czasu. Chyba jedynie przy śniadaniu i kolacji wiedzieli, że mają córkę.
- Słyszłem też o sprawie z Rido. Co z nim się stało ?
- Nie żyje - Powiedziała spokojnie Rima. - Napijesz się czegoś ? - Spytała po chwili podnosząc się z kanapy.
- Nie dziękuje a tak poza tym to nie wiedziałem, że masz chłopaka. Rodzice mi mówili, że byłaś u nich z jakimś chłopakiem. - Powiedział patrząc na Shiki'ego. Młody wampir odwrócił się w jego stronę. Rima chciała coś powiedzieć lecz Senri jej to uniemożliwił.
- No widzisz ile się pozmieniało - Powiedział Senri [- Wygląda na to, że będę miał rywala]. W tym samym momencie ktoś zapukał do drzwi. Rima gdy otworzyła drzwi zastała za nimi Kaname. Gdy Takuya zobaczył Kuran'a ukłonił się przed nim.
- Widzę, że odnalazłeś siostrę - Powiedział czystokriwsty na wejściu.
- Tak Kaname-Sama, właśnie miałem zaproponować przeprowadzkę do Akademi Cross - Powiedział spokojnie.
- Akademia Cross - Powtórzyła pod nosem Rima - Ruka czy to nie przypadkiem o tym mi wczoraj mi o tym mówiłaś ? - Zwróciła się do koleżanki.
- Tak o tym Ci mówiłam... to co przeprowadzasz się z Shiki'm ? - Spytała po chwili.
- Zrobię to tylko dlatego bo chcę się kogoś pozbyć - Powiedziała Rima udając się powoli do swojego pokoju.
- Pewnie podróż będzie męcząca - Powiedział Senri drapiąc się po głowie. Po 30 minutach oboje byli spakowani i gotowi do drogi. Po chwili wszyscy byli już w drodze do Akademii. Rima spojrzała na wiśniowowłosego (Własnie jadłam ciastko wypełnione wiśniami xDD). Zobaczyła, że śpi. Po kilku godzinach drogi dotarli do Akademii. Przy bramie czekał na nich dyrektor szkoły.
- Witajcie nazywam się Kaien Cross i jestem dyrektorem tej oto szkoły. Dzielą się one na dwa akademiki. Klasa Dzienna i Klasa Nocna. Klasa dzienna składa się z normalnch ludzi, a klasa nocna składa się z wampirów. - Powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha Kaien. - Kaname zaprowadzi was do dormitorium. Są zasady tutaj. Pierwasza: żadnego gryzienia uczniów klasy dziennej. Oni nie wiedzą, że Wy jesteście wampirami. Druga: Żadnych bliskich kontaktów z ucznimi klasy dziennej może to spowodować do złamania zasady pierwszej. To by było na tyle. - Powiedział i odszedł. Kaname zaporwadził całą czwórkę do dormitorium. W środku było już kilka osób. Tylko dwoje z nich miało inny uniform. Pierwszy przedstawił się blondyn z niebieskimi oczami.
- Nazywam się Hababusa Aidou mam 17 lat i moją umiejętnością jest lód.
- Jestem Akatsuki Kain mam 17 lat i potrafię kontrolować ogień - Przedstawił się kolejny.
- Nazywam się Takuma Ichijou mam 18 lat (Nie wyczytałam jego umiejętności albo jestem ślepa i nie zauważyłam nigdzie xDD)
- Jestem Seiren, 18 lat posługuję się sztyletami i jestem dobra w sztukach walki. - Odezwała się po chwili kobieta.
- Jestem Cross Yuki mam 16 lat i jestem prefektem i przybaną córką dyrektora szkoły. - Przedstawiła się z uśmiechem brązowowłosa.
- Kiryuu Zero, 17 lat. Więcej o mnie nie musice wiedzieć. - Powiedział chłodnym głosem. Po chwili oboje opuścili akademik. Kaname pokazał całej czwórce ich pokoje.
- Jeszcze jedna informacja. Lekcje zaczynają się o godzinie 21. Więc przyjdzie na czas. - Powiedział i odszedł. Rima, Senri, Ruka i Takuta poszli do swoich pokoi. Po kilkunastu minutach Rima była już rozpakowana. Gdy właśnie chowała walizkę usłyszła pukanie do drzwi.
- Proszę - Powiedziała cicho i po chwili wszedł do pokoju Senri.
- Czy to napewno dobry pomysł tutaj być ? - Spytał. Rima teraz zdała sobię sprawę, że Shiki odzyskał pamięć. (Szczerze się przyznam, że sama sobie o tym przpomniałam.;D).
- Wolę być tu niż w każdej chwili spodziewać się ataku Tetsu.
CDN.
Kończę na dziś mam nadziję, że się podobało ;P
3/23/2012
Rozdział 24
Rozdział 24 - Szokujące wyznanie i pytanie o wyjazd.
Kaname poszedł do góry i wszedł do pokoju wampirzycy.
- Kim jesteś ? - Spytał Senri gdy tylko zobaczył czystokriwstego. Wampir wstał i podszedł do Kurana.
- Kuran Kaname - Przedstawił się brązowowłosy. Senri nic nie powiedział tylko przyglądał się. Rima stała w drzwiach przyglądając się całej scienie. PO chwili
Senri ominął Kaname i podszedł do wampirzycy. Długo przyglądał się pomarańczowowłosej. Rima nie odzywała się w nadzieji, że Shiki sobie coś przypomni. Stali
tak jeszcze kilka minut.
- A ty jak się nazywasz ? - Spytał po chwili wiśniowowłosy.
- Rima Touya - Przedstawiła się wampirzyca. Senri nie zaeragował. Po chwili zadzwonił telefon Rimy.
- Słucham ? - Spytała po naciśnięciu zielonej słuchawki.
- Witaj Rima - Odezwała się Ruka w telefonie. - Właśnie stoję pod twoimi drzwami, otworzysz ?
- Jasne, już schodzę. - Powiedziała wychodząc z pokoju. - Po minucie Ruka stała już w salonie. W tym samym momencie zeszedł Kaname.
- Nic do niego nie przemawia... może po jakimś czsie odzyska pamięć.
- Co się stało ? - Spytała Ruka po chwili.
- Shiki stacił pamięć. Nikogo ani niczego nie pamięta - Odpowiedziała Rima zgodnie z prawdą [- Czyli pewnie nie pamięta swojego wyznania do mnie] - Rima nagle
posmutniała.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka z troską w głosie.
- Nie, nic się nie stało - Powiedziała posyłając Ruce sztuczny uśmiech.
- Pozwól, że spytam, co Shiki tu robi ?
- Jego dom został zniszczony więc zamieszkał u mnie - Zataediła pół prawdy wampirzyca. Po kilku minutach na dół zeszdł Senri. Podszedł do Ruki i przedstawił się. Ruka była zdziwiona zachowaniem swojego
byłego chłopaka.
- Ruka Souen - Przedstawiła się dalej będąc w szoku. Senri podeszdł do Kaname.
- Ty jesteś moim kuzynem, parwda ? - Spytał nagle młody wampir.
- Zagdza się, widzę, że zaczynasz coś kojarzyć - Powiedział spokojnie czystokriwsty - Pamiętasz kto tu był jakiś czas temu ?
- Nie pamiętam, wiem, że obudziłem się w łóżku. Pamiętam tylko Ciebie - Powiedział wskazując na Kuran'a.
- Rozumiem - Powiedział i opuścił dom wampirzycy. Senri położył się na kanapie w salonie i po chwili zasnął.
- Dobrze, że zasnął może przez sen sobie coś przypomni. - Powiedziała Rima do Ruki. Obie udały się do kuchni. Po chwili Rima podała koleżance szklankę z czerwonym trunkiem. Po minucie szklanki były
puste.
- Na... - Nie dokończyła ponieważ zadzwonił telefon pomarańczowowłosej. - Słucham ?
- Witaj Rima wybacz, że tak strasznie późo do Ciebie dzwonie. Co do kolejnego odcinka...
- Nie damy rady przyjść - Przerwała Rima menadżerce - Mamy małe kłopoty rodzinne i nie mamy jak przyjść
- Dobrzę, rozumiem. Jak coś zadzwoń jak będziecie mogli.
- Dobrze, zadzwonię - Powiedziała i rozłączyła się.
- Czy wasza menadżerka wie, że wy jesteście wampirami ? - Spytała nagle Ruka.
- Nie wie i po co było jej by to wiedzieć.
- A właśnie, jutro przenoszę się do Akademii Cross i mam do Ciebie i Shiki'ego pytanie. Czy wybierzecie się tam ze mną ? - Spytała nagle Ruka.
- Na czym to polega.
- Dyrektor szkoły chce stworzyć klasy dzienne i nocne. Ma nadzieję, że my wamiry dogadami się z normalnymi ludźmi.
- Pomyślę nad tym, ale najpierw trzeba jakoś Shiki'emu odzyskać pamięć - Powiedziała wampirzyca gdy nagle do kuchni wszedł wiśniowowłosy.
- Shiki... - Wymamrotała pod nosem Rima. Wampir podszedł do Rimy i przytulił się do niej. Obydwie były w szoku.
- Shiki co Ty wyprawiasz ? - Spytała Rima odpuchając wampira.
- Nie widać przytulam się do siebie - Powiedział spokojnie.
- Już powoli ranek więc ja idę spać - Odezwała się Ruka i poszła do pokoju gościnnego. Rima też już chciała iść lecz zatrzymał ją Senri.
- Stało się coś ? - Spytała patrząc na wampira, który wyglądał jakby chciał coś powiedzieć. Rima nie ruszła się tylko czekała na ruch wiśniowowłosego. Senri przbliżył swoją twarz do twarzy Touyi i pocałował
ją delikatnie. Wampirzyca odsunęła się do niego.
- Rima, Kocham Cię - Powiedział Senri po jakimś czasie. Pomarańczowowłosa odwróciłą się i pobiegła do swojeggo pokoju. Po kilku minutach jedną ręką złapał się za głowę a drugą złapał stołu przy czym
zrzucił pustą szklankę. Rima wyczuła krew i nawet nie zaeragowała tylko dalej leżała na łóżku. [- Wolałabym usłyszeć to od "mojego" wampira. W sumie on jest za leniwy by to powiedzieć.] Wampirzca po
chwili myślenia zasnęła. Senri położył się na kanapie, ponieważ poczuł się śpiący. (Czy on kiedyś nie był śpiący ? xDD)
- Gomen* Rima - Powiedział i zasnął. Około godziny 18 obuziła się Ruka. Gdy zeszła na dół zauważyła leżącego na kanapie wampira.
- Shiki co się stało ? Pytam bo wyczułam krew.
- Nic takiego po prostu się skaleczyłem - Powiedział Senri z irytacją w głosie. Po kilku minutach na dół zeszła Rima. Oboje spokrzeli w jej kierunku.
- Czemu się na mnie patrzycie ? - Spytała Rima schodząc ze schodów.
- Tak jakoś wyszło - Powiedział Senri i w tym samym momencie w domu rozległo się pukanie do drzwi. Rima poszła otworzyć drzwi, a za nimi zastała pewnego chłopaka. Odrazu wyczuła, że to wampir.
- Rima Touya ? - Spytał niepewnie chłopak.
- Tak, to ja - Gdy odpowiedziała, chłopak rzucił się jej na szyję. Senri, Ruka i Rima byli zdziwieni zachowaniem chłopaka
Gomen* - Przepraszam.
Trochę was potrzymam ;D Powiem szczerze, że mam wenę... w brudnopisie mam już połowę kolejnego rozdziału ;P Łuhułuhu... xDD
Kaname poszedł do góry i wszedł do pokoju wampirzycy.
- Kim jesteś ? - Spytał Senri gdy tylko zobaczył czystokriwstego. Wampir wstał i podszedł do Kurana.
- Kuran Kaname - Przedstawił się brązowowłosy. Senri nic nie powiedział tylko przyglądał się. Rima stała w drzwiach przyglądając się całej scienie. PO chwili
Senri ominął Kaname i podszedł do wampirzycy. Długo przyglądał się pomarańczowowłosej. Rima nie odzywała się w nadzieji, że Shiki sobie coś przypomni. Stali
tak jeszcze kilka minut.
- A ty jak się nazywasz ? - Spytał po chwili wiśniowowłosy.
- Rima Touya - Przedstawiła się wampirzyca. Senri nie zaeragował. Po chwili zadzwonił telefon Rimy.
- Słucham ? - Spytała po naciśnięciu zielonej słuchawki.
- Witaj Rima - Odezwała się Ruka w telefonie. - Właśnie stoję pod twoimi drzwami, otworzysz ?
- Jasne, już schodzę. - Powiedziała wychodząc z pokoju. - Po minucie Ruka stała już w salonie. W tym samym momencie zeszedł Kaname.
- Nic do niego nie przemawia... może po jakimś czsie odzyska pamięć.
- Co się stało ? - Spytała Ruka po chwili.
- Shiki stacił pamięć. Nikogo ani niczego nie pamięta - Odpowiedziała Rima zgodnie z prawdą [- Czyli pewnie nie pamięta swojego wyznania do mnie] - Rima nagle
posmutniała.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka z troską w głosie.
- Nie, nic się nie stało - Powiedziała posyłając Ruce sztuczny uśmiech.
- Pozwól, że spytam, co Shiki tu robi ?
- Jego dom został zniszczony więc zamieszkał u mnie - Zataediła pół prawdy wampirzyca. Po kilku minutach na dół zeszdł Senri. Podszedł do Ruki i przedstawił się. Ruka była zdziwiona zachowaniem swojego
byłego chłopaka.
- Ruka Souen - Przedstawiła się dalej będąc w szoku. Senri podeszdł do Kaname.
- Ty jesteś moim kuzynem, parwda ? - Spytał nagle młody wampir.
- Zagdza się, widzę, że zaczynasz coś kojarzyć - Powiedział spokojnie czystokriwsty - Pamiętasz kto tu był jakiś czas temu ?
- Nie pamiętam, wiem, że obudziłem się w łóżku. Pamiętam tylko Ciebie - Powiedział wskazując na Kuran'a.
- Rozumiem - Powiedział i opuścił dom wampirzycy. Senri położył się na kanapie w salonie i po chwili zasnął.
- Dobrze, że zasnął może przez sen sobie coś przypomni. - Powiedziała Rima do Ruki. Obie udały się do kuchni. Po chwili Rima podała koleżance szklankę z czerwonym trunkiem. Po minucie szklanki były
puste.
- Na... - Nie dokończyła ponieważ zadzwonił telefon pomarańczowowłosej. - Słucham ?
- Witaj Rima wybacz, że tak strasznie późo do Ciebie dzwonie. Co do kolejnego odcinka...
- Nie damy rady przyjść - Przerwała Rima menadżerce - Mamy małe kłopoty rodzinne i nie mamy jak przyjść
- Dobrzę, rozumiem. Jak coś zadzwoń jak będziecie mogli.
- Dobrze, zadzwonię - Powiedziała i rozłączyła się.
- Czy wasza menadżerka wie, że wy jesteście wampirami ? - Spytała nagle Ruka.
- Nie wie i po co było jej by to wiedzieć.
- A właśnie, jutro przenoszę się do Akademii Cross i mam do Ciebie i Shiki'ego pytanie. Czy wybierzecie się tam ze mną ? - Spytała nagle Ruka.
- Na czym to polega.
- Dyrektor szkoły chce stworzyć klasy dzienne i nocne. Ma nadzieję, że my wamiry dogadami się z normalnymi ludźmi.
- Pomyślę nad tym, ale najpierw trzeba jakoś Shiki'emu odzyskać pamięć - Powiedziała wampirzyca gdy nagle do kuchni wszedł wiśniowowłosy.
- Shiki... - Wymamrotała pod nosem Rima. Wampir podszedł do Rimy i przytulił się do niej. Obydwie były w szoku.
- Shiki co Ty wyprawiasz ? - Spytała Rima odpuchając wampira.
- Nie widać przytulam się do siebie - Powiedział spokojnie.
- Już powoli ranek więc ja idę spać - Odezwała się Ruka i poszła do pokoju gościnnego. Rima też już chciała iść lecz zatrzymał ją Senri.
- Stało się coś ? - Spytała patrząc na wampira, który wyglądał jakby chciał coś powiedzieć. Rima nie ruszła się tylko czekała na ruch wiśniowowłosego. Senri przbliżył swoją twarz do twarzy Touyi i pocałował
ją delikatnie. Wampirzyca odsunęła się do niego.
- Rima, Kocham Cię - Powiedział Senri po jakimś czasie. Pomarańczowowłosa odwróciłą się i pobiegła do swojeggo pokoju. Po kilku minutach jedną ręką złapał się za głowę a drugą złapał stołu przy czym
zrzucił pustą szklankę. Rima wyczuła krew i nawet nie zaeragowała tylko dalej leżała na łóżku. [- Wolałabym usłyszeć to od "mojego" wampira. W sumie on jest za leniwy by to powiedzieć.] Wampirzca po
chwili myślenia zasnęła. Senri położył się na kanapie, ponieważ poczuł się śpiący. (Czy on kiedyś nie był śpiący ? xDD)
- Gomen* Rima - Powiedział i zasnął. Około godziny 18 obuziła się Ruka. Gdy zeszła na dół zauważyła leżącego na kanapie wampira.
- Shiki co się stało ? Pytam bo wyczułam krew.
- Nic takiego po prostu się skaleczyłem - Powiedział Senri z irytacją w głosie. Po kilku minutach na dół zeszła Rima. Oboje spokrzeli w jej kierunku.
- Czemu się na mnie patrzycie ? - Spytała Rima schodząc ze schodów.
- Tak jakoś wyszło - Powiedział Senri i w tym samym momencie w domu rozległo się pukanie do drzwi. Rima poszła otworzyć drzwi, a za nimi zastała pewnego chłopaka. Odrazu wyczuła, że to wampir.
- Rima Touya ? - Spytał niepewnie chłopak.
- Tak, to ja - Gdy odpowiedziała, chłopak rzucił się jej na szyję. Senri, Ruka i Rima byli zdziwieni zachowaniem chłopaka
Gomen* - Przepraszam.
Trochę was potrzymam ;D Powiem szczerze, że mam wenę... w brudnopisie mam już połowę kolejnego rozdziału ;P Łuhułuhu... xDD
3/17/2012
Rozdział 23
Rozdział 23 - Utrata pamięci.
Wygląd Tetsu: Moja wyobraźnia xDD
Gdy wrócili do domu zacząl pruszyć śnieg.
- Shiki a może to Tetsu zniszczył twój dom ?
- A co by z tego miał ? - Powiedział ściągając płaszcz. Po chwili RIma poszła do pokoju po tabletki które emitują krew. Po minucie wórciła i wrzuciła tabletki do wody. Gdy wypiła zawartość szklanki udałą się do salonu. Gdy usiadłą na kanapie obok Senri'ego, tem położył swoją głowę na jej ramieniu. Rima po chwili spojrzała na wampira i zobaczyła, że wampir zasnął. Siedziała w bezruchu dopuki się nie obudził.
- Nie było mi zbyr wygodnie - Odezwał się po chwili wiśniowołosy.
- Nie kazałam Ci spać na moim ramienu - Powiedziałą wampirzyca rozciągając się. - Jak chcesz pać to idź do pokoju gościnnego.
- U Ciebie w pokoju jest wygodniejsze łóżko - Powiedział wstając. Rimatylko westchnęła. Senri po chwili poszedł do pokoju pomarańczowowłosej. Rima w tym samym moencie położyła się na kanapie. Po kilku minutach zasnęła. Obudziła się w (tym) specjalnym pomieszczeniu. Wstałą z ziemii i rozjerzałą się dookoła, i zobaczyłą się, że w miejscy gdzie znalazł ją Tetsu. Po chwili zgasło światło, Rima wystraszyła się trochę. Gdy się cofała wpadłą na kogoś. Szybko odwróciła się w stronę tajemniczego mężczyzny. Gdy go ujrzała była w szoku.
- Co ty tu robisz ? - Spytałą chłodno i spokojnie.
- W końcu Cię znalazłem. Teraz chodź do mnie - Powiedział zbliżając się do wampirzycy. Rima odsuwałą się od niego, ten szybko ją złąpał. Gdy już miał wbić swoje kły do jej szyi, obudziłą się zrywając z kanapy. Po jej czole spływały krople potu.
- Rima, co się stało ? - Spytał Shiki siedząc na kanapie obok Rimy.
- Nie - Powiedziała - Shiki zjedź z kanapy chce wstać - Senri wstał z łóżka. Rima po chwili udała się do łazienki. Weszłą pod prysznic i odkręciła zimną wodę.
[- To wszystko wydawało się takie realistyczne ... tylko Rido już niema tylko jest Tetsu ... mam nadzieję, że szybko się z nim uporamy.] - PO jakimś czasie Rima usłyszłą pukanie do drzwi.
- Rima wszystko dobrze? - Spytał Sneri zza drzwi.
- Tak wszystko dobrze - Powiedziała szybko i odkręciła wodę. Po 5 minutach wsyzła z łazienki.
- Na pewno wsyzstko dobrze ? - Spytał ponownie.
- Tak, wszystko dobrze - Odpowiedziała i poszłą do swojego pokoju. Po chwili drzwi otworzyły się. Sneri spojrzał w stronę drzwi lecz nikogo nie zastał. Gdy się odwrócił otrzymał bardzo silny cios w głowę. Rima po jakimś czasie zeszła na dół. Gdy zobaczyła nieprzytomnego Senri'ego podbiegła do niego.
- Shiki - Powiedziała podnosząc wampira. Zaniosła go na góre i położyła Shiki'ego na łóżku. Po kilku godzinach obudził się Senri. Wstał z łózka i zaczął się rozglądać. Po kilku minutach zszedł na dół i zobaczył nieskazitelnie piękną dziewczynę. Ona odwróciła się w jego stronę.
- O, Shiki obudziłeś się ? - Spytała.
- Kim jesteś nieznajoma ? - Spytał po chwili Senri. Rima odrazu zrozumiała co się stało.
- Shiki ty straciłeś pamięć - Powiedziała po chwili wampirzyca. - Idziemy do góry - Powiedziała prowadząc wampira do pokoju. - Masz leżeć a ja zaraz przyjde.
- Dla Ciebie wszystko. - Powiedział Senri i położył się. Rima strzeliła buraka i szybko wyszła z pokoju.
[- Jemu się wszystko w głowie poprzewracało. Stracił pamięć i zmieniło się też jego zachowanie. To napewno sprawka Tetsu.] - Rima postanowaiła zadzwonić do Kaname.
- Kaname-Senpai tu Rima Touya. Tetsu zaatakował Shiki'ego. Stracił pamięć i zmieniło się jego zachowanie. NIe wiem co on próbuje przez to osiągnąć. - Mówiła spokojnie wampirzyca.
- Zostań w domu zaraz u Ciebie będę - Powiedział i rozłączył się. Po 15 minutach zjawił się Kaname.
- Gdzie on jest ? - Spytał Kuran.
- Jest w moim pokoju na górze. - Odpowiedziała wampirzyca i zaprowadziłą czystokrwistego do pokoju.
Wygląd Tetsu: Moja wyobraźnia xDD
Gdy wrócili do domu zacząl pruszyć śnieg.
- Shiki a może to Tetsu zniszczył twój dom ?
- A co by z tego miał ? - Powiedział ściągając płaszcz. Po chwili RIma poszła do pokoju po tabletki które emitują krew. Po minucie wórciła i wrzuciła tabletki do wody. Gdy wypiła zawartość szklanki udałą się do salonu. Gdy usiadłą na kanapie obok Senri'ego, tem położył swoją głowę na jej ramieniu. Rima po chwili spojrzała na wampira i zobaczyła, że wampir zasnął. Siedziała w bezruchu dopuki się nie obudził.
- Nie było mi zbyr wygodnie - Odezwał się po chwili wiśniowołosy.
- Nie kazałam Ci spać na moim ramienu - Powiedziałą wampirzyca rozciągając się. - Jak chcesz pać to idź do pokoju gościnnego.
- U Ciebie w pokoju jest wygodniejsze łóżko - Powiedział wstając. Rimatylko westchnęła. Senri po chwili poszedł do pokoju pomarańczowowłosej. Rima w tym samym moencie położyła się na kanapie. Po kilku minutach zasnęła. Obudziła się w (tym) specjalnym pomieszczeniu. Wstałą z ziemii i rozjerzałą się dookoła, i zobaczyłą się, że w miejscy gdzie znalazł ją Tetsu. Po chwili zgasło światło, Rima wystraszyła się trochę. Gdy się cofała wpadłą na kogoś. Szybko odwróciła się w stronę tajemniczego mężczyzny. Gdy go ujrzała była w szoku.
- Co ty tu robisz ? - Spytałą chłodno i spokojnie.
- W końcu Cię znalazłem. Teraz chodź do mnie - Powiedział zbliżając się do wampirzycy. Rima odsuwałą się od niego, ten szybko ją złąpał. Gdy już miał wbić swoje kły do jej szyi, obudziłą się zrywając z kanapy. Po jej czole spływały krople potu.
- Rima, co się stało ? - Spytał Shiki siedząc na kanapie obok Rimy.
- Nie - Powiedziała - Shiki zjedź z kanapy chce wstać - Senri wstał z łóżka. Rima po chwili udała się do łazienki. Weszłą pod prysznic i odkręciła zimną wodę.
[- To wszystko wydawało się takie realistyczne ... tylko Rido już niema tylko jest Tetsu ... mam nadzieję, że szybko się z nim uporamy.] - PO jakimś czasie Rima usłyszłą pukanie do drzwi.
- Rima wszystko dobrze? - Spytał Sneri zza drzwi.
- Tak wszystko dobrze - Powiedziała szybko i odkręciła wodę. Po 5 minutach wsyzła z łazienki.
- Na pewno wsyzstko dobrze ? - Spytał ponownie.
- Tak, wszystko dobrze - Odpowiedziała i poszłą do swojego pokoju. Po chwili drzwi otworzyły się. Sneri spojrzał w stronę drzwi lecz nikogo nie zastał. Gdy się odwrócił otrzymał bardzo silny cios w głowę. Rima po jakimś czasie zeszła na dół. Gdy zobaczyła nieprzytomnego Senri'ego podbiegła do niego.
- Shiki - Powiedziała podnosząc wampira. Zaniosła go na góre i położyła Shiki'ego na łóżku. Po kilku godzinach obudził się Senri. Wstał z łózka i zaczął się rozglądać. Po kilku minutach zszedł na dół i zobaczył nieskazitelnie piękną dziewczynę. Ona odwróciła się w jego stronę.
- O, Shiki obudziłeś się ? - Spytała.
- Kim jesteś nieznajoma ? - Spytał po chwili Senri. Rima odrazu zrozumiała co się stało.
- Shiki ty straciłeś pamięć - Powiedziała po chwili wampirzyca. - Idziemy do góry - Powiedziała prowadząc wampira do pokoju. - Masz leżeć a ja zaraz przyjde.
- Dla Ciebie wszystko. - Powiedział Senri i położył się. Rima strzeliła buraka i szybko wyszła z pokoju.
[- Jemu się wszystko w głowie poprzewracało. Stracił pamięć i zmieniło się też jego zachowanie. To napewno sprawka Tetsu.] - Rima postanowaiła zadzwonić do Kaname.
- Kaname-Senpai tu Rima Touya. Tetsu zaatakował Shiki'ego. Stracił pamięć i zmieniło się jego zachowanie. NIe wiem co on próbuje przez to osiągnąć. - Mówiła spokojnie wampirzyca.
- Zostań w domu zaraz u Ciebie będę - Powiedział i rozłączył się. Po 15 minutach zjawił się Kaname.
- Gdzie on jest ? - Spytał Kuran.
- Jest w moim pokoju na górze. - Odpowiedziała wampirzyca i zaprowadziłą czystokrwistego do pokoju.
3/04/2012
Rozdział 22
Rozdział 22
Zaczęli grać swoje role. Najpierw była krótka scena z przywitaniem Tetsu i Rimy. Gdy właśnie wchodzili do parku szedł Senri. Gdy zobaczył jak Tetsu trzyma Rimę za rękę to (za przeposzeniem xD) szlag go trafił i rzucił się na Tetsu. Po tym jak wampir pobił brązowowłosego chłopak rzucił się na Senri'ego. Po minucie Tetsu wyciągnął wyciągną broń i przyłożył wampirowi do serca.
[- Nie wiedziałam, że oni będą to grać tak dobrze] - Po chwili Rimie pokazały się łzy w oczach. Rozdzieliła ich i tak jak mówiła menadżerka pobiegła gdzieś. Tetsu chciał za mnią biec tylko Senri go zarztrzymał.
- Coś Ci powiem. - Powiedział spokojnie wampir - Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć - Tym razem powiedział ostrzej.
- Przeciesz ty cały czas o nią walczysz. - Powiedział krótko brązowowłosy. - Idę jej wyjaśnić całe to zajście ....... tylko ...... gdzie ona pobiegła ?
- Bo ja mam wiedzieć... - Powiedział Senri ziewając. - Pomogę Ci szukać. - Powiedział i oboje poszli szukać wampirzycy. Gdy Senri wiedział, że Tetsu i kamerzyści go nie widzą ugryzł się w rękę. Po kilku minutach pokazała się Rima.
- Coś Ci się stało ? - Spytała gdy tylko się pokazała.
- Nie, po prostu nie chciało mi się Ciebie szukać.
- Ale ty lewniwy jesteś ...
- No i co z tego ? - Spytał ziewając.
- Tetsu idzie - Powiedziała nagle Rima odwracając głowe w strone z której wyczuła Tetsu. Shiki skrył się na drzewie. Po chwili zjawił się Tetsu a za nim kamerzysta.Menadżerka po chwili napisała im co mają robić. Tak więc zaczęli grać. Gdy nadeszła scena kiedy Tetsu ma całować Rimę, ona zaczęła stawaić opór.Shiki widząć jak Rima się szarpie zeskoczył z drzewa. Oboje odwrócili wzrok w stronę wampira.
- Senri co ty wyrabiasz ? - Szepnęła do niego menadżerka.
- Improwizuję - Powiedział spokojnie wampir.Po chwili zaczął powoli podchodzić do Rimy i Tetsu.
- Mówiłem Ci to już, nie ?
- Mówiłeś .... to niech sama wybierze - Powiedział pewny siebie brązowowłosy. Rima szybko domyśliła się o co chodzi. Czekali kilka minut.
- Przepraszam, ale nie potrafię wybrać - Powiedziała ze smutkiem w głosie. - Wybaczcie ale chce być teraz sama. - Powiedziała i odeszła. Jedna z kamer powędrowała za Rimą, a druga została z chłopakami.
- To, to wszystko twoja wina! - Krzyknął rozwcieczony Tetsu.
- A co ja takiego zrobiłem ? - Spytał po chwili - Z tego co wiem to tylko zeskoczyłem z drzewa. Poza tym to co widziałem to ona tego nie chciała, wyrywała Ci się.
- Ona tylko się tak ze mną bawiła - Powiedział. W tym samym czasie Sehiki wziął za koszulę Tetsu.
- Ty chyba nie wiesz o czym Ty mówisz! - Zezłościł się wampir.Menadżerka była z nich tak dumna, że nie potrafiła powstrzymać łez. Tetsu wyrwał się Senri'emu i pobiegł za Rimą.Gdy wampirzyca poczyła, że Tetsu za nią biegnie schowała się na drzewie. Gdy wiedziala, że brązowowłosy już ją ominął wyszła z ukrycia. Nagle poczuła jak ktoś kładzie rękę na jej ramieniu odwróciła się w stronę napastnika. Po chwili odetchnęła z ulgą.
- To tylko ty Shiki, ale mnie wsytraszyłeś.
- Yyyyy ..... Gdzie jest Tetsu ? - Spytał po chwili.
- Dalej mnie szuka - Odpowiedziała. - Masz jakiś pomysł na to co dalej ?
- Nie - Odpowiedział szubko.
- Tobie jak zwykle się nie chce .... nawet myśleć - Powiedziała lekko obużona. Po chwili poszła szukać menadżerki. Po 10 minutach znalzała ją.
- Mam prośbę ...
- O co chodzi ? - Spytała.
- Potrzebuję kilku ludzi ... tylko niech wyglądają groźnie.
- Co Ci chodzi po głowie ? - Spytała zaciekawiona menadżerka.
- Mam pewien pomysł ... aha i poproszę żeby poszli tam gdzie mnie pierwszy raz znalazł Tetsu.
- Dobrze, rozumiem. Mają być jaknajszybciej ?
- Tak - Powiedziała i poszła już na miejsce. Po 10 minutach panowie przyszli na miejsce.Rima im szybko powiedziała co mają robić. Po kilku minutach można było usłyszeć krzyk Rimy. Jako pierwszy na miejscu zjawił się Tetsu.
- Rima co się dzieje ?
- A nie widziesz ? -Spytała retorycznie.
- Z tego co widzę to jesteś otoczona przez grupkę ludzi (Zapomniałam wcześniej dodać, że Tetsu jest słaby w walce wręcz). Wszyscy się rzucili na brązowowłosego. Tetsu po minucie leżał na ziemi. Po kilku minutach zjawił się Shiki. Gdy tylko zobaczył jak trzymają nóż przy gardle Rimy odrazu się na nich rzucił. Po 2 minutach prawie wszyscy leżeli na ziemi. Został tylko ten co trzyma nóż przy gardle Rimy.
- Puść ją - Powiedział chłodnym głosem wampir.
- Chyba śnisz ... - Poweidział przybliżając nóż do gardła wampirzycy. Senri szybko podszedł do przeciwnika i chwycił go za rękę, w któej trzymał nóż.Szybko spowodował, że leżał na ziemi. Rima przytuliła się do Shikiego. Kamery wszystko nagrywały.
- Już wybrałam - Powiedziała szeptem Rima. Po chwili wstał Tetsu i strasznie się wściekł. Chciał uderzyć wampira lecz trafił Touye.
- Rima! - Krzyknął Tetsu. Shiki był w szoku.
- Ty idioto - Powiedział Senri podnosząc Rimę. Szybko zszedł z planu i pobiegł do gabinetu menadżerki (Tak, tak w ten śnieg Senri pobiegł jak tylko mógł .... To wsyzstko staję się nierealne xD On jest większym leniem ;DD). Gdy dotarł do gabinetu położył Rimę na kanapie. Po kilkunastu minitach do gabinetu weszła menadżerka.
- Jak ona się czuje ? - Spytała z troską w głosie.
- Jeszcze żyje - Powiedział spokojnie. - Gdy tylko się obudzi pójdzimy do domu.
- Dobrze - Powiedziała i wyszła z gabinetu. Po 30 minutach obudziła się Rima. Poczuła, że ją boli głowa i szybko za nią się złapała. Gdy wstała zakręciło jej się w głowie i ponownie znalazła się na kanapie.
- Dobrze się czujesz ? - Spytał Senri. Rima twierdząco machnęła głową. Po 20 minuatch wyszli z gabinetu menadżerki i udali się do domu.Gdy przechodzili obok domu wampira Rima zauważyła, że ktoś się przy nim kręci.
- Shiki ktoś się kręci przy twoim domu. - Powiedziała Rima. Shiki spojrzał w stronę domu.
- No i ? - Spytał i poszedł dalej.
- A czy twój dom już od dawna nie jest ukończony ?
- Raczej tak, tylko nie chce mi się przeprowadzać - Powiedział ziewając.
- Shiki omae* ...
Gdy doszli do domu wampirzycy usłyszeli wybuch. Szybko spojrzeli do tyłu i zobaczyli, że dom Shiki'ego się pali. Poszli powoli w stronę domu wampira.
- Widzisz mówiłam Ci .... było trzeba pozbyć się tego kogoś - Powiedziała patrząc się na palący dom.
- Wygląda na to, że będę mieszkał u Ciebie - Powiedział idąc w stronę domu młodej wampirzycy. Gdy wracali spotkali Kaname.
- Kaname-Sama co ty tutaj robisz ? - Spytała zdziwnona Rima.
- Uważajcie bo jest nowy wróg - Powiedział nagle.
- Chodzi Ci o Tetsu jakiegoś tam ? - Spytał Senri.
- Tak. Spotkaliście już go ? - Spytał.
- Mhym. Już od dawna nam spokoju nie daje.
- Ja też już miałem okazję się z nim spotkać. Powiedział mi, że jest lewą ręką Rido, więc mogą być z nim kłopoty.
- Mi powiedział, że nie zna Rido - Odezwał się Senri. - Zastanawia mnie czy będzie chciał wywiązać się z umowy Rida z rodzicami Rimy.
- Najprawdopodobniej.
Łooo skończyłam równo o 23:00 :D Idę spać bo jutro do szkoły trzeba wstać xDD O.o zrymowało się xD
Zaczęli grać swoje role. Najpierw była krótka scena z przywitaniem Tetsu i Rimy. Gdy właśnie wchodzili do parku szedł Senri. Gdy zobaczył jak Tetsu trzyma Rimę za rękę to (za przeposzeniem xD) szlag go trafił i rzucił się na Tetsu. Po tym jak wampir pobił brązowowłosego chłopak rzucił się na Senri'ego. Po minucie Tetsu wyciągnął wyciągną broń i przyłożył wampirowi do serca.
[- Nie wiedziałam, że oni będą to grać tak dobrze] - Po chwili Rimie pokazały się łzy w oczach. Rozdzieliła ich i tak jak mówiła menadżerka pobiegła gdzieś. Tetsu chciał za mnią biec tylko Senri go zarztrzymał.
- Coś Ci powiem. - Powiedział spokojnie wampir - Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć - Tym razem powiedział ostrzej.
- Przeciesz ty cały czas o nią walczysz. - Powiedział krótko brązowowłosy. - Idę jej wyjaśnić całe to zajście ....... tylko ...... gdzie ona pobiegła ?
- Bo ja mam wiedzieć... - Powiedział Senri ziewając. - Pomogę Ci szukać. - Powiedział i oboje poszli szukać wampirzycy. Gdy Senri wiedział, że Tetsu i kamerzyści go nie widzą ugryzł się w rękę. Po kilku minutach pokazała się Rima.
- Coś Ci się stało ? - Spytała gdy tylko się pokazała.
- Nie, po prostu nie chciało mi się Ciebie szukać.
- Ale ty lewniwy jesteś ...
- No i co z tego ? - Spytał ziewając.
- Tetsu idzie - Powiedziała nagle Rima odwracając głowe w strone z której wyczuła Tetsu. Shiki skrył się na drzewie. Po chwili zjawił się Tetsu a za nim kamerzysta.Menadżerka po chwili napisała im co mają robić. Tak więc zaczęli grać. Gdy nadeszła scena kiedy Tetsu ma całować Rimę, ona zaczęła stawaić opór.Shiki widząć jak Rima się szarpie zeskoczył z drzewa. Oboje odwrócili wzrok w stronę wampira.
- Senri co ty wyrabiasz ? - Szepnęła do niego menadżerka.
- Improwizuję - Powiedział spokojnie wampir.Po chwili zaczął powoli podchodzić do Rimy i Tetsu.
- Mówiłem Ci to już, nie ?
- Mówiłeś .... to niech sama wybierze - Powiedział pewny siebie brązowowłosy. Rima szybko domyśliła się o co chodzi. Czekali kilka minut.
- Przepraszam, ale nie potrafię wybrać - Powiedziała ze smutkiem w głosie. - Wybaczcie ale chce być teraz sama. - Powiedziała i odeszła. Jedna z kamer powędrowała za Rimą, a druga została z chłopakami.
- To, to wszystko twoja wina! - Krzyknął rozwcieczony Tetsu.
- A co ja takiego zrobiłem ? - Spytał po chwili - Z tego co wiem to tylko zeskoczyłem z drzewa. Poza tym to co widziałem to ona tego nie chciała, wyrywała Ci się.
- Ona tylko się tak ze mną bawiła - Powiedział. W tym samym czasie Sehiki wziął za koszulę Tetsu.
- Ty chyba nie wiesz o czym Ty mówisz! - Zezłościł się wampir.Menadżerka była z nich tak dumna, że nie potrafiła powstrzymać łez. Tetsu wyrwał się Senri'emu i pobiegł za Rimą.Gdy wampirzyca poczyła, że Tetsu za nią biegnie schowała się na drzewie. Gdy wiedziala, że brązowowłosy już ją ominął wyszła z ukrycia. Nagle poczuła jak ktoś kładzie rękę na jej ramieniu odwróciła się w stronę napastnika. Po chwili odetchnęła z ulgą.
- To tylko ty Shiki, ale mnie wsytraszyłeś.
- Yyyyy ..... Gdzie jest Tetsu ? - Spytał po chwili.
- Dalej mnie szuka - Odpowiedziała. - Masz jakiś pomysł na to co dalej ?
- Nie - Odpowiedział szubko.
- Tobie jak zwykle się nie chce .... nawet myśleć - Powiedziała lekko obużona. Po chwili poszła szukać menadżerki. Po 10 minutach znalzała ją.
- Mam prośbę ...
- O co chodzi ? - Spytała.
- Potrzebuję kilku ludzi ... tylko niech wyglądają groźnie.
- Co Ci chodzi po głowie ? - Spytała zaciekawiona menadżerka.
- Mam pewien pomysł ... aha i poproszę żeby poszli tam gdzie mnie pierwszy raz znalazł Tetsu.
- Dobrze, rozumiem. Mają być jaknajszybciej ?
- Tak - Powiedziała i poszła już na miejsce. Po 10 minutach panowie przyszli na miejsce.Rima im szybko powiedziała co mają robić. Po kilku minutach można było usłyszeć krzyk Rimy. Jako pierwszy na miejscu zjawił się Tetsu.
- Rima co się dzieje ?
- A nie widziesz ? -Spytała retorycznie.
- Z tego co widzę to jesteś otoczona przez grupkę ludzi (Zapomniałam wcześniej dodać, że Tetsu jest słaby w walce wręcz). Wszyscy się rzucili na brązowowłosego. Tetsu po minucie leżał na ziemi. Po kilku minutach zjawił się Shiki. Gdy tylko zobaczył jak trzymają nóż przy gardle Rimy odrazu się na nich rzucił. Po 2 minutach prawie wszyscy leżeli na ziemi. Został tylko ten co trzyma nóż przy gardle Rimy.
- Puść ją - Powiedział chłodnym głosem wampir.
- Chyba śnisz ... - Poweidział przybliżając nóż do gardła wampirzycy. Senri szybko podszedł do przeciwnika i chwycił go za rękę, w któej trzymał nóż.Szybko spowodował, że leżał na ziemi. Rima przytuliła się do Shikiego. Kamery wszystko nagrywały.
- Już wybrałam - Powiedziała szeptem Rima. Po chwili wstał Tetsu i strasznie się wściekł. Chciał uderzyć wampira lecz trafił Touye.
- Rima! - Krzyknął Tetsu. Shiki był w szoku.
- Ty idioto - Powiedział Senri podnosząc Rimę. Szybko zszedł z planu i pobiegł do gabinetu menadżerki (Tak, tak w ten śnieg Senri pobiegł jak tylko mógł .... To wsyzstko staję się nierealne xD On jest większym leniem ;DD). Gdy dotarł do gabinetu położył Rimę na kanapie. Po kilkunastu minitach do gabinetu weszła menadżerka.
- Jak ona się czuje ? - Spytała z troską w głosie.
- Jeszcze żyje - Powiedział spokojnie. - Gdy tylko się obudzi pójdzimy do domu.
- Dobrze - Powiedziała i wyszła z gabinetu. Po 30 minutach obudziła się Rima. Poczuła, że ją boli głowa i szybko za nią się złapała. Gdy wstała zakręciło jej się w głowie i ponownie znalazła się na kanapie.
- Dobrze się czujesz ? - Spytał Senri. Rima twierdząco machnęła głową. Po 20 minuatch wyszli z gabinetu menadżerki i udali się do domu.Gdy przechodzili obok domu wampira Rima zauważyła, że ktoś się przy nim kręci.
- Shiki ktoś się kręci przy twoim domu. - Powiedziała Rima. Shiki spojrzał w stronę domu.
- No i ? - Spytał i poszedł dalej.
- A czy twój dom już od dawna nie jest ukończony ?
- Raczej tak, tylko nie chce mi się przeprowadzać - Powiedział ziewając.
- Shiki omae* ...
Gdy doszli do domu wampirzycy usłyszeli wybuch. Szybko spojrzeli do tyłu i zobaczyli, że dom Shiki'ego się pali. Poszli powoli w stronę domu wampira.
- Widzisz mówiłam Ci .... było trzeba pozbyć się tego kogoś - Powiedziała patrząc się na palący dom.
- Wygląda na to, że będę mieszkał u Ciebie - Powiedział idąc w stronę domu młodej wampirzycy. Gdy wracali spotkali Kaname.
- Kaname-Sama co ty tutaj robisz ? - Spytała zdziwnona Rima.
- Uważajcie bo jest nowy wróg - Powiedział nagle.
- Chodzi Ci o Tetsu jakiegoś tam ? - Spytał Senri.
- Tak. Spotkaliście już go ? - Spytał.
- Mhym. Już od dawna nam spokoju nie daje.
- Ja też już miałem okazję się z nim spotkać. Powiedział mi, że jest lewą ręką Rido, więc mogą być z nim kłopoty.
- Mi powiedział, że nie zna Rido - Odezwał się Senri. - Zastanawia mnie czy będzie chciał wywiązać się z umowy Rida z rodzicami Rimy.
- Najprawdopodobniej.
Łooo skończyłam równo o 23:00 :D Idę spać bo jutro do szkoły trzeba wstać xDD O.o zrymowało się xD
2/24/2012
Rozdział 21
Rozdział 21 - "Ej, lubię Cię..."
Gdy obudził się Senri ujrzał śpiącą Rimę. Po chwili podniósł się z łóżka. Gdy szedł w stronę drzwi zauważył pewną kartkę na stoliku. Wziął do ręki kartkę i przeczytał jej zawartość. Po chwili odłożył kartkę na miejsce i zszedł na dół i siedział tam dopóki nie usłyszał pukania do drzwi. Gdy otworzył drzwi zastał za nimi Tetsu.
- Po coś tu przylazł ? - Spytał poirytowany wampir.
- A jak Ci się wydaje ? - Spytał z hytrym uśmieszkiem.
- Nie męcz się, nie uda Ci się ... - Tetsu nie wiadomo jakim sposobem znalazł się w domu wampirzycy. Shiki szybko odwrócił się do swojego wroga. Wampir nie spostrzegł się kiedy został zraniony w ramię. Shiki złapał się za ramię.
- Czy ty jesteś wysłannikiem Rido ? - Spytał Senri po czym syknął z bólu. Tetsu nic nie odpowiedział tylko udał się do pokoju Rimy. Gdy wszedł do pokoju nigdzie nie zauważył Rimy.
[- Cholera gdzie ona jest ?] - Tetsu zdenerwował się.
- Mnie szukasz ? - Spytała pokazując się za brązowowłosym. Wampirzyca spowodowała, że Tetsu leżał po chwili na podłodze. W tym samym czasie do pokoju przyszedł Senri.
- Pozwól, że jeszcze raz Cię spytam ... Jesteś wysłannikem Rido ?
- Jakiego Rido ? O co Ci chodzi ? - Spytał zdziwiony
- Wynoś się stąd i nie wracaj - Powiedziała chłodno Rima. Tetsu odóścił dom i nie pokazywał się przez miesiąc. Teraz był początek Zimy.
- Shiki jak twoje ramie ? - Spytała nagle wampirzyca.
- Nie ma po nim ani śladu. - Powiedział spokojnie. Milczeli tak ze dwie godziny. Po chwili Senri podszedł do Rimy.
- Ej, lubię Cię ... przejdziemy się ? - Powiedział nagle wampir. Rima była w szoku tym co powiedział jej przyjaciel.
- Pewnie czemu nie .. - Powiedziała dalej zszokowana. Po 10 minutch oboje byli ubrani i gotowi do wyjścia. Po chwili opuścili dom i udali się w strone parku. Spacerowali mijając różne zakochane pary. Żadno z nich się nie odezwało.
[- Skąd mu się to nagle wzieło ... naprawde nie rozumiem go.] - W tym momencie Rimie przpomniało się jak Kaneme dał jej kartke od Sneri'ego.
[- To może z tą to jego wyznanie]
- Pójdzimy zjeść coś ciepłego ? - Spytał nagle wampir.
- Mhm. - Pomachała twierdząco głową. Oboje po kilku minutach doszli do budki z hod-dogami.
- 2 hod-dogi poproszę - Odezwał się Senri do sprzedawcy.
- Dobrze zaraz podam - Odpowieidział sprzedawca. Po kilku minutach oboje jadli posiłek. Gdy spacerowali usłyszeli telefon. Rima wyciągnęła swój telefon i nacisła zieloną słuchawkę.
- Słucham ?
- Witaj Rima - Odezwała się menadżerka w telefonie. - Jutrzejsza sesja jest przełożona na następny tydzień.
- Dobrze zorumiem. - Powiedziała i rozłączyła się. - Za tydzień jest sesja.
- Ok.
- Wracamy ? - Spytała po jakimś czasie wampirzyca. - Trochę mi zimno. - Senri przytulił Rimę do siebie. Po kilku minutach wrócili do domu.
- Chcesz herbaty ? - Spytała Rima wchodząc do domu.
- Chętnie - Powiedział wchodząc. Senri po dwóch minutach siedział na kanapie w salonie. Po kolejnych kilku minutach Rima przyniosła herbatę. Oboje milczeli do wieczora. Rima udała się do łazienki. Odkręciła zimną wodę i opłukała sobie twarz.
[- Ja już nic nie rozumiem. Dlaczego nie potrafię się do niego odezwać ?] - Po 20 minutach wampirzyca wyszła z łazienkii udała się do salonu. W nim zastała śpiącego Senri'ego na kanapie. Podeszła do niego i pocałowała go. Senri rozchlił jedno oko po czym zaczął oddwać pocałunek. Gdy Rima poczuła, że wampir oddaje jej pocałunek oderwałą się od niego.
- Przepraszam - Powiedziała i udała się do swojego pokoju. Gdy młoda wampirzyca przekroczyła próg pokoju rzuciła się na łóżko.
[- Mi już totalnie odbija. Co ja sobie myśle ?] - W tym momenci Touya dotknęła swoich ust. Późno w nocy do pokoju wampirzycy przyszedł Senri. Spojrzał na śpiącał Rimę i po chwili usiadł przy niej. Po kilku minutach ktoś wybił okno w pokoju wampirzycy. Shiki podszedł do okna i nikogo nie zauważył. Gdy zszedł na dól i zastał tam Tetsu.
- Po co przyszedłeś ? - Spytał ziewając.
- Po to by Cię zabić - Powiedział i rzucił sie na wampira. Senri starał się robić uniki. Na początku mu to wychodziło lecz po chwili zaczął obrwać. Rima pod wpływem wyczucia krwi wybudziła się ze snu i szybko zeszła na dół. Jak zobaczyła jak Tetsu trzyma Shiki'ego i pokałada go swoimi pięściami. Rima szybko posłała w stronę brązowowłosego błyskawice. Tetsu ledwo zrobił unik. Po kilku minutach uciekł z domu. Rima pobiegła do Sneri'rgo. Zaniosła go na kanape. Po kilkunastu minutach postanowiała, że zaniesie go do sojego pokoju. Ostrożnie go wzięła i zaniosła go do pokoju. Położyła go na łóżku i przykryła go kocem. Po kilku minutach wyszła. Następnego dnia Senri obudził się bardzo wcześnie. Spojrzał w bok i nikogo nie zobaczył. Podniósł się z łóżka i po chwili zszedł na dół. Rozglądał się za Rimą i nigdzie jej nie znalazł. Gdy chciał usiąść na kanapie zauważył Rimę zwiniętą w kłebek. Gdy dotknął jej ciała była cała zimna. Szybko poszedł zmaknąć okno. Gdy wrócił do Rimy ona już nie spała.
- Shiki zmno mi - Powiedziała trzęsąc się.
- Było trzeba zamknąć okno. - Powiedział biorąc ją na ręce. Po dwóch minutach Rima leżała w swoim łóżku.
- Shiki - Zatrzymała wampira przy drziwach od pokoju. - Dziękuje.
- Ja tobie też dziękuje - Powiedział i opuścił pokój. Tydzień minął im bardzo szybko. Teraz byli w drodze do gabinetu menadżerki. Gdy tylko pokazali się w progu menadżerka przywitała ich z uśmiechem na twarzy.
- Miło mi was znowu widzieć
- Nam również - Powiedzieli rówo i obojętnie.
- Dzisiejsza sesja będzie w specjalnym pomieszczeniu gdzie jest ciepło więc nie musicie sie ciepło ubierać.
- A co będziemy udawać ? - Spytała Rima. [- Szkoda, że nie tylko udawać].
- Na dzisiejszej seji będziecie mieli gościa - Powiedziała spokojnie menadżerka - Wiejdź - Powiedziała głośniej. Po chwili w drzwiach pokazał się Tetsu. Oboje byli zszokowani. Tetsu uśmiechnął się do nich zimno tak by menadżerka nie widziała.
- Tak więc sesja będzie wyglądała tak .... Rima i Tetsu bądą parą, a Senri będzie byłym chłopakiem Rimy. Gdy będziecie spacerwać - Wskazała na Tetsu i Rimę - Spotkacie Senri'ego - Teraz wskazała na młodego wampira. - Shiki rzucisz się na Tetsu i zaczniesz go bić - Senri gdy słyszał te słowa uśmiechnął się pod nosem. - Potem Tetsu pokaże przed Rimą swoje prawdziwe oblicze i prawie zabije Shiki'ego. Rima ty tego nie wytrzymasz, rozdzilisz ich od siebie i uciekniesz ze złami w oczach. A potem możecie improwizować. -Dokończyła menadżerka.
- A czy to przypadniek nie brzmi jak film albo coś ? - Spytał po chwili Senri.
- Nie powedziałam wam tego ? - Spytała zdziwona (Nad jej głową zaczyeł migać 2 zanki zapytania xDD). Mina całej trójki wyglądała dziwnie. (No comet xD)
- No dobra koniec tego gadania idzie się przebrać. - Wszyscy poszli do swoich garderób. Po niecałej godzinie byli już w tym pomieszczeniu. Po kilku minutach wszycy byli gotowi do zajęcia swoich miejsc.
Te notkę pisłam ... dość długo ;D Zaczełam pisać chyba 15.02 .. Tak więc całe 10 dni ;P Miałam wstawić wcześniej ale troche dopracowałam notkę i jest dłuższa ;)
Gdy obudził się Senri ujrzał śpiącą Rimę. Po chwili podniósł się z łóżka. Gdy szedł w stronę drzwi zauważył pewną kartkę na stoliku. Wziął do ręki kartkę i przeczytał jej zawartość. Po chwili odłożył kartkę na miejsce i zszedł na dół i siedział tam dopóki nie usłyszał pukania do drzwi. Gdy otworzył drzwi zastał za nimi Tetsu.
- Po coś tu przylazł ? - Spytał poirytowany wampir.
- A jak Ci się wydaje ? - Spytał z hytrym uśmieszkiem.
- Nie męcz się, nie uda Ci się ... - Tetsu nie wiadomo jakim sposobem znalazł się w domu wampirzycy. Shiki szybko odwrócił się do swojego wroga. Wampir nie spostrzegł się kiedy został zraniony w ramię. Shiki złapał się za ramię.
- Czy ty jesteś wysłannikiem Rido ? - Spytał Senri po czym syknął z bólu. Tetsu nic nie odpowiedział tylko udał się do pokoju Rimy. Gdy wszedł do pokoju nigdzie nie zauważył Rimy.
[- Cholera gdzie ona jest ?] - Tetsu zdenerwował się.
- Mnie szukasz ? - Spytała pokazując się za brązowowłosym. Wampirzyca spowodowała, że Tetsu leżał po chwili na podłodze. W tym samym czasie do pokoju przyszedł Senri.
- Pozwól, że jeszcze raz Cię spytam ... Jesteś wysłannikem Rido ?
- Jakiego Rido ? O co Ci chodzi ? - Spytał zdziwiony
- Wynoś się stąd i nie wracaj - Powiedziała chłodno Rima. Tetsu odóścił dom i nie pokazywał się przez miesiąc. Teraz był początek Zimy.
- Shiki jak twoje ramie ? - Spytała nagle wampirzyca.
- Nie ma po nim ani śladu. - Powiedział spokojnie. Milczeli tak ze dwie godziny. Po chwili Senri podszedł do Rimy.
- Ej, lubię Cię ... przejdziemy się ? - Powiedział nagle wampir. Rima była w szoku tym co powiedział jej przyjaciel.
- Pewnie czemu nie .. - Powiedziała dalej zszokowana. Po 10 minutch oboje byli ubrani i gotowi do wyjścia. Po chwili opuścili dom i udali się w strone parku. Spacerowali mijając różne zakochane pary. Żadno z nich się nie odezwało.
[- Skąd mu się to nagle wzieło ... naprawde nie rozumiem go.] - W tym momencie Rimie przpomniało się jak Kaneme dał jej kartke od Sneri'ego.
[- To może z tą to jego wyznanie]
- Pójdzimy zjeść coś ciepłego ? - Spytał nagle wampir.
- Mhm. - Pomachała twierdząco głową. Oboje po kilku minutach doszli do budki z hod-dogami.
- 2 hod-dogi poproszę - Odezwał się Senri do sprzedawcy.
- Dobrze zaraz podam - Odpowieidział sprzedawca. Po kilku minutach oboje jadli posiłek. Gdy spacerowali usłyszeli telefon. Rima wyciągnęła swój telefon i nacisła zieloną słuchawkę.
- Słucham ?
- Witaj Rima - Odezwała się menadżerka w telefonie. - Jutrzejsza sesja jest przełożona na następny tydzień.
- Dobrze zorumiem. - Powiedziała i rozłączyła się. - Za tydzień jest sesja.
- Ok.
- Wracamy ? - Spytała po jakimś czasie wampirzyca. - Trochę mi zimno. - Senri przytulił Rimę do siebie. Po kilku minutach wrócili do domu.
- Chcesz herbaty ? - Spytała Rima wchodząc do domu.
- Chętnie - Powiedział wchodząc. Senri po dwóch minutach siedział na kanapie w salonie. Po kolejnych kilku minutach Rima przyniosła herbatę. Oboje milczeli do wieczora. Rima udała się do łazienki. Odkręciła zimną wodę i opłukała sobie twarz.
[- Ja już nic nie rozumiem. Dlaczego nie potrafię się do niego odezwać ?] - Po 20 minutach wampirzyca wyszła z łazienkii udała się do salonu. W nim zastała śpiącego Senri'ego na kanapie. Podeszła do niego i pocałowała go. Senri rozchlił jedno oko po czym zaczął oddwać pocałunek. Gdy Rima poczuła, że wampir oddaje jej pocałunek oderwałą się od niego.
- Przepraszam - Powiedziała i udała się do swojego pokoju. Gdy młoda wampirzyca przekroczyła próg pokoju rzuciła się na łóżko.
[- Mi już totalnie odbija. Co ja sobie myśle ?] - W tym momenci Touya dotknęła swoich ust. Późno w nocy do pokoju wampirzycy przyszedł Senri. Spojrzał na śpiącał Rimę i po chwili usiadł przy niej. Po kilku minutach ktoś wybił okno w pokoju wampirzycy. Shiki podszedł do okna i nikogo nie zauważył. Gdy zszedł na dól i zastał tam Tetsu.
- Po co przyszedłeś ? - Spytał ziewając.
- Po to by Cię zabić - Powiedział i rzucił sie na wampira. Senri starał się robić uniki. Na początku mu to wychodziło lecz po chwili zaczął obrwać. Rima pod wpływem wyczucia krwi wybudziła się ze snu i szybko zeszła na dół. Jak zobaczyła jak Tetsu trzyma Shiki'ego i pokałada go swoimi pięściami. Rima szybko posłała w stronę brązowowłosego błyskawice. Tetsu ledwo zrobił unik. Po kilku minutach uciekł z domu. Rima pobiegła do Sneri'rgo. Zaniosła go na kanape. Po kilkunastu minutach postanowiała, że zaniesie go do sojego pokoju. Ostrożnie go wzięła i zaniosła go do pokoju. Położyła go na łóżku i przykryła go kocem. Po kilku minutach wyszła. Następnego dnia Senri obudził się bardzo wcześnie. Spojrzał w bok i nikogo nie zobaczył. Podniósł się z łóżka i po chwili zszedł na dół. Rozglądał się za Rimą i nigdzie jej nie znalazł. Gdy chciał usiąść na kanapie zauważył Rimę zwiniętą w kłebek. Gdy dotknął jej ciała była cała zimna. Szybko poszedł zmaknąć okno. Gdy wrócił do Rimy ona już nie spała.
- Shiki zmno mi - Powiedziała trzęsąc się.
- Było trzeba zamknąć okno. - Powiedział biorąc ją na ręce. Po dwóch minutach Rima leżała w swoim łóżku.
- Shiki - Zatrzymała wampira przy drziwach od pokoju. - Dziękuje.
- Ja tobie też dziękuje - Powiedział i opuścił pokój. Tydzień minął im bardzo szybko. Teraz byli w drodze do gabinetu menadżerki. Gdy tylko pokazali się w progu menadżerka przywitała ich z uśmiechem na twarzy.
- Miło mi was znowu widzieć
- Nam również - Powiedzieli rówo i obojętnie.
- Dzisiejsza sesja będzie w specjalnym pomieszczeniu gdzie jest ciepło więc nie musicie sie ciepło ubierać.
- A co będziemy udawać ? - Spytała Rima. [- Szkoda, że nie tylko udawać].
- Na dzisiejszej seji będziecie mieli gościa - Powiedziała spokojnie menadżerka - Wiejdź - Powiedziała głośniej. Po chwili w drzwiach pokazał się Tetsu. Oboje byli zszokowani. Tetsu uśmiechnął się do nich zimno tak by menadżerka nie widziała.
- Tak więc sesja będzie wyglądała tak .... Rima i Tetsu bądą parą, a Senri będzie byłym chłopakiem Rimy. Gdy będziecie spacerwać - Wskazała na Tetsu i Rimę - Spotkacie Senri'ego - Teraz wskazała na młodego wampira. - Shiki rzucisz się na Tetsu i zaczniesz go bić - Senri gdy słyszał te słowa uśmiechnął się pod nosem. - Potem Tetsu pokaże przed Rimą swoje prawdziwe oblicze i prawie zabije Shiki'ego. Rima ty tego nie wytrzymasz, rozdzilisz ich od siebie i uciekniesz ze złami w oczach. A potem możecie improwizować. -Dokończyła menadżerka.
- A czy to przypadniek nie brzmi jak film albo coś ? - Spytał po chwili Senri.
- Nie powedziałam wam tego ? - Spytała zdziwona (Nad jej głową zaczyeł migać 2 zanki zapytania xDD). Mina całej trójki wyglądała dziwnie. (No comet xD)
- No dobra koniec tego gadania idzie się przebrać. - Wszyscy poszli do swoich garderób. Po niecałej godzinie byli już w tym pomieszczeniu. Po kilku minutach wszycy byli gotowi do zajęcia swoich miejsc.
Te notkę pisłam ... dość długo ;D Zaczełam pisać chyba 15.02 .. Tak więc całe 10 dni ;P Miałam wstawić wcześniej ale troche dopracowałam notkę i jest dłuższa ;)
2/13/2012
Rozdział 20
Rozdział 20 - "Shiki co to ma być ?"
Rima i Senri siedzieli w salonie i pili herbatę.
- Przepraszam - Powiedziała szpetem wampirzyca spuszczając głowę w dół. Shiki nie odezwał się tylko perzytulił Touye.
- Nie musisz przepraszać - Odezwał się po chwili wampir. - A właśnie jak odzyskałaś wspomienia ? - Spytał.
- Znalazłam kartę z twoimi słowami jak Rido przejął twoje ciało - Powiedziała po chwili zastanowienia. Senri położył na kolanach wampirzycy i po chwili zasnął.
[- Musiał nie spać całą noc]. Po 2 godzinach Rima poczuła się głodna i postanowiła sobie coś zrobić do jedzenia. Ostożnie przełożyła Senriego do wygodniejszej pozycji i przykryła go kocem. Po jakimś czasie obudził się Senri po wpłem przyjemnego zapachu. Poszedł na pół przytomno do kuchni.
- Rima co gotujesz ? - Spytał podtrzymując się blatu.
- Kolacje - odwróciła się w jego strone. - Ty lepiej idź się do końca obudzić bo nie wyglądasz najlepiej - Powiedziała jak zobaczyła w jakim stanie jest młody wampir.
- Ale ja jestem głody - Powiedział chcąc zbliżyć się go garnka nie zauważył, że Rima zawadziła mu drogę. Po chwili oboje leżeli na podłodze.
- Shiki zejdź ze mnie. Zaraz mnie zgnieciesz - Powiedziała próbując się wydosać. Młody wampir szybko zeszedł z Rimy i pomógł jej wstać.
- Nic Ci nie jest ? - Spytał.
- Nie .... i chyba nasza kolacja się przypliła - Spojrzała na przypalony garnek. - Pójdziemy coś na mieście zjeść ?
- Nie ma problemu.
Gdy tylko wyszli na miasto "zaatakował" ich tłum fanów. Szybko wszystkich omineli i poszli dalej. Gdy dotarli do reustauracji prawie nie było nikogo oprócz kilku osoób. Zajęli sobie stoli i czekali na kelnera. Po kilku minutach przyszedł kelner podał im 2 karty z menu i odszedł.
- Co bierzesz ? - Spytał po chwili Senri.
- Sałatke warzyną - Odpowiedziała. - A ty ?
- Jeszcze nie wiem [- Mam pewien pomysł] - Senri wstał i podszedł do kelnera. Po kilku minutach wrócł.
- Co Ty kombiujesz ? - Spytała gdy podszedł do stolika.
- Tajemnica.
- Ciągle masz jakieś tajemnice zaczyna mnie to denerwować. - Powiedziała chłodno.
- O tej się dowiesz ? - Powiedział czułym głosem. Rima zaczerwieniła się. Po 30 minutach kelner przyniósł 2 kieliszki, świece, czerwone wino i posiłki jakie zamówili.
- Shiki co to ma być ?
- Nie widać ? Kolacja - Powiedział spokojnie. Rima była w dużym szoku. Nie mogła uwieżyć, że Shiki'go będzie stać na taką kolacje (Oczywiście, że nie chodzi o pieniążki :D). Po jakimś czasie oboje wrócili do domu. Rima poszła się umyć.
[- O co mu chodzi ? Nie potrafie go zrozumieć ...] - Po 30 minutach wampirzyca wszyała z łazienki. Udała się do pokoju i zastała w nim Senri'ego.
- Łazienka wolna.
- Ok. - Młody wampir udał się do łazienki. Gdy wrócił Touya już spała. Położył się obok niej i po jakimś czaise zasnął.
Notka miała pojawić się wcześniej ale nie wiedziałam co ma być dalej xD Szkoła mi pomaga ;]
Rima i Senri siedzieli w salonie i pili herbatę.
- Przepraszam - Powiedziała szpetem wampirzyca spuszczając głowę w dół. Shiki nie odezwał się tylko perzytulił Touye.
- Nie musisz przepraszać - Odezwał się po chwili wampir. - A właśnie jak odzyskałaś wspomienia ? - Spytał.
- Znalazłam kartę z twoimi słowami jak Rido przejął twoje ciało - Powiedziała po chwili zastanowienia. Senri położył na kolanach wampirzycy i po chwili zasnął.
[- Musiał nie spać całą noc]. Po 2 godzinach Rima poczuła się głodna i postanowiła sobie coś zrobić do jedzenia. Ostożnie przełożyła Senriego do wygodniejszej pozycji i przykryła go kocem. Po jakimś czasie obudził się Senri po wpłem przyjemnego zapachu. Poszedł na pół przytomno do kuchni.
- Rima co gotujesz ? - Spytał podtrzymując się blatu.
- Kolacje - odwróciła się w jego strone. - Ty lepiej idź się do końca obudzić bo nie wyglądasz najlepiej - Powiedziała jak zobaczyła w jakim stanie jest młody wampir.
- Ale ja jestem głody - Powiedział chcąc zbliżyć się go garnka nie zauważył, że Rima zawadziła mu drogę. Po chwili oboje leżeli na podłodze.
- Shiki zejdź ze mnie. Zaraz mnie zgnieciesz - Powiedziała próbując się wydosać. Młody wampir szybko zeszedł z Rimy i pomógł jej wstać.
- Nic Ci nie jest ? - Spytał.
- Nie .... i chyba nasza kolacja się przypliła - Spojrzała na przypalony garnek. - Pójdziemy coś na mieście zjeść ?
- Nie ma problemu.
Gdy tylko wyszli na miasto "zaatakował" ich tłum fanów. Szybko wszystkich omineli i poszli dalej. Gdy dotarli do reustauracji prawie nie było nikogo oprócz kilku osoób. Zajęli sobie stoli i czekali na kelnera. Po kilku minutach przyszedł kelner podał im 2 karty z menu i odszedł.
- Co bierzesz ? - Spytał po chwili Senri.
- Sałatke warzyną - Odpowiedziała. - A ty ?
- Jeszcze nie wiem [- Mam pewien pomysł] - Senri wstał i podszedł do kelnera. Po kilku minutach wrócł.
- Co Ty kombiujesz ? - Spytała gdy podszedł do stolika.
- Tajemnica.
- Ciągle masz jakieś tajemnice zaczyna mnie to denerwować. - Powiedziała chłodno.
- O tej się dowiesz ? - Powiedział czułym głosem. Rima zaczerwieniła się. Po 30 minutach kelner przyniósł 2 kieliszki, świece, czerwone wino i posiłki jakie zamówili.
- Shiki co to ma być ?
- Nie widać ? Kolacja - Powiedział spokojnie. Rima była w dużym szoku. Nie mogła uwieżyć, że Shiki'go będzie stać na taką kolacje (Oczywiście, że nie chodzi o pieniążki :D). Po jakimś czasie oboje wrócili do domu. Rima poszła się umyć.
[- O co mu chodzi ? Nie potrafie go zrozumieć ...] - Po 30 minutach wampirzyca wszyała z łazienki. Udała się do pokoju i zastała w nim Senri'ego.
- Łazienka wolna.
- Ok. - Młody wampir udał się do łazienki. Gdy wrócił Touya już spała. Położył się obok niej i po jakimś czaise zasnął.
Notka miała pojawić się wcześniej ale nie wiedziałam co ma być dalej xD Szkoła mi pomaga ;]
2/09/2012
Rozdział 19
Rozdział 19 - Stracenie i odzyskanie wspomnień.
Gdy Rima weszła do pokoju zauważyła, że Senri już leży. Położyła się obok niego i po kilku minutach zasneła. Senri nie mógł spać ciągle kręcił się na łóżku. Po chwili wstał i poszedł na dół.
[- Co ten gnój kombinuje ? Muszę się mieć na baczoniści i chronić Rimę]. Po kilku minutach wrócił do pokoju i zastał w nim Tetsu. Brązowowłosy posłał wampirowi chłodne spojrzenie.
- Wygląda na to, że to ja wygrałem - Powiedział szpetem i opuścił pokój. Senri nie spał przez całą noc. Cały czas się zastanawiał co Tetsu zrobił Rimie. Około godziny 9 obudziła się Rima. Gdy tylko zauważyła Senri'ego zdziwiła się.
- Co to nieznajomy robisz w moim pokoju ? - Spytała spokojnie. Shiki przedstawił się i opowiedział coś o sobie w nadziji, że Rima sobie coś przypomni. Jednak to nie podziałało. Młody wampir opuścił pokój i udał się do pokoju gościnnego.
- Co jej zrobiłeś ? - Spytał lekko zdenerwowany.
- Nie interesuj się - Powiedział z hutrym uśmiechem na twarzy. Senri podszedł do niego i uderzył go tak mocno, że Tetsu i mgnieu oka leżał na podłodze. Po krótkiej chwili do pokoju wbiegła Rima.
- Tetsu co Ci się stało ? - Spytała wystraszona.
- Nic tylko on nie postrafi się z czymś pogodzić - Powiedział wstając z podłogi. Rima spojrzała ze złością na Senri'ego. Ten nic nie powiedział i udał się do salon. Przez pół dnia siedział w salonie nie zwracając uwagi na Tetsu i Rimę którzy wyglądali na bardziej zbliżonych do siebie niż poprzedniego dnia. Rima kręcoc się po domu co jakiś czas zerkała na młodego wampira. Czuła, że znają się nie od dziś lecz nie potrafiła sobie przypomnieć. Senri w tym samym momencie oglądał mgazyn w którym były ich zdjęcia z sesji zdjęciowej. Gdy tylko pzewrócił na stronę na której On i Ona byli złączeni w pocałunku nie chciał przewrócić kolejnej strony.
- Ej co tam oglądasz ? - Spytał hamsko Tetsu podchodząc do kanapy.
- Masz popatrz sobie. - Podał mu magazyn. Gdy tylko niebieskooki zobaczył zdjęcia o mało furii nie dostał.
- Jak to możliwe ? Kiedy to było ? - Pytał bardzo szybko.
- Nooooo już jakiś czas temu - Powiedział pewny siebie wampir. - Mówiłem Ci Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć a ty i tak swoje. Jak tylko odzyska wspomnienia na pewnio Ci nie wybaczy. - Powiedział dość głośno wampir. Rima po chwili zjawiła się w salonie.
- Musicie tak głośno rozmawiać ?
- Wybacz - Skłonił się lekko wampir. Najwidoczniej Rimię się to podobało ponieważ lekko się zaczerwieniła. Rima szybko wróciła do pokoju. Gdy weszła do pokoju zaczęła szukać tabletek RH. Przeszukując szuflady znalazła małą karteczke. Gdy przeczytała słowa z tej karteczki jej wspomnienia wróciły na miejsce. Szybko znalazła tabletki Rh i postanowiła udawać, że dalej nic nie pamięta. Po wypicu sztucznej krwi zeszła na dół do kuchni. Tetsu podeszedł do Rimy i chwycił ją w pasie. Ta go tylko zignorowała.
- Rima co się stało ? - Spytał po chwili brązowooki. Rima wzięła głęboki wdech i jednym zgrabym ruchem spowodowała, że Tetsu leżał na ziemii.
- Wynoś się - Powiedziała chłodno i poszła do salonu gdzie był Shiki. - Shiki możesz zrobić z nim co chcesz - Powiedziała głośno tak by słyszł to Tetsu.
- Nie za bardzo mi się chce - Powiedział ciszej - Dobra - To już powiedział głośniej. Tetsu wystraszył się i uciekł z domu. [- Moja zemsta się jeszcze nie skończyła].
Gdy Rima weszła do pokoju zauważyła, że Senri już leży. Położyła się obok niego i po kilku minutach zasneła. Senri nie mógł spać ciągle kręcił się na łóżku. Po chwili wstał i poszedł na dół.
[- Co ten gnój kombinuje ? Muszę się mieć na baczoniści i chronić Rimę]. Po kilku minutach wrócił do pokoju i zastał w nim Tetsu. Brązowowłosy posłał wampirowi chłodne spojrzenie.
- Wygląda na to, że to ja wygrałem - Powiedział szpetem i opuścił pokój. Senri nie spał przez całą noc. Cały czas się zastanawiał co Tetsu zrobił Rimie. Około godziny 9 obudziła się Rima. Gdy tylko zauważyła Senri'ego zdziwiła się.
- Co to nieznajomy robisz w moim pokoju ? - Spytała spokojnie. Shiki przedstawił się i opowiedział coś o sobie w nadziji, że Rima sobie coś przypomni. Jednak to nie podziałało. Młody wampir opuścił pokój i udał się do pokoju gościnnego.
- Co jej zrobiłeś ? - Spytał lekko zdenerwowany.
- Nie interesuj się - Powiedział z hutrym uśmiechem na twarzy. Senri podszedł do niego i uderzył go tak mocno, że Tetsu i mgnieu oka leżał na podłodze. Po krótkiej chwili do pokoju wbiegła Rima.
- Tetsu co Ci się stało ? - Spytała wystraszona.
- Nic tylko on nie postrafi się z czymś pogodzić - Powiedział wstając z podłogi. Rima spojrzała ze złością na Senri'ego. Ten nic nie powiedział i udał się do salon. Przez pół dnia siedział w salonie nie zwracając uwagi na Tetsu i Rimę którzy wyglądali na bardziej zbliżonych do siebie niż poprzedniego dnia. Rima kręcoc się po domu co jakiś czas zerkała na młodego wampira. Czuła, że znają się nie od dziś lecz nie potrafiła sobie przypomnieć. Senri w tym samym momencie oglądał mgazyn w którym były ich zdjęcia z sesji zdjęciowej. Gdy tylko pzewrócił na stronę na której On i Ona byli złączeni w pocałunku nie chciał przewrócić kolejnej strony.
- Ej co tam oglądasz ? - Spytał hamsko Tetsu podchodząc do kanapy.
- Masz popatrz sobie. - Podał mu magazyn. Gdy tylko niebieskooki zobaczył zdjęcia o mało furii nie dostał.
- Jak to możliwe ? Kiedy to było ? - Pytał bardzo szybko.
- Nooooo już jakiś czas temu - Powiedział pewny siebie wampir. - Mówiłem Ci Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć a ty i tak swoje. Jak tylko odzyska wspomnienia na pewnio Ci nie wybaczy. - Powiedział dość głośno wampir. Rima po chwili zjawiła się w salonie.
- Musicie tak głośno rozmawiać ?
- Wybacz - Skłonił się lekko wampir. Najwidoczniej Rimię się to podobało ponieważ lekko się zaczerwieniła. Rima szybko wróciła do pokoju. Gdy weszła do pokoju zaczęła szukać tabletek RH. Przeszukując szuflady znalazła małą karteczke. Gdy przeczytała słowa z tej karteczki jej wspomnienia wróciły na miejsce. Szybko znalazła tabletki Rh i postanowiła udawać, że dalej nic nie pamięta. Po wypicu sztucznej krwi zeszła na dół do kuchni. Tetsu podeszedł do Rimy i chwycił ją w pasie. Ta go tylko zignorowała.
- Rima co się stało ? - Spytał po chwili brązowooki. Rima wzięła głęboki wdech i jednym zgrabym ruchem spowodowała, że Tetsu leżał na ziemii.
- Wynoś się - Powiedziała chłodno i poszła do salonu gdzie był Shiki. - Shiki możesz zrobić z nim co chcesz - Powiedziała głośno tak by słyszł to Tetsu.
- Nie za bardzo mi się chce - Powiedział ciszej - Dobra - To już powiedział głośniej. Tetsu wystraszył się i uciekł z domu. [- Moja zemsta się jeszcze nie skończyła].
2/08/2012
Rozdział 18
Rozdział 18 - "Rima to nie zabawka..."
- Jak mnie tu znalazłeś ? - Spytała uwalnicjąc się z uścisku.
- Twoja mama powiedziała mi gdzie Cię znajde. - Powiedział z radością w głosie.
- Kiedy byłeś z moich rodziców ? - Spytała zdziwiona.
- Już jakiś czas temu. - Odpowiedział po chwili namysłu Tetsu.
- Rima śniadanie czeka. - Odezwał się nagle Shiki.
- A tak, dziękuje - Powiedziała idąc do sołu.
- Liczę na milsze przeprosiny. - Powiedział szeptem Senri.
- Co Ci chodzi po głowie ? - Spytała patrząc na niego z dziwną miną.
- Zobaczysz - Uśmiechnął się do niej zadziornie. Po chwili cała trójka jadła śniadanie. Po kilku minutach skończyli jeść. Gdy Senri sprzątał ze sotłu Rima i Senri rozmawiali w salonie.
[- Niech szlag trafi tego gościa ... wszystko popsuł]. Po kilku minutach Senri dosiadł się do Rimy i Tetsu.
- Z kąd się znacie ? - Spytał Senri.
- Pewnego dnia jego rodzina przeprowadziła się do miasta w którym do dziś mieszkają moi rodzice. Mówiąc krótko znamy się od dzicka. - Wyjaśniła Rima.
- To gdzie ja śpie ? - Spytał Tetsu.
- W pokoju gościnnym. - Powiedziała szybko Rima. - Shiki mogę Cię na chwilę prosić ? - Spytała po chwili.
- Pewnie - Oboje wstali z kanapy i udali się do kuchni.
- Będziesz spał ze mną przez jakiś czas - Powiedziała szeptem Rima.
- Mi to nie przeszkadza. - Powiedział spokojnie młody wampir. Po chwili oboje wrócili do salonu. Przez całą rozmowę wampir się nie odzywał.
- Mogę o was o coś spytać ? - Spytał nagle Tetsu.
- O co chodzi ? - Spytała Rima.
- Jak wy się poznaliście ? - Spytał zaciekawiony.
- Pewnego dnia zadzwoniła do mnie menadżerka Rimy. Gdy spytała się czy chcę pracować z dziwczyną pomyśłem, że będę pracował z jakąś lalunią. Lecz po pierwszej sesji to byłem innej myśli. Gdy sie pierwszy raz spotkaliśmy to nie lubiłem jej za bardzo.
- A jaka była twoja reakcja na to, że będziesz miała partnera ? - Tym razem spytał Rimy.
- Byłam zdziwiona ... bo przeciesz po co mi współpracownik. W sumie ja też nie za bardzo lubiłam Senri'ego.
- Mogę wam zadać jeszcze jedno pytanie ?
- Jakie ? - Spytali równocześnie.
- Czy wy jesteście małżeństwem ?
- Kurde o co wam chodzi z tym małżeństwem ?
- Jak to nam ? - Spytał Tetsu.
- Ponieważ moi rodzice też myśleli, że jesteśmy małżeństwem. - Powiedziała po chwili Rima. - Ja wychodze na chwile. - Po kilku minutach Rima opuściła dom.
- Nie poddam się tak łatwo - Powiedział Tetsu do Senri'ego.
- Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć. - Powiedział spokojnie Senri.
- Zobaczymy kto wygra - Powiedział dość głośnie Tetsu. W tym samym momencie weszła Rima.
- Już jestem .. .stało się coś ? - Spytała gdy spojrzała na Tetsu i Shiki'ego.
- Nie ... nic - Odpowiedział szybko wampir. - Ktoś chce herbaty ? - Spytał po chwili.
- Ja poproszę - Odezwała się Rima.Wampirzyca poszła do salonu a Senri do kuchni. Po 5 minutach herbata była gotowa.
- Dziękuje - Powiedziała kiedy młody wampir postawił herbatę na stoliku.
- Nie ma za co - Powiedział i poszedł do pokoju. Około godziny 21 do pokoju weszła Rima.
- Dość długo to trwało - Powiedział spokojnie.
- Co zazrdosny jesteś. ?
[- Jak cholera] - Nie, nie jestem - Powiedział kryjąc prawde ( Ciekawe jaki facet by się do tego przyznał :D)
- Idę do łazienki - Powiedziała i wyszła z pokoju. Po kilku minutach Senri też opuścił pokój i akurat wpadł na Tetsu.
- To nie będzie tak "Zobaczymy kto wygra" tylko kogo ona wybierze - Powiedział szeptem wampir. Rima właśnie miała wyjść z łazienki lecz zobaczyła Tetsu i Shiki'ego. i staneła tak by jej nie widzieli.
- I tak wiem, że to mnie wybierze - Prawie krzyknął brązowołosy. Shiki go uderzył.
- Nie bądź taki pewny siebie. - Powiedział i wrócił do pokoju.
- Tylko uważaj Senri Shiki. Poczekaj do jutra - Powiedział Tetsu do zamkniętych drzwi. Gdy tylko Tetsu poszeł do pokoju gościnnego Rima szybko wróciła do pokoju.
Następna notka nie wiem kiedy się pojawi ... może w tym tygodniu ale to się jeszcze zobaczy. Sorki za tą ilość dialogów ;D Następnym razem postaram się to zmienić na trochę prozy ;P I Gomenosai za literówki ;]
- Jak mnie tu znalazłeś ? - Spytała uwalnicjąc się z uścisku.
- Twoja mama powiedziała mi gdzie Cię znajde. - Powiedział z radością w głosie.
- Kiedy byłeś z moich rodziców ? - Spytała zdziwiona.
- Już jakiś czas temu. - Odpowiedział po chwili namysłu Tetsu.
- Rima śniadanie czeka. - Odezwał się nagle Shiki.
- A tak, dziękuje - Powiedziała idąc do sołu.
- Liczę na milsze przeprosiny. - Powiedział szeptem Senri.
- Co Ci chodzi po głowie ? - Spytała patrząc na niego z dziwną miną.
- Zobaczysz - Uśmiechnął się do niej zadziornie. Po chwili cała trójka jadła śniadanie. Po kilku minutach skończyli jeść. Gdy Senri sprzątał ze sotłu Rima i Senri rozmawiali w salonie.
[- Niech szlag trafi tego gościa ... wszystko popsuł]. Po kilku minutach Senri dosiadł się do Rimy i Tetsu.
- Z kąd się znacie ? - Spytał Senri.
- Pewnego dnia jego rodzina przeprowadziła się do miasta w którym do dziś mieszkają moi rodzice. Mówiąc krótko znamy się od dzicka. - Wyjaśniła Rima.
- To gdzie ja śpie ? - Spytał Tetsu.
- W pokoju gościnnym. - Powiedziała szybko Rima. - Shiki mogę Cię na chwilę prosić ? - Spytała po chwili.
- Pewnie - Oboje wstali z kanapy i udali się do kuchni.
- Będziesz spał ze mną przez jakiś czas - Powiedziała szeptem Rima.
- Mi to nie przeszkadza. - Powiedział spokojnie młody wampir. Po chwili oboje wrócili do salonu. Przez całą rozmowę wampir się nie odzywał.
- Mogę o was o coś spytać ? - Spytał nagle Tetsu.
- O co chodzi ? - Spytała Rima.
- Jak wy się poznaliście ? - Spytał zaciekawiony.
- Pewnego dnia zadzwoniła do mnie menadżerka Rimy. Gdy spytała się czy chcę pracować z dziwczyną pomyśłem, że będę pracował z jakąś lalunią. Lecz po pierwszej sesji to byłem innej myśli. Gdy sie pierwszy raz spotkaliśmy to nie lubiłem jej za bardzo.
- A jaka była twoja reakcja na to, że będziesz miała partnera ? - Tym razem spytał Rimy.
- Byłam zdziwiona ... bo przeciesz po co mi współpracownik. W sumie ja też nie za bardzo lubiłam Senri'ego.
- Mogę wam zadać jeszcze jedno pytanie ?
- Jakie ? - Spytali równocześnie.
- Czy wy jesteście małżeństwem ?
- Kurde o co wam chodzi z tym małżeństwem ?
- Jak to nam ? - Spytał Tetsu.
- Ponieważ moi rodzice też myśleli, że jesteśmy małżeństwem. - Powiedziała po chwili Rima. - Ja wychodze na chwile. - Po kilku minutach Rima opuściła dom.
- Nie poddam się tak łatwo - Powiedział Tetsu do Senri'ego.
- Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć. - Powiedział spokojnie Senri.
- Zobaczymy kto wygra - Powiedział dość głośnie Tetsu. W tym samym momencie weszła Rima.
- Już jestem .. .stało się coś ? - Spytała gdy spojrzała na Tetsu i Shiki'ego.
- Nie ... nic - Odpowiedział szybko wampir. - Ktoś chce herbaty ? - Spytał po chwili.
- Ja poproszę - Odezwała się Rima.Wampirzyca poszła do salonu a Senri do kuchni. Po 5 minutach herbata była gotowa.
- Dziękuje - Powiedziała kiedy młody wampir postawił herbatę na stoliku.
- Nie ma za co - Powiedział i poszedł do pokoju. Około godziny 21 do pokoju weszła Rima.
- Dość długo to trwało - Powiedział spokojnie.
- Co zazrdosny jesteś. ?
[- Jak cholera] - Nie, nie jestem - Powiedział kryjąc prawde ( Ciekawe jaki facet by się do tego przyznał :D)
- Idę do łazienki - Powiedziała i wyszła z pokoju. Po kilku minutach Senri też opuścił pokój i akurat wpadł na Tetsu.
- To nie będzie tak "Zobaczymy kto wygra" tylko kogo ona wybierze - Powiedział szeptem wampir. Rima właśnie miała wyjść z łazienki lecz zobaczyła Tetsu i Shiki'ego. i staneła tak by jej nie widzieli.
- I tak wiem, że to mnie wybierze - Prawie krzyknął brązowołosy. Shiki go uderzył.
- Nie bądź taki pewny siebie. - Powiedział i wrócił do pokoju.
- Tylko uważaj Senri Shiki. Poczekaj do jutra - Powiedział Tetsu do zamkniętych drzwi. Gdy tylko Tetsu poszeł do pokoju gościnnego Rima szybko wróciła do pokoju.
Następna notka nie wiem kiedy się pojawi ... może w tym tygodniu ale to się jeszcze zobaczy. Sorki za tą ilość dialogów ;D Następnym razem postaram się to zmienić na trochę prozy ;P I Gomenosai za literówki ;]
Subskrybuj:
Posty (Atom)
