Rozdział 7 - Ponowny Atak.
Rano pierwszy obudził się Senri. Zobaczył na śpiącą Rime po czym delikatnym ruchem przejechał palcem po jej policzku. Po kilku minutach leżenia postanowił wstać i zrobić śniadanie. Gdy już zrobił śniadanie poszedł obudzić młodą wamirzyce.
- Rima wstawaj - Powiedział delikatnie ją dotykając jakby była z kruchego szkła.
- Daj mi jeszcze 5 minut. - Powiedziała przez sen.
- Daje ci 5 minut więcej nie. - Powiedział opuszczając jej pokój. Rima po chwili zwlekła się z łózka. Po 20 minutach była już ubrana.
- Już jestem - Powiedziała zchodząc po schodach.
- Dłużej się nie dało ? - Spytał.
- Nie...
- Doba siadaj.
Rima grzecznie posłuchała Senr'ego i usiadła przy stole. Po chwili Shiki dołączył do niej. Po kilkunastu minutach obydwoje skończyli pochłaniać swoje śniadanie.
- Idę już - Powiedział Senri.
- Ok - Jej serce zaczęło mocniej bić. [- Opanuj się Rimo...]. Shiki wyszedł a Rima została sama. Po chwili usłyszała pukanie do drzwi.
- Zostawiłeś coś Shiki ? - Spytała podchodząc do drzwi. Otworzyła drzwi i nie mogła uwieżyć własnym oczom. - Czego odemnie chcesz ? - Spytała chłodno.
- A jak myślisz ? - Spytał na chama wchodząc do jej domu.
- Nie mam bladego pojęcia czego odemnie chcesz - Dalej mówiła ostro.
- Powiedziałem coś.... - Nagle drzwi do domu Rimy otworzyły się.
- Czego od niej chcesz Rido ?
- Czy mówi się do swojego ojca po imienu, Senri ?
- Odwal się - Powiedział chłodno.
- Shiki nie wtrącaj się on chce mnie... - Powiedziała stając przed Senri'm. Nagle Rima dostała nie wiadomo czym w okolicy serca.
- Rima ! - Krzynął Senri po czym złapał wampirzyce.
- Nie trafiłem a to szkoda. - Powiedział z uśmiechem na twarzy po czym zniknął. Shiki zaniósł Rime do góry.
Młody wampir siedział przy wampirzycy póki sie nie obudziła.
[- A już myśłem że będzie chciał użyć mnie jako swojej "lalki"].
- Shiki gorąco mi...- Powiedziała Rima ściągając z siebie koc. Senri wstał z fotela i otworzył okno. Na doworze była ładna pogoda świeciło słońce i śpiewały ptaki.
- Lepiej ? - Spytał z troską w głosie. Rimie po raz kolejny serce waliło jak młot.
[- Rima uspokuj się on tylko pyta się czy się lepiej czuje] - Tak, dziękuje.
[- Czego on mógł od ciebie chcieć...mam nadzije że to się nie powtórzy ale jakoś mi się nie wydaje on nie jest z tych którzy szybko odpuszczają.]
- Shiki słyszałeś mnie ? - Spytała Rima.
- Nie..przepraszam zamyśliłem się. - Powiedział potrząsając głową.
- Czy Rido mówił coś do ciebie..?
- Nie, po twoim zranieniu odrazu zniknął. - Powiedział szczerze.
Przed drzwiami Rimy staneła dziwczyna o ciemnyh kremowych włosach...
CDN ;D
Zadam wam pytanie: Co Rido chce od Rimy ? Ciekawe czy ktoś zgadnie ;P
Sorka za literówki ;P Do kiedyś ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz