Rozdział 9 - "Nie Umieraj"
Następnego dnia Ruka poszła zobaczyć jak się czuje Rima gdy tylko weszła do jej pokoju nie mogła uwierzyć własnym oczom. Rima była cała blada (jej skóra miała kolor taki strasznie jasno zielony). Ruka odrazu zadzwoniła do Shiki'ego. Ruka cały czas czekała na Senri'ego kręcąc się przy drzwiach. Po kilku minutach przyszedł Shiki.
- Co z nią ? - Spytał zniecierpliony.
- Chodź i sam zobacz. - Powiedziała roztrzęsiona Ruka. Obydowje poszli do pokoju Rimy. Gdy tylko młody wampir zobaczył zobaczył Touye nie wiedział co powiedzieć. [- Tylko nie umieraj, proszę] Szybko do niej podszedł i przyłożył swoje czoło do jej.
- Ma gorączke.[- To na pewno sprawka Rido.] - Shiki wyszedł z jej pokoju i udał sie do łazienki. Wziął jakąś szmatke i zamoczył w zimnej wodzie i wrócił z porotem do jej pokoju. Chłodną szmatke położył na jej czoło.
- Wiesz co może jej być ? - Spytała Ruka.
- Nie mam bladego pojęcia. Może nie piła krwi lub Rh. To może być przyczyna.
- Co zamierzasz zrobić...
- Jeszcze nie wiem - Skłamał [- Ja już dobrze wiem co zrobie] - Teraz chodźmy dajmy jej odpocząć. - Powiedział Senri wyprowadzając Ruke z pokoju. Po kilku godzinach nadal nie było widać żadnych zmian u Rimy. Ruka teraz siedziała w pokoju Rimy żeby jej pilnować.
- Jestem zmęczona - Powiedział do siebie
- Zamieńmy się teraz ja z nią zostane a ty idź spać. - Powiedział Shiki któy był oparty o futryne.
- Ok - Ruka wstała i udała się o pokoju gościnnego. Tym czasem Senri zaczął pilnować Rimy. Po kilkunastu minutach poszedł sprawdzić czy Ruka śpi. Spała jak kamień więc Shiki mógł zrobić to co chciał. Wrócił do pokoju Rimy ugryzł się w ręke tak żeby mu krew leciała zaczął ją wsysać do swoich ust. Po chwili zaczął dawać ją Rimie przy pomocy pocałunku (Tak jak Kaname zrobił Yuuki). Rima odrazu odzyskała swoje kolory i po chwili otworzyła oczy.
- Obudźiłaś się to dobrze martwiliśmy się... - Powiedział Shiki. Rima czuła coś dziwnego na swoich ustach lecz nie wiedziała co to jest konkretnie. - To ja już ide. - Rima teraz zrozumiała...
- Shiki czekaj - Powiedziała zatrzymując go - Dlaczego to zrobiłeś ?
- Żeby cię ratować. - Powiedział spokojnie.
- Znowu mnie uratowałeś...
-Ktoś musi - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rima lekko się zarumieniła i szybko odwróciła głowe w bok. - Jutro widzimy się w pacy.
- Pewnie.
- Aha i jeszcze jedno...
- O co chodzi...?
- Wypij Rh to ci pomoże...nie chce znowu ci dawać swojej krwi...- Powiedział opuszczjąc jej pokój. Po chwili opuścił jej dom. Rima poszła spać.
Shiki w tym samym monencie wracł do swojego domu gdy spotkał Rido.
- Czemu ty ją ratujesz ?
- Mam swoje powody...- Powiedział dość głośno.
- Rób co chcesz tylko wiedz że następnym razem nie pójdzie ci tak łatwo. - Zaśmiał się Rido.
- Czego ty od niej chcesz przeciesz ci nic nie zrobiła. - Powiedział opanowany.
- Nie interesuj się w nie swoje spawy, a teraz wybacz muszę już iść. - Powieział Rido i zniknął. Shiki udał się do swojego domu i zasnął niespokojnym snem.
CDN
Troche krótko ale oczy mi się zamykają ;D Więc jutro może mi się uda coś napisać ;D Jak oczywiście mama mi pozowli wejść lub po porostu wejde po kryjomu xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz