12/31/2011

Rozdział 11

Rozdział 11 - "Kochasz ją ?"


- Mam nadzieje że mi pomożesz, Kaname.
- Nie ma sprawy pomoge cię kiedy mam przyjechać ?
- Jak możesz to jutro...
- Dobra będe jutro.
Shiki wrócił do domu i odrazu poszedł do pokoju Rimy
- Jak ona się czuje ? - Spytał Shiki, Ruki która siedziała przy łóżku pomarańczowowłosej.
- Od jakiegoś czasu woła cię przez sen. - Powiedziała trzymając dłoń młodej wampirzycy. Shiki wyszedł z pokoju i udał się na dół. Po jakimś czasie usłyszał pukanie do drzwi. Podszedł otworzyć, gdy tylko otworzył drzwi i zobaczył kto za nimi stoi odrazu chciał je zamknąć lecz ta osoba  postawiła stope na przejściu.
- Myślisz że ja tak łatwo odpuszcze ?
- Wiem, że nie odpuścisz ale co ona ci takiego zrobiła, że chcesz ją zabić ?
- Dlaczego ją bronisz, kochasz ją ?
- To nie twój interes - Powiedział wściekły.
- A jednak... - Powiedział uśmiechając się.
- Co byś jej zrobił zawsze ją uratuje...już niedługo.
- O co ci chodzi ?
- Zobaczysz... - Powiedział tajemniczo. - Jak możesz to wyjdź. - Spojrzał na niego jakby chciał go zabić wzrokiem. Rido opuścił dom. Shiki usiadł na kanapie wciąż miał słowa Rido w swojej głowie "Kochasz ją?".
[- Czy ja ją kocham ? Już sam nie wiem nie chce mi się o tym myśleć.] - Położył się na kanapie i po chwili zasnął. Ruka dalej siedziała u Rimy. Nie potrafiła patrzeć jak ona cierpi. Cały czas wołała Shiki'ego. Następnego dnia Shiki wstał z boloącymi plecami. [- Nienawidze tej kanapy]. Udał się do pokoju Rimy. Ruki w nim nie było usiadł na łóżku i chwicił jej dłoń. Po chwili schylił swoją twarz do jej twarzy i pocałował ją w czoło. Siedział u niej do puki nie przyszła Ruka.
- Dziś ja biore na siebie nocną zmiane. - Powiedział wstając z łóżka.
- Ok... Ktoś na Ciebie czeka na dole. - Powiedziała siadając na fotelu.
Shiki zszedł na dół i zobaczył swojego kuzyna.
- Witaj - Powiedział Kaname.
- Witaj cieszę się że przyjechałeś. - Powiedział poważnie.
- Jak się miewa sytuacja ?
- Wczoraj tu był. - Odpowiedział siadając na kanapie. - Nic poważnego nie zrobił. Spytał się czemu ją bronie i czy ją kocham.
- I co mu odpowiedziałeś ?
- Że to nie jego sprawa.
- Kochasz ją ?
- Czy to nie jest oczywiste ? - Zapadła cisza. - Oczywiście że ją kocham tylko jak mam jej to wyznać. Nie mam jak jej o tym powiedzieć. Powiem jej o tym jak uporamy się z Rido.
- Z Rido ? - Spytała zaskoczona Ruka. - Dlaczego nic mi nie powiedzialeś ?
- Proszę nie wtrącaj się w tą sprawe. To jest nasza sprawa. - Powiedział Shiki.
- Jak to się nie wtrącaj tu chodzi o życie Rimy ! - Krzykneła.
- Nie wtrącaj się - Powtórzył Kaname.
- O co wam chodzi dlaczego nie chcecie powiedzieć ?
- Już wystarzczy że  Rido chce zabić Rimę za interesy jej rodziców... - Powiedział Shiki. - Wróć do Rimy musi czuć czyjąś obecność.
- Tylko ona ciebie woła a nie mnie. - Powiedziała Ruka - Ty do niej idź.
Shiki wstał z kanapy i poszedł do Rimy. Wszedł pewnym krokiem do jej pokoju. Usiadł na łóżku i pownownie wziął jej dłoń do swojej własnej. Rima była po chwili spokojniesza. Po 10 minutach Rima zaczeła otwierać oczy.
- Shiki - Powiedziała prawie niedosłyszalnie.
- Nie martw się jestem tutaj.  - Powiedział spokojnym głosem.
- Shiki ja czuje że coś mi tkwi w ciele niedaleko serca...
[- To pewnie to powoduje te omdlenia...Będzie trzeba to jakoś wyciągnąć].
- Shiki proszę wyciągnij to ze mnie to mnie zabija.
- Postaram się. Tylko potrzebuje pomocy.
Rima  tylko na to twierdząco pokręciła głową. Shiki zszedł na dół.
- Ruka potrzebuje twojej pomocy przy operacji. - Powiedział pewnie.
- Jak to operacji ? - Powiedziała zaskoczona Ruka.
- Rima powiedziała że coś jej tkwi niedaleko serca i to ją zabija. - Powiedział ciszej.
- Pomogę ci... - Powiedziała i oboje udali się do góry.


Jej dałam notke jeszcze w tym roku kolejna pojawi się w następnym ;D Nozo w  Nowym Roku xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz