Rozdział 11 - "Kochasz ją ?"
- Mam nadzieje że mi pomożesz, Kaname.
- Nie ma sprawy pomoge cię kiedy mam przyjechać ?
- Jak możesz to jutro...
- Dobra będe jutro.
Shiki wrócił do domu i odrazu poszedł do pokoju Rimy
- Jak ona się czuje ? - Spytał Shiki, Ruki która siedziała przy łóżku pomarańczowowłosej.
- Od jakiegoś czasu woła cię przez sen. - Powiedziała trzymając dłoń młodej wampirzycy. Shiki wyszedł z pokoju i udał się na dół. Po jakimś czasie usłyszał pukanie do drzwi. Podszedł otworzyć, gdy tylko otworzył drzwi i zobaczył kto za nimi stoi odrazu chciał je zamknąć lecz ta osoba postawiła stope na przejściu.
- Myślisz że ja tak łatwo odpuszcze ?
- Wiem, że nie odpuścisz ale co ona ci takiego zrobiła, że chcesz ją zabić ?
- Dlaczego ją bronisz, kochasz ją ?
- To nie twój interes - Powiedział wściekły.
- A jednak... - Powiedział uśmiechając się.
- Co byś jej zrobił zawsze ją uratuje...już niedługo.
- O co ci chodzi ?
- Zobaczysz... - Powiedział tajemniczo. - Jak możesz to wyjdź. - Spojrzał na niego jakby chciał go zabić wzrokiem. Rido opuścił dom. Shiki usiadł na kanapie wciąż miał słowa Rido w swojej głowie "Kochasz ją?".
[- Czy ja ją kocham ? Już sam nie wiem nie chce mi się o tym myśleć.] - Położył się na kanapie i po chwili zasnął. Ruka dalej siedziała u Rimy. Nie potrafiła patrzeć jak ona cierpi. Cały czas wołała Shiki'ego. Następnego dnia Shiki wstał z boloącymi plecami. [- Nienawidze tej kanapy]. Udał się do pokoju Rimy. Ruki w nim nie było usiadł na łóżku i chwicił jej dłoń. Po chwili schylił swoją twarz do jej twarzy i pocałował ją w czoło. Siedział u niej do puki nie przyszła Ruka.
- Dziś ja biore na siebie nocną zmiane. - Powiedział wstając z łóżka.
- Ok... Ktoś na Ciebie czeka na dole. - Powiedziała siadając na fotelu.
Shiki zszedł na dół i zobaczył swojego kuzyna.
- Witaj - Powiedział Kaname.
- Witaj cieszę się że przyjechałeś. - Powiedział poważnie.
- Jak się miewa sytuacja ?
- Wczoraj tu był. - Odpowiedział siadając na kanapie. - Nic poważnego nie zrobił. Spytał się czemu ją bronie i czy ją kocham.
- I co mu odpowiedziałeś ?
- Że to nie jego sprawa.
- Kochasz ją ?
- Czy to nie jest oczywiste ? - Zapadła cisza. - Oczywiście że ją kocham tylko jak mam jej to wyznać. Nie mam jak jej o tym powiedzieć. Powiem jej o tym jak uporamy się z Rido.
- Z Rido ? - Spytała zaskoczona Ruka. - Dlaczego nic mi nie powiedzialeś ?
- Proszę nie wtrącaj się w tą sprawe. To jest nasza sprawa. - Powiedział Shiki.
- Jak to się nie wtrącaj tu chodzi o życie Rimy ! - Krzykneła.
- Nie wtrącaj się - Powtórzył Kaname.
- O co wam chodzi dlaczego nie chcecie powiedzieć ?
- Już wystarzczy że Rido chce zabić Rimę za interesy jej rodziców... - Powiedział Shiki. - Wróć do Rimy musi czuć czyjąś obecność.
- Tylko ona ciebie woła a nie mnie. - Powiedziała Ruka - Ty do niej idź.
Shiki wstał z kanapy i poszedł do Rimy. Wszedł pewnym krokiem do jej pokoju. Usiadł na łóżku i pownownie wziął jej dłoń do swojej własnej. Rima była po chwili spokojniesza. Po 10 minutach Rima zaczeła otwierać oczy.
- Shiki - Powiedziała prawie niedosłyszalnie.
- Nie martw się jestem tutaj. - Powiedział spokojnym głosem.
- Shiki ja czuje że coś mi tkwi w ciele niedaleko serca...
[- To pewnie to powoduje te omdlenia...Będzie trzeba to jakoś wyciągnąć].
- Shiki proszę wyciągnij to ze mnie to mnie zabija.
- Postaram się. Tylko potrzebuje pomocy.
Rima tylko na to twierdząco pokręciła głową. Shiki zszedł na dół.
- Ruka potrzebuje twojej pomocy przy operacji. - Powiedział pewnie.
- Jak to operacji ? - Powiedziała zaskoczona Ruka.
- Rima powiedziała że coś jej tkwi niedaleko serca i to ją zabija. - Powiedział ciszej.
- Pomogę ci... - Powiedziała i oboje udali się do góry.
Jej dałam notke jeszcze w tym roku kolejna pojawi się w następnym ;D Nozo w Nowym Roku xD
12/31/2011
12/29/2011
Rozdział 10
Rozdział 10 - "Zapłaci mi za to"
Rima już nie spała od godziny 7 rano. Teraz siedziała w salonie na kanapie.
[- Dlaczego on mnie ratuje ? Dalej nie wiem dlaczego jak go widze lub słysze moje serce bije jak młot]
Tak na rozmyślaniu zajeła jej godzina. Po chwili Rima usłyszała jak ktoś zchodzi ze schodów. Jak tylko Ruka zobaczyła Rime odrazu ją "zaatakowała".
- Rima jak się czujesz ? - Spytała zaniepokojona.
- Już wszystko dobrze. - Powiedziała wstając. Wampirzyca poszła do kuchni i szukała tabletek Rh gdy już je znalazła wrzyciła do szklanki z wodą i po chwili woda zmieniła barwę na czerwoną. Rima szybko wymiła trunek z szklanki.
- Idziesz dzisiaj do pracy ?
- Tak idę mam jeszcze jakąś godzine do wyjścia. - Powiedziała patrząc na zegarek. Ruka w tym samym momencie napisała SMS'a do Shiki'ego "Dbaj o nią". Godzina im szybko mineła Rima już chciała powoli się zbieać gdy usłyszła pukanie do drzwi. Wystraszyła się.
[- Oby to nie był Rido] - Podeszła do drzwi i ostrożnie je otworzyła. Za nimi zobaczyła swojego przyjaciela.
- Idziesz ?
- Tak ide poczekaj chwile. - Powiedziała wpuszczając go do domu. Shiki wszedł a Rima szybko poszła do góry. Gdy już weszła na góre zrobiło jej się słabo. Szybko oparła się o ściane. Po chwiki znalazła się w łazience gdy straciła przytomność i rękoma strąciła kosmetyki z półki. Shiki i Ruka nagle usłyszeli huk. Szybko pobiegli na góre i udali się do łazienki.
[- Gdy tylko spotkam Rido to zapłaci mi za to] - Szybko podniósł nieprzytomną Rime i zaniósł do pokoju.
- Co jej może być - Powiedziała Ruka.
- Nie wiem...musze zadzwonić do menadżerki że nas dzisiaj nie będzie. - Powiedział i wyszedł z pokoju wrócił po kilku minutach.
- Ruka sprawdź czy ma gorączke ja zaraz wróce. - Powiedział Shiki i wyszedł z pokoju. Ruka w tym samym momenci sprawdziła czy ma gorącze. Miała i to dość wysoką. Shiki wyszedł przed dom i wybrał pewien numer.
- Ciesze się że odebrałeś odemnie telefon.
- Jakbym nie mógł odebrać telefonu od własnego kuzyna.
- Chce z tobą porozmawiać - Ton Senri'ego był poważny.
- O co chodzi ?
- Czy Rido miał jakieś interesy do rodziny Touya ?
- Z tego wiem to tak mieli jakiś układ tylko rodzina Touya zrezygnowała...wiem że powiedział do nich "Zabiore wam to co najcenniejsze".
- Wiem co dla nich jest najcenniejsze.
- Co takiego ?
- Ich córka.
- Z kąd o tym wiesz ?
- Bo atakuje Rimę Touyę.
No i kończe w ten sposób pewnie dopiero w sobote napisze więc do soboty ;D
Rima już nie spała od godziny 7 rano. Teraz siedziała w salonie na kanapie.
[- Dlaczego on mnie ratuje ? Dalej nie wiem dlaczego jak go widze lub słysze moje serce bije jak młot]
Tak na rozmyślaniu zajeła jej godzina. Po chwili Rima usłyszała jak ktoś zchodzi ze schodów. Jak tylko Ruka zobaczyła Rime odrazu ją "zaatakowała".
- Rima jak się czujesz ? - Spytała zaniepokojona.
- Już wszystko dobrze. - Powiedziała wstając. Wampirzyca poszła do kuchni i szukała tabletek Rh gdy już je znalazła wrzyciła do szklanki z wodą i po chwili woda zmieniła barwę na czerwoną. Rima szybko wymiła trunek z szklanki.
- Idziesz dzisiaj do pracy ?
- Tak idę mam jeszcze jakąś godzine do wyjścia. - Powiedziała patrząc na zegarek. Ruka w tym samym momencie napisała SMS'a do Shiki'ego "Dbaj o nią". Godzina im szybko mineła Rima już chciała powoli się zbieać gdy usłyszła pukanie do drzwi. Wystraszyła się.
[- Oby to nie był Rido] - Podeszła do drzwi i ostrożnie je otworzyła. Za nimi zobaczyła swojego przyjaciela.
- Idziesz ?
- Tak ide poczekaj chwile. - Powiedziała wpuszczając go do domu. Shiki wszedł a Rima szybko poszła do góry. Gdy już weszła na góre zrobiło jej się słabo. Szybko oparła się o ściane. Po chwiki znalazła się w łazience gdy straciła przytomność i rękoma strąciła kosmetyki z półki. Shiki i Ruka nagle usłyszeli huk. Szybko pobiegli na góre i udali się do łazienki.
[- Gdy tylko spotkam Rido to zapłaci mi za to] - Szybko podniósł nieprzytomną Rime i zaniósł do pokoju.
- Co jej może być - Powiedziała Ruka.
- Nie wiem...musze zadzwonić do menadżerki że nas dzisiaj nie będzie. - Powiedział i wyszedł z pokoju wrócił po kilku minutach.
- Ruka sprawdź czy ma gorączke ja zaraz wróce. - Powiedział Shiki i wyszedł z pokoju. Ruka w tym samym momenci sprawdziła czy ma gorącze. Miała i to dość wysoką. Shiki wyszedł przed dom i wybrał pewien numer.
- Ciesze się że odebrałeś odemnie telefon.
- Jakbym nie mógł odebrać telefonu od własnego kuzyna.
- Chce z tobą porozmawiać - Ton Senri'ego był poważny.
- O co chodzi ?
- Czy Rido miał jakieś interesy do rodziny Touya ?
- Z tego wiem to tak mieli jakiś układ tylko rodzina Touya zrezygnowała...wiem że powiedział do nich "Zabiore wam to co najcenniejsze".
- Wiem co dla nich jest najcenniejsze.
- Co takiego ?
- Ich córka.
- Z kąd o tym wiesz ?
- Bo atakuje Rimę Touyę.
No i kończe w ten sposób pewnie dopiero w sobote napisze więc do soboty ;D
12/28/2011
Rozdział 9
Rozdział 9 - "Nie Umieraj"
Następnego dnia Ruka poszła zobaczyć jak się czuje Rima gdy tylko weszła do jej pokoju nie mogła uwierzyć własnym oczom. Rima była cała blada (jej skóra miała kolor taki strasznie jasno zielony). Ruka odrazu zadzwoniła do Shiki'ego. Ruka cały czas czekała na Senri'ego kręcąc się przy drzwiach. Po kilku minutach przyszedł Shiki.
- Co z nią ? - Spytał zniecierpliony.
- Chodź i sam zobacz. - Powiedziała roztrzęsiona Ruka. Obydowje poszli do pokoju Rimy. Gdy tylko młody wampir zobaczył zobaczył Touye nie wiedział co powiedzieć. [- Tylko nie umieraj, proszę] Szybko do niej podszedł i przyłożył swoje czoło do jej.
- Ma gorączke.[- To na pewno sprawka Rido.] - Shiki wyszedł z jej pokoju i udał sie do łazienki. Wziął jakąś szmatke i zamoczył w zimnej wodzie i wrócił z porotem do jej pokoju. Chłodną szmatke położył na jej czoło.
- Wiesz co może jej być ? - Spytała Ruka.
- Nie mam bladego pojęcia. Może nie piła krwi lub Rh. To może być przyczyna.
- Co zamierzasz zrobić...
- Jeszcze nie wiem - Skłamał [- Ja już dobrze wiem co zrobie] - Teraz chodźmy dajmy jej odpocząć. - Powiedział Senri wyprowadzając Ruke z pokoju. Po kilku godzinach nadal nie było widać żadnych zmian u Rimy. Ruka teraz siedziała w pokoju Rimy żeby jej pilnować.
- Jestem zmęczona - Powiedział do siebie
- Zamieńmy się teraz ja z nią zostane a ty idź spać. - Powiedział Shiki któy był oparty o futryne.
- Ok - Ruka wstała i udała się o pokoju gościnnego. Tym czasem Senri zaczął pilnować Rimy. Po kilkunastu minutach poszedł sprawdzić czy Ruka śpi. Spała jak kamień więc Shiki mógł zrobić to co chciał. Wrócił do pokoju Rimy ugryzł się w ręke tak żeby mu krew leciała zaczął ją wsysać do swoich ust. Po chwili zaczął dawać ją Rimie przy pomocy pocałunku (Tak jak Kaname zrobił Yuuki). Rima odrazu odzyskała swoje kolory i po chwili otworzyła oczy.
- Obudźiłaś się to dobrze martwiliśmy się... - Powiedział Shiki. Rima czuła coś dziwnego na swoich ustach lecz nie wiedziała co to jest konkretnie. - To ja już ide. - Rima teraz zrozumiała...
- Shiki czekaj - Powiedziała zatrzymując go - Dlaczego to zrobiłeś ?
- Żeby cię ratować. - Powiedział spokojnie.
- Znowu mnie uratowałeś...
-Ktoś musi - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rima lekko się zarumieniła i szybko odwróciła głowe w bok. - Jutro widzimy się w pacy.
- Pewnie.
- Aha i jeszcze jedno...
- O co chodzi...?
- Wypij Rh to ci pomoże...nie chce znowu ci dawać swojej krwi...- Powiedział opuszczjąc jej pokój. Po chwili opuścił jej dom. Rima poszła spać.
Shiki w tym samym monencie wracł do swojego domu gdy spotkał Rido.
- Czemu ty ją ratujesz ?
- Mam swoje powody...- Powiedział dość głośno.
- Rób co chcesz tylko wiedz że następnym razem nie pójdzie ci tak łatwo. - Zaśmiał się Rido.
- Czego ty od niej chcesz przeciesz ci nic nie zrobiła. - Powiedział opanowany.
- Nie interesuj się w nie swoje spawy, a teraz wybacz muszę już iść. - Powieział Rido i zniknął. Shiki udał się do swojego domu i zasnął niespokojnym snem.
CDN
Troche krótko ale oczy mi się zamykają ;D Więc jutro może mi się uda coś napisać ;D Jak oczywiście mama mi pozowli wejść lub po porostu wejde po kryjomu xD
Następnego dnia Ruka poszła zobaczyć jak się czuje Rima gdy tylko weszła do jej pokoju nie mogła uwierzyć własnym oczom. Rima była cała blada (jej skóra miała kolor taki strasznie jasno zielony). Ruka odrazu zadzwoniła do Shiki'ego. Ruka cały czas czekała na Senri'ego kręcąc się przy drzwiach. Po kilku minutach przyszedł Shiki.
- Co z nią ? - Spytał zniecierpliony.
- Chodź i sam zobacz. - Powiedziała roztrzęsiona Ruka. Obydowje poszli do pokoju Rimy. Gdy tylko młody wampir zobaczył zobaczył Touye nie wiedział co powiedzieć. [- Tylko nie umieraj, proszę] Szybko do niej podszedł i przyłożył swoje czoło do jej.
- Ma gorączke.[- To na pewno sprawka Rido.] - Shiki wyszedł z jej pokoju i udał sie do łazienki. Wziął jakąś szmatke i zamoczył w zimnej wodzie i wrócił z porotem do jej pokoju. Chłodną szmatke położył na jej czoło.
- Wiesz co może jej być ? - Spytała Ruka.
- Nie mam bladego pojęcia. Może nie piła krwi lub Rh. To może być przyczyna.
- Co zamierzasz zrobić...
- Jeszcze nie wiem - Skłamał [- Ja już dobrze wiem co zrobie] - Teraz chodźmy dajmy jej odpocząć. - Powiedział Senri wyprowadzając Ruke z pokoju. Po kilku godzinach nadal nie było widać żadnych zmian u Rimy. Ruka teraz siedziała w pokoju Rimy żeby jej pilnować.
- Jestem zmęczona - Powiedział do siebie
- Zamieńmy się teraz ja z nią zostane a ty idź spać. - Powiedział Shiki któy był oparty o futryne.
- Ok - Ruka wstała i udała się o pokoju gościnnego. Tym czasem Senri zaczął pilnować Rimy. Po kilkunastu minutach poszedł sprawdzić czy Ruka śpi. Spała jak kamień więc Shiki mógł zrobić to co chciał. Wrócił do pokoju Rimy ugryzł się w ręke tak żeby mu krew leciała zaczął ją wsysać do swoich ust. Po chwili zaczął dawać ją Rimie przy pomocy pocałunku (Tak jak Kaname zrobił Yuuki). Rima odrazu odzyskała swoje kolory i po chwili otworzyła oczy.
- Obudźiłaś się to dobrze martwiliśmy się... - Powiedział Shiki. Rima czuła coś dziwnego na swoich ustach lecz nie wiedziała co to jest konkretnie. - To ja już ide. - Rima teraz zrozumiała...
- Shiki czekaj - Powiedziała zatrzymując go - Dlaczego to zrobiłeś ?
- Żeby cię ratować. - Powiedział spokojnie.
- Znowu mnie uratowałeś...
-Ktoś musi - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rima lekko się zarumieniła i szybko odwróciła głowe w bok. - Jutro widzimy się w pacy.
- Pewnie.
- Aha i jeszcze jedno...
- O co chodzi...?
- Wypij Rh to ci pomoże...nie chce znowu ci dawać swojej krwi...- Powiedział opuszczjąc jej pokój. Po chwili opuścił jej dom. Rima poszła spać.
Shiki w tym samym monencie wracł do swojego domu gdy spotkał Rido.
- Czemu ty ją ratujesz ?
- Mam swoje powody...- Powiedział dość głośno.
- Rób co chcesz tylko wiedz że następnym razem nie pójdzie ci tak łatwo. - Zaśmiał się Rido.
- Czego ty od niej chcesz przeciesz ci nic nie zrobiła. - Powiedział opanowany.
- Nie interesuj się w nie swoje spawy, a teraz wybacz muszę już iść. - Powieział Rido i zniknął. Shiki udał się do swojego domu i zasnął niespokojnym snem.
CDN
Troche krótko ale oczy mi się zamykają ;D Więc jutro może mi się uda coś napisać ;D Jak oczywiście mama mi pozowli wejść lub po porostu wejde po kryjomu xD
Rozdział 8
Rozdział 8 - "Rima !!"
Ciemna kremowa zadzwoniła do drzwi. Nie czekała nawet 2 minut a drzwi otworzyły się.
- Ruka ? - Spytała zdziwiona - Co ty tu robisz ?
- Pzyjachałam cię odwiedzić na kilka dni mam nadzieje że nie będe ci przeszkadzać w pracy.
- Nie nie będziesz dzisiaj akurat mam wolne, proszę wejdz. - Powiedziała rozchylając drzwi. Ruka weszła do środka i nie mogła uwieżyć własnym oczom.
- Witaj Ruka - Powiedział Shiki.
- No prosze kogo my tu mamy...Shiki Sneri. Syn Kurana Rido. - Powiedziała. - Co tu robisz ?
- Mogę cię spytać o to samo...
- Wy się znacie ? - Spytała po chwili Rima.
- Tak znamy się - Powiedział Shiki - To jest moja była dziwczyna.
Rima była w szoku.
- Ruka nigdy nie mówiłaś że masz chłopaka. - Powiedziała zaskoczona wampirzyca.
- Nie chciałam ci tym zaprzątać głowy.
- To ja się będe zbierał. - Powiedział podchodząc do drzwi.
- Shiki... - Przerwała. - Jezcze raz ci dziękuje.
- Nie ma za co... - Powiedział i wyszedł.
- Czy coś się stało ? - Spytała po jakimś czasie Ruka.
- Nie to nic takiego. - Skłamała - Chcesz coś do picia ?
- Pewnie...herbate poproszę.
- Jasne. - Rima poszła do kuchni gdy nagle straciła przytomność.
- Rima !! - Krzykneła Ruka. Shiki który własnie opuścił jej bramke usłyszał krzy postanowił się wrócić.
- Co się stało - Powiedział Shiki na wejściu.
- Rima szła do kuchni żeby zrobić herbate gdy nagle straciła przytomnośc. - Wyjaśniła szybko Ruka. Senri nie czekając ani chwili wziął nieprzytomną Rimę na ręce i zaniósł do jej pokoju. Po kilkunastu minutach obudwoje siedzieli na kanpaie w salonie.
- Jak się poznaliście ? - Spytała nagle Ruka.
- Pewnego dnia jej menadżerka zaproponowała mi prace...wszystko mi wyjaśniła tylko nie powiedziała jak nazywa się moja wspópracownica. Odrazu wiedziałem że Rima jest wampirem. - Powiedział.
- Jaka była wasza pierwsza sesja zdjęciowa ?
- Mieliśmy udawać pare zakochanych na pikniku. - Odpowiedział szybko.
- Chciałabym to zobaczyć.
- Gazeta wychodzi we wtorek możesz sobie wtedy zobaczyć - Powiedział.
- Shiki dlaczego Rima ci dziękowała. ? - Spytała poważnie.
- Pomogłem jej w czymś to wszystko - Zataił prawde.
- Nie możecie mi powiedzieć o co tu chodzi...wiem że coś ukrywasz...Rima też nie chciała mi powiedzieć.
- Mówię szczerą prawde. - Skłamał. - Pójde sprawdzić co z Rimą [- To musi być sprawka Rido.] - Wstał i poszedł na góre. Rima dalej spała i wyglądała jakby śnił jej się koszmar. Odwracała się gwałownie na boki nie mogąc się uspokoić. Seni nie mółgł na to patrzeć więc podszedł do łóżka po czym na nim usiadł. Wziął Rimy ręke i lekko zacisnął. Po jakimś czasie Rima już spokojnie spała. Senri zszedł na dół.
- Jak ona się czuje. ? - Spytała z troską w głosie.
- Śpi...to ja już będe szedł..daj znać jak coś się będzie dziać. - Powiedział i poszedł.
Ciemna kremowa zadzwoniła do drzwi. Nie czekała nawet 2 minut a drzwi otworzyły się.
- Ruka ? - Spytała zdziwiona - Co ty tu robisz ?
- Pzyjachałam cię odwiedzić na kilka dni mam nadzieje że nie będe ci przeszkadzać w pracy.
- Nie nie będziesz dzisiaj akurat mam wolne, proszę wejdz. - Powiedziała rozchylając drzwi. Ruka weszła do środka i nie mogła uwieżyć własnym oczom.
- Witaj Ruka - Powiedział Shiki.
- No prosze kogo my tu mamy...Shiki Sneri. Syn Kurana Rido. - Powiedziała. - Co tu robisz ?
- Mogę cię spytać o to samo...
- Wy się znacie ? - Spytała po chwili Rima.
- Tak znamy się - Powiedział Shiki - To jest moja była dziwczyna.
Rima była w szoku.
- Ruka nigdy nie mówiłaś że masz chłopaka. - Powiedziała zaskoczona wampirzyca.
- Nie chciałam ci tym zaprzątać głowy.
- To ja się będe zbierał. - Powiedział podchodząc do drzwi.
- Shiki... - Przerwała. - Jezcze raz ci dziękuje.
- Nie ma za co... - Powiedział i wyszedł.
- Czy coś się stało ? - Spytała po jakimś czasie Ruka.
- Nie to nic takiego. - Skłamała - Chcesz coś do picia ?
- Pewnie...herbate poproszę.
- Jasne. - Rima poszła do kuchni gdy nagle straciła przytomność.
- Rima !! - Krzykneła Ruka. Shiki który własnie opuścił jej bramke usłyszał krzy postanowił się wrócić.
- Co się stało - Powiedział Shiki na wejściu.
- Rima szła do kuchni żeby zrobić herbate gdy nagle straciła przytomnośc. - Wyjaśniła szybko Ruka. Senri nie czekając ani chwili wziął nieprzytomną Rimę na ręce i zaniósł do jej pokoju. Po kilkunastu minutach obudwoje siedzieli na kanpaie w salonie.
- Jak się poznaliście ? - Spytała nagle Ruka.
- Pewnego dnia jej menadżerka zaproponowała mi prace...wszystko mi wyjaśniła tylko nie powiedziała jak nazywa się moja wspópracownica. Odrazu wiedziałem że Rima jest wampirem. - Powiedział.
- Jaka była wasza pierwsza sesja zdjęciowa ?
- Mieliśmy udawać pare zakochanych na pikniku. - Odpowiedział szybko.
- Chciałabym to zobaczyć.
- Gazeta wychodzi we wtorek możesz sobie wtedy zobaczyć - Powiedział.
- Shiki dlaczego Rima ci dziękowała. ? - Spytała poważnie.
- Pomogłem jej w czymś to wszystko - Zataił prawde.
- Nie możecie mi powiedzieć o co tu chodzi...wiem że coś ukrywasz...Rima też nie chciała mi powiedzieć.
- Mówię szczerą prawde. - Skłamał. - Pójde sprawdzić co z Rimą [- To musi być sprawka Rido.] - Wstał i poszedł na góre. Rima dalej spała i wyglądała jakby śnił jej się koszmar. Odwracała się gwałownie na boki nie mogąc się uspokoić. Seni nie mółgł na to patrzeć więc podszedł do łóżka po czym na nim usiadł. Wziął Rimy ręke i lekko zacisnął. Po jakimś czasie Rima już spokojnie spała. Senri zszedł na dół.
- Jak ona się czuje. ? - Spytała z troską w głosie.
- Śpi...to ja już będe szedł..daj znać jak coś się będzie dziać. - Powiedział i poszedł.
Rozdział 7
Rozdział 7 - Ponowny Atak.
Rano pierwszy obudził się Senri. Zobaczył na śpiącą Rime po czym delikatnym ruchem przejechał palcem po jej policzku. Po kilku minutach leżenia postanowił wstać i zrobić śniadanie. Gdy już zrobił śniadanie poszedł obudzić młodą wamirzyce.
- Rima wstawaj - Powiedział delikatnie ją dotykając jakby była z kruchego szkła.
- Daj mi jeszcze 5 minut. - Powiedziała przez sen.
- Daje ci 5 minut więcej nie. - Powiedział opuszczając jej pokój. Rima po chwili zwlekła się z łózka. Po 20 minutach była już ubrana.
- Już jestem - Powiedziała zchodząc po schodach.
- Dłużej się nie dało ? - Spytał.
- Nie...
- Doba siadaj.
Rima grzecznie posłuchała Senr'ego i usiadła przy stole. Po chwili Shiki dołączył do niej. Po kilkunastu minutach obydwoje skończyli pochłaniać swoje śniadanie.
- Idę już - Powiedział Senri.
- Ok - Jej serce zaczęło mocniej bić. [- Opanuj się Rimo...]. Shiki wyszedł a Rima została sama. Po chwili usłyszała pukanie do drzwi.
- Zostawiłeś coś Shiki ? - Spytała podchodząc do drzwi. Otworzyła drzwi i nie mogła uwieżyć własnym oczom. - Czego odemnie chcesz ? - Spytała chłodno.
- A jak myślisz ? - Spytał na chama wchodząc do jej domu.
- Nie mam bladego pojęcia czego odemnie chcesz - Dalej mówiła ostro.
- Powiedziałem coś.... - Nagle drzwi do domu Rimy otworzyły się.
- Czego od niej chcesz Rido ?
- Czy mówi się do swojego ojca po imienu, Senri ?
- Odwal się - Powiedział chłodno.
- Shiki nie wtrącaj się on chce mnie... - Powiedziała stając przed Senri'm. Nagle Rima dostała nie wiadomo czym w okolicy serca.
- Rima ! - Krzynął Senri po czym złapał wampirzyce.
- Nie trafiłem a to szkoda. - Powiedział z uśmiechem na twarzy po czym zniknął. Shiki zaniósł Rime do góry.
Młody wampir siedział przy wampirzycy póki sie nie obudziła.
[- A już myśłem że będzie chciał użyć mnie jako swojej "lalki"].
- Shiki gorąco mi...- Powiedziała Rima ściągając z siebie koc. Senri wstał z fotela i otworzył okno. Na doworze była ładna pogoda świeciło słońce i śpiewały ptaki.
- Lepiej ? - Spytał z troską w głosie. Rimie po raz kolejny serce waliło jak młot.
[- Rima uspokuj się on tylko pyta się czy się lepiej czuje] - Tak, dziękuje.
[- Czego on mógł od ciebie chcieć...mam nadzije że to się nie powtórzy ale jakoś mi się nie wydaje on nie jest z tych którzy szybko odpuszczają.]
- Shiki słyszałeś mnie ? - Spytała Rima.
- Nie..przepraszam zamyśliłem się. - Powiedział potrząsając głową.
- Czy Rido mówił coś do ciebie..?
- Nie, po twoim zranieniu odrazu zniknął. - Powiedział szczerze.
Przed drzwiami Rimy staneła dziwczyna o ciemnyh kremowych włosach...
CDN ;D
Zadam wam pytanie: Co Rido chce od Rimy ? Ciekawe czy ktoś zgadnie ;P
Sorka za literówki ;P Do kiedyś ;D
Rano pierwszy obudził się Senri. Zobaczył na śpiącą Rime po czym delikatnym ruchem przejechał palcem po jej policzku. Po kilku minutach leżenia postanowił wstać i zrobić śniadanie. Gdy już zrobił śniadanie poszedł obudzić młodą wamirzyce.
- Rima wstawaj - Powiedział delikatnie ją dotykając jakby była z kruchego szkła.
- Daj mi jeszcze 5 minut. - Powiedziała przez sen.
- Daje ci 5 minut więcej nie. - Powiedział opuszczając jej pokój. Rima po chwili zwlekła się z łózka. Po 20 minutach była już ubrana.
- Już jestem - Powiedziała zchodząc po schodach.
- Dłużej się nie dało ? - Spytał.
- Nie...
- Doba siadaj.
Rima grzecznie posłuchała Senr'ego i usiadła przy stole. Po chwili Shiki dołączył do niej. Po kilkunastu minutach obydwoje skończyli pochłaniać swoje śniadanie.
- Idę już - Powiedział Senri.
- Ok - Jej serce zaczęło mocniej bić. [- Opanuj się Rimo...]. Shiki wyszedł a Rima została sama. Po chwili usłyszała pukanie do drzwi.
- Zostawiłeś coś Shiki ? - Spytała podchodząc do drzwi. Otworzyła drzwi i nie mogła uwieżyć własnym oczom. - Czego odemnie chcesz ? - Spytała chłodno.
- A jak myślisz ? - Spytał na chama wchodząc do jej domu.
- Nie mam bladego pojęcia czego odemnie chcesz - Dalej mówiła ostro.
- Powiedziałem coś.... - Nagle drzwi do domu Rimy otworzyły się.
- Czego od niej chcesz Rido ?
- Czy mówi się do swojego ojca po imienu, Senri ?
- Odwal się - Powiedział chłodno.
- Shiki nie wtrącaj się on chce mnie... - Powiedziała stając przed Senri'm. Nagle Rima dostała nie wiadomo czym w okolicy serca.
- Rima ! - Krzynął Senri po czym złapał wampirzyce.
- Nie trafiłem a to szkoda. - Powiedział z uśmiechem na twarzy po czym zniknął. Shiki zaniósł Rime do góry.
Młody wampir siedział przy wampirzycy póki sie nie obudziła.
[- A już myśłem że będzie chciał użyć mnie jako swojej "lalki"].
- Shiki gorąco mi...- Powiedziała Rima ściągając z siebie koc. Senri wstał z fotela i otworzył okno. Na doworze była ładna pogoda świeciło słońce i śpiewały ptaki.
- Lepiej ? - Spytał z troską w głosie. Rimie po raz kolejny serce waliło jak młot.
[- Rima uspokuj się on tylko pyta się czy się lepiej czuje] - Tak, dziękuje.
[- Czego on mógł od ciebie chcieć...mam nadzije że to się nie powtórzy ale jakoś mi się nie wydaje on nie jest z tych którzy szybko odpuszczają.]
- Shiki słyszałeś mnie ? - Spytała Rima.
- Nie..przepraszam zamyśliłem się. - Powiedział potrząsając głową.
- Czy Rido mówił coś do ciebie..?
- Nie, po twoim zranieniu odrazu zniknął. - Powiedział szczerze.
Przed drzwiami Rimy staneła dziwczyna o ciemnyh kremowych włosach...
CDN ;D
Zadam wam pytanie: Co Rido chce od Rimy ? Ciekawe czy ktoś zgadnie ;P
Sorka za literówki ;P Do kiedyś ;D
12/26/2011
Rozdział 6
Rozdział 6 - Przyjaciele
Gdy dwója wampirów zeszła na dół stół w jadali był pięknie przyżądzony.
- Shiki chciało ci się to zrobić ? - Spytała.
- Nie miałem nic lepszego do roboty. - Odpowiedział ziewając.
- Widze, że to cię zmęczyło.
Shiki zostawił to bez komentarza. Oboje usiedli przy stole i zaczeli "wchłaniać" posiłek. Po skończonym posiłku Rima zrobiła gorącej herbay.
- Rima - Odezwał się nagle Senri.
- O co chodzi ?
- Rido jest moim ojcem - Powiedział nie przejmując sie tym w ogóle. - Nazywa się Rido Kuran.
- Gdybyś mnie nie uratował pewnie bym już nie żyła. Domyślasz się czego Rido chciał akurat odemnie.
- Nie mam pojęcia co mu chodzi po głowie. Jestem zmęczony czy mogę się gdzieś położyć ?
- Kanapa - Wskazała Shiki'emu.
- Dzięki. - Powiedział i poszedł się położyć. Po kilku minutach zasnął. Rima podeszła do niego cicho i przykryła go kocem który był niedaleko. Nagle przybliżyła do niego swoją twarz już chciała go pocałować gdy odsuneła się od niego.
[- Rima co ty wyprawiasz już totalnie ci odbiło ?] - Szybko poszła do łazienki wziąść zimny prysznic.
[- Mi już chyba odbiło...co ja najlepszego wyrabiam...naprawde przez tą sesje mi odbija...nie powinnam była tego robić...to była tylko sesja...przeciesz on pewnie nic sobie nie pomyślał]. - Po 20 minutach wyszła. Gdy wyszła zobaczyła że nie ma Senri'ego. Poszła do góry po swoje ciuchy. Gdy tylko weszła do swojego pokoju zobaczyła że Senri śpi na jej łóżku. Po cichu wzieła swoje ciuchy i wyszła z pokoju. Po kilkunastu godzinach obudził sie Senri.
[- Ciekawe co ona o mnie myśli, pewnie że jestem irytującym, leniwym typem] - Wstał z łóżka i zszedł na dół.
- Wygodnie ci się spało na moim łóżku ? - Spytała Rima słysząc kroki.
- Ta kanapa była za twarda więc przeniosłem się na miekkie łóżko. - Rima tylko na to tylko westchneła. - To ja będę się zbierał do siebie.
- Shiki czy patrzyłeś przez okno albo na zegarek teraz jest godzina 3:27 więc śpij już u mnie.
- Dzięki i tak mi się nie chciało iść do domu i liczyłem na to że pozowilisz mi u siebie zostać.
- Jesteś strasznie leniwy - Powiedziała przy tym uśmiechneła się pod nosem.
- Wiem o tym.
Po chwili Rima wstała i udała się do łazienki.
[- Dlaczego jak go widze albo słysze to moje serce gwałtownie przyszpiesza ?] - Zadała sobie pytanie na które nie potrafiła odpowiedzieć. Rima po chwili przebrała się w piżame i wyszła z łazienki i odrazu udała się na góre.
- Gdzie idziesz ? - Spytał Shiki.
- Ide spać bo nie miałam kiedy jak ty spałeś na moim łózku. - Powiedziała idąc powoli na góre.
- Dobranoc - Powiedział czułym głosem. Rima myślała że jej serce zaraz wyskoczy.
[- Co to za uczucie nie dające mi spokoju ?] - Szybko pokonała ostatnie stopnie i odazu poszła do pokoju.
Po chwili znalazła się w swoim łóżku.Rima nie umiała zasnąć to ucuzie nie dawało jej spokoju. Po chwili usłyszała otwierające się drzwi.Wyczuła obecność Senri'ego. Shiki zobaczył Rimę i pomyślał że ona już śpi wiec położył sie obok niej. Rima natomiast jak poczuła że Shiki kładzie się koło niej to myślała że zwarjuje. Czuła bijące ciepło z jego ciała. Nie umiała w ogóle zasnąć.
[- Tylko spokojnie Rima...łożko jest duże przeciesz nic się nie może stać].
Shiki nagle wyczuł że Rima nie śpi.
- Rima zostańmy przyjaciółmui - Szepnął.
- Ok - Też szepneła. Teraz mogła spać spokojnie w końcu z przyjacielem.
Dobra tą notke skończyłam o 4:17 ;D To tak sorka za literówi itp. ;D Mam nadzije że było fajne ;P Nie wiem kiedy pojawią się kolejne notki, bo mama mnie teraz nakryła że do późna siedze i wiadomo jak to rodzic...KARA....ehhh...trakie jest skomplikowane życie z rodzicami xD
Gdy dwója wampirów zeszła na dół stół w jadali był pięknie przyżądzony.
- Shiki chciało ci się to zrobić ? - Spytała.
- Nie miałem nic lepszego do roboty. - Odpowiedział ziewając.
- Widze, że to cię zmęczyło.
Shiki zostawił to bez komentarza. Oboje usiedli przy stole i zaczeli "wchłaniać" posiłek. Po skończonym posiłku Rima zrobiła gorącej herbay.
- Rima - Odezwał się nagle Senri.
- O co chodzi ?
- Rido jest moim ojcem - Powiedział nie przejmując sie tym w ogóle. - Nazywa się Rido Kuran.
- Gdybyś mnie nie uratował pewnie bym już nie żyła. Domyślasz się czego Rido chciał akurat odemnie.
- Nie mam pojęcia co mu chodzi po głowie. Jestem zmęczony czy mogę się gdzieś położyć ?
- Kanapa - Wskazała Shiki'emu.
- Dzięki. - Powiedział i poszedł się położyć. Po kilku minutach zasnął. Rima podeszła do niego cicho i przykryła go kocem który był niedaleko. Nagle przybliżyła do niego swoją twarz już chciała go pocałować gdy odsuneła się od niego.
[- Rima co ty wyprawiasz już totalnie ci odbiło ?] - Szybko poszła do łazienki wziąść zimny prysznic.
[- Mi już chyba odbiło...co ja najlepszego wyrabiam...naprawde przez tą sesje mi odbija...nie powinnam była tego robić...to była tylko sesja...przeciesz on pewnie nic sobie nie pomyślał]. - Po 20 minutach wyszła. Gdy wyszła zobaczyła że nie ma Senri'ego. Poszła do góry po swoje ciuchy. Gdy tylko weszła do swojego pokoju zobaczyła że Senri śpi na jej łóżku. Po cichu wzieła swoje ciuchy i wyszła z pokoju. Po kilkunastu godzinach obudził sie Senri.
[- Ciekawe co ona o mnie myśli, pewnie że jestem irytującym, leniwym typem] - Wstał z łóżka i zszedł na dół.
- Wygodnie ci się spało na moim łóżku ? - Spytała Rima słysząc kroki.
- Ta kanapa była za twarda więc przeniosłem się na miekkie łóżko. - Rima tylko na to tylko westchneła. - To ja będę się zbierał do siebie.
- Shiki czy patrzyłeś przez okno albo na zegarek teraz jest godzina 3:27 więc śpij już u mnie.
- Dzięki i tak mi się nie chciało iść do domu i liczyłem na to że pozowilisz mi u siebie zostać.
- Jesteś strasznie leniwy - Powiedziała przy tym uśmiechneła się pod nosem.
- Wiem o tym.
Po chwili Rima wstała i udała się do łazienki.
[- Dlaczego jak go widze albo słysze to moje serce gwałtownie przyszpiesza ?] - Zadała sobie pytanie na które nie potrafiła odpowiedzieć. Rima po chwili przebrała się w piżame i wyszła z łazienki i odrazu udała się na góre.
- Gdzie idziesz ? - Spytał Shiki.
- Ide spać bo nie miałam kiedy jak ty spałeś na moim łózku. - Powiedziała idąc powoli na góre.
- Dobranoc - Powiedział czułym głosem. Rima myślała że jej serce zaraz wyskoczy.
[- Co to za uczucie nie dające mi spokoju ?] - Szybko pokonała ostatnie stopnie i odazu poszła do pokoju.
Po chwili znalazła się w swoim łóżku.Rima nie umiała zasnąć to ucuzie nie dawało jej spokoju. Po chwili usłyszała otwierające się drzwi.Wyczuła obecność Senri'ego. Shiki zobaczył Rimę i pomyślał że ona już śpi wiec położył sie obok niej. Rima natomiast jak poczuła że Shiki kładzie się koło niej to myślała że zwarjuje. Czuła bijące ciepło z jego ciała. Nie umiała w ogóle zasnąć.
[- Tylko spokojnie Rima...łożko jest duże przeciesz nic się nie może stać].
Shiki nagle wyczuł że Rima nie śpi.
- Rima zostańmy przyjaciółmui - Szepnął.
- Ok - Też szepneła. Teraz mogła spać spokojnie w końcu z przyjacielem.
Dobra tą notke skończyłam o 4:17 ;D To tak sorka za literówi itp. ;D Mam nadzije że było fajne ;P Nie wiem kiedy pojawią się kolejne notki, bo mama mnie teraz nakryła że do późna siedze i wiadomo jak to rodzic...KARA....ehhh...trakie jest skomplikowane życie z rodzicami xD
Rozdział 5
Rozdział 5 - "Nudno jest bez niego"
[- tak będą oznaczane myśli.
Gdy wampirzyca wróciła do domu odrazu zadzwoniła do menadżerki prosząc o wolne. Ta bez zastanawienia zgodziła się. Rima udała się do kuchni poszukać swoich tabletek Rh. Po 20 minutach znalazła tabletki i odrazu wrzuciła je do lampki z wodą. Po wypiciu czerwonego trunku położyła się by troche odpocząć. Po 30 minutowym odpoczynku postanowiła się przejść. Gdy tylko przekroczyła bramke wróciła myślami do niedawnyh wspomnień.
[- Gdyby nie on to pewnie bym już nie żyła. - Ruszyła do przodu - On nie jest taki irytujący za jakiego go miałam.] - Po kilkunastu miutach doszła do misjca gdzie były robione zdjęcia. Przed oczami Rimy okzał się obraz gdy on i ona pozowali do zdjęć.
[- Nie jest taki zły lubie go...czu słowo "lubie" jest dobrym określeniem?] - Nagle przed jej oczami ukzała się scena twarzowego brzybliżenia.
[- Ciekawe...jakby to było...gdybyśmy zbiliżyli swoje twarze jeszcze bliżej...] - Otrząsneła się [- O czym ty myślisz Rimo...Bez niego jest nudno]. Po jakimś czasie Rima postanowiła iść do domu.Wracając przypomniała sobie, że nie ma Pocky (Pałeczki oblane czekoladą ;D) więc zachaczyła o jeden sklep by uzupełić zpasy. Gdy wróciła do domu poczuła zmęczenie więc postanowiła się położyć lecz najpierw zamknęła drzwi na klucz. Odrazu udała się do swojego pokoju, gdy tylko otworzyła drzwi poczuła że jest duszno więc otworzyła okno i położyła się na łóżku. Nie mineła nawet minuta a wampirzyca udała się do krainy snów. Obudziła się w tym samym ciemnym pomieszczeniu. Po chwili rozglądania zauważyła że Senri jest uwięziony. Postanowiła mu pomóc lecz dojście do niego uniemożliwił jej Rido.
- A pani dokąd się wybiera ? - Powiedział z hytrym uśmieszkiem.
- Zamknij się- Odpowiedziała chłodno. Chciała przejść dalej lecz Rido złapał ją za ręce i odepchnął na większą odległość. Rido podszedł do młodego wampira i chciał mu zadać ostateczny cios.
- Shiki ! - Wrzasneła Rima budząc się ze snu i tym samym momencie podnosząc sie do pozycji siedzącej.
[- To był tylko zły sen]. Zauważyła że była przykryta kocem.[- Z tego co pamiętam to nie przykrywałam się kocem]
- Śniłaś o mnie ? - Nagle Rima usłyszła dobrze jej znany głos.
- Co ty tu robisz ? - Powiedziała odwracając głowe tak by Senri nie widział jej różowych policzków. [- To pewnie on mnie przykrył]
- Weszłem.
- Jak ? - Dalej była odwrócona.
Senri tylko wskazał palcem otwarte okno.
- To jak śniłaś o mnie ? - Spytał ponownie.
- Mogę ci zadać pytanie ?
- Yhym
- Kim jest Rido ? - Spytała odwracając głowe w strone rozmówcy.
- Nikim ważnym...
-Nie kłam ! - Krzykneła na niego.
- Nie chce mi się o tym gadać - Powiedział nabierając głośno powietrze do płuc.
- Jak chcesz - Powiedziała spokojnie.
- Jesteś głodna ? - Spytał po chwili Senri.
-Troche - Odpowiedziała.
- To chodź - Powiedział wstając z fotela.
Kończe bo coś mi się tu stało xD Postaram się to naprawić...ale zonk ;D Ponownie dziękuje Rimie która mi bardzo pomogła ;D
[- tak będą oznaczane myśli.
Gdy wampirzyca wróciła do domu odrazu zadzwoniła do menadżerki prosząc o wolne. Ta bez zastanawienia zgodziła się. Rima udała się do kuchni poszukać swoich tabletek Rh. Po 20 minutach znalazła tabletki i odrazu wrzuciła je do lampki z wodą. Po wypiciu czerwonego trunku położyła się by troche odpocząć. Po 30 minutowym odpoczynku postanowiła się przejść. Gdy tylko przekroczyła bramke wróciła myślami do niedawnyh wspomnień.
[- Gdyby nie on to pewnie bym już nie żyła. - Ruszyła do przodu - On nie jest taki irytujący za jakiego go miałam.] - Po kilkunastu miutach doszła do misjca gdzie były robione zdjęcia. Przed oczami Rimy okzał się obraz gdy on i ona pozowali do zdjęć.
[- Nie jest taki zły lubie go...czu słowo "lubie" jest dobrym określeniem?] - Nagle przed jej oczami ukzała się scena twarzowego brzybliżenia.
[- Ciekawe...jakby to było...gdybyśmy zbiliżyli swoje twarze jeszcze bliżej...] - Otrząsneła się [- O czym ty myślisz Rimo...Bez niego jest nudno]. Po jakimś czasie Rima postanowiła iść do domu.Wracając przypomniała sobie, że nie ma Pocky (Pałeczki oblane czekoladą ;D) więc zachaczyła o jeden sklep by uzupełić zpasy. Gdy wróciła do domu poczuła zmęczenie więc postanowiła się położyć lecz najpierw zamknęła drzwi na klucz. Odrazu udała się do swojego pokoju, gdy tylko otworzyła drzwi poczuła że jest duszno więc otworzyła okno i położyła się na łóżku. Nie mineła nawet minuta a wampirzyca udała się do krainy snów. Obudziła się w tym samym ciemnym pomieszczeniu. Po chwili rozglądania zauważyła że Senri jest uwięziony. Postanowiła mu pomóc lecz dojście do niego uniemożliwił jej Rido.
- A pani dokąd się wybiera ? - Powiedział z hytrym uśmieszkiem.
- Zamknij się- Odpowiedziała chłodno. Chciała przejść dalej lecz Rido złapał ją za ręce i odepchnął na większą odległość. Rido podszedł do młodego wampira i chciał mu zadać ostateczny cios.
- Shiki ! - Wrzasneła Rima budząc się ze snu i tym samym momencie podnosząc sie do pozycji siedzącej.
[- To był tylko zły sen]. Zauważyła że była przykryta kocem.[- Z tego co pamiętam to nie przykrywałam się kocem]
- Śniłaś o mnie ? - Nagle Rima usłyszła dobrze jej znany głos.
- Co ty tu robisz ? - Powiedziała odwracając głowe tak by Senri nie widział jej różowych policzków. [- To pewnie on mnie przykrył]
- Weszłem.
- Jak ? - Dalej była odwrócona.
Senri tylko wskazał palcem otwarte okno.
- To jak śniłaś o mnie ? - Spytał ponownie.
- Mogę ci zadać pytanie ?
- Yhym
- Kim jest Rido ? - Spytała odwracając głowe w strone rozmówcy.
- Nikim ważnym...
-Nie kłam ! - Krzykneła na niego.
- Nie chce mi się o tym gadać - Powiedział nabierając głośno powietrze do płuc.
- Jak chcesz - Powiedziała spokojnie.
- Jesteś głodna ? - Spytał po chwili Senri.
-Troche - Odpowiedziała.
- To chodź - Powiedział wstając z fotela.
Kończe bo coś mi się tu stało xD Postaram się to naprawić...ale zonk ;D Ponownie dziękuje Rimie która mi bardzo pomogła ;D
Rozdział 4
Rozdział 4 - Porwanie
Oboje ruszyli do domu gdy przed nimi stanął jakiś pan.
- Przepraszam czy mogę wam zrobić zdjęcie ? - Spytał niepewnie.
- Niech p...
- Nie - Powiedział Senri i poszedł w strone domu. Rima po chwili Ruszyła za młodym wampirem.
- Shiki dlaczego się nie zgodziłeś ? - Spytała po jakimś czasie.
- Nie chce mi się pozować. - Powiedział ziewając.
- Ale ty jesteś leniwy - Powiedziała odwracając głowe w strone jezdni.
- Jutro jaki mamy dzień ? - Spytał z nudów.
- Czwartek
- Jutro mam wolne, a ty ?
- Nie mam wolnego...jutro do pracy na 11. - Powiedziała nagle się zatrzymując.
- Rima co sie stało ? - Spytał gdy nie usłyszał głosów za sobą.
- Patrz. - Powiedziała i pokazała na duży plakat. - To jest chyba jakiś żart.
Shiki popatrzał na plakat.
- Beznadzieja. - Powiedział i poszedł dalej. Rima w ciszy poszła za nim.
- No to do zobaczenia - Powiedział cicho.
- Do zobaczenia - Powiedziała i udała się do swojego domu.
Rima udała się do domu gdy nagle ktoś złapał ją od tyłu i wepchnął ją na furtke a potem uderzył czymś twardym.
Rima obudziła się w ciemnym pomieszczeniu ale dzięki tym że jest wampierm wszystko dokładnie widziała.
- Gdzie ja jestem ?-Powiesziała cicho do siebie. Dopiero po chwili zoriętowała się że jest przypięta łańcachuami na nogach i rękach.
- Widze że się obudziłaś - Powiedział pewnien głos.
- Kim jesteś ? - Spytała cicho
- Nazywam się Rido.
- Czego odemnie chcesz ?
- Dowiesz się w swoim czasie.
- Może byś się pokazał.
Rido wyszedł z cienia. Gdy Rima go zobaczyła to była zdziwiona.
- Ty jesteś tym który chciał zrobić zdjęcie. - Powiedziała - Może Shiki coś przeczówał - Tym razem pomyśłała.
- Zgadza się tylko twój kolega nie chciał...Z kąd się znacie ? - Spytał nagle.
- A co cię to interesuje to nie twoja sprawa. - Powiedziała ostro.
Nagle drzwi pod wpływam mocnego kopnięcia otworzyły się.
- Shiki. - Wymamrotała pod nosem wampirzyca.
- Poczułem że coś jest nie tak i postanowiłem sprawdzić o co chodzi a zapach twoej krwi tutaj mnie przyprowadził...- Powiedział Senri wchodząc w głąb pomieszcznia.
- Mojej krwi przeciesz...- Teraz dopiero poczuła że boli ją głowa.
- Kim jesteś - Spytał Shiki.
- Niech cię to nie interesuje - Wrzasnął Rido.
Młody wampir podszedł do Rido gdy ten nagle podbiegł do Rimy i zaczął dusić. Shiki pobiegł i z całej siły uderzył Rido.
- Rima nic ci nie jest ? - Sptał Sneri.
- Nie - Odpowiedziała nabierając powietrza.
Shiki zgrabnym ruchem uwolnił Rime. Rido szybko uciekł z miejsca.
- Wracamy - Powiedział wzdychając.
- Shiki...
- Hyy..?
- Dziękuje - Powiedziała lekko się czerwiniąc.
- Nie ma sprawy. Za to dajesz mi pałeczki z czekoladą bo jestem głodny.
Rima zauważyła że jej torebka leży niedaleko. Podeszła i wyciągneła z niej pudełko pałeczek.
- Trzymaj - Rzuciała w jego strone a ten złapał.
- Dzięki, a teraz wracamy - Powiedział powoli udając sie w strone drzwi. Po godzinie byli przed bramką do domu Rimy.
- Jeszcze raz dzięki. - Powiedziała Rima.
- Mówił ci jak się nazywa ? - Spytał po chwili.
- Tak mówił, że nazywa się Rido. - Oczy Shiki'ego zrobiły się większe. - Shiki stało się coś ? - Spytała patrząc na wampira.
- Nie - Powiedział i odszedł. Rima też udała się do swojego domu.
Oboje ruszyli do domu gdy przed nimi stanął jakiś pan.
- Przepraszam czy mogę wam zrobić zdjęcie ? - Spytał niepewnie.
- Niech p...
- Nie - Powiedział Senri i poszedł w strone domu. Rima po chwili Ruszyła za młodym wampirem.
- Shiki dlaczego się nie zgodziłeś ? - Spytała po jakimś czasie.
- Nie chce mi się pozować. - Powiedział ziewając.
- Ale ty jesteś leniwy - Powiedziała odwracając głowe w strone jezdni.
- Jutro jaki mamy dzień ? - Spytał z nudów.
- Czwartek
- Jutro mam wolne, a ty ?
- Nie mam wolnego...jutro do pracy na 11. - Powiedziała nagle się zatrzymując.
- Rima co sie stało ? - Spytał gdy nie usłyszał głosów za sobą.
- Patrz. - Powiedziała i pokazała na duży plakat. - To jest chyba jakiś żart.
Shiki popatrzał na plakat.
- Beznadzieja. - Powiedział i poszedł dalej. Rima w ciszy poszła za nim.
- No to do zobaczenia - Powiedział cicho.
- Do zobaczenia - Powiedziała i udała się do swojego domu.
Rima udała się do domu gdy nagle ktoś złapał ją od tyłu i wepchnął ją na furtke a potem uderzył czymś twardym.
Rima obudziła się w ciemnym pomieszczeniu ale dzięki tym że jest wampierm wszystko dokładnie widziała.
- Gdzie ja jestem ?-Powiesziała cicho do siebie. Dopiero po chwili zoriętowała się że jest przypięta łańcachuami na nogach i rękach.
- Widze że się obudziłaś - Powiedział pewnien głos.
- Kim jesteś ? - Spytała cicho
- Nazywam się Rido.
- Czego odemnie chcesz ?
- Dowiesz się w swoim czasie.
- Może byś się pokazał.
Rido wyszedł z cienia. Gdy Rima go zobaczyła to była zdziwiona.
- Ty jesteś tym który chciał zrobić zdjęcie. - Powiedziała - Może Shiki coś przeczówał - Tym razem pomyśłała.
- Zgadza się tylko twój kolega nie chciał...Z kąd się znacie ? - Spytał nagle.
- A co cię to interesuje to nie twoja sprawa. - Powiedziała ostro.
Nagle drzwi pod wpływam mocnego kopnięcia otworzyły się.
- Shiki. - Wymamrotała pod nosem wampirzyca.
- Poczułem że coś jest nie tak i postanowiłem sprawdzić o co chodzi a zapach twoej krwi tutaj mnie przyprowadził...- Powiedział Senri wchodząc w głąb pomieszcznia.
- Mojej krwi przeciesz...- Teraz dopiero poczuła że boli ją głowa.
- Kim jesteś - Spytał Shiki.
- Niech cię to nie interesuje - Wrzasnął Rido.
Młody wampir podszedł do Rido gdy ten nagle podbiegł do Rimy i zaczął dusić. Shiki pobiegł i z całej siły uderzył Rido.
- Rima nic ci nie jest ? - Sptał Sneri.
- Nie - Odpowiedziała nabierając powietrza.
Shiki zgrabnym ruchem uwolnił Rime. Rido szybko uciekł z miejsca.
- Wracamy - Powiedział wzdychając.
- Shiki...
- Hyy..?
- Dziękuje - Powiedziała lekko się czerwiniąc.
- Nie ma sprawy. Za to dajesz mi pałeczki z czekoladą bo jestem głodny.
Rima zauważyła że jej torebka leży niedaleko. Podeszła i wyciągneła z niej pudełko pałeczek.
- Trzymaj - Rzuciała w jego strone a ten złapał.
- Dzięki, a teraz wracamy - Powiedział powoli udając sie w strone drzwi. Po godzinie byli przed bramką do domu Rimy.
- Jeszcze raz dzięki. - Powiedziała Rima.
- Mówił ci jak się nazywa ? - Spytał po chwili.
- Tak mówił, że nazywa się Rido. - Oczy Shiki'ego zrobiły się większe. - Shiki stało się coś ? - Spytała patrząc na wampira.
- Nie - Powiedział i odszedł. Rima też udała się do swojego domu.
Rozdział 3
Rozdział 3 - Sesja zdjęciowa.
Następnego dnia około godziny ósmej po domu krzątała się młoda wapmirzyca czegoś szukając.
- Cholera - Zaklneła pod nosem - Gdzie są te durne tabletki ?
Po chwili usłyszała pukanie do drzwi poszła szybko otworzyć i zobaczyła za nimi Senri'ego.
- Cześć wejdź - Powiedziała szybko i znowu szukała tabletek.
- Czego szukasz ? - Spytał z ciekawością wampir.
- Tych durnych tabletek Rh. Zaraz z tego bólu nie wytrzymam.
- Trzymaj - Podał jej swoje tabletki.
- Zawsze je nosisz ? - Spytała oddając je.
- Tak - Powiedział gdy w tym samym momencie Rima wypiła czerowy trunek. -To co idziemy na sesje ?
- Tak - Odpowiedziała.
Dwoje wampirów wyszło z dużego domu i udali się do bura. Po 20 minutach byli w biurze.Odrazu poszli do gabinetu menadżerki.
- Jesteśmy - Powiedział na wejścu Shiki.
- To dobrze zaraz zaczynamy. Waszym zadaniem będzie udawać parę na pikniku więc sesja obdędzie się na dworze.
Rima i Shiki spojrzeli na siebie.
- To tylko praca - Pomyślała Rima.
- To kiedy ruszamy ? - Spytał wampir.
- Macie 30 minut na przebranie sie. - Powiedziała menadżerka.
- Ok to idzimy - Odezwała się pomarańczowowłosa.
Oboje udali się do swoich garderób. Po niecałych 30 minutach oboje byli już przebarni. Rima była ubrana w jeansy, zieloną koszulke i trampki no i oczywiście włosy w styl "lalki". Shiki był ubrany w jeansy, koszula na długi renkaw i jeszcze ropięty jeden guzik pod szyją.
- Jesteście gotowi ? - Spytała menadżerka podchodząc do nich.
- Ja jestem - Powiedział Shiki patrząc w inną strone.
- Ja też - Odezwała się Rima też patrząc w inną strone.
- A co się stało pokłóciliście się czy co ? - Spytała menadżerka.
- Nie a niby czemu ? - Spytał Senri.
- Bo patrzycie w inna strone.
- A to musimy patrzeć na siebie żeby sie lubić ? - Spytała Rima.
Menadżerka nie wiedziała co odpowiedzieć.
- Dobra koniec tej gatki idziemy na plan - Powiedział Shiki.
- Tak chodzmy - Powiedziała menadżerka.
Wszyscy poszli i po kilkunastu minutach znalzźli sie na polanie:
- Ładnie tu -Powiedziała Rima rozglądając sie po polanie.
- Tam jest wasze miejsce - Powidziała menadżerka.
Oboje udali się na wyznaczone miejsce.
- Dobra teraz usiądzcie. Shiki obejmij Rime ramieniem - Mówiła menadżerka.
Oboje próbowali nie wypadać z roli uśmiechali się karmili się wzajemnie a przy tym były robione zdjęcia.
- Ok a teraz przybliżcie swoje twarze jakby mieliście się pocałować...- Powiedziała menadżerka.
Obydwoje to zrobili przybliżyli swoje twarze a fotograf zrobił im kilka zdjęc.
- Dobra koniec na dziś zbierajcie się - Powiedziała menadżerka. - Aha Rima i Senri przyjdzie do mojego gabinetu jak się przebierzecie chce z wami porozmawiać.
- Ok przyjdziemy - Odezawł się Senri.
Teraz dwoje wampirów poszło się przebrać, po 30 minutach byli gotowi, więc poszli do gabietu menadżerki.
- Stało się coś ? - Spytała Rima na wejśću.
- Tak, co to jest ? - Powiedziała rzucając gazetą.
- Z tego co wiem to jest gazeta. - Powiedział wampir.
- Senri nie rób sobie głupich żartów.
Rima wzieła gazete do ręki i zaczęła się przyglądać zdjęciu.
- Durni fotografowie...nawet na miasto wyjść nie moża. - Powiedziła spokojnie Rima.
- Pokaż to - Zabrał jej gazete Senri. - Irytujące - Powiedział po obejrzeniu zdjęcia.
Na gazecie było ich zdjęcie a nad nim duży nagłówek "PRZYJACILE CZY MOŻE COŚ WIĘCEJ?"
- Przeciesz my nawet nie jesteśmy przyjaciółmi - Odezwał po jakimś czasie Shiki.
- No właśnie - Dalej mówiła spokojnie Rima.
- To z kąd to zdjęcie ? - Spytała menadżerka.
- Pewnie zrobił nam jakiś fotograf jak odchodziliśmy od tłumów - Wytłumaczył młody wampir.
- Mam nadzije że to się nie powtórzy...za tydzień wyjdzie gazeta z waszymi zdjęciami co robiliśmy dzisiaj.
- Możemy już iść, nudze się - Powiedział Shiki.
- Tak możecie iść - Oboje wyszli z biura i odrazu udali się do swoich domów.
CDN.
Kolejna notka ;P Dziękuje Rimie za pomoc nie wiem co bym bez niej zrobiła xD Chyba nic..no dobra coś bym na pewno zrobiła...To do kiedyś ;P
Następnego dnia około godziny ósmej po domu krzątała się młoda wapmirzyca czegoś szukając.
- Cholera - Zaklneła pod nosem - Gdzie są te durne tabletki ?
Po chwili usłyszała pukanie do drzwi poszła szybko otworzyć i zobaczyła za nimi Senri'ego.
- Cześć wejdź - Powiedziała szybko i znowu szukała tabletek.
- Czego szukasz ? - Spytał z ciekawością wampir.
- Tych durnych tabletek Rh. Zaraz z tego bólu nie wytrzymam.
- Trzymaj - Podał jej swoje tabletki.
- Zawsze je nosisz ? - Spytała oddając je.
- Tak - Powiedział gdy w tym samym momencie Rima wypiła czerowy trunek. -To co idziemy na sesje ?
- Tak - Odpowiedziała.
Dwoje wampirów wyszło z dużego domu i udali się do bura. Po 20 minutach byli w biurze.Odrazu poszli do gabinetu menadżerki.
- Jesteśmy - Powiedział na wejścu Shiki.
- To dobrze zaraz zaczynamy. Waszym zadaniem będzie udawać parę na pikniku więc sesja obdędzie się na dworze.
Rima i Shiki spojrzeli na siebie.
- To tylko praca - Pomyślała Rima.
- To kiedy ruszamy ? - Spytał wampir.
- Macie 30 minut na przebranie sie. - Powiedziała menadżerka.
- Ok to idzimy - Odezwała się pomarańczowowłosa.
Oboje udali się do swoich garderób. Po niecałych 30 minutach oboje byli już przebarni. Rima była ubrana w jeansy, zieloną koszulke i trampki no i oczywiście włosy w styl "lalki". Shiki był ubrany w jeansy, koszula na długi renkaw i jeszcze ropięty jeden guzik pod szyją.
- Jesteście gotowi ? - Spytała menadżerka podchodząc do nich.
- Ja jestem - Powiedział Shiki patrząc w inną strone.
- Ja też - Odezwała się Rima też patrząc w inną strone.
- A co się stało pokłóciliście się czy co ? - Spytała menadżerka.
- Nie a niby czemu ? - Spytał Senri.
- Bo patrzycie w inna strone.
- A to musimy patrzeć na siebie żeby sie lubić ? - Spytała Rima.
Menadżerka nie wiedziała co odpowiedzieć.
- Dobra koniec tej gatki idziemy na plan - Powiedział Shiki.
- Tak chodzmy - Powiedziała menadżerka.
Wszyscy poszli i po kilkunastu minutach znalzźli sie na polanie:
- Ładnie tu -Powiedziała Rima rozglądając sie po polanie.
- Tam jest wasze miejsce - Powidziała menadżerka.
Oboje udali się na wyznaczone miejsce.
- Dobra teraz usiądzcie. Shiki obejmij Rime ramieniem - Mówiła menadżerka.
Oboje próbowali nie wypadać z roli uśmiechali się karmili się wzajemnie a przy tym były robione zdjęcia.
- Ok a teraz przybliżcie swoje twarze jakby mieliście się pocałować...- Powiedziała menadżerka.
Obydwoje to zrobili przybliżyli swoje twarze a fotograf zrobił im kilka zdjęc.
- Dobra koniec na dziś zbierajcie się - Powiedziała menadżerka. - Aha Rima i Senri przyjdzie do mojego gabinetu jak się przebierzecie chce z wami porozmawiać.
- Ok przyjdziemy - Odezawł się Senri.
Teraz dwoje wampirów poszło się przebrać, po 30 minutach byli gotowi, więc poszli do gabietu menadżerki.
- Stało się coś ? - Spytała Rima na wejśću.
- Tak, co to jest ? - Powiedziała rzucając gazetą.
- Z tego co wiem to jest gazeta. - Powiedział wampir.
- Senri nie rób sobie głupich żartów.
Rima wzieła gazete do ręki i zaczęła się przyglądać zdjęciu.
- Durni fotografowie...nawet na miasto wyjść nie moża. - Powiedziła spokojnie Rima.
- Pokaż to - Zabrał jej gazete Senri. - Irytujące - Powiedział po obejrzeniu zdjęcia.
Na gazecie było ich zdjęcie a nad nim duży nagłówek "PRZYJACILE CZY MOŻE COŚ WIĘCEJ?"
- Przeciesz my nawet nie jesteśmy przyjaciółmi - Odezwał po jakimś czasie Shiki.
- No właśnie - Dalej mówiła spokojnie Rima.
- To z kąd to zdjęcie ? - Spytała menadżerka.
- Pewnie zrobił nam jakiś fotograf jak odchodziliśmy od tłumów - Wytłumaczył młody wampir.
- Mam nadzije że to się nie powtórzy...za tydzień wyjdzie gazeta z waszymi zdjęciami co robiliśmy dzisiaj.
- Możemy już iść, nudze się - Powiedział Shiki.
- Tak możecie iść - Oboje wyszli z biura i odrazu udali się do swoich domów.
CDN.
Kolejna notka ;P Dziękuje Rimie za pomoc nie wiem co bym bez niej zrobiła xD Chyba nic..no dobra coś bym na pewno zrobiła...To do kiedyś ;P
Rozdział 2
Rozdział 2 - ...
Gdy wiśniowowłosy chłopak przekroczył próg domu odrazu udał się do kuchi by się czegoś napić i zjeść. Po przygotowaniu wszystkiego usuadł przy stole i zaczął jeść. Po skończonym posiłku udał się do salonu i usiadł na kanapie.
- Nic mi się nie chce - Powiedział do siebie i położył się na kanapie na której przed chwilą siedział. Spojrzał na zegarek a na nim widniła godzina 13:24. Po dłuższym leżeniu zasnął.
W większym domu oddalonym o kilkanaście metrów pomaraczowowłosa właśnie wypijała czerwony trunek z lampki. Rozmyślała o swoim nowym współpracowniku którego praktycznie w ogóle nie zna.
- Ciekawe czy on jest taki czy tylko mi się wydaje - Powiedziała do siebie.
Dochodziła godzina 17 ze snu wybudził się młody chłopak postanowił, że pójdzie odwiedzić swoją współpracownice by się lepiej poznać. Po 10 minutach doszedł do jej furtki. Ostrożnie przekroczył brame i podszedł do drzwi. Zapukał kilka razy i nawet nie czekał 2 minut a drzwi otworzyły się.
- Co ty tu robisz ? - Spytała lekko zaskoczona wizytą chłopaka.
- Tak wpadłem pogadać...moge wejśc ?
- Jasne - Odpowidziała rozchylając drzwi tak by rozmówca mógł wejść.
- Chcesz coś do picia ? - Zaproponowała swojemu gościowi.
- Nie dziękuje masz może coś słodkiego ?
Rima podeszła do szafki i wyciągneła pudeło z pałeczkami w czekoladzie.
- Trzymaj - Rzuciła mu pudełko.
- Dzięki - Złapał pudełko i usiadł na kanapie.
Po chwili młoda wampirzyca dołączyła do niego.
- Ile lat pracujesz jako modelka ? - Spytał nagle Shiki.
- 2
- No to szybko zaczęłaś ja też pracuje od dwóch.
- Ty też szybko zacząłeś. - Powiedziała odwracają głowe w bok.
- Trzymaj - Podał jej jedną pałeczke.
- Dziękuje - Powedziała i wzieła pałeczke. Po chwili zanalazła się w jej buzi. Po kilku minutach zaczął dzwonić telefon.
- To chyba mój - Odezwał się Shiki. Wyciągnął telefon i odebrał. Po skończonej rozmowie wziął kolejną pałeczke do buzi.
- Nie chcesz wiedzieć kto dzwonił ?
- A co mnie to obchodzi ? - Spojrzała na niego.
- W sumie prawda...ale powiem ci kto dzwonił to była menadżerka jutro mamy się zjawić godzinę wcześniej i poprosiła bym ci to perzekazał.
- Ej..Shiki wyjdzemy gdzieś ? Nie mam ochoty siedzieć w domu. - Powiedziała po chwili Rima.
- Jasne - Odpowiedział i wstał z kanapy. - To gdzie pójdzimy ?
- Nie wiem... - Powiedziała ubierając swoje buty. Gdy wyszli z domu i weszli w głąb miasta "zaatakował" ich tłum fanów.
- Możemy zrobić wywaid ? - Spytał jeden z dziennkiarzy.
- To był chyba zły pomysł... - Szepneła Rima.
- Można prosić o autograf - Powiedział furem tłum fanów (kobiet i mężczyzn oczywiście xD)
Rima i Shiki nic nie skomentowali i poszli w drugą strone żeby uwolnić się od fanów. Fani i dziennkikarze patrzeli na nich ze zdziwnonymi mianmi. Jeden z fotografów zrobił im zdjęcie jak odchodzili.
- To będzie sensacja - Powiedział dumny z siebie fotograf.
- Irytują mnie tacy ludzie - Powiedział nagle Senri.
- Zachowują się jak pijawki...wszystkiego chcą...
*** W innej części miasta ***
- Cze będzie to gotowe na jutro ?
- Tak będzie gotowe.
- Fajnie...
CDN.
No i mam wrażenie że to jest krótkie... Do potem ;D
Gdy wiśniowowłosy chłopak przekroczył próg domu odrazu udał się do kuchi by się czegoś napić i zjeść. Po przygotowaniu wszystkiego usuadł przy stole i zaczął jeść. Po skończonym posiłku udał się do salonu i usiadł na kanapie.
- Nic mi się nie chce - Powiedział do siebie i położył się na kanapie na której przed chwilą siedział. Spojrzał na zegarek a na nim widniła godzina 13:24. Po dłuższym leżeniu zasnął.
W większym domu oddalonym o kilkanaście metrów pomaraczowowłosa właśnie wypijała czerwony trunek z lampki. Rozmyślała o swoim nowym współpracowniku którego praktycznie w ogóle nie zna.
- Ciekawe czy on jest taki czy tylko mi się wydaje - Powiedziała do siebie.
Dochodziła godzina 17 ze snu wybudził się młody chłopak postanowił, że pójdzie odwiedzić swoją współpracownice by się lepiej poznać. Po 10 minutach doszedł do jej furtki. Ostrożnie przekroczył brame i podszedł do drzwi. Zapukał kilka razy i nawet nie czekał 2 minut a drzwi otworzyły się.
- Co ty tu robisz ? - Spytała lekko zaskoczona wizytą chłopaka.
- Tak wpadłem pogadać...moge wejśc ?
- Jasne - Odpowidziała rozchylając drzwi tak by rozmówca mógł wejść.
- Chcesz coś do picia ? - Zaproponowała swojemu gościowi.
- Nie dziękuje masz może coś słodkiego ?
Rima podeszła do szafki i wyciągneła pudeło z pałeczkami w czekoladzie.
- Trzymaj - Rzuciła mu pudełko.
- Dzięki - Złapał pudełko i usiadł na kanapie.
Po chwili młoda wampirzyca dołączyła do niego.
- Ile lat pracujesz jako modelka ? - Spytał nagle Shiki.
- 2
- No to szybko zaczęłaś ja też pracuje od dwóch.
- Ty też szybko zacząłeś. - Powiedziała odwracają głowe w bok.
- Trzymaj - Podał jej jedną pałeczke.
- Dziękuje - Powedziała i wzieła pałeczke. Po chwili zanalazła się w jej buzi. Po kilku minutach zaczął dzwonić telefon.
- To chyba mój - Odezwał się Shiki. Wyciągnął telefon i odebrał. Po skończonej rozmowie wziął kolejną pałeczke do buzi.
- Nie chcesz wiedzieć kto dzwonił ?
- A co mnie to obchodzi ? - Spojrzała na niego.
- W sumie prawda...ale powiem ci kto dzwonił to była menadżerka jutro mamy się zjawić godzinę wcześniej i poprosiła bym ci to perzekazał.
- Ej..Shiki wyjdzemy gdzieś ? Nie mam ochoty siedzieć w domu. - Powiedziała po chwili Rima.
- Jasne - Odpowiedział i wstał z kanapy. - To gdzie pójdzimy ?
- Nie wiem... - Powiedziała ubierając swoje buty. Gdy wyszli z domu i weszli w głąb miasta "zaatakował" ich tłum fanów.
- Możemy zrobić wywaid ? - Spytał jeden z dziennkiarzy.
- To był chyba zły pomysł... - Szepneła Rima.
- Można prosić o autograf - Powiedział furem tłum fanów (kobiet i mężczyzn oczywiście xD)
Rima i Shiki nic nie skomentowali i poszli w drugą strone żeby uwolnić się od fanów. Fani i dziennkikarze patrzeli na nich ze zdziwnonymi mianmi. Jeden z fotografów zrobił im zdjęcie jak odchodzili.
- To będzie sensacja - Powiedział dumny z siebie fotograf.
- Irytują mnie tacy ludzie - Powiedział nagle Senri.
- Zachowują się jak pijawki...wszystkiego chcą...
*** W innej części miasta ***
- Cze będzie to gotowe na jutro ?
- Tak będzie gotowe.
- Fajnie...
CDN.
No i mam wrażenie że to jest krótkie... Do potem ;D
12/25/2011
Rozdział 1
Rozdział 1 - Pierwsze sporkanie.
Budzik wybudził ze snu młodą, piękną dziewczyne. Ta wędrując ręką po stoliku wyłączyła straszliwe monstrum które zakłóciło jej sen. Ponownie chciała się udać do krainy snów lecz dzwoniący telefon jej to uniemożliwił.
- Nie dadzą pospać - Powiedziała powoli otwierając oczy. Wzięła telefon do ręki i nacisła zieloną słuchawke.
- Kto mówi ? - Powiedziała na pół przytomno.
- Rima gdzie ty do cholery jesteś czekamy na ciebie od 10 minut - Odezwała się menadżerka w telefonie.
- Z tego co wiem to jestem w swoim pokoju. - Powiedziała rozglądając sie po pokoju.
- Nie rób sobie żartów za 15 minut masz się zjawić u mnie w gabinecie.
- Dobrze będe za 15 minut - Odpowiedziała i rozłaczyła się.
Wampirzyca podniosła się z łóżka i odrazu udała się do łazienki. Gdy tylko zobaczyła swoją twarz w lustrze wystraszyła się.
- Jeny jak ja wyglądam - Powiedziała ponownie do siebie. Szybko się umyła. Ubrała się w czarno-zieloną sukienke do kolan, naszyjnik z sercem zapieła włosy w styl "lalki" i wyszła ze swojego pokoju. W pośpiechu udała się do biura. Po 10 minutach doszła do biura i prawie w biegu doszła do gabinetu menadżerki.
- Spóźniłaś się 15 minut - Powiedziała na wejścu menadżerka.
- Przepraszam ale nie zdąże umyć się i ubrać w 5 minut. - Powiedziła spokojnie.
- Daruje ci, ponieważ twój nowy współpracownik też się spóźnia.
- Współpracownik ? - Spytała niedowieżając - Przeciesz ja zawsze pracowałam sama, po mi współprocownik ?
- Po to by....- Nie dokończyła ponieważ do obydwóch pań doszło pukanie do drzwi.
- Proszę - Powiedziała Menadżerka. Do pomieszcznia wszedł wysoki chłopak z wiśniowymi włosami, a na dodatek był jeszcze szczupły (xD). Spojrzał to na menadżerke a to na Rimę.
- To ona ? - Spytał wskazując na pomarańczowłosą.
- Tak to ona nazywa się Rima Touya. - Odpowiedziała.
- Ja jestem Shiki Senri - Przedstawił lekko się kłaniając.
- Miło mi - Odpowiedziała chłodno.
- Mnie również - Odpowiedział posyłając Rimie lekki uśmiech. Wszyscy rozmawiali ze sobą jeszcze jakieś 30 min.
- Pamiętajcie jutro macie się zjawić o 10 na plan. - Powiedziała menadżerka.
- Tak - Odpowiedziali równocześnie ze zdziwienia aż spojrzeli na siebie. Ich oczy się potkały po raz pierwszy nagle usłyszeli głośnie chrząknięcie.
- Nie przeszkadzam wam w czymś ? - Spytała menadżerka.
- Nie - Odpowiedziała szybko Rima. - To ja już ide.
- Ja też - Powiedział Senri i oboje udali się w strone drzwi. Gdy tylko opuścili budynek znów na siebie spoglądając.
- Jesteś wampierem - Powiedziała szpetem tak by ich ludzie nie usłyszeli.
- Ty też - Ten również szeptał.
- Nikt nie może się o tym dowiedzieć. - Szpneła.
- Masz racje...
Rima zaczeła się oddalać gdy nagle Shiki szedł za nią.
- Czemu za mną idziesz? - Spytała nie odwracając się.
- Ide do domu to już nie moja wina, że tam mieszkam - Wskazał palcem swój dom.
- Ja mieszkam znacznie dalej. - Powedziała z nudów.
- Odprowadzić cię ? - Spytał po chwili milczenia.
- Po co ? Przeciesz wiem gdzie mieszkam.
- Dla zabicia czasu...
- Jak chcesz... - Powiedziała obojętnie. Oboje szli chodnikiem jakieś 10 minut dopóki nie doszli do dużego domu.
- Tu mieszkam - Powiedziała.
- Ahaa...spojrzał na dom. No to do zobaczenia jutro. - Powiedział.
- Do zobaczenia. - Odpowiedziała mu. Rima i Shiki udali się do swoich domów.
Pierwszy rozdział jest krótszy ale następnie będą dłużesze...Przepraszam za błedy i do następnego razu może do jutra ;P
Budzik wybudził ze snu młodą, piękną dziewczyne. Ta wędrując ręką po stoliku wyłączyła straszliwe monstrum które zakłóciło jej sen. Ponownie chciała się udać do krainy snów lecz dzwoniący telefon jej to uniemożliwił.
- Nie dadzą pospać - Powiedziała powoli otwierając oczy. Wzięła telefon do ręki i nacisła zieloną słuchawke.
- Kto mówi ? - Powiedziała na pół przytomno.
- Rima gdzie ty do cholery jesteś czekamy na ciebie od 10 minut - Odezwała się menadżerka w telefonie.
- Z tego co wiem to jestem w swoim pokoju. - Powiedziała rozglądając sie po pokoju.
- Nie rób sobie żartów za 15 minut masz się zjawić u mnie w gabinecie.
- Dobrze będe za 15 minut - Odpowiedziała i rozłaczyła się.
Wampirzyca podniosła się z łóżka i odrazu udała się do łazienki. Gdy tylko zobaczyła swoją twarz w lustrze wystraszyła się.
- Jeny jak ja wyglądam - Powiedziała ponownie do siebie. Szybko się umyła. Ubrała się w czarno-zieloną sukienke do kolan, naszyjnik z sercem zapieła włosy w styl "lalki" i wyszła ze swojego pokoju. W pośpiechu udała się do biura. Po 10 minutach doszła do biura i prawie w biegu doszła do gabinetu menadżerki.
- Spóźniłaś się 15 minut - Powiedziała na wejścu menadżerka.
- Przepraszam ale nie zdąże umyć się i ubrać w 5 minut. - Powiedziła spokojnie.
- Daruje ci, ponieważ twój nowy współpracownik też się spóźnia.
- Współpracownik ? - Spytała niedowieżając - Przeciesz ja zawsze pracowałam sama, po mi współprocownik ?
- Po to by....- Nie dokończyła ponieważ do obydwóch pań doszło pukanie do drzwi.
- Proszę - Powiedziała Menadżerka. Do pomieszcznia wszedł wysoki chłopak z wiśniowymi włosami, a na dodatek był jeszcze szczupły (xD). Spojrzał to na menadżerke a to na Rimę.
- To ona ? - Spytał wskazując na pomarańczowłosą.
- Tak to ona nazywa się Rima Touya. - Odpowiedziała.
- Ja jestem Shiki Senri - Przedstawił lekko się kłaniając.
- Miło mi - Odpowiedziała chłodno.
- Mnie również - Odpowiedział posyłając Rimie lekki uśmiech. Wszyscy rozmawiali ze sobą jeszcze jakieś 30 min.
- Pamiętajcie jutro macie się zjawić o 10 na plan. - Powiedziała menadżerka.
- Tak - Odpowiedziali równocześnie ze zdziwienia aż spojrzeli na siebie. Ich oczy się potkały po raz pierwszy nagle usłyszeli głośnie chrząknięcie.
- Nie przeszkadzam wam w czymś ? - Spytała menadżerka.
- Nie - Odpowiedziała szybko Rima. - To ja już ide.
- Ja też - Powiedział Senri i oboje udali się w strone drzwi. Gdy tylko opuścili budynek znów na siebie spoglądając.
- Jesteś wampierem - Powiedziała szpetem tak by ich ludzie nie usłyszeli.
- Ty też - Ten również szeptał.
- Nikt nie może się o tym dowiedzieć. - Szpneła.
- Masz racje...
Rima zaczeła się oddalać gdy nagle Shiki szedł za nią.
- Czemu za mną idziesz? - Spytała nie odwracając się.
- Ide do domu to już nie moja wina, że tam mieszkam - Wskazał palcem swój dom.
- Ja mieszkam znacznie dalej. - Powedziała z nudów.
- Odprowadzić cię ? - Spytał po chwili milczenia.
- Po co ? Przeciesz wiem gdzie mieszkam.
- Dla zabicia czasu...
- Jak chcesz... - Powiedziała obojętnie. Oboje szli chodnikiem jakieś 10 minut dopóki nie doszli do dużego domu.
- Tu mieszkam - Powiedziała.
- Ahaa...spojrzał na dom. No to do zobaczenia jutro. - Powiedział.
- Do zobaczenia. - Odpowiedziała mu. Rima i Shiki udali się do swoich domów.
Pierwszy rozdział jest krótszy ale następnie będą dłużesze...Przepraszam za błedy i do następnego razu może do jutra ;P
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
