Rozdział 6 - Przyjaciele
Gdy dwója wampirów zeszła na dół stół w jadali był pięknie przyżądzony.
- Shiki chciało ci się to zrobić ? - Spytała.
- Nie miałem nic lepszego do roboty. - Odpowiedział ziewając.
- Widze, że to cię zmęczyło.
Shiki zostawił to bez komentarza. Oboje usiedli przy stole i zaczeli "wchłaniać" posiłek. Po skończonym posiłku Rima zrobiła gorącej herbay.
- Rima - Odezwał się nagle Senri.
- O co chodzi ?
- Rido jest moim ojcem - Powiedział nie przejmując sie tym w ogóle. - Nazywa się Rido Kuran.
- Gdybyś mnie nie uratował pewnie bym już nie żyła. Domyślasz się czego Rido chciał akurat odemnie.
- Nie mam pojęcia co mu chodzi po głowie. Jestem zmęczony czy mogę się gdzieś położyć ?
- Kanapa - Wskazała Shiki'emu.
- Dzięki. - Powiedział i poszedł się położyć. Po kilku minutach zasnął. Rima podeszła do niego cicho i przykryła go kocem który był niedaleko. Nagle przybliżyła do niego swoją twarz już chciała go pocałować gdy odsuneła się od niego.
[- Rima co ty wyprawiasz już totalnie ci odbiło ?] - Szybko poszła do łazienki wziąść zimny prysznic.
[- Mi już chyba odbiło...co ja najlepszego wyrabiam...naprawde przez tą sesje mi odbija...nie powinnam była tego robić...to była tylko sesja...przeciesz on pewnie nic sobie nie pomyślał]. - Po 20 minutach wyszła. Gdy wyszła zobaczyła że nie ma Senri'ego. Poszła do góry po swoje ciuchy. Gdy tylko weszła do swojego pokoju zobaczyła że Senri śpi na jej łóżku. Po cichu wzieła swoje ciuchy i wyszła z pokoju. Po kilkunastu godzinach obudził sie Senri.
[- Ciekawe co ona o mnie myśli, pewnie że jestem irytującym, leniwym typem] - Wstał z łóżka i zszedł na dół.
- Wygodnie ci się spało na moim łóżku ? - Spytała Rima słysząc kroki.
- Ta kanapa była za twarda więc przeniosłem się na miekkie łóżko. - Rima tylko na to tylko westchneła. - To ja będę się zbierał do siebie.
- Shiki czy patrzyłeś przez okno albo na zegarek teraz jest godzina 3:27 więc śpij już u mnie.
- Dzięki i tak mi się nie chciało iść do domu i liczyłem na to że pozowilisz mi u siebie zostać.
- Jesteś strasznie leniwy - Powiedziała przy tym uśmiechneła się pod nosem.
- Wiem o tym.
Po chwili Rima wstała i udała się do łazienki.
[- Dlaczego jak go widze albo słysze to moje serce gwałtownie przyszpiesza ?] - Zadała sobie pytanie na które nie potrafiła odpowiedzieć. Rima po chwili przebrała się w piżame i wyszła z łazienki i odrazu udała się na góre.
- Gdzie idziesz ? - Spytał Shiki.
- Ide spać bo nie miałam kiedy jak ty spałeś na moim łózku. - Powiedziała idąc powoli na góre.
- Dobranoc - Powiedział czułym głosem. Rima myślała że jej serce zaraz wyskoczy.
[- Co to za uczucie nie dające mi spokoju ?] - Szybko pokonała ostatnie stopnie i odazu poszła do pokoju.
Po chwili znalazła się w swoim łóżku.Rima nie umiała zasnąć to ucuzie nie dawało jej spokoju. Po chwili usłyszała otwierające się drzwi.Wyczuła obecność Senri'ego. Shiki zobaczył Rimę i pomyślał że ona już śpi wiec położył sie obok niej. Rima natomiast jak poczuła że Shiki kładzie się koło niej to myślała że zwarjuje. Czuła bijące ciepło z jego ciała. Nie umiała w ogóle zasnąć.
[- Tylko spokojnie Rima...łożko jest duże przeciesz nic się nie może stać].
Shiki nagle wyczuł że Rima nie śpi.
- Rima zostańmy przyjaciółmui - Szepnął.
- Ok - Też szepneła. Teraz mogła spać spokojnie w końcu z przyjacielem.
Dobra tą notke skończyłam o 4:17 ;D To tak sorka za literówi itp. ;D Mam nadzije że było fajne ;P Nie wiem kiedy pojawią się kolejne notki, bo mama mnie teraz nakryła że do późna siedze i wiadomo jak to rodzic...KARA....ehhh...trakie jest skomplikowane życie z rodzicami xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz