Rozdział 2 - ...
Gdy wiśniowowłosy chłopak przekroczył próg domu odrazu udał się do kuchi by się czegoś napić i zjeść. Po przygotowaniu wszystkiego usuadł przy stole i zaczął jeść. Po skończonym posiłku udał się do salonu i usiadł na kanapie.
- Nic mi się nie chce - Powiedział do siebie i położył się na kanapie na której przed chwilą siedział. Spojrzał na zegarek a na nim widniła godzina 13:24. Po dłuższym leżeniu zasnął.
W większym domu oddalonym o kilkanaście metrów pomaraczowowłosa właśnie wypijała czerwony trunek z lampki. Rozmyślała o swoim nowym współpracowniku którego praktycznie w ogóle nie zna.
- Ciekawe czy on jest taki czy tylko mi się wydaje - Powiedziała do siebie.
Dochodziła godzina 17 ze snu wybudził się młody chłopak postanowił, że pójdzie odwiedzić swoją współpracownice by się lepiej poznać. Po 10 minutach doszedł do jej furtki. Ostrożnie przekroczył brame i podszedł do drzwi. Zapukał kilka razy i nawet nie czekał 2 minut a drzwi otworzyły się.
- Co ty tu robisz ? - Spytała lekko zaskoczona wizytą chłopaka.
- Tak wpadłem pogadać...moge wejśc ?
- Jasne - Odpowidziała rozchylając drzwi tak by rozmówca mógł wejść.
- Chcesz coś do picia ? - Zaproponowała swojemu gościowi.
- Nie dziękuje masz może coś słodkiego ?
Rima podeszła do szafki i wyciągneła pudeło z pałeczkami w czekoladzie.
- Trzymaj - Rzuciła mu pudełko.
- Dzięki - Złapał pudełko i usiadł na kanapie.
Po chwili młoda wampirzyca dołączyła do niego.
- Ile lat pracujesz jako modelka ? - Spytał nagle Shiki.
- 2
- No to szybko zaczęłaś ja też pracuje od dwóch.
- Ty też szybko zacząłeś. - Powiedziała odwracają głowe w bok.
- Trzymaj - Podał jej jedną pałeczke.
- Dziękuje - Powedziała i wzieła pałeczke. Po chwili zanalazła się w jej buzi. Po kilku minutach zaczął dzwonić telefon.
- To chyba mój - Odezwał się Shiki. Wyciągnął telefon i odebrał. Po skończonej rozmowie wziął kolejną pałeczke do buzi.
- Nie chcesz wiedzieć kto dzwonił ?
- A co mnie to obchodzi ? - Spojrzała na niego.
- W sumie prawda...ale powiem ci kto dzwonił to była menadżerka jutro mamy się zjawić godzinę wcześniej i poprosiła bym ci to perzekazał.
- Ej..Shiki wyjdzemy gdzieś ? Nie mam ochoty siedzieć w domu. - Powiedziała po chwili Rima.
- Jasne - Odpowiedział i wstał z kanapy. - To gdzie pójdzimy ?
- Nie wiem... - Powiedziała ubierając swoje buty. Gdy wyszli z domu i weszli w głąb miasta "zaatakował" ich tłum fanów.
- Możemy zrobić wywaid ? - Spytał jeden z dziennkiarzy.
- To był chyba zły pomysł... - Szepneła Rima.
- Można prosić o autograf - Powiedział furem tłum fanów (kobiet i mężczyzn oczywiście xD)
Rima i Shiki nic nie skomentowali i poszli w drugą strone żeby uwolnić się od fanów. Fani i dziennkikarze patrzeli na nich ze zdziwnonymi mianmi. Jeden z fotografów zrobił im zdjęcie jak odchodzili.
- To będzie sensacja - Powiedział dumny z siebie fotograf.
- Irytują mnie tacy ludzie - Powiedział nagle Senri.
- Zachowują się jak pijawki...wszystkiego chcą...
*** W innej części miasta ***
- Cze będzie to gotowe na jutro ?
- Tak będzie gotowe.
- Fajnie...
CDN.
No i mam wrażenie że to jest krótkie... Do potem ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz