12/29/2011

Rozdział 10

Rozdział 10 - "Zapłaci mi za to"

Rima już nie spała od godziny 7 rano. Teraz siedziała w salonie na kanapie.
[- Dlaczego on mnie ratuje ? Dalej nie wiem dlaczego jak go widze lub słysze moje serce bije jak młot]
Tak na rozmyślaniu zajeła jej godzina. Po chwili Rima  usłyszała jak ktoś zchodzi ze schodów. Jak tylko Ruka zobaczyła Rime odrazu ją "zaatakowała".
- Rima jak się czujesz ? - Spytała zaniepokojona.
- Już wszystko dobrze. - Powiedziała wstając. Wampirzyca poszła do kuchni i szukała tabletek Rh gdy już je znalazła wrzyciła do szklanki z wodą i po chwili woda zmieniła barwę na czerwoną. Rima szybko wymiła trunek z szklanki.
- Idziesz dzisiaj do pracy ?
- Tak idę mam jeszcze jakąś godzine do wyjścia. - Powiedziała patrząc na zegarek. Ruka w tym samym momencie napisała SMS'a do Shiki'ego "Dbaj o nią". Godzina im szybko mineła Rima już chciała powoli się zbieać gdy usłyszła pukanie do drzwi. Wystraszyła się.
[- Oby to nie był Rido] - Podeszła do drzwi i ostrożnie je otworzyła. Za nimi zobaczyła swojego przyjaciela.
- Idziesz ?
- Tak ide poczekaj chwile. - Powiedziała wpuszczając go do domu. Shiki wszedł a Rima szybko poszła do góry. Gdy już weszła na góre zrobiło jej się słabo. Szybko oparła się o ściane. Po chwiki znalazła się w łazience gdy straciła przytomność i rękoma strąciła kosmetyki z półki. Shiki i Ruka nagle usłyszeli huk. Szybko pobiegli na góre i udali się do łazienki.
[- Gdy tylko spotkam Rido to zapłaci mi za to] - Szybko podniósł nieprzytomną Rime i zaniósł do pokoju.
- Co jej może być - Powiedziała Ruka.
- Nie wiem...musze zadzwonić do menadżerki że nas dzisiaj nie będzie. - Powiedział i wyszedł z pokoju wrócił po kilku minutach.
- Ruka sprawdź czy ma  gorączke ja zaraz wróce. - Powiedział Shiki i wyszedł z pokoju. Ruka w tym samym momenci sprawdziła czy ma gorącze. Miała i to dość wysoką. Shiki wyszedł przed dom i wybrał pewien numer.
- Ciesze się że odebrałeś odemnie telefon.
- Jakbym nie mógł odebrać telefonu od własnego kuzyna.
- Chce z tobą porozmawiać - Ton Senri'ego był poważny.
- O co chodzi ?
- Czy Rido miał jakieś interesy do rodziny Touya ?
- Z tego wiem to tak mieli jakiś układ tylko rodzina Touya zrezygnowała...wiem że powiedział do nich "Zabiore wam to co najcenniejsze".
- Wiem co dla nich jest najcenniejsze.
- Co takiego ?
- Ich córka.
- Z kąd o tym wiesz ?
- Bo atakuje Rimę Touyę.


No i kończe w ten sposób pewnie dopiero w sobote napisze więc do soboty ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz