Rozdział 39 - "Wznowienie kariery modelów"
Siedziele na dachu kilka minut. Wsmpirzyca czekała aż Senri zacznie mówić.
- Przyjechaliśmy tu żeby sie czegoś dowiedzieć, nie spodziewaliśmy się tego, że Ty tu przyjedziesz...
- Dowiedzieliście sie już czegoś ? - Spytała przerywając mu.
- Tak... pamiętasz swój sen ? - Ta tylko kiwnęła głową na znak potwierdzenia - To była prawda ... Twoi rodzice zabili naszą siostrę - Rima była w szoku. Zaczęła się rzęść. Senri objął ją. Po kilku minutach uspokoiła się.
- Czyli to co powiedzili na rodzice jakiś czas temu to było kłamstwo?
- Nie... oni po prostu zataili pół prawdy - Powiedział i w tym samym momenci zadzwonił telefon Rimy.
- Słucham - Powiedziała po naciśnięciu zielonej słuchawki.
- Witaj Rima, dawno się nie słyszeliśmy - Odezwałą się menadźerka w telefownie.
- Mineło dosć czasu...
- Czy myśleliście o powrocie do kariery modelów ? - SPytała z nadzieją w głosie.
- Jeszcze nie ... obuiecuję, że się odezwe jutro
- Dobrze ... - Powiedziała ucieszona i rozłączyła się.
- Kto dzwonił ? - Spytał Shiki patrząc na pomarańczowowłosą wampizycę.
- Menadzerka ... spytała się czy nie zastanawialiśmy się o powrocie do kariery modelów. W sumie mogłabym wrócić czs by mi szybciej leciał przy dniach wolnych od szkoły.
- Ja nie chciałem wracać ale ktoś musi Cię chronić - Powiedział łobuzersko się uśmiechając. Po chwili oboje zeslzli na dól.
- Długo Ci to coś zajęło - Powiedział Takumi patrząc się na nich.
- Senri, a Ty gdzie będziesz spał ? Mamy tylko jeden pojój gościnny - Powiedziłała nagle kobieta.
- Będzie stał u mnie w pokoju - Szybko wtrąciła pomarańczowowłosa. Jej rozice spojrzeli na nią dziwnym wzrokiem. Oboje szybko poszli do jej pokoju. Rima poszła do łazienki i odręciła sobie zimną wodę. Odrazu weszła pod prysznic i wyszła dopiero po 50 minutach. Gdy wyszła z łazienki Senri spał na łóżku. Wampirzyca zeszła na dól i spotkała tam swoją matkę.
- Rima co Cię łączy z Senri'm ? - Spyała nagle Misaki.
- Nigdy was nie obchodziło was moje życie prywatne i kariera - Stwierdziła pijąc czerwony trunek ze szklanki.
- Każdy się zmnienia ... tylko dla dobra swojego dziecka
- To dlaczego nie powiedzieliście mi o Takuyi ?
- To on Ci nic nie powiedział ? - Spytała zaskoczona
- Powiedział, że wy nie chcieliści mieć syna ... to wszystko ... znowu jest coś czego mi nie powiedzieliście ? Mam już dość tego, że nie mówicie mi prawdy ... ile macie jeszcze tych sekretów ?!?! - Pomarańczowowłosa zdenerwowała się przez co zbiła szklankę, którą miała ręku. Po chwili poczuła, że coś spływa po jej dłoni. Po kilku sekundach znalazł się Senri.
- Rima stało się coś ? - Spytał zmartwionym głosem oraz poowli do niej podchodząc
- Nie, nic powarznego tylko zwykłe skaleczenie - Powiedziała spokojnie.
- Ale masz wbity kawałek szkła w palcu - Stwierdził po czym chwycił jej dłoń. Senri przyłożył usta do rany i wyssał szkoła z jej polca i odrazuy je wypluwając. Jej rana w mgnieniu oka się zagoiła.
- Dziękuję - Powiedziała patrząc mu w oczy. Ten tylko lekko sie uśmiechnął. Matka Rimy bacznie się im przyglądała po chwili wyszła z kuchni. Oboje ciągle patrzyli sobie w oczy. Senri poczachrał jej włosy i usiadł na krześle dając Rime na kolana. Pomarańczowowłosa oparła swoją głowe o jego ramie.
- Shiki chce mi się spać - Odezwała się po kilku minutach Runa, Shiki wziął ją na ręce i dzieki umiejętnościom wampira w kilka sekund był w pokoju. Położył wampirzycę na łóżku i przykrył kocem. Touya odrazu zasnęła, a wiśniowowłosy usiadł na fotelu przy oknie. Po kilku godzinach zszedł do salonu i tam spotkał Misaki.
- Chciałbym o coś zapytać - Powidział nagle wampir.
- Proszę - odpowiedziała wampirzyca pokazując mu by usuadł na sofie. Matka młodej wampirzycy sopjrzała na Senri'ego i po chwilic wbiła swój wzrok w trunek w kubku, który trzymała w dłoni.
- Takuya nie jest synem Rin'a - Powiedziała nagle kobieta. Senri się nie zdziwił tym co powiedziała (To dlatego Misaki i Rin zostawili Takuye w ruinach). W tym samym momencie do salonu wszedł Rin. Gdy wampir usiadł na sofie Senri wstał i udał się do pokoju gdzie spałą pomarańczowowłosa. Po wejścu do pokoju odrazu zamknął drzwi na kluch i położył się na łóżku obok Rimy. Wampirzyca odwrócia się w jego stronę.
- Już nie śpisz ? - Spytał Shiki
- Nie spałam już jak wyszedłeś z pokoju - Odpowiedziałą po chwili młoda wampirzyca i w tym samym momencie wsłuszeli pukanie do drzwi. Senri podniósł się leniwie i otworzył drzwi, a za nimi zastał Takumi'ego
- Starło się coś ? - Spytał wiśniowowłosy patrząc z uwagą na swojego przyrodniego brata,
- Tak właściwie chodzi o to...
Koniec tej oto notki :D Jutro pojawi się ostatni rodział tego bloga ^^ Ale co tam jest następny blog :)
12/25/2012
12/05/2012
Rozdział 38
Rozdział 38 - Wyjazd.
Po godzinie 15 minęli bramę akademika i szli w stronę szkoły. W klasie oboje podeszli do Takuyi
- O siostrzyczka i jej chłopak - Powiedział weseło gdy ich zobaczył przed sobą.
- Powiedz nam wszystko co wiesz na temat Rido - Powiedziała Rima poważnym tonem.
- Ja o nim nic nie wiem pewnie Takumi o nim będzie wiedział najwięcej - Powiedział i w tym samym momencie do klasy wszedł nauczyciel. Gdy zajęcia się skończyły Senri i Rima podeszli do Takumi'ego.
- Usui - Zawołała go młoda wampirzyca.
- O co chodzi ? - Spytał odwracając się w ich stronę.
- Co wiesz na temat Rido ? - Tym razem spytał wiśniowowłosy. Takumi spojrzał na nich z poważną miną.
- Przyjdzie do mojego pokoju za 30 minut. - Powiedział i odszedł. Rima i Senri udali się do akademika i tak jak kazał Takumi przyszli do jego pokoju po 30 minutach. Senri zapukał kilka razy i nawet nie czekał minuty a drzwi otworzyły się.
- Wejdździe - Powiedział i gestem pokazał by weszli do środka. - To co chcielibyście wiedzieć na temat Rido ? - Spytał siedając w fotelu.
- Myślisz, że Rido mógłby mieć troje dzieci licząc nas ? - Spytał wiśniowowłosy siadając na łóżku.
- Dlaczego tak myślisz ? - Spytał lekko zaskoczony tym pytaniem.
- Ja i Rima mieliśmy sny o tym jak umieramy. Czy to coś może oznaczać ?
- Musiałbym wiedzieć co wam się śnioło i jaki to ma związek z tym, że Rido mółby mieć troje dzieci.
- CHodzi o interesy moich rodziców.... myślę, że moi rodzice mogli zabić np. waszą siostrę i może być tak, że ona była najstarsza, a moi rodzice ją zabili, chociaż nie znam przyczyny - Wtłumaczyła pomarańczowłosa wampirzyca.
- Postaran su e czegoś dowiedzieć na ten temat - Powiedział Takumi wstając z fotela.
- Dobrato my będziemy czkać na Twoje informacje - Tym razem odezwał się Senri i razem z Rimą opóścił pokój. Oboje w ciszy zeszli na dól i usiedli na kanpie. Po kilku minutach do nich dołąćzyli się Kain i Rukia.
- Stało się coś / Macie poważne miny - Powiedziała Ruka.
- Nie .... jeszcze nic sie nie stało - Odpowiedziała Rima.
- Jak to jeszcze nic ? - Spytała dziwiona.
- Po prostu czekamy na informacje - Odezwał się nagle Shiki wstając z kanapy - Rima chodź ze mną do pokoju (Ciekawe o czym myślą hentajce xD). Rima wstała i udała się z nim do pokoju. Senri zamknął drzwi podszedł do wampirzycy i przytulił ją. Rima była w szoku i nie wiedziała co się dzieje.
- Wyjeźdźam na kilka dni - Powiedział nagle Shiki.
- Jak to wyjeźdźasz ? - Spytała walniając się z uścisku.
- Po prostu wyjeźdźam zapewne już od dawna kogo prosiłem .... - Przerwało mu pukanie do drzwi. Senri otworzyła drzwi i zobaczył za nimi Takumi'ego.
- Już idę tylko daj mi chwilę - Powiedział odrazu
- Dobra czekam na dole - Powiedział i odszedł.
- Shiki, gdzie ty jedziesz ? - Spytała Rima.
- CHciałbym Ci powiedzieć ale nie mogę- Pocałowal ją w czoło i opuścił pokój. Gdy zszedł na dól blondyn już na niego czekał.
- To co jedziemy ? - Spytał Usui gdy tylko go zobaczył.
- Tak, wiesz, że będziemy mieć problem jak ona tam przyjedzie - Powiedział podchodząc do niego.
- Wiem - Powiedział i oboje wyszli z akademika. Rima dalej była w pokoju Shiki'ego i nic nie rozumiała.
[- O co może chodzić z tym wyjazdem ... nic z tego nie rozumiem.]
Po kilku godzinach Takumi i Senri podjechali pod dość duży dom.
- A więc oni tu mieszkają - Powiedział Takumi patrząc na dom. Po kilju sekunadach weszli do domu.
- Przepraszamy za najście - Powiedzili równo. Po chwili przy nich zjawiła się kobieta.
- O senri dawno Cię u nas nie było - Odezwała się zadowolona kobieta - A gdzie jest Rima i kim on jest ?
- Jestem Usui Takumi - Przedstawił się blondyn - Jestem przyrodnim bratem Senri'ego.
- Proszę wejdźcie - Powiedziała po chwili kobieta pokazując hestem aby weszli. Gdy weszli do salonu był tam ojciec Rimy.
- Och ... witaj Senri .. - Powiedział z lekkim uśmiechem mężczyzna - Co was do na sprowadza ? - Spytał. Po chwili jego mina zrobiła się poważna.
- Misaki czy mogłabyś nas zostawić samych - Zwrócił się do żony.
- Oczwyiście - Odpowiedziała kobieta wychodząc z domu.
- To o czym chcielibyście porozmawiać ?
- Chodzi o wasze interesy z Rido - Zaczął Senri - Na pewno nie oobiecaliście Rido, że on poślubi Rimę.
- Tak to prawda ... Powodem jego polowania na Rime jest taki, że my zabiliśmy jego córkę - Usui i Shiki tylko spojrzeli na siebie - A Ty kim jesteś ? - Spytał po chwili Rin (imię ojca Rimy ^^)
- Jestem czystokrwistym wampirem i synem Rido - Odpowiedział spokojnie Takumi. Po kilku godzinach wróciła Misaki.
- Rin zobacz kto do nas przyjechał - Powiedziała Misaki wprowadzając Rimę do salony. Wampirzyca gdy zobaczyła Usui'a i Shiki'ego była w szoku.
- Co wy tu robicie ?!
Ostatni rodział (40) pojawi się 25 Grudnia czyli w rocznicę założenia bloga ^^
Po godzinie 15 minęli bramę akademika i szli w stronę szkoły. W klasie oboje podeszli do Takuyi
- O siostrzyczka i jej chłopak - Powiedział weseło gdy ich zobaczył przed sobą.
- Powiedz nam wszystko co wiesz na temat Rido - Powiedziała Rima poważnym tonem.
- Ja o nim nic nie wiem pewnie Takumi o nim będzie wiedział najwięcej - Powiedział i w tym samym momencie do klasy wszedł nauczyciel. Gdy zajęcia się skończyły Senri i Rima podeszli do Takumi'ego.
- Usui - Zawołała go młoda wampirzyca.
- O co chodzi ? - Spytał odwracając się w ich stronę.
- Co wiesz na temat Rido ? - Tym razem spytał wiśniowowłosy. Takumi spojrzał na nich z poważną miną.
- Przyjdzie do mojego pokoju za 30 minut. - Powiedział i odszedł. Rima i Senri udali się do akademika i tak jak kazał Takumi przyszli do jego pokoju po 30 minutach. Senri zapukał kilka razy i nawet nie czekał minuty a drzwi otworzyły się.
- Wejdździe - Powiedział i gestem pokazał by weszli do środka. - To co chcielibyście wiedzieć na temat Rido ? - Spytał siedając w fotelu.
- Myślisz, że Rido mógłby mieć troje dzieci licząc nas ? - Spytał wiśniowowłosy siadając na łóżku.
- Dlaczego tak myślisz ? - Spytał lekko zaskoczony tym pytaniem.
- Ja i Rima mieliśmy sny o tym jak umieramy. Czy to coś może oznaczać ?
- Musiałbym wiedzieć co wam się śnioło i jaki to ma związek z tym, że Rido mółby mieć troje dzieci.
- CHodzi o interesy moich rodziców.... myślę, że moi rodzice mogli zabić np. waszą siostrę i może być tak, że ona była najstarsza, a moi rodzice ją zabili, chociaż nie znam przyczyny - Wtłumaczyła pomarańczowłosa wampirzyca.
- Postaran su e czegoś dowiedzieć na ten temat - Powiedział Takumi wstając z fotela.
- Dobrato my będziemy czkać na Twoje informacje - Tym razem odezwał się Senri i razem z Rimą opóścił pokój. Oboje w ciszy zeszli na dól i usiedli na kanpie. Po kilku minutach do nich dołąćzyli się Kain i Rukia.
- Stało się coś / Macie poważne miny - Powiedziała Ruka.
- Nie .... jeszcze nic sie nie stało - Odpowiedziała Rima.
- Jak to jeszcze nic ? - Spytała dziwiona.
- Po prostu czekamy na informacje - Odezwał się nagle Shiki wstając z kanapy - Rima chodź ze mną do pokoju (Ciekawe o czym myślą hentajce xD). Rima wstała i udała się z nim do pokoju. Senri zamknął drzwi podszedł do wampirzycy i przytulił ją. Rima była w szoku i nie wiedziała co się dzieje.
- Wyjeźdźam na kilka dni - Powiedział nagle Shiki.
- Jak to wyjeźdźasz ? - Spytała walniając się z uścisku.
- Po prostu wyjeźdźam zapewne już od dawna kogo prosiłem .... - Przerwało mu pukanie do drzwi. Senri otworzyła drzwi i zobaczył za nimi Takumi'ego.
- Już idę tylko daj mi chwilę - Powiedział odrazu
- Dobra czekam na dole - Powiedział i odszedł.
- Shiki, gdzie ty jedziesz ? - Spytała Rima.
- CHciałbym Ci powiedzieć ale nie mogę- Pocałowal ją w czoło i opuścił pokój. Gdy zszedł na dól blondyn już na niego czekał.
- To co jedziemy ? - Spytał Usui gdy tylko go zobaczył.
- Tak, wiesz, że będziemy mieć problem jak ona tam przyjedzie - Powiedział podchodząc do niego.
- Wiem - Powiedział i oboje wyszli z akademika. Rima dalej była w pokoju Shiki'ego i nic nie rozumiała.
[- O co może chodzić z tym wyjazdem ... nic z tego nie rozumiem.]
Po kilku godzinach Takumi i Senri podjechali pod dość duży dom.
- A więc oni tu mieszkają - Powiedział Takumi patrząc na dom. Po kilju sekunadach weszli do domu.
- Przepraszamy za najście - Powiedzili równo. Po chwili przy nich zjawiła się kobieta.
- O senri dawno Cię u nas nie było - Odezwała się zadowolona kobieta - A gdzie jest Rima i kim on jest ?
- Jestem Usui Takumi - Przedstawił się blondyn - Jestem przyrodnim bratem Senri'ego.
- Proszę wejdźcie - Powiedziała po chwili kobieta pokazując hestem aby weszli. Gdy weszli do salonu był tam ojciec Rimy.
- Och ... witaj Senri .. - Powiedział z lekkim uśmiechem mężczyzna - Co was do na sprowadza ? - Spytał. Po chwili jego mina zrobiła się poważna.
- Misaki czy mogłabyś nas zostawić samych - Zwrócił się do żony.
- Oczwyiście - Odpowiedziała kobieta wychodząc z domu.
- To o czym chcielibyście porozmawiać ?
- Chodzi o wasze interesy z Rido - Zaczął Senri - Na pewno nie oobiecaliście Rido, że on poślubi Rimę.
- Tak to prawda ... Powodem jego polowania na Rime jest taki, że my zabiliśmy jego córkę - Usui i Shiki tylko spojrzeli na siebie - A Ty kim jesteś ? - Spytał po chwili Rin (imię ojca Rimy ^^)
- Jestem czystokrwistym wampirem i synem Rido - Odpowiedział spokojnie Takumi. Po kilku godzinach wróciła Misaki.
- Rin zobacz kto do nas przyjechał - Powiedziała Misaki wprowadzając Rimę do salony. Wampirzyca gdy zobaczyła Usui'a i Shiki'ego była w szoku.
- Co wy tu robicie ?!
Ostatni rodział (40) pojawi się 25 Grudnia czyli w rocznicę założenia bloga ^^
9/18/2012
Rozdział 37
Rozdział 37 - Siostra ?
Gdy wrócił do akademika odrazu poszedł do pokoju. Położył się na łóżku i nie wiedział kiedy zasnął. Po chwili poczuł szturchanie.
- Shiki wstawaj - Usłyszał znajomu głos - Shiki wstawaj wreście - Znowu poczuł szturchanie i usłyszł znajomy głos. Po chwili otworzył oczy i rozejrzał się dookoła.
- Jeny ile Ty śpisz ... - Senri odwrócił się w stronę rozówcy i był w wielkim szoku. Znowu rozjetzał się dookoła i okazało się, że jest w klasie.
- Co ja robię w klasie ? - Spytał po chwili.
- Zasnąłeś już przed rozpoczęciem zajęć teraz już dawno wszyscy poszli do akademika.
- Więc to wszystko to był sen ? - Spytał bardziej samego siebie.
- Sen ... czasem wypowiadałeś moje imię.
Senri opowiedział cały Sen pomarańczowowłosej.
- W sumie rozmawiałam z Takuyą ale tylko w sprawie naszych rodziców i Rido - Powiedziała Rima.
- Możemy już wracać ? - Spytała po chwili.
- Jasne - Powiedział i szybko wstał z ławki. Po kilkunastu minutach byli już w akademiku.
- O... Shiki wreście wstałeś ... długo kazałeś jej na siebie czekać - Powiedział z uśmiechem na twarzy Hanabusa. Shiki zignorował go i poszedł do swojego pokoju.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka jak tylko zobaczyła minę swojej przyjaciółki. Touya otrząsneła się.
- Nie nic się nie stało - Powiedziałą idąc do góry po schodach. Udała się do swojego pokoju. Odrazu poszła się przebrać. Po kilku minutach była już w łóżku i nawet się nie zoriętowała kiedy zasnęła. Obudził ją jakiś hałas. Otworzyła oczy i rozpoznała głos Ruki.
- No ale dlaczgo chcą państwo to zrobić ?
- Nie mamy innego wyjścia - Wampirzyca usłyszła bardzo znajomy głos. Ubrała się i zeszła na dół. Na dole spotkała swoich rodziców.
- Co wy ty tu robicie ? - Spytała zaskoczona ich wizytą.
- Właśnie wychodzimy - Powiedział chłodno jej ocjciec i razem z jego żoną opuścił akademik. Wampirzyca nic nie zrozumiała z wizyty rodziców i ze słów Ruki. Ciąglę się nad tym zastanawiała.Nawet nie zauważyła kiedy minęła godzina 15. Chciała się przeprać w szkolny mundurek ale przypomniała sobie, że nie ma zajęć. Po chwili udała się do pokoju wiśniowowłosego. gdy weszła do pomieszczenia wampir spał. Pomarańczowowłosa usiadła na łóżku i wyciągnęła z jego szuflady "pocky". Po kilku minutach obudził się Senri. Wziął z jej paczki jedną pałęczkę i wsadził sobie do buźi. Rima spojrzała w jego stronę.
- Moi rodzice byli dzisiaj w akademiku i rozmawiali z Ruką. - Powiedziała nagle.
- Wiesz co chcieli ?
- Nic nie wiem ... Ruka też odrau poszła do swojego pokoju - Powiedziała wzdychając i kładąc się na łóżku.
- Nie masz lekko - Powiedział wampir zmieniając pozycję by leżeć obok niej.
- Ty też nie masz lekko - Odezwała się po chwili. Oboje leżeli kilkanaście minut. Nagle po pokoju rozległo sie pukanie do drzwi. Wiśniowowłosy otworzył je i zastał za nim Usui'a.
- Czemu tu przyszedłeś ? - Spytał wpuszczając zielonookiego pokoju.
- Przyszedłem porozmawiać z wami - Powiedział i w tym samym momencie Rima podniosła się z łóżka.
- Chodzi o sprawę Rido ... słyszałem, że od dawna Cię goni - Zwrócił sie do Rimy.
- Tak to prawda ... podobo mści się na mnie z powodu moich rodziców. - Powiedziała spokojnie.
- A wiesz o co chodzi ?
- Nie wiem ... Shiki a może Ty wiesz ?
- Ja ? A niby skąd ? - Pytał siadając na łóżko.
- Mniejsza z tym ... - Przerwał te pytania Takumi - Ja wiem czmu on Cię ściga. - Oboje w szoku
- Chodzi o to, że Twoi zabili jego córkę czyli mówiąc krótko naszą siostrę i kolejną czystokrwistą. Mówiłem Ci Senri, że on jechał na kilku frontach ale razem z nami miał troche dzieci.
- A dlaczego moi rodzice zabili waszą siostrę ? - Spytała po chwili.
- Tego nie udało mi sie dowiedzieć... to ja już idę - Powiedział i opuścił pokój.
- Zastanawia mnie co kombinuje Tetsu ... nie pokazywał się przez jakiś .... - Przerwał mu wybuch w innym pokoju. Oboje szybko wszli z pokoju. Okazało się, że wybuch dochodził z pokoju pomarańczowowłosej.
- No i o wilku mowa - Powiedziała Touya gdy tylko zobaczyła brązowowłosego. Tetsu uśmiechnął się złowieszczo. Bardzo szybko zaczął biec w stronę Rimy, lecz w ostatnim momenci zmienił kierunek zabił Shiki'ego. Rima tylko widziała jak opda na ziemie. Po kilku sekundach poczuła ból i nastała ciemność.
Zerwała się z łóżka. Odrazu poczuła, że jest mokra. Wstała z łóżka i poszła do łazienki.
[- Sen, co ?] Wampirzca wzięła szybki zimny przysznic. Gdy zakręciła wodę usłyszla jak ktoś puka do drzwi. Założyła szlafrok i otworzyła drzwi. Odrazu wpuściła wiśiowowłosego do pokoju.
- Rima stało się coś ? Niedawno słyszłem twój krzyk w swoim pokoju. - Powiedział zmartwionym głosem.
- Miałam zły sen, to wszystko - Powiedziała wchodząc do łazienki. Wyszła po kilku minutach.
- Opowiesz mi ten sen ? - Spytał i wyciągnął pocky.
- No dobra - Pomarańczowowłosa opowiedziła mu swój sen. Senri był w lekkim szoku po usłyszeniu całej historii. Posiedzieli jeszcze chciwlę i poszli na zajęcia.
Gdy wrócił do akademika odrazu poszedł do pokoju. Położył się na łóżku i nie wiedział kiedy zasnął. Po chwili poczuł szturchanie.
- Shiki wstawaj - Usłyszał znajomu głos - Shiki wstawaj wreście - Znowu poczuł szturchanie i usłyszł znajomy głos. Po chwili otworzył oczy i rozejrzał się dookoła.
- Jeny ile Ty śpisz ... - Senri odwrócił się w stronę rozówcy i był w wielkim szoku. Znowu rozjetzał się dookoła i okazało się, że jest w klasie.
- Co ja robię w klasie ? - Spytał po chwili.
- Zasnąłeś już przed rozpoczęciem zajęć teraz już dawno wszyscy poszli do akademika.
- Więc to wszystko to był sen ? - Spytał bardziej samego siebie.
- Sen ... czasem wypowiadałeś moje imię.
Senri opowiedział cały Sen pomarańczowowłosej.
- W sumie rozmawiałam z Takuyą ale tylko w sprawie naszych rodziców i Rido - Powiedziała Rima.
- Możemy już wracać ? - Spytała po chwili.
- Jasne - Powiedział i szybko wstał z ławki. Po kilkunastu minutach byli już w akademiku.
- O... Shiki wreście wstałeś ... długo kazałeś jej na siebie czekać - Powiedział z uśmiechem na twarzy Hanabusa. Shiki zignorował go i poszedł do swojego pokoju.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka jak tylko zobaczyła minę swojej przyjaciółki. Touya otrząsneła się.
- Nie nic się nie stało - Powiedziałą idąc do góry po schodach. Udała się do swojego pokoju. Odrazu poszła się przebrać. Po kilku minutach była już w łóżku i nawet się nie zoriętowała kiedy zasnęła. Obudził ją jakiś hałas. Otworzyła oczy i rozpoznała głos Ruki.
- No ale dlaczgo chcą państwo to zrobić ?
- Nie mamy innego wyjścia - Wampirzyca usłyszła bardzo znajomy głos. Ubrała się i zeszła na dół. Na dole spotkała swoich rodziców.
- Co wy ty tu robicie ? - Spytała zaskoczona ich wizytą.
- Właśnie wychodzimy - Powiedział chłodno jej ocjciec i razem z jego żoną opuścił akademik. Wampirzyca nic nie zrozumiała z wizyty rodziców i ze słów Ruki. Ciąglę się nad tym zastanawiała.Nawet nie zauważyła kiedy minęła godzina 15. Chciała się przeprać w szkolny mundurek ale przypomniała sobie, że nie ma zajęć. Po chwili udała się do pokoju wiśniowowłosego. gdy weszła do pomieszczenia wampir spał. Pomarańczowowłosa usiadła na łóżku i wyciągnęła z jego szuflady "pocky". Po kilku minutach obudził się Senri. Wziął z jej paczki jedną pałęczkę i wsadził sobie do buźi. Rima spojrzała w jego stronę.
- Moi rodzice byli dzisiaj w akademiku i rozmawiali z Ruką. - Powiedziała nagle.
- Wiesz co chcieli ?
- Nic nie wiem ... Ruka też odrau poszła do swojego pokoju - Powiedziała wzdychając i kładąc się na łóżku.
- Nie masz lekko - Powiedział wampir zmieniając pozycję by leżeć obok niej.
- Ty też nie masz lekko - Odezwała się po chwili. Oboje leżeli kilkanaście minut. Nagle po pokoju rozległo sie pukanie do drzwi. Wiśniowowłosy otworzył je i zastał za nim Usui'a.
- Czemu tu przyszedłeś ? - Spytał wpuszczając zielonookiego pokoju.
- Przyszedłem porozmawiać z wami - Powiedział i w tym samym momencie Rima podniosła się z łóżka.
- Chodzi o sprawę Rido ... słyszałem, że od dawna Cię goni - Zwrócił sie do Rimy.
- Tak to prawda ... podobo mści się na mnie z powodu moich rodziców. - Powiedziała spokojnie.
- A wiesz o co chodzi ?
- Nie wiem ... Shiki a może Ty wiesz ?
- Ja ? A niby skąd ? - Pytał siadając na łóżko.
- Mniejsza z tym ... - Przerwał te pytania Takumi - Ja wiem czmu on Cię ściga. - Oboje w szoku
- Chodzi o to, że Twoi zabili jego córkę czyli mówiąc krótko naszą siostrę i kolejną czystokrwistą. Mówiłem Ci Senri, że on jechał na kilku frontach ale razem z nami miał troche dzieci.
- A dlaczego moi rodzice zabili waszą siostrę ? - Spytała po chwili.
- Tego nie udało mi sie dowiedzieć... to ja już idę - Powiedział i opuścił pokój.
- Zastanawia mnie co kombinuje Tetsu ... nie pokazywał się przez jakiś .... - Przerwał mu wybuch w innym pokoju. Oboje szybko wszli z pokoju. Okazało się, że wybuch dochodził z pokoju pomarańczowowłosej.
- No i o wilku mowa - Powiedziała Touya gdy tylko zobaczyła brązowowłosego. Tetsu uśmiechnął się złowieszczo. Bardzo szybko zaczął biec w stronę Rimy, lecz w ostatnim momenci zmienił kierunek zabił Shiki'ego. Rima tylko widziała jak opda na ziemie. Po kilku sekundach poczuła ból i nastała ciemność.
Zerwała się z łóżka. Odrazu poczuła, że jest mokra. Wstała z łóżka i poszła do łazienki.
[- Sen, co ?] Wampirzca wzięła szybki zimny przysznic. Gdy zakręciła wodę usłyszla jak ktoś puka do drzwi. Założyła szlafrok i otworzyła drzwi. Odrazu wpuściła wiśiowowłosego do pokoju.
- Rima stało się coś ? Niedawno słyszłem twój krzyk w swoim pokoju. - Powiedział zmartwionym głosem.
- Miałam zły sen, to wszystko - Powiedziała wchodząc do łazienki. Wyszła po kilku minutach.
- Opowiesz mi ten sen ? - Spytał i wyciągnął pocky.
- No dobra - Pomarańczowowłosa opowiedziła mu swój sen. Senri był w lekkim szoku po usłyszeniu całej historii. Posiedzieli jeszcze chciwlę i poszli na zajęcia.
Rozdział 36
Rozdział 36 - Śmierć pomarańczowowłosej wampirzycy
- O czym niby zapomniałem ? - Spytał lekko zaskoczony czystokriwsty
- Mniejsza z tym - Powiedział i w tym samym momencie ugryzł się w palec. Po chwili rozpoczęła się walka. Usui postanowił nie ingerować w ich walkę. Po chwili w klasie zaczęli wyczówać krew. Wiedzieli kto walczy ale wyszedł tylko Kuran Kaname. Gdy doszedł na miejsce oboje dalej walczyli. Kuran szybko odwrócił uwagę Rido, a Senri to wykorzystał. Odciął jego głowę, a potem wyrwał jego serce. Rido zmienił się w popiół.
- Po problemie... - Powiedział po chwili Senri.
- "Po problemie" ? - Shiki usłyszał znajomy głos - To dopiero początek - Pokazał się Tetsu Shimizu.
- Ta walka to była tylko iluzja ... jak myślisz gdzie teraz jest Rido ? - Spytał z hytrym śmiechem na twarzy. Nie trzyba był nic więcej Senri szybko udał się do pokoju pomarańczowołosej. Gdy weszli zauważyli jak Rido pije krew Rimy. Po kilku sekundach zmieniła się ona w pył. Senri był w szkou, padł na podłogę jak koła. Usui nie był nic w stanie powiedzieć. Senri teraz zrozumiał co tak napradę stracił. Następnego dnia nie poszedł na zajęcia nie miał na to najmniejszej ochoty. Z szafki wyciągnał magazyn, w którym były jego zdjęcia z Rimą. Po jakimś czasie zszedł na dół. W tym samym momencie inni przyszli z zajęć. Inne wampirzyce myślały, że jak nie będzie przy nim Touyi to będzie chciał z którą być, lecz było inaczej nie zwracał na nikogo uwagi. Niektóre wampiry składału mu kondolencje, dobrze wiedzieli ile oni dla siebie znaczyli. Wiśnowowłsy praktycznie siedział w swoim pokoju. Co jakiś czas chodził do pokoju wampirzycy i kładł się spać przy jej słodkiej woni. Kilka dni później postanowił iść na zjęcia. Wszyscy byli w lekkim szoku. Dziewczyny z klasy dziennej były z dziwione tym, że nie ma przy nim Rimy.
- Shiki-Senpai czemu przy tobie nie ma Touyi-Senpai ? - Spytała jedna z uczennic.
- Wyjechała.... i już Tu nie wróci.- Powiedział i poszedł na zajęcia. Po zajęciach odrazu udał się do swojego pokoju zrobił sobie sztuczną krew i odrazu wipił zawartość szklanki. Położył się na łóżku i próbował zasnąć. Nie potrafił zasnąć ciągle kręcił się z boku na bok. W końcu położył się na plecach i myślał o wszystkim i o niczym. Nawet nie wiedział kiedy zasnął. Kiedy się obudził postanowił, że pojedzie do jej rodziców. Jak dojechał na miejsce odrazu wszedł do domu.
- Przepraszam za najście - Powiedział, lecz nie uzyskał żadnej odpowiedzi. Gdy wszedł do salonu zobaczył ojca młodej wampirzycy.
- To wszystko nasza wina - Powiedział nagle - Zemszczę się - Powiedział przez zęby.
- Pozwól mi to zrobić....
- Przez śmierć Rimy moja żona nie wychodzi z jej pokoju. Na pewno się zemszczę ... po waszej pierwszej wizycie zauważyłem, że to Ty dużo dla niej znaczysz... teraz jest za późno by coś zmienić.
- Pozwól, że pójde porozmawiać z Twoją żoną - Odezwał się po chwili ciszy wiśnowowłosy.
- Może Ty coś zdziałasz ale wątpie w to
Senri poszedł do góry i wszedł do pokoju młodej wampirzycy. Gdy wszedł do pomieszczenia poczół jej słodką woń. Na dużym łóżku zobczył kobietę z podkrążonymi oczami od płaczu. Podszedł do niej i położył rękę na jej ramieniu. Ona odwórciła się w jego stronę i spojrzała w jego oczy. Mogła tylko z nich wyczytać ból.
- Niech panie zejdzie do swojego męża oboje potrzebujecie siebie nawzajem... - Zaczął Senri. Rozmwiali jakiś czas. Po jakimś czasie kobieta wstała z łóżka i zeszła na dół razem z wiśniowowłsym. Gdy mężczyzna zobaczył swoją żone w progu to wstał z fotela. Kobieta wybuchał płaczem i przytuliła się do mężczyzny. Shiki potanowił nie przeszkadzać więc wrócił do akademika.
- O czym niby zapomniałem ? - Spytał lekko zaskoczony czystokriwsty
- Mniejsza z tym - Powiedział i w tym samym momencie ugryzł się w palec. Po chwili rozpoczęła się walka. Usui postanowił nie ingerować w ich walkę. Po chwili w klasie zaczęli wyczówać krew. Wiedzieli kto walczy ale wyszedł tylko Kuran Kaname. Gdy doszedł na miejsce oboje dalej walczyli. Kuran szybko odwrócił uwagę Rido, a Senri to wykorzystał. Odciął jego głowę, a potem wyrwał jego serce. Rido zmienił się w popiół.
- Po problemie... - Powiedział po chwili Senri.
- "Po problemie" ? - Shiki usłyszał znajomy głos - To dopiero początek - Pokazał się Tetsu Shimizu.
- Ta walka to była tylko iluzja ... jak myślisz gdzie teraz jest Rido ? - Spytał z hytrym śmiechem na twarzy. Nie trzyba był nic więcej Senri szybko udał się do pokoju pomarańczowołosej. Gdy weszli zauważyli jak Rido pije krew Rimy. Po kilku sekundach zmieniła się ona w pył. Senri był w szkou, padł na podłogę jak koła. Usui nie był nic w stanie powiedzieć. Senri teraz zrozumiał co tak napradę stracił. Następnego dnia nie poszedł na zajęcia nie miał na to najmniejszej ochoty. Z szafki wyciągnał magazyn, w którym były jego zdjęcia z Rimą. Po jakimś czasie zszedł na dół. W tym samym momencie inni przyszli z zajęć. Inne wampirzyce myślały, że jak nie będzie przy nim Touyi to będzie chciał z którą być, lecz było inaczej nie zwracał na nikogo uwagi. Niektóre wampiry składału mu kondolencje, dobrze wiedzieli ile oni dla siebie znaczyli. Wiśnowowłsy praktycznie siedział w swoim pokoju. Co jakiś czas chodził do pokoju wampirzycy i kładł się spać przy jej słodkiej woni. Kilka dni później postanowił iść na zjęcia. Wszyscy byli w lekkim szoku. Dziewczyny z klasy dziennej były z dziwione tym, że nie ma przy nim Rimy.
- Shiki-Senpai czemu przy tobie nie ma Touyi-Senpai ? - Spytała jedna z uczennic.
- Wyjechała.... i już Tu nie wróci.- Powiedział i poszedł na zajęcia. Po zajęciach odrazu udał się do swojego pokoju zrobił sobie sztuczną krew i odrazu wipił zawartość szklanki. Położył się na łóżku i próbował zasnąć. Nie potrafił zasnąć ciągle kręcił się z boku na bok. W końcu położył się na plecach i myślał o wszystkim i o niczym. Nawet nie wiedział kiedy zasnął. Kiedy się obudził postanowił, że pojedzie do jej rodziców. Jak dojechał na miejsce odrazu wszedł do domu.
- Przepraszam za najście - Powiedział, lecz nie uzyskał żadnej odpowiedzi. Gdy wszedł do salonu zobaczył ojca młodej wampirzycy.
- To wszystko nasza wina - Powiedział nagle - Zemszczę się - Powiedział przez zęby.
- Pozwól mi to zrobić....
- Przez śmierć Rimy moja żona nie wychodzi z jej pokoju. Na pewno się zemszczę ... po waszej pierwszej wizycie zauważyłem, że to Ty dużo dla niej znaczysz... teraz jest za późno by coś zmienić.
- Pozwól, że pójde porozmawiać z Twoją żoną - Odezwał się po chwili ciszy wiśnowowłosy.
- Może Ty coś zdziałasz ale wątpie w to
Senri poszedł do góry i wszedł do pokoju młodej wampirzycy. Gdy wszedł do pomieszczenia poczół jej słodką woń. Na dużym łóżku zobczył kobietę z podkrążonymi oczami od płaczu. Podszedł do niej i położył rękę na jej ramieniu. Ona odwórciła się w jego stronę i spojrzała w jego oczy. Mogła tylko z nich wyczytać ból.
- Niech panie zejdzie do swojego męża oboje potrzebujecie siebie nawzajem... - Zaczął Senri. Rozmwiali jakiś czas. Po jakimś czasie kobieta wstała z łóżka i zeszła na dół razem z wiśniowowłsym. Gdy mężczyzna zobaczył swoją żone w progu to wstał z fotela. Kobieta wybuchał płaczem i przytuliła się do mężczyzny. Shiki potanowił nie przeszkadzać więc wrócił do akademika.
Rozdział 35
Rozdział 35 -
Rima poszła do pokoju. Gdy weszła do pomieszczenia położyła się na łóżku. Nawet nie zauważyła kiedy zasneła.Obudził ją pisk dziewcząt klasy dziennej. Powoli otworzyła oczy lecz odrazu je przymknęła z powodu światła. Po kilku chwilach oczy wampirzycy przyzwyczaiły się do światła. Odrazu wstała z łóżka i udała się się do łazienki. Wskoczyła pod prysznic i wyszła po 30 minutach. Wysuszyła włosy oraz ubrała się w mundurek. Gdy wyszła z łazienki do pomarańczowowłosej doszło pukanie do drzwi. Otworzyła je i zastała za nimi Shiki'ego. Wpuściła go nie mówiąc ani słowa. Rima zaczęła wiązać włosy w styl "lalki". Po kilku sekundach jej włosy były związane w dwa kucyki. Za oknem zaczęło grzmieć.
- Lubię burzę... - Odezwał się nagle Shiki. Wampirzyca spojrzała na wiśniowowłosego. Senri podszedł do niej i złapał ją za dłoń - ... ponieważ w dłoniach są błyskawice - Powiedział puszczając jej dłoń. Po chwili oboje wyszli z pokoju pomarańczowowłosej wampirzycy. Gdy zeszli na dól byli już wszyscy oprócz Usui'a.
- Rima - Zawołała wampirzycę Ruka. Touya odwórciła się w jej kierunku - Co sądzisz o Takumim-Sama ? - Spytała podekscytowana Souen.
- Co mam o nim sądzić ? To jest po prostu czystokriwsty - Odpowiedziała spokojnie. Po chwili pojawił się czystokrwisty blondyn. Większość wampirzyc spojrzało w jego stronę.
- Ale on łądnie wygląda w mundurku - westchnęła jakaś wampirzyca. (Miałam dodać rysunek Usui'a w mundurku ale brak czasu na rysowanie ... gomen)
Po chwili brama została otwarta. Większość dziewczyn z klasy dziennej wołały Aidou lecz gdy zobaczyły Usui'a to szczenki im opadły (nie ma to jak na marginesie narysować opadające szczęki dziwczyn xD)
On nie zwracał uwagi na dziewczyny tylko szedł dalej. Aidou się wkurzył o to, że dziewczyny wolą Usui'a niż jego
- Aidou on w porównaniu do Ciebie ignoruje je - Odezwał się Kaien. Hanbausa nie odezwał się słowem tylko poszedł do klasy. Przed rozpoczęciem zajęć Takuya podszedł do Rimy.
- Rima-nee-san możemy chwilę porozmawiać na zewnątrz. - Spytał.
- Tak, możemy - Powiedziała i wyszła razem z Takuyą.
- O co chodzi ? - Spytała Rima. Takuya zablokował drzwi do klasy i podszedł do wampirzycy.
- Powiem o co chodzi. Chodzi o twoją krew. - Powiedział i odsłonił swoje lewe oko które do tej pory miał schowane pod włosami.
- Rido - Powiedziała spokojnie wampirzzyca. Takuya przycisnął wampirzece do ściany i zaczął wbijać kły w jej szyję. Wszyscy w klasie wyszuli krew. Senri szybko zerwał się zmiejsca chciał wyjść z klasy lecz niestety drzwi były zamknięte. Wziął rozbieg i rozwalił drzwi mocnym kopnięciem. Prawie wszyscy wybiegli z klasy. RIma odwróciła głowę i zobaczyłą Senri'ego. Po kilku sekundach straciła przytomność. Shiki oderwał od wampirzycy Takuy'e
- Odbiło Ci ! - Krzyknął popychająć go na ścianę.
- Jak myślisz do kogo Ty mówisz ? - Spytał retorycznie i pokazał swoje oczy, Shiki się zdenerwował i wyrzucił Rido przez okno.
- Usui chodź ze mną - Powiedział Senri.
- Jak Ty się zwracasz do Takumi'ego-Sama ! - Krzyknęła Ruka - Odrazu poczuła jak ktoś dotyka jej razmienia.
- Spokojnie ja na to pozwoliłem. Tylko on i Rima mogą się zwracać po imiemu lub nazwisku. - W tym samym momencie Shiki podszedł do wampirzycy i podniósł ją. Oboje udali się w stronę księżycowego akademika. Shiki patrzył na pomarańczowowłosą ze zmartwieniem. Po kilku minutach doszli do akademika. Wiśniwowłosy poszedł do pokoju Rimy i położył ją tam na łóżu. Pewnie to trochę potrwa zanim dojdzie do siebie. RIdo wypił dość dużo jej krwi - Powiedział Usui strojąć w drzwiach.
- Jest jedna metoda, której już kiedyś użyłem - Powiedział gryząc się w rękę. Wyssał dośćsporą ilość swojej krwi. Po chiwli przekazał ją Rime w postaci pocałunku. Gdzieś w połowie obudziła się RIma i była w szoku. Nie miała innego wyjścia jak tylko pićjego krew. Po chwuli wszystko się skończyło. Rima chciała wstać lecz Shiki jej to uniemożliwił.
- Na razie leż ... musisz odpoczywać - Powiedział Senri wstając z łóżka.
- My wychodzimy a Ty odpocznij - Tym razem odezwał się Usui. Oboje opuścili pokój i wyszli przed akademik.
- Co teraz wróciłeś do swojego prawdziewgo ciała ... Rido ? - Odezwał się Shiki
- O proszę ... moich dwóch synów... jeden czystokriwsty a drugi tylko w połowie jest wampirem.
- Nie prawda.... chyba o czymś zapomniałeś ... - Uśmiechnął się pod nosem wampir.
Rima poszła do pokoju. Gdy weszła do pomieszczenia położyła się na łóżku. Nawet nie zauważyła kiedy zasneła.Obudził ją pisk dziewcząt klasy dziennej. Powoli otworzyła oczy lecz odrazu je przymknęła z powodu światła. Po kilku chwilach oczy wampirzycy przyzwyczaiły się do światła. Odrazu wstała z łóżka i udała się się do łazienki. Wskoczyła pod prysznic i wyszła po 30 minutach. Wysuszyła włosy oraz ubrała się w mundurek. Gdy wyszła z łazienki do pomarańczowowłosej doszło pukanie do drzwi. Otworzyła je i zastała za nimi Shiki'ego. Wpuściła go nie mówiąc ani słowa. Rima zaczęła wiązać włosy w styl "lalki". Po kilku sekundach jej włosy były związane w dwa kucyki. Za oknem zaczęło grzmieć.
- Lubię burzę... - Odezwał się nagle Shiki. Wampirzyca spojrzała na wiśniowowłosego. Senri podszedł do niej i złapał ją za dłoń - ... ponieważ w dłoniach są błyskawice - Powiedział puszczając jej dłoń. Po chwili oboje wyszli z pokoju pomarańczowowłosej wampirzycy. Gdy zeszli na dól byli już wszyscy oprócz Usui'a.
- Rima - Zawołała wampirzycę Ruka. Touya odwórciła się w jej kierunku - Co sądzisz o Takumim-Sama ? - Spytała podekscytowana Souen.
- Co mam o nim sądzić ? To jest po prostu czystokriwsty - Odpowiedziała spokojnie. Po chwili pojawił się czystokrwisty blondyn. Większość wampirzyc spojrzało w jego stronę.
- Ale on łądnie wygląda w mundurku - westchnęła jakaś wampirzyca. (Miałam dodać rysunek Usui'a w mundurku ale brak czasu na rysowanie ... gomen)
Po chwili brama została otwarta. Większość dziewczyn z klasy dziennej wołały Aidou lecz gdy zobaczyły Usui'a to szczenki im opadły (nie ma to jak na marginesie narysować opadające szczęki dziwczyn xD)
On nie zwracał uwagi na dziewczyny tylko szedł dalej. Aidou się wkurzył o to, że dziewczyny wolą Usui'a niż jego
- Aidou on w porównaniu do Ciebie ignoruje je - Odezwał się Kaien. Hanbausa nie odezwał się słowem tylko poszedł do klasy. Przed rozpoczęciem zajęć Takuya podszedł do Rimy.
- Rima-nee-san możemy chwilę porozmawiać na zewnątrz. - Spytał.
- Tak, możemy - Powiedziała i wyszła razem z Takuyą.
- O co chodzi ? - Spytała Rima. Takuya zablokował drzwi do klasy i podszedł do wampirzycy.
- Powiem o co chodzi. Chodzi o twoją krew. - Powiedział i odsłonił swoje lewe oko które do tej pory miał schowane pod włosami.
- Rido - Powiedziała spokojnie wampirzzyca. Takuya przycisnął wampirzece do ściany i zaczął wbijać kły w jej szyję. Wszyscy w klasie wyszuli krew. Senri szybko zerwał się zmiejsca chciał wyjść z klasy lecz niestety drzwi były zamknięte. Wziął rozbieg i rozwalił drzwi mocnym kopnięciem. Prawie wszyscy wybiegli z klasy. RIma odwróciła głowę i zobaczyłą Senri'ego. Po kilku sekundach straciła przytomność. Shiki oderwał od wampirzycy Takuy'e
- Odbiło Ci ! - Krzyknął popychająć go na ścianę.
- Jak myślisz do kogo Ty mówisz ? - Spytał retorycznie i pokazał swoje oczy, Shiki się zdenerwował i wyrzucił Rido przez okno.
- Usui chodź ze mną - Powiedział Senri.
- Jak Ty się zwracasz do Takumi'ego-Sama ! - Krzyknęła Ruka - Odrazu poczuła jak ktoś dotyka jej razmienia.
- Spokojnie ja na to pozwoliłem. Tylko on i Rima mogą się zwracać po imiemu lub nazwisku. - W tym samym momencie Shiki podszedł do wampirzycy i podniósł ją. Oboje udali się w stronę księżycowego akademika. Shiki patrzył na pomarańczowowłosą ze zmartwieniem. Po kilku minutach doszli do akademika. Wiśniwowłosy poszedł do pokoju Rimy i położył ją tam na łóżu. Pewnie to trochę potrwa zanim dojdzie do siebie. RIdo wypił dość dużo jej krwi - Powiedział Usui strojąć w drzwiach.
- Jest jedna metoda, której już kiedyś użyłem - Powiedział gryząc się w rękę. Wyssał dośćsporą ilość swojej krwi. Po chiwli przekazał ją Rime w postaci pocałunku. Gdzieś w połowie obudziła się RIma i była w szoku. Nie miała innego wyjścia jak tylko pićjego krew. Po chwuli wszystko się skończyło. Rima chciała wstać lecz Shiki jej to uniemożliwił.
- Na razie leż ... musisz odpoczywać - Powiedział Senri wstając z łóżka.
- My wychodzimy a Ty odpocznij - Tym razem odezwał się Usui. Oboje opuścili pokój i wyszli przed akademik.
- Co teraz wróciłeś do swojego prawdziewgo ciała ... Rido ? - Odezwał się Shiki
- O proszę ... moich dwóch synów... jeden czystokriwsty a drugi tylko w połowie jest wampirem.
- Nie prawda.... chyba o czymś zapomniałeś ... - Uśmiechnął się pod nosem wampir.
9/17/2012
Rozdział 34
Rozdział 34 - Wyznanie uczuć
Gdy Rima się obudziła poczuła, że ktoś obok niej leży. Nie odwróciła się, doskonale wiedziała kto znajduję sie po drugiej stronie łóżka. Chciała wstać ale poczuła, że Shiki trzyma ją za ręke. Po 2 godzinach obudził się Senri. Spojrzał w jej stronę i dalej nie puszczał jej ręki. Obje leżeli nie patrząc na siebie. Rima po chwli ścisneła dłoń wampira. On lekko uśmiechnął się pod nosem. Po kilku minutach usłyszeli pukanie do drzwi. Senri wstał i otworzył drzwi. Zastał na nimi Kurana Kaname.
- Za 10 minut bądzie na dole - Powiedział i poszedł. Shiki zamknął drzwi drzwi i usiadł na łóżku. Po chwili wstała Rima i udała się do łazienki.Kilka minut później wampirzyca wszyła z łazienki. Odrazu zeszli na dól gdzie byli już Aidou, Ruka i Akatsuki.
- Wiecie po co jest to całe zebranie ? - Spytała Ruka gdy tylko i zobaczyła dwojga wampirów.
- Nie - Odpowiedzieli równocześnie i usiedli na kanpie. Po minutcie byli już wszyscy.
- Przepraszam za takie nagłe zebranie, ale mamy nowego ucznia. Nazywa się Usui Takumi i tak jak ja jest czystokrwistym. - Wszyscy na te słowa byli w dużym szoku. W tym samym momencie osobnik wymieniony wyżej wszedł do księżycowego akademika. Usui odrazu podszedł do Shiki'ego.
- Witam Cię Shiki Senri .... miło mi Cię wreście poznać. - Powiedział lekko uśmiechając się. Wiśnowowłosy nie wiedział co się dzieje. Otrząsnął się w wstał z kanapy.
- Skąd mnie znasz ? - Spytał po chwili.
- Kiedyś Ci powiem - Odpowiedział i odszedł do innych wampirów. Shiki poszedł do góry do swojego pokoju. Po kilku minutach przyszła do niego Rima.
- Shiki Ty go w ogóle znasz ?
- Nie znam go pierwszy raz go na oczy widzę - Odezwał się po chwili. Rima usiadła obok niego na łóżku. Po jakimś czasie uslyszeli pukanie do drzwi.
- Proszę - odezwał się Senri. Do pokoju wszedł Usui Takumi - Po co tu przyszedłeś Takumi-Sama ?
- Przyszedłem Ci powiedzieć skąd Cię znam. Znam Cię z opowiadanek Rido.... Twojego i .... mojego ojca. Nasz ojciec jechał na kilku frontach. Ze mną było tak, że po Twoich narodzinach ojciec znalazł sobie czystokriwstą angelską wampirzycę. To oznacza, że jesteś moim starszym przyrodnim bratem. Możesz do mnie mówić po imieniu lub nazwisku, głupio się czuje jak starszy brat do mnie mówi "Sama". Kaname się dowie o tym, że jesteśmy braćmi i proszę, żebyć Ty... - wskazał na pomarańczowowłosą -...nikomu nic nie mówła. - Dokończył i opuścił pokój wampira. Obydwoje byli w takim szoku, że nic nie potrafili powiedzieć. Po chwili otrząsneli się z szoku i spojrzeli na siebie.
- No i co teraz ? - Spytała Rima.
- Musimy to przemilczeć - Odezwał się Senri - Pewnie Kaname już o tym wie.
- Zapewne... Shiki chciałam Ci coś powiedzieć - Odezwała się po chwili Touya.
- O co cho... - Nie dokończył, ponieważ przerwało mu pukanie do drzwi.
- Usui powiedział mi, że jesteś jego przyrodnim bratem , to prawda ? - Spytał Kuran.
- Tak to prawda rozmawialiśmy niedawno - Potwierdził wszystko.
- To tyle - Powiedział i odszedł. Senri zamkną drzwi na klucz i usiadł na łóżku obok Rimy.
- To co chciałaś mi powiedzieć ?
- Chciałam Ci powiedzieć, że.. Cię lubię ... znaczy się więcej niż lubię - Powiedziała Rima z rumienciem na twarzy, który Shiki szybko zauważył.
- Wiem o co Ci chodzi - Powidział i pocałował delikatnie wapirzycę. Ona po chwili oddała pocałunek. Po chwili oderwali się od siebie, żeby złapać trochę powietrza. Senri położył się na ramieniu wampirzycy i po chwili zasnął. Rima położyła go na łóżku, przykryła kocem i opuściła jego pokój. Zeszła na dół gdzie była Ruka i po chwili usiadła obok niej.
- Rima mogę Cię o coś zapytać ? - Spytała po chwili Ruka.
- O co chodzi ?
- Dlaczego Rido chcę Cię zabić ? - Spytała ponownie.
- Nie chcę mi się o tym mówić - Powidziała odwracając wzrok od Ruki. Souen po chwili wstała i udała się do swojego pokoju.
Gdy Rima się obudziła poczuła, że ktoś obok niej leży. Nie odwróciła się, doskonale wiedziała kto znajduję sie po drugiej stronie łóżka. Chciała wstać ale poczuła, że Shiki trzyma ją za ręke. Po 2 godzinach obudził się Senri. Spojrzał w jej stronę i dalej nie puszczał jej ręki. Obje leżeli nie patrząc na siebie. Rima po chwli ścisneła dłoń wampira. On lekko uśmiechnął się pod nosem. Po kilku minutach usłyszeli pukanie do drzwi. Senri wstał i otworzył drzwi. Zastał na nimi Kurana Kaname.
- Za 10 minut bądzie na dole - Powiedział i poszedł. Shiki zamknął drzwi drzwi i usiadł na łóżku. Po chwili wstała Rima i udała się do łazienki.Kilka minut później wampirzyca wszyła z łazienki. Odrazu zeszli na dól gdzie byli już Aidou, Ruka i Akatsuki.
- Wiecie po co jest to całe zebranie ? - Spytała Ruka gdy tylko i zobaczyła dwojga wampirów.
- Nie - Odpowiedzieli równocześnie i usiedli na kanpie. Po minutcie byli już wszyscy.
- Przepraszam za takie nagłe zebranie, ale mamy nowego ucznia. Nazywa się Usui Takumi i tak jak ja jest czystokrwistym. - Wszyscy na te słowa byli w dużym szoku. W tym samym momencie osobnik wymieniony wyżej wszedł do księżycowego akademika. Usui odrazu podszedł do Shiki'ego.
- Witam Cię Shiki Senri .... miło mi Cię wreście poznać. - Powiedział lekko uśmiechając się. Wiśnowowłosy nie wiedział co się dzieje. Otrząsnął się w wstał z kanapy.
- Skąd mnie znasz ? - Spytał po chwili.
- Kiedyś Ci powiem - Odpowiedział i odszedł do innych wampirów. Shiki poszedł do góry do swojego pokoju. Po kilku minutach przyszła do niego Rima.
- Shiki Ty go w ogóle znasz ?
- Nie znam go pierwszy raz go na oczy widzę - Odezwał się po chwili. Rima usiadła obok niego na łóżku. Po jakimś czasie uslyszeli pukanie do drzwi.
- Proszę - odezwał się Senri. Do pokoju wszedł Usui Takumi - Po co tu przyszedłeś Takumi-Sama ?
- Przyszedłem Ci powiedzieć skąd Cię znam. Znam Cię z opowiadanek Rido.... Twojego i .... mojego ojca. Nasz ojciec jechał na kilku frontach. Ze mną było tak, że po Twoich narodzinach ojciec znalazł sobie czystokriwstą angelską wampirzycę. To oznacza, że jesteś moim starszym przyrodnim bratem. Możesz do mnie mówić po imieniu lub nazwisku, głupio się czuje jak starszy brat do mnie mówi "Sama". Kaname się dowie o tym, że jesteśmy braćmi i proszę, żebyć Ty... - wskazał na pomarańczowowłosą -...nikomu nic nie mówła. - Dokończył i opuścił pokój wampira. Obydwoje byli w takim szoku, że nic nie potrafili powiedzieć. Po chwili otrząsneli się z szoku i spojrzeli na siebie.
- No i co teraz ? - Spytała Rima.
- Musimy to przemilczeć - Odezwał się Senri - Pewnie Kaname już o tym wie.
- Zapewne... Shiki chciałam Ci coś powiedzieć - Odezwała się po chwili Touya.
- O co cho... - Nie dokończył, ponieważ przerwało mu pukanie do drzwi.
- Usui powiedział mi, że jesteś jego przyrodnim bratem , to prawda ? - Spytał Kuran.
- Tak to prawda rozmawialiśmy niedawno - Potwierdził wszystko.
- To tyle - Powiedział i odszedł. Senri zamkną drzwi na klucz i usiadł na łóżku obok Rimy.
- To co chciałaś mi powiedzieć ?
- Chciałam Ci powiedzieć, że.. Cię lubię ... znaczy się więcej niż lubię - Powiedziała Rima z rumienciem na twarzy, który Shiki szybko zauważył.
- Wiem o co Ci chodzi - Powidział i pocałował delikatnie wapirzycę. Ona po chwili oddała pocałunek. Po chwili oderwali się od siebie, żeby złapać trochę powietrza. Senri położył się na ramieniu wampirzycy i po chwili zasnął. Rima położyła go na łóżku, przykryła kocem i opuściła jego pokój. Zeszła na dół gdzie była Ruka i po chwili usiadła obok niej.
- Rima mogę Cię o coś zapytać ? - Spytała po chwili Ruka.
- O co chodzi ?
- Dlaczego Rido chcę Cię zabić ? - Spytała ponownie.
- Nie chcę mi się o tym mówić - Powidziała odwracając wzrok od Ruki. Souen po chwili wstała i udała się do swojego pokoju.
9/08/2012
Rozdział 33
Rozdział 33- Powrót czystkokrwistego
- Przyszedłem dopełnić swojego obowiązku - Powiedział wchodząc do pomieszczenia.
- Jakiego obowiązku ? - Spytał Kaname
- Muszę ją zabić ... to wszystko - Powiedział wchodząc dalej. Po chwili do pomieszczenia wszedł zadyszany Aidou, a po kilku minutach wbiegli 3 perfekcji. Gdy Senri zobaczył nieprzytomną Rimę to się wsickł.
- O Senri czyżbyć był tylko słabą istotą ludzką ? - Powiedział Rido. Jak Shiki usłyszał ten głos to nie wytrzymał i zaatakował Rido. Aidou skorzystał z okazji i zrannił RIdo i wziął jego krwe. Szybko wyviągnął flakon i dziwnym płynem. Wlał krew, zamknął flakon i wstrżsnął delikatnie. Rido odrzucił wiśniowowłosego. "Idol" szybko podbiegł do niego i wlał do ust płyn. Senri przełknął i poczuł jak wypełnia go moc. Odrazu powstał i ugryzł się w palec a z jego krwi powstał bicz, a na jego końcu była kosa (Też z krwi debile xD)
- Zapłacisz mi za to - Powiedział i machnął kosą. Rido ledwo zrobił unik.
- I myślisz, że się Ciebie boję ? - Spytał po chwili - I tak dopełnię swijego obowiązku - Powiedział i rzucił się na nieprzytomną wampirzycę. Szybko przed nią staneli Kain i Takuma,
- Teraz Twoim przeciwnikiem jestem ja - Powiedział Senri rzucając kosą w jego stronę. Oboje po kilku minutach byli na dworze. Walczyli zaicekle.
- Kaname-Sama może chcesz pomścić swoich rodziców ? - Spytał po chwili wiśnowosłosy.
- Możesz go zabić też w moim imieniu - Powiedział chłodno Kuran. Senri szybko posłała w jego stronę kosę. Rido został zraniony. Czystokriwsty wściekł się i zaatakował wiśniowłosego. Ruka podeszła do Rimy i podniosła ją z podłogi. PO chwili zaniosła ją do jej pokoju. Senri machną swoją kosą i mocno zranił Rido.
- Resztę zostawiam tobie Kaname - Powiedział wiśniowołosy i schował swoją kosę. Gdy Kuran podszedł do Rido, on zniknął.
- Szlag by go - Powiedział pod nosem Senri.
- Chyba szybko się nie pojawi - Odezwał sie po chwili brązowowłosy. Senri nic nie powiedział tylko poszedł do pokoju pomarończowowłosej. Wziął sobie krzesło i usiadł obok niej. Po kilku minutach weszła Ruka do pokoju.
- Czemu on chcę zabić Rimę ? - Spytała Ruka siadając na łóżku obok wampirzycy,
- Interesy jej rodziców - Odpowiedział prawie natychmiast. Po chwili Senri wstał i zaczął iść w stronę drzwi.
- Shiki gdzie idziesz ? - Spytała zatrzymując wampira przed drzwiami.
- Idę do siebie - Odpowiedział tylko i wyszedł z pokoju. Po kilku sekundach był w swoim pokoju. Położył się na łóżku i po chwili zasnął. Gdy się obudził poczył na sobie cziś ciężar. Nawet nie musiał pztrzeć kto na nim leżał, on doskonale wiedział kto. Po jakimś czasie obudziła się Rima. Poczuła, że na jej biodrze spoczywa ręka Shiki'ego. Tym razem nie odsuneła się tylko wtuliła się w niego. Senri uśmiechnął się pod nosem i ponownie zasnął. Gdy się obudził Rimy już nie było. Po chwili wstał i poszedł do łazienki. Umył się i ubrał w nocny szkolny mundyrek. Kilka minut później zszedł na dól gdzie wsyscy już byli oprócz Rimy.
- Shiki nie widziałeś Rimy ? - SpytałaRuka gdy tylko zobaczyła wiśniowowłosego.
- Nie, nie widziałem jej. Pójdę do jej pokoju - Powiedział i poszedł do pokoju pomarończowowłosej. Nie zapukał tylko wszedł odrau. Zastał ją na łóżku. Spała. Po cichu opdeszedł do jej łóżka i usiadł na brzegu. Lekko chwycił jej dłoń i poczekał chwilę aż się obudzi. Gdy Rima otworzyła oczy ujrzała przed sobą wśniowowłosego.
- Shiki ... ja dziś nie idę na zajęcia .. źle się czuje - Powiedziała po chwili. Senri usłyszał ból w jej głosie.
- Po pośpij dzisiaj... - Pocałował ją w czoło - To zobaczymy się później - Powiedział i opuścił jej pokój. Gdy zszedł na dól wszyscy spojrzeli w jego stronę.
- Rima dzisaj nie idzie na zajęcia bo sie źle czuje.
Po chwuli można było usłyszeć pisk dziwcząt z klasy dziennej. Gdy Shiki szedł ostatni usłyszał szept dwóch dziewcząt.
- Fajnie, że Shiki-Senpai wrócił do klasy nocnej ... Lepiej wygląda w białym mundurku - Powiedziała jedna z uczennic.
- Tak to prawda tylko nie ma przy nim Toiyi-Senpai ... oboje zachowują sie jakby mieli swój własny świat i nikt nie ma do niego wstępu = Powiedziała druga. Shiki tylko odwrócił głowę i poszedł dalej. Aidou ułożył z rąk pistolety i zaczął i zaczął udawać, że do nich strzela. Zachowywał się jakby był amorem. Za to dziewczyny oberwały "kulę" od Aidou i padały na ziemie jak martwe. Akatsuki tylko westchnął. Po kilku minutach byli już w klasie. Kidy usiadł na swoim miejscu do Shiki'ego podszedł Takuya.
- Co jest mojej sioestrze? - Spytał siadając na ławce.
- Żle się czuje ... - Powiedział Odpowedział po chwili. W tym samym momencie wszedł nauczyciel i rozpoczął lekcję. Po kilku godzinach wszyscy wracali do dormitorium. Gdy wszedł do akademika udał się do pokoju młodej wampirzycy. Usiadł na brzegu łóżka. Rima spała jak zabita i wyglądała na zmęczoną.
- Musialaś cierpieć _szepnął Senri i odgarnął jej włosy z czoła. Po kilku minutach do pokoju weszła Ruka.
- Tak myślałam, że Cię tu znajdę - Powiedzała na wejściu - Kaname chcę się z Tobą widzieć ... A jak się ona się czuje ? - Spytała po chwilii. Senri wstał z łóżka i podszedł do Rukii.
- Musiała cierpieć.... Posiedź z nią - Powiedział i opuścił pokój. Po minucie był w pokoju Kurana.
- O co chodzi ? - Spytał Shiki idą w stronę brązowowłosego.
- O to co nie biega - Powiedział spokojnie (Ja wiem, że Kaname nie żartuję ale nie mogłam się powstrzymać) - Chodzi o Rimę Touye. Pewnie wyczułeścoś dziwnego w jej krwi.
- Tak ale to się reguluje.. więc nic jej nie będzie - Powiedział spokojnie - Nie chodzi Ci tylko o Rimę, prawda ? - Spytał po chwili.
- Tak hodzi o Tetsu... Musisz się strzec. On może przyj sc w każdej chwili i zabić Twoją ukochaną... nie wiadomo co Tetsu i Rido eazem wymyślą - Powiedział podchodząc do okna.
- Tak to prawda ... mój ojciec jest szalony i zrobi wszystko by dopełnić swojego celu.
- Tak to prawda - Powiedzial Kuran po chwili.
- To ja już ie - Powiedział wiśniowowłosy i opuścił pokój czystokrwistego. Odrazu udał sie do pokoju pomarańczowowłosej.
- Co z nią ? - Spytł; Rukii gdy wszedł do pokoju.
- Lepiej... teraz śpi spokojnie i nie wygląda na zmęczoną - Powiedziała wstając z krzeskła. Po kilku sekundach nie było jej w pokoju. Senri poczuł się zmęczony więc zamknął drzwi i położył się obok Touyi.
- Przyszedłem dopełnić swojego obowiązku - Powiedział wchodząc do pomieszczenia.
- Jakiego obowiązku ? - Spytał Kaname
- Muszę ją zabić ... to wszystko - Powiedział wchodząc dalej. Po chwili do pomieszczenia wszedł zadyszany Aidou, a po kilku minutach wbiegli 3 perfekcji. Gdy Senri zobaczył nieprzytomną Rimę to się wsickł.
- O Senri czyżbyć był tylko słabą istotą ludzką ? - Powiedział Rido. Jak Shiki usłyszał ten głos to nie wytrzymał i zaatakował Rido. Aidou skorzystał z okazji i zrannił RIdo i wziął jego krwe. Szybko wyviągnął flakon i dziwnym płynem. Wlał krew, zamknął flakon i wstrżsnął delikatnie. Rido odrzucił wiśniowowłosego. "Idol" szybko podbiegł do niego i wlał do ust płyn. Senri przełknął i poczuł jak wypełnia go moc. Odrazu powstał i ugryzł się w palec a z jego krwi powstał bicz, a na jego końcu była kosa (Też z krwi debile xD)
- Zapłacisz mi za to - Powiedział i machnął kosą. Rido ledwo zrobił unik.
- I myślisz, że się Ciebie boję ? - Spytał po chwili - I tak dopełnię swijego obowiązku - Powiedział i rzucił się na nieprzytomną wampirzycę. Szybko przed nią staneli Kain i Takuma,
- Teraz Twoim przeciwnikiem jestem ja - Powiedział Senri rzucając kosą w jego stronę. Oboje po kilku minutach byli na dworze. Walczyli zaicekle.
- Kaname-Sama może chcesz pomścić swoich rodziców ? - Spytał po chwili wiśnowosłosy.
- Możesz go zabić też w moim imieniu - Powiedział chłodno Kuran. Senri szybko posłała w jego stronę kosę. Rido został zraniony. Czystokriwsty wściekł się i zaatakował wiśniowłosego. Ruka podeszła do Rimy i podniosła ją z podłogi. PO chwili zaniosła ją do jej pokoju. Senri machną swoją kosą i mocno zranił Rido.
- Resztę zostawiam tobie Kaname - Powiedział wiśniowołosy i schował swoją kosę. Gdy Kuran podszedł do Rido, on zniknął.
- Szlag by go - Powiedział pod nosem Senri.
- Chyba szybko się nie pojawi - Odezwał sie po chwili brązowowłosy. Senri nic nie powiedział tylko poszedł do pokoju pomarończowowłosej. Wziął sobie krzesło i usiadł obok niej. Po kilku minutach weszła Ruka do pokoju.
- Czemu on chcę zabić Rimę ? - Spytała Ruka siadając na łóżku obok wampirzycy,
- Interesy jej rodziców - Odpowiedział prawie natychmiast. Po chwili Senri wstał i zaczął iść w stronę drzwi.
- Shiki gdzie idziesz ? - Spytała zatrzymując wampira przed drzwiami.
- Idę do siebie - Odpowiedział tylko i wyszedł z pokoju. Po kilku sekundach był w swoim pokoju. Położył się na łóżku i po chwili zasnął. Gdy się obudził poczył na sobie cziś ciężar. Nawet nie musiał pztrzeć kto na nim leżał, on doskonale wiedział kto. Po jakimś czasie obudziła się Rima. Poczuła, że na jej biodrze spoczywa ręka Shiki'ego. Tym razem nie odsuneła się tylko wtuliła się w niego. Senri uśmiechnął się pod nosem i ponownie zasnął. Gdy się obudził Rimy już nie było. Po chwili wstał i poszedł do łazienki. Umył się i ubrał w nocny szkolny mundyrek. Kilka minut później zszedł na dól gdzie wsyscy już byli oprócz Rimy.
- Shiki nie widziałeś Rimy ? - SpytałaRuka gdy tylko zobaczyła wiśniowowłosego.
- Nie, nie widziałem jej. Pójdę do jej pokoju - Powiedział i poszedł do pokoju pomarończowowłosej. Nie zapukał tylko wszedł odrau. Zastał ją na łóżku. Spała. Po cichu opdeszedł do jej łóżka i usiadł na brzegu. Lekko chwycił jej dłoń i poczekał chwilę aż się obudzi. Gdy Rima otworzyła oczy ujrzała przed sobą wśniowowłosego.
- Shiki ... ja dziś nie idę na zajęcia .. źle się czuje - Powiedziała po chwili. Senri usłyszał ból w jej głosie.
- Po pośpij dzisiaj... - Pocałował ją w czoło - To zobaczymy się później - Powiedział i opuścił jej pokój. Gdy zszedł na dól wszyscy spojrzeli w jego stronę.
- Rima dzisaj nie idzie na zajęcia bo sie źle czuje.
Po chwuli można było usłyszeć pisk dziwcząt z klasy dziennej. Gdy Shiki szedł ostatni usłyszał szept dwóch dziewcząt.
- Fajnie, że Shiki-Senpai wrócił do klasy nocnej ... Lepiej wygląda w białym mundurku - Powiedziała jedna z uczennic.
- Tak to prawda tylko nie ma przy nim Toiyi-Senpai ... oboje zachowują sie jakby mieli swój własny świat i nikt nie ma do niego wstępu = Powiedziała druga. Shiki tylko odwrócił głowę i poszedł dalej. Aidou ułożył z rąk pistolety i zaczął i zaczął udawać, że do nich strzela. Zachowywał się jakby był amorem. Za to dziewczyny oberwały "kulę" od Aidou i padały na ziemie jak martwe. Akatsuki tylko westchnął. Po kilku minutach byli już w klasie. Kidy usiadł na swoim miejscu do Shiki'ego podszedł Takuya.
- Co jest mojej sioestrze? - Spytał siadając na ławce.
- Żle się czuje ... - Powiedział Odpowedział po chwili. W tym samym momencie wszedł nauczyciel i rozpoczął lekcję. Po kilku godzinach wszyscy wracali do dormitorium. Gdy wszedł do akademika udał się do pokoju młodej wampirzycy. Usiadł na brzegu łóżka. Rima spała jak zabita i wyglądała na zmęczoną.
- Musialaś cierpieć _szepnął Senri i odgarnął jej włosy z czoła. Po kilku minutach do pokoju weszła Ruka.
- Tak myślałam, że Cię tu znajdę - Powiedzała na wejściu - Kaname chcę się z Tobą widzieć ... A jak się ona się czuje ? - Spytała po chwilii. Senri wstał z łóżka i podszedł do Rukii.
- Musiała cierpieć.... Posiedź z nią - Powiedział i opuścił pokój. Po minucie był w pokoju Kurana.
- O co chodzi ? - Spytał Shiki idą w stronę brązowowłosego.
- O to co nie biega - Powiedział spokojnie (Ja wiem, że Kaname nie żartuję ale nie mogłam się powstrzymać) - Chodzi o Rimę Touye. Pewnie wyczułeścoś dziwnego w jej krwi.
- Tak ale to się reguluje.. więc nic jej nie będzie - Powiedział spokojnie - Nie chodzi Ci tylko o Rimę, prawda ? - Spytał po chwili.
- Tak hodzi o Tetsu... Musisz się strzec. On może przyj sc w każdej chwili i zabić Twoją ukochaną... nie wiadomo co Tetsu i Rido eazem wymyślą - Powiedział podchodząc do okna.
- Tak to prawda ... mój ojciec jest szalony i zrobi wszystko by dopełnić swojego celu.
- Tak to prawda - Powiedzial Kuran po chwili.
- To ja już ie - Powiedział wiśniowowłosy i opuścił pokój czystokrwistego. Odrazu udał sie do pokoju pomarańczowowłosej.
- Co z nią ? - Spytł; Rukii gdy wszedł do pokoju.
- Lepiej... teraz śpi spokojnie i nie wygląda na zmęczoną - Powiedziała wstając z krzeskła. Po kilku sekundach nie było jej w pokoju. Senri poczuł się zmęczony więc zamknął drzwi i położył się obok Touyi.
Rozdział 32
Rozdział 32 - Przebudzenie
Nagle wszystkie wampiry odwróciły się w ich stronę. Zero i Yuuki próbowali ich powstrzymać lecz to nic nie dało.
- Czego odemnie chcecie ? - Spytała spokojnie wampirzyca.
- Chcemy się zemścić za naszego pana - Powiedział jeden z nich.
- Pana ? - Po zadaniu tego pytania zrozumiała o co chodzi - Chodzi o Rido, prawda ? -Soytała po chwili.
- Dobrze myślisz - Powiedział ładując pistolet. Rima zamknęła oczy.
- Shi .... ki - Wymamrotała pod nosem i uslyszłą strzał. Myślała, że to jej koniec ale zdała sobie po chwili sprawę, że to nie ona dostała. Powoli otworzyła oczy i zauważyła jak chłopak z bronią leży jak kłoda.
- Może ją puścisz ? - Spytał Senri retorycznie i w tej samej chwili stanął za nim. Chłopak puścił wampirzycę i uciekł.
- Nic Ci nie jest ? - Spytał po chwili wampir.
- Nie ... Dziękuję Shiki - Powiedziała patrząc mu w oczy .
- Na tym polega praca perfekta - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rima poszła na zajęcia. Gdy weszła do klasy zaczepił ją Hanabusa.
- Rima już brakuje nam ostatniego składnika żeby smienić Shiki'ego w wampira - Powiddział poważnym tone,. Rima na ten ton przękneła głośno ślinę.
- Jakiego ? - Spytała po chwili niepewności.
- Krew Rido - Rime bardzo zszokowały te słowa - Jak wiesz Rido jest czystokristym i ojciem Shiki'ego, więc to jest jedyne rozwiązanie. Wiesz gdzie jest ciało Rido ?
-Nie wiem ... musisz się spytać Kaname - Powiedziała spokojnie. Aidou po chwili udał się do Kurana. Rima usiadła w ławce i czekała na nauczyciela. Po kilku minutach zjawiłsię i rozpoczął lekcję. Około godziny 3 skończyły się lekcję. Perfekcji odprowadzili wampirów do nocnego akademika. Rima udała się do swojego pokoju. Po wejści do pokoju udła się do łazienki i weszła pod prysznic. Po kilkunastu minutach wyszła w koszuli nocnej. Gdy spojrzała na zegarek to było przed 5. Po chwili wyciągnęła tabletki Rh i wrzycui ka jedną do wody. Rima szybko wypiła zawartość szklanki, a po wypiciu czerwonego trundku położyła się na łóżku. Nawet nie wiedziała kiedy usneła. Obudził ją hałas na dole. Szybko wstała, ubrała się w normalne ciuchy i zeszła na dól.
- Rima - zawołał ją Hanabusa. Rima spojrzałą w jego stronę. Blondyn podszedł zadowolony do wampirzycy.
- Co się stało Aidou ? - Spytała.
- Już wiem gdzie jest ciało Rido. Udasz się tam ze mną ? - Spytał po chwili.
- Pewnie czemu nie - Odpowiedziała spokojnie.
- No to chodź jedzuemy tam - Powiedział idąc w stronę drzwi. Rima i Hanabusa wsiedli do limuzyny i pojechali pod adres, któy podał mu Kaname. Gdy dojechali na miejsce Rima była w szkoku.
- Przeciesz to... - Powiedziała zszokowana wampirzyca.
- Ty wiesz co to jest za miejsce ? - Spytał Aidou,
- To jest zniszczony dom Shiki'ego. Kilka metrów dalej jest mój dom. - Powiedziała.
[- Zastanawia mnie to czy Shiki wiedział, że mieszka razem z ojcem]
- Gdzie to jest ? Pod ziemią ? - Spytała po chwili.
- Tak jest pod ziemią, chodźmy - Powiedział wcodząc na teran domu. Po jakimś czasie weszli do podziemia znaleźli tam trumne. Aidou za pomocą swoich zdoności otworzył trumnę.
- Rima chcesz to zrobić ?
- Nie, ja nawet nie chcę go widzieć - Powiedziała odsuwając się od trumny. Aidou chciał pobrać krew lecz ktoś mu to uniemożliwił. Spojrzał i zobaczył, że to ręka Rido.
- ani mi się waż - Powiedział Rido.
[- Jak to możliwe, że on żyje] - Rima próbowała się wycofać lecz Rido wstał ze swojej trumny.
- Rima uciekaj ! - Krzyknął Aidou osłaniając ją.
- On chce mnie ... Ty tu nie masz nic do rzeczy - Powiedziała stając przed nim.
- Oszlałaś... nic mnie to nie obchodzi będę Cię bronił zostałem o to poproszony - Ostanie słowa powiedzaił ciszej.
- Poproszony? Kto Cię o to prosił ?
- Tan którego kochasz - Powiedział i w tym momencie posłała w stronę Rido lód. - Teraz uciekaj - Powiedział Aidou. Rima nie miała wyjścia. Zaczęła biec w stronę wyjścia na powieszchnię. Gdy wyszła z podziemnego pomieszczenia i odrazu musiałą przymknąc oczy, ponieważ słońce doś mocno świeciło. Szybko wsiadła do auta i kazała szoferowi szybko odjechać. Ten opsłuchał jej i z piskiem opon odjechał z tego miejsca. Aidou męczył się z Rido. Po chwili Rido zniknął, a "Idol" zaczął biec w stronę akademika. Rima właśnie dojechała na miejsce. Szybko wviegła do góry. Gdy miała już przekroczyć bramę akademika przed nią stanął Rido. Rima szybko się zatrzymała. Ojciec młodego wampira złapał pomarańczowołosą i podniósł do góry i op chwili rzucił ją w stronę dormitorium. Wszyscy w środku poczuli, że ktoś zbliża się z niewyobrażalną prędkością. Po kilku sekuntach wleciała Rima i tak mocno uderzyła o ścianę, że straciła przytomność. W tym samym momencie ma schodach zjawił się Kaname.
- Po coś tu przylazl Rido ? - Spytał Kuran ze schodów. Ten tylko uśmiechnął się złowrogo.
Powracam po prawie 3 miesiącach :D Życzę miłego czytania ... Boooya ! xD
Tak, tak za długo oglądałam Niekrytego Krytyka ;]
Nagle wszystkie wampiry odwróciły się w ich stronę. Zero i Yuuki próbowali ich powstrzymać lecz to nic nie dało.
- Czego odemnie chcecie ? - Spytała spokojnie wampirzyca.
- Chcemy się zemścić za naszego pana - Powiedział jeden z nich.
- Pana ? - Po zadaniu tego pytania zrozumiała o co chodzi - Chodzi o Rido, prawda ? -Soytała po chwili.
- Dobrze myślisz - Powiedział ładując pistolet. Rima zamknęła oczy.
- Shi .... ki - Wymamrotała pod nosem i uslyszłą strzał. Myślała, że to jej koniec ale zdała sobie po chwili sprawę, że to nie ona dostała. Powoli otworzyła oczy i zauważyła jak chłopak z bronią leży jak kłoda.
- Może ją puścisz ? - Spytał Senri retorycznie i w tej samej chwili stanął za nim. Chłopak puścił wampirzycę i uciekł.
- Nic Ci nie jest ? - Spytał po chwili wampir.
- Nie ... Dziękuję Shiki - Powiedziała patrząc mu w oczy .
- Na tym polega praca perfekta - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rima poszła na zajęcia. Gdy weszła do klasy zaczepił ją Hanabusa.
- Rima już brakuje nam ostatniego składnika żeby smienić Shiki'ego w wampira - Powiddział poważnym tone,. Rima na ten ton przękneła głośno ślinę.
- Jakiego ? - Spytała po chwili niepewności.
- Krew Rido - Rime bardzo zszokowały te słowa - Jak wiesz Rido jest czystokristym i ojciem Shiki'ego, więc to jest jedyne rozwiązanie. Wiesz gdzie jest ciało Rido ?
-Nie wiem ... musisz się spytać Kaname - Powiedziała spokojnie. Aidou po chwili udał się do Kurana. Rima usiadła w ławce i czekała na nauczyciela. Po kilku minutach zjawiłsię i rozpoczął lekcję. Około godziny 3 skończyły się lekcję. Perfekcji odprowadzili wampirów do nocnego akademika. Rima udała się do swojego pokoju. Po wejści do pokoju udła się do łazienki i weszła pod prysznic. Po kilkunastu minutach wyszła w koszuli nocnej. Gdy spojrzała na zegarek to było przed 5. Po chwili wyciągnęła tabletki Rh i wrzycui ka jedną do wody. Rima szybko wypiła zawartość szklanki, a po wypiciu czerwonego trundku położyła się na łóżku. Nawet nie wiedziała kiedy usneła. Obudził ją hałas na dole. Szybko wstała, ubrała się w normalne ciuchy i zeszła na dól.
- Rima - zawołał ją Hanabusa. Rima spojrzałą w jego stronę. Blondyn podszedł zadowolony do wampirzycy.
- Co się stało Aidou ? - Spytała.
- Już wiem gdzie jest ciało Rido. Udasz się tam ze mną ? - Spytał po chwili.
- Pewnie czemu nie - Odpowiedziała spokojnie.
- No to chodź jedzuemy tam - Powiedział idąc w stronę drzwi. Rima i Hanabusa wsiedli do limuzyny i pojechali pod adres, któy podał mu Kaname. Gdy dojechali na miejsce Rima była w szkoku.
- Przeciesz to... - Powiedziała zszokowana wampirzyca.
- Ty wiesz co to jest za miejsce ? - Spytał Aidou,
- To jest zniszczony dom Shiki'ego. Kilka metrów dalej jest mój dom. - Powiedziała.
[- Zastanawia mnie to czy Shiki wiedział, że mieszka razem z ojcem]
- Gdzie to jest ? Pod ziemią ? - Spytała po chwili.
- Tak jest pod ziemią, chodźmy - Powiedział wcodząc na teran domu. Po jakimś czasie weszli do podziemia znaleźli tam trumne. Aidou za pomocą swoich zdoności otworzył trumnę.
- Rima chcesz to zrobić ?
- Nie, ja nawet nie chcę go widzieć - Powiedziała odsuwając się od trumny. Aidou chciał pobrać krew lecz ktoś mu to uniemożliwił. Spojrzał i zobaczył, że to ręka Rido.
- ani mi się waż - Powiedział Rido.
[- Jak to możliwe, że on żyje] - Rima próbowała się wycofać lecz Rido wstał ze swojej trumny.
- Rima uciekaj ! - Krzyknął Aidou osłaniając ją.
- On chce mnie ... Ty tu nie masz nic do rzeczy - Powiedziała stając przed nim.
- Oszlałaś... nic mnie to nie obchodzi będę Cię bronił zostałem o to poproszony - Ostanie słowa powiedzaił ciszej.
- Poproszony? Kto Cię o to prosił ?
- Tan którego kochasz - Powiedział i w tym momencie posłała w stronę Rido lód. - Teraz uciekaj - Powiedział Aidou. Rima nie miała wyjścia. Zaczęła biec w stronę wyjścia na powieszchnię. Gdy wyszła z podziemnego pomieszczenia i odrazu musiałą przymknąc oczy, ponieważ słońce doś mocno świeciło. Szybko wsiadła do auta i kazała szoferowi szybko odjechać. Ten opsłuchał jej i z piskiem opon odjechał z tego miejsca. Aidou męczył się z Rido. Po chwili Rido zniknął, a "Idol" zaczął biec w stronę akademika. Rima właśnie dojechała na miejsce. Szybko wviegła do góry. Gdy miała już przekroczyć bramę akademika przed nią stanął Rido. Rima szybko się zatrzymała. Ojciec młodego wampira złapał pomarańczowołosą i podniósł do góry i op chwili rzucił ją w stronę dormitorium. Wszyscy w środku poczuli, że ktoś zbliża się z niewyobrażalną prędkością. Po kilku sekuntach wleciała Rima i tak mocno uderzyła o ścianę, że straciła przytomność. W tym samym momencie ma schodach zjawił się Kaname.
- Po coś tu przylazl Rido ? - Spytał Kuran ze schodów. Ten tylko uśmiechnął się złowrogo.
Powracam po prawie 3 miesiącach :D Życzę miłego czytania ... Boooya ! xD
Tak, tak za długo oglądałam Niekrytego Krytyka ;]
6/17/2012
Rozdział 31
Rozdział 31 - Nowy Prefekt
Mijały tygodnie, a Rima nie wiedziałą co sie działo z wiśniowowłosym i na dodatek nikt nie chcił jej powiedzieć. Gdy o 15 brama została otwarta znowu dziewczyny próbowały dostać się do wampirów. Jeden chłopak próbował się dorwać do wampirzycy.
- Zostaw ją - Touya usłyszała znajomy głos. Chłopak ze strachem puścił pomarańczowowłosą. Wampirzyca odwróciła głowę i zobaczyła swojego wampira.
- Shiki... - Szepnęła pod nosem Rima.
- Odsunąć się od nich - Powiedział chłodnym głosem Senri. Wszyscy z klasy dziennej odsunęli się jak na rozkaz.
- Shiki dlaczego mi nie powiedziałeś, że przenosisz się do klasy dziennej ? - Spytała podchodząc do niego.
- Nie chciałem Cię martwić - Powiedział spokojnie - Aidou i Takuma pracują nad tym by zmienić mnie spowrotem w wampira - Dalej mówił spokojnie - Idź już - Rima poszła na zajęcia. Gdy weszli do klasy Ruka podeszła do Rimy.
- Przepraszam, że Ci nie powiedziałam o tym, że Senri jest człowiekiem - Powiedziała ze smutkiem w głosie.
- Nic się nie stało, tylko mi trochę przykro - Powiedziała spokojnie.
- Rima, a co to za kartka w twojej kieszeni ? - Wampirzyca wyciągnęła kartke i zaczęła w myślach czytać jej zawartość.
"Rima spotkajmy się dzisiaj o 23 poza terenem szkoły. Niedaleko jest park, spotkajmy się tam. Shiki Senri"
Szybko schowała kartkę do kieszeni i usiadła do swijej łwaki. O godzienie 22:40 wyszła ze swojego pokoju Dotarła tam chwilę przed 23. Uduadłą na ławce i czekała nawiśniwowłosego. PO kilku minutach zjawił się Senri.
- Długo czekasz ? - Spytał siadając obok.
- Niedawno przyszłam. O czym chciałeś porozmawiać ? - Spytaa po chwili i niepewnie.
- Teraz to ja już sam nie wiem co miałem powiedzieć. - Powiedział spokojnie - Mam nadzieje, że się na mnie nie gniewasz z tego powodu.
- Nie nie gniewam się. Tylko tęskniłam za tobą - Powiedziała przytulając się do niego. Senri obją ją i siedzieli tak przez jakiś czas.
- Rima wracaj już, musisz isę wyspać.
- Shiki. zaniesiesz mnie do pokoju ? - Spytała zamykając oczy - Jestem zmęczona.
Senri wziął wampirzyca na ręce i zaniół do nocnego dormitorium. Gdy wszedł wszyscy byli na dole.
- Co się stało Rimie ? - Spytała Ruka z przerażeniem.
- Ona po prostu śpi - Powiedział idąc w stornę schodó. Po chwili wszedł do pokoju wampirzyce i położył ją na łóżku. Siedział przy niej jakiś czas. Po kilkunastu minutach opuścił pokój i zszedł na dół.
- Shiki - Zawołał go Aidou Ten odwórcił się w jego stronę na znak, że go słyszy. - Musisz jeszcze trochę pobyć człowiekiem.
- Przyzwyczaiłem się do tego,więc nie musisz się śpieszyć - Powiedział i opuśiłc dormitorium. Udał się do swojego pokoju i położy się na łóżku i nawet nie zauważył kiedy zasnął. Obudził się wcześnie rano. Postanowił iść do nocnego dormitorium. PO kilkunastu minutach stał przy bramie. NIe minęło kilka chwil a on był już w pomieszczeniu. Poszedł do góry, wszedł do pokoju wampirzycy. Usiadł na łóżku u złapał ją za rękę. Touya chwiciła jego dłoń, a on tylko uśmiechnął się pod nosem. Po kilku minutach do pookju weszła Ruka.
- Senri chodź na chwile - POwiedział opuszczając pokój. Wiśniowowłosy pocałował Rime w czoło i opuścił pokój. Po chwili siędział z Ruką na dole.
- O co chodzi Ruka ? - Spytał po chwili.
- Ja wiem, że Ty ją kochasz... powiedz jej to. Wiem, że Ty juj to powiedzialeś tylko ona pewnie myśli, że nie powiedział to "jej" wampir. - Gdy Shiki usłyszał te słowa to był w szoku - Taka jest prawda, dobrze ją znam i Ty dobrze o tym wiesz. Jak chcesz to idź do niej, a właśnie gdzie towja opska prefekta ?
- Dzisiaj mam wolne, dziś pilują Zero i Yuuki - Powiedział wstając z kanapy. Po chcili znowu był w pokoju wampirzycy. Siedział tam dopuki nie zadzwonił jej telefon. Rima niechętnie otworzyła oczy i zobaczyła Shiki'ego. Wampirzca dalej leżała i nie zważała na dzwoniący telefon. Po chwili telefon ucichł a oni dalej na siebie patrzyli.
- Co Ty tu robisz ? - Spytała po kilku minutach pomarańcozwowłosa wampirzyca.
- Nic takiego - Powiedział wstając z łóżka - To ja już pójdę - Zaczął powoli iśćw stronę drzwi. Rima szybko złapała za rękaw. On odwrócił się w jej stronę.
- STało się coś ? - Spytał. Rima wstała z łóżka i przytuliła się do niego. Jej zachowanie zdziwiło wiśniwowłosego. Po chwili Senri odwzajemnił uścisk.
- Będę się już zbierać... niedługo mam lekcje - Powiedział uwalniając się z uścisku - Wyjdę przez okno, nie chcę robić zmaieszania - Powiedział podchodząc do okna. Po chwili już go nie było w pokoju. Rima z powrotem połżyła sie do łóżka lecz niestety nie potrafiła zasnąć Kiedy Shiki wszedł do klasy wszystkie dzieczyny odwóicły się w jego stronę. On usiadł w ławce i siedział na lekcji. Po kilku godzinach RIma szykowałą się do otwarcia bramy. Około goddziny 15 wampirzyca zeszła na dół.
- Rima - Zawołała ją Ruka i po chwili do niej podeszla - Musimy porozmawiać - Powiedziała szeptem.
- O co chodzi ? - Spytała po chwili.
- Nie "o co" tylko "o kogo" - Powiedziała spokojnie. Równo o godzienie 15 otworzyła sę brama. Gdy przekroczylu próg bramy kilku chłopaków rzuculi się na Rimę . Tak ją chwycili by nie mogła się ruszyć. Jeden z nich wyciągnął broń antywampirzą i wycelował w pomarańczowowłosą.
Mijały tygodnie, a Rima nie wiedziałą co sie działo z wiśniowowłosym i na dodatek nikt nie chcił jej powiedzieć. Gdy o 15 brama została otwarta znowu dziewczyny próbowały dostać się do wampirów. Jeden chłopak próbował się dorwać do wampirzycy.
- Zostaw ją - Touya usłyszała znajomy głos. Chłopak ze strachem puścił pomarańczowowłosą. Wampirzyca odwróciła głowę i zobaczyła swojego wampira.
- Shiki... - Szepnęła pod nosem Rima.
- Odsunąć się od nich - Powiedział chłodnym głosem Senri. Wszyscy z klasy dziennej odsunęli się jak na rozkaz.
- Shiki dlaczego mi nie powiedziałeś, że przenosisz się do klasy dziennej ? - Spytała podchodząc do niego.
- Nie chciałem Cię martwić - Powiedział spokojnie - Aidou i Takuma pracują nad tym by zmienić mnie spowrotem w wampira - Dalej mówił spokojnie - Idź już - Rima poszła na zajęcia. Gdy weszli do klasy Ruka podeszła do Rimy.
- Przepraszam, że Ci nie powiedziałam o tym, że Senri jest człowiekiem - Powiedziała ze smutkiem w głosie.
- Nic się nie stało, tylko mi trochę przykro - Powiedziała spokojnie.
- Rima, a co to za kartka w twojej kieszeni ? - Wampirzyca wyciągnęła kartke i zaczęła w myślach czytać jej zawartość.
"Rima spotkajmy się dzisiaj o 23 poza terenem szkoły. Niedaleko jest park, spotkajmy się tam. Shiki Senri"
Szybko schowała kartkę do kieszeni i usiadła do swijej łwaki. O godzienie 22:40 wyszła ze swojego pokoju Dotarła tam chwilę przed 23. Uduadłą na ławce i czekała nawiśniwowłosego. PO kilku minutach zjawił się Senri.
- Długo czekasz ? - Spytał siadając obok.
- Niedawno przyszłam. O czym chciałeś porozmawiać ? - Spytaa po chwili i niepewnie.
- Teraz to ja już sam nie wiem co miałem powiedzieć. - Powiedział spokojnie - Mam nadzieje, że się na mnie nie gniewasz z tego powodu.
- Nie nie gniewam się. Tylko tęskniłam za tobą - Powiedziała przytulając się do niego. Senri obją ją i siedzieli tak przez jakiś czas.
- Rima wracaj już, musisz isę wyspać.
- Shiki. zaniesiesz mnie do pokoju ? - Spytała zamykając oczy - Jestem zmęczona.
Senri wziął wampirzyca na ręce i zaniół do nocnego dormitorium. Gdy wszedł wszyscy byli na dole.
- Co się stało Rimie ? - Spytała Ruka z przerażeniem.
- Ona po prostu śpi - Powiedział idąc w stornę schodó. Po chwili wszedł do pokoju wampirzyce i położył ją na łóżku. Siedział przy niej jakiś czas. Po kilkunastu minutach opuścił pokój i zszedł na dół.
- Shiki - Zawołał go Aidou Ten odwórcił się w jego stronę na znak, że go słyszy. - Musisz jeszcze trochę pobyć człowiekiem.
- Przyzwyczaiłem się do tego,więc nie musisz się śpieszyć - Powiedział i opuśiłc dormitorium. Udał się do swojego pokoju i położy się na łóżku i nawet nie zauważył kiedy zasnął. Obudził się wcześnie rano. Postanowił iść do nocnego dormitorium. PO kilkunastu minutach stał przy bramie. NIe minęło kilka chwil a on był już w pomieszczeniu. Poszedł do góry, wszedł do pokoju wampirzycy. Usiadł na łóżku u złapał ją za rękę. Touya chwiciła jego dłoń, a on tylko uśmiechnął się pod nosem. Po kilku minutach do pookju weszła Ruka.
- Senri chodź na chwile - POwiedział opuszczając pokój. Wiśniowowłosy pocałował Rime w czoło i opuścił pokój. Po chwili siędział z Ruką na dole.
- O co chodzi Ruka ? - Spytał po chwili.
- Ja wiem, że Ty ją kochasz... powiedz jej to. Wiem, że Ty juj to powiedzialeś tylko ona pewnie myśli, że nie powiedział to "jej" wampir. - Gdy Shiki usłyszał te słowa to był w szoku - Taka jest prawda, dobrze ją znam i Ty dobrze o tym wiesz. Jak chcesz to idź do niej, a właśnie gdzie towja opska prefekta ?
- Dzisiaj mam wolne, dziś pilują Zero i Yuuki - Powiedział wstając z kanapy. Po chcili znowu był w pokoju wampirzycy. Siedział tam dopuki nie zadzwonił jej telefon. Rima niechętnie otworzyła oczy i zobaczyła Shiki'ego. Wampirzca dalej leżała i nie zważała na dzwoniący telefon. Po chwili telefon ucichł a oni dalej na siebie patrzyli.
- Co Ty tu robisz ? - Spytała po kilku minutach pomarańcozwowłosa wampirzyca.
- Nic takiego - Powiedział wstając z łóżka - To ja już pójdę - Zaczął powoli iśćw stronę drzwi. Rima szybko złapała za rękaw. On odwrócił się w jej stronę.
- STało się coś ? - Spytał. Rima wstała z łóżka i przytuliła się do niego. Jej zachowanie zdziwiło wiśniwowłosego. Po chwili Senri odwzajemnił uścisk.
- Będę się już zbierać... niedługo mam lekcje - Powiedział uwalniając się z uścisku - Wyjdę przez okno, nie chcę robić zmaieszania - Powiedział podchodząc do okna. Po chwili już go nie było w pokoju. Rima z powrotem połżyła sie do łóżka lecz niestety nie potrafiła zasnąć Kiedy Shiki wszedł do klasy wszystkie dzieczyny odwóicły się w jego stronę. On usiadł w ławce i siedział na lekcji. Po kilku godzinach RIma szykowałą się do otwarcia bramy. Około goddziny 15 wampirzyca zeszła na dół.
- Rima - Zawołała ją Ruka i po chwili do niej podeszla - Musimy porozmawiać - Powiedziała szeptem.
- O co chodzi ? - Spytała po chwili.
- Nie "o co" tylko "o kogo" - Powiedziała spokojnie. Równo o godzienie 15 otworzyła sę brama. Gdy przekroczylu próg bramy kilku chłopaków rzuculi się na Rimę . Tak ją chwycili by nie mogła się ruszyć. Jeden z nich wyciągnął broń antywampirzą i wycelował w pomarańczowowłosą.
6/16/2012
Rozdział 30
Rozdział 30 - Nowy uczeń klasy dziennej
Po chwili Ryuji zapukał do drzwi. Nie czekał nawet minuty a otworzył mu wiśniowowłosy. Takumi wziął zamach i uderzył wampira tak, że mu krew poleciała. Po chwili niektóre wampiry w tym Rima wszyli ze swoich pokoi.
- I co chcesz tym osiągnąć ? - Spytał Senri wycierając krew.
- Tym, że więcej się nie zbliżysz się do Rimy - Powiedział lekko zdenerwowany - A tak poza tym wyznałeś jej kiedyś swoje uczucia ? - Wszyscy tylko czekali na odpowiedź.
- Tak, wyznałem jej swoje uczucia... więcej Ci nie muszę mówić - Powiedział pewny siebie wampir.
- Teraz już nic nie zoribć. Jutro Rima będzie moją żoną - Uśmiechnął się chytrze. Senri podszedł do niego i przysuął go do ściany. Wszyscy wszystko obserwowali. Takumi odsunął od siebie Shiki'ego. Po chwili chciał mu zadać cios lecz pomarańczowowłosa przyjeła go na siebie. Po kilku sekundach wampirzyca leżała na podłodze jak kłoda.
- Rima ! - Krzyknęła Ruka.
- Ruka zabierz ją stąd. - Powiedział podchodząc do okna. - A Ty chodź - Zwrócił się do Takumi'ego. Oboje po chwili na dole. Ruka zaniosła młodą wampirzyce do pokoju. Senri ugryzł się w palec i utworzył się bicz z jego krwi. Po kilku minutach padł ostateczny cios. Następnego dnia Ruka siedziała przy Rimie. Po chwili do pokoju wszedł Hanabusa.
- Co z nią ? - Spytał podchodząc do łóżka.
- A z nim jak ? - Spytała po chwili.
- Pewnie gorzej niż z Rimą... - Powiedział cicho Aidou.
- Z kim gorzej ? - Spytała prawie nieusłyszalnie Rima.
- Rima... - Szepneła Ruka - Gdt Ty wczoraj przyjełaś na siebie cios Ryuji'ego po chwili oboje poszli walczyć. Wyszli na zewnątrz i po kilku minutach został zadany ostateczny cios. Ryuji zginął a Senri został poważnie ranny. Ja dobrze przyglądałam się walce to Takumi miał chyba jakąś trucizne na noży - Rimie po tych słowach pokazały się łzy w oczach.
- Pamiętasz kolor tej trucizny ? - Spytał chanabusa - Postaram się określić co to za trucizna. Jak nie pamiętasz to zabiorę trochę krwi Shiki'ego i ustale co to jest. - Nagle Rima zaczęła krzyczeć.
- Rima - Krzyknęła Ruka - Rima co się dzieje ?
- Nie wiem ... coś z moją krwią... - Ledwo mówiła.
- Aidou idź szybko do Shiki'ego. Sprawdź jego krew. Rima piłaś krew Shiki'ego ? - Spytała po chwili.
- Tak - Odpowiedziała szybko.Blondyn szybko wybiegł z pokoju wampirzyce i udał się do pokoju wiśniowowłosego. Szybko pobrał krwe. Po godzinie Hanabusa zbadał krwe. Był w szoku tym co odkrył. Szybko poszedł do pokoju Rimy.
- Ruka chodź ze mną na chilę - Powiedział kamiennym głosem "Idol". Ruka spojrzał na śpiącą Rimę i po chwili opuściła pokój.
- Co odkryłeś ? - Spytała gdy oddalili się od pokoju.
- Shiki jest.... człowiekiem- Ruka była w szoku na te słowa.
- Idziemy do dyrektora - Powiedziała i po chwili oboje poszli do gabinety dyrektora.
- Co was do mnie sprowadza ? - Spytał poważnym tonem dyrektor.
- Przyszliśmy Cię prosić byś przepisał Shiki'ego do klasy dziennej. Pewnie wiesz, że wczoraj odbyła się walka. Pod koniec walki Takumi Ryuji zmienił Shiki'ego w człowieka. My w tym samym czasie gdy Senri będzie w klasie dziennej spróbujemy go z powrotem zmienić w wampira.
- No dobrze Już to robię. Spakuję wa mundurek i zanieście mu go - Powiedział dyrektor.Po kilku minutach podał im zapakowany mundurek. Oboje wyszli i wrócili do dormitorium. Ruka poszła do Rimy, a Aidou poszedł do Senri'ego. Rima już nie spała.
- Ruka wiem, że coś się stało, proszę powiedz mi - Powiedziała Rima powoli wstając z łóżka.
- Nic się nie dzieje - Powiedziała spokojnie -Teraz masz leżeć i odpoczywać.
- Kto tak każe ? - Spytała po chwili.
- Ja tak także - powiedziała poprawiając poduszkę. Rima powoli położyła się na łózku. Aidou czekał aż obudzi się Senri. Po kilku godzinach obudził się.
- Gdzie ja jestem ? - Spytał rozglądając się.
- Jesteś w swoim pokoju - Sneri odwrócił głowę i zobaczył Aidou, który miał kamienną twarz.
- Aidou co się stało ? - Spytał po chwili wiśniwowłosy.
- Zbadałem twoją krwe, bo Takumi miał coś na ostrzy, okazało się, że to trucizna, która zmienia wampira w czowieka. Czyli mówiąc krótko jesteś człowiekiem, już zostałeś zapisany do klasy dziennej.
- Aha... Tylko nie mówcie nic Rimie
- Mamy taki zamiar. Jak Ty będziesz uczęszczał na zajęcia ja i Takuma postaramy się coś zorbić by Cię znowu zmienić w wampira. A tu masz swój mundurek. - Powiedział podając mu uniform. Rim leżała przytomna. Chciała wstać lecz nie miała na to siły. Aidou przeniósł Shiki'ego do pięlęgniarku w dziennym akademiku. Po kilku dniach Rima była już w pełni sił. Postanowiła odwiedzić Shiki'ego. Zapukała do jego drzwi, lecz nikt nie otworzył. Chciała wejść do pokoju lecz były zamknięte. Pomyślała, że jest na dole.Gdy zeszłą na dół to była w szoku bo nie zastała go tam.
Shiki Senri w mundurku klasy dziennej ;D
Po chwili Ryuji zapukał do drzwi. Nie czekał nawet minuty a otworzył mu wiśniowowłosy. Takumi wziął zamach i uderzył wampira tak, że mu krew poleciała. Po chwili niektóre wampiry w tym Rima wszyli ze swoich pokoi.
- I co chcesz tym osiągnąć ? - Spytał Senri wycierając krew.
- Tym, że więcej się nie zbliżysz się do Rimy - Powiedział lekko zdenerwowany - A tak poza tym wyznałeś jej kiedyś swoje uczucia ? - Wszyscy tylko czekali na odpowiedź.
- Tak, wyznałem jej swoje uczucia... więcej Ci nie muszę mówić - Powiedział pewny siebie wampir.
- Teraz już nic nie zoribć. Jutro Rima będzie moją żoną - Uśmiechnął się chytrze. Senri podszedł do niego i przysuął go do ściany. Wszyscy wszystko obserwowali. Takumi odsunął od siebie Shiki'ego. Po chwili chciał mu zadać cios lecz pomarańczowowłosa przyjeła go na siebie. Po kilku sekundach wampirzyca leżała na podłodze jak kłoda.
- Rima ! - Krzyknęła Ruka.
- Ruka zabierz ją stąd. - Powiedział podchodząc do okna. - A Ty chodź - Zwrócił się do Takumi'ego. Oboje po chwili na dole. Ruka zaniosła młodą wampirzyce do pokoju. Senri ugryzł się w palec i utworzył się bicz z jego krwi. Po kilku minutach padł ostateczny cios. Następnego dnia Ruka siedziała przy Rimie. Po chwili do pokoju wszedł Hanabusa.
- Co z nią ? - Spytał podchodząc do łóżka.
- A z nim jak ? - Spytała po chwili.
- Pewnie gorzej niż z Rimą... - Powiedział cicho Aidou.
- Z kim gorzej ? - Spytała prawie nieusłyszalnie Rima.
- Rima... - Szepneła Ruka - Gdt Ty wczoraj przyjełaś na siebie cios Ryuji'ego po chwili oboje poszli walczyć. Wyszli na zewnątrz i po kilku minutach został zadany ostateczny cios. Ryuji zginął a Senri został poważnie ranny. Ja dobrze przyglądałam się walce to Takumi miał chyba jakąś trucizne na noży - Rimie po tych słowach pokazały się łzy w oczach.
- Pamiętasz kolor tej trucizny ? - Spytał chanabusa - Postaram się określić co to za trucizna. Jak nie pamiętasz to zabiorę trochę krwi Shiki'ego i ustale co to jest. - Nagle Rima zaczęła krzyczeć.
- Rima - Krzyknęła Ruka - Rima co się dzieje ?
- Nie wiem ... coś z moją krwią... - Ledwo mówiła.
- Aidou idź szybko do Shiki'ego. Sprawdź jego krew. Rima piłaś krew Shiki'ego ? - Spytała po chwili.
- Tak - Odpowiedziała szybko.Blondyn szybko wybiegł z pokoju wampirzyce i udał się do pokoju wiśniowowłosego. Szybko pobrał krwe. Po godzinie Hanabusa zbadał krwe. Był w szoku tym co odkrył. Szybko poszedł do pokoju Rimy.
- Ruka chodź ze mną na chilę - Powiedział kamiennym głosem "Idol". Ruka spojrzał na śpiącą Rimę i po chwili opuściła pokój.
- Co odkryłeś ? - Spytała gdy oddalili się od pokoju.
- Shiki jest.... człowiekiem- Ruka była w szoku na te słowa.
- Idziemy do dyrektora - Powiedziała i po chwili oboje poszli do gabinety dyrektora.
- Co was do mnie sprowadza ? - Spytał poważnym tonem dyrektor.
- Przyszliśmy Cię prosić byś przepisał Shiki'ego do klasy dziennej. Pewnie wiesz, że wczoraj odbyła się walka. Pod koniec walki Takumi Ryuji zmienił Shiki'ego w człowieka. My w tym samym czasie gdy Senri będzie w klasie dziennej spróbujemy go z powrotem zmienić w wampira.
- No dobrze Już to robię. Spakuję wa mundurek i zanieście mu go - Powiedział dyrektor.Po kilku minutach podał im zapakowany mundurek. Oboje wyszli i wrócili do dormitorium. Ruka poszła do Rimy, a Aidou poszedł do Senri'ego. Rima już nie spała.
- Ruka wiem, że coś się stało, proszę powiedz mi - Powiedziała Rima powoli wstając z łóżka.
- Nic się nie dzieje - Powiedziała spokojnie -Teraz masz leżeć i odpoczywać.
- Kto tak każe ? - Spytała po chwili.
- Ja tak także - powiedziała poprawiając poduszkę. Rima powoli położyła się na łózku. Aidou czekał aż obudzi się Senri. Po kilku godzinach obudził się.
- Gdzie ja jestem ? - Spytał rozglądając się.
- Jesteś w swoim pokoju - Sneri odwrócił głowę i zobaczył Aidou, który miał kamienną twarz.
- Aidou co się stało ? - Spytał po chwili wiśniwowłosy.
- Zbadałem twoją krwe, bo Takumi miał coś na ostrzy, okazało się, że to trucizna, która zmienia wampira w czowieka. Czyli mówiąc krótko jesteś człowiekiem, już zostałeś zapisany do klasy dziennej.
- Aha... Tylko nie mówcie nic Rimie
- Mamy taki zamiar. Jak Ty będziesz uczęszczał na zajęcia ja i Takuma postaramy się coś zorbić by Cię znowu zmienić w wampira. A tu masz swój mundurek. - Powiedział podając mu uniform. Rim leżała przytomna. Chciała wstać lecz nie miała na to siły. Aidou przeniósł Shiki'ego do pięlęgniarku w dziennym akademiku. Po kilku dniach Rima była już w pełni sił. Postanowiła odwiedzić Shiki'ego. Zapukała do jego drzwi, lecz nikt nie otworzył. Chciała wejść do pokoju lecz były zamknięte. Pomyślała, że jest na dole.Gdy zeszłą na dół to była w szoku bo nie zastała go tam.
Shiki Senri w mundurku klasy dziennej ;D
6/15/2012
Rozdział 29
Rozdział 29 - "Nie bądź taki pewny siebie"
Pomarańczowowłosa pobiegła do góry. Wyciągnęła walizki i zaczęła się pakować. Gdy wyszła z pokoju spotkała Rukę.
- Rima gdzie Ty wyjeżdżasz ? - Spytała gdy zobaczyła jak trzyzma walizki.
- Za miesiąc wychodzę za mąż, przyjadę 10 marca - Powiedziała i odeszła. Mineły 2 tygodnie od kąd Rima wyjechała. Senri chodził jak struty.
- Shiki nie mogę patrzeć jak się męczysz. - Powiedziała Ruka zmartwionym głosem.
- Wcale się nie męczę - Powiedział siadając na kanapie.
- Nie kłam... wszyscy wiedzą, że za nią tęskinisz. Powiedziałeś jej kiedyś co do niej czujesz ?
- Nawet 2 razy. Pierwsyz raz było w grudniu, a drugi raz przed wyjazdem do akademi. Pamiętasz jak starciłem pamięć a potem w kuchni się do niej przytuliłem ?
- Tak pamiętam, i co ?
- Gdy poszłaś wyzanłęm jej swoje ucuzucia... chociaż ona myślała, że to nie byłem ja - Powiedział wstając z kanapy. Ruka była w szoku (no po prostu jej języka w gębie zabrakło xD). Senri poszedł do pokoju. Zamknął się w nim i położył na łóżku. Nie minęło kilka minut a Senri udał się do kariny snów. Obudził go pisk dziewcząt klasy dziennej. Szybko przebrał się w mundurek i zszedł na dół, gdzie inni już na niego czekali. Po chwili minęli bramę nocnego dormitorium i udali się w stronę szkoły.
- Shiki-Senpai - Zawołał Zero.
- O co chodzi ? - Spytał spokojnie.
- Ktoś na Ciebie czeka w gabinecie dyrektora - Wszyscy spojrzeli w jego stronę jakby wiedzieli o co chodzi. po kilku minutach Senri stał przed drzwiami gabinety dyrektora. Gdy przekroczył próg zobaczył Ryuji'ego. en tylko spojrzał na niego wrogim spojrzeniem.
- Tylko zbliż się do niej to tego pożałujeż - Powiedział chłodno.
- NIe zabronisz mi tego.
- Nie bądź taki pewny siebie - Powiedział i wyszedł. Senri spojrzał na dyrektora, który słyszał całą rozmowę.
- I co teraz zrobisz Senri ? - Spytał po chwili Kaien.
- Coś napewno - Odpowiedział i gdy wyszedł z gabinetu odrazu udał się na zajęcia. Te godziny ciągnęły mu się niemiłosiernie. Gdy nauczyciel skończył zajęcia Senri wyszedł pośpiesznym krokiem z klasy i udał się do akademika. Po 2 tygodniach przyjechała Rima i Takumi. Gdy wampirzyca zauważyła Shiki'ego odwróciła wzrok. Zaczęła iść w jego stronę lecz nie zatrzymała się przed nim tylko mineła go. Takuya uśmiechnął się oschle do wiśniowowłosego. Senri złapał Ryuji'rog za koszulę i popchnął fo na ścianę. Młody wampir ścisnął zęby tak, że było mu widać kły.
- Teraz już nic nie zrobisz... - Powiedział z triunfalnym uśmiechem. Senri wrócił do swojego i poczół znajomą woń.
- Czemu tu przyszłaś ? - Spytał po chwili. - Takumi może Ci coś zrobić.
- Nie obchodzi mnie to. Przyszłam tylko w jednej sprawie - Powiedziała podchodząc do niego. Senri popatrzył jej w oczy. Rima delikatnie pocałowała go w usta i opuściła pokój wampira. Shiki położył się na łóżku. [- Nie dopuszczę do tego]. W pokoju Rimy był Takumi. Po chwili do opkoju weszła pomarańczowowłosa.
- Gdzie byłaś ? - Spytał wstając z fotela.
- Byłam u Ruki - Skłamała. Ryuji podszedł do niej i lekko pocałował. Po chwili chłoapak wyszedł z pokoju.
No nie powiem krótkie to trochę.... jutro postaram się jeszcze coś wsadzić ;D Trzeba trochę ponadrabiać.... jak pisałam jeden rozdział w moim pięknym brudnopisie to byłam w szoku.. nie wierzyłam, że udało mi się coś takiego wymyślić ;D
Pomarańczowowłosa pobiegła do góry. Wyciągnęła walizki i zaczęła się pakować. Gdy wyszła z pokoju spotkała Rukę.
- Rima gdzie Ty wyjeżdżasz ? - Spytała gdy zobaczyła jak trzyzma walizki.
- Za miesiąc wychodzę za mąż, przyjadę 10 marca - Powiedziała i odeszła. Mineły 2 tygodnie od kąd Rima wyjechała. Senri chodził jak struty.
- Shiki nie mogę patrzeć jak się męczysz. - Powiedziała Ruka zmartwionym głosem.
- Wcale się nie męczę - Powiedział siadając na kanapie.
- Nie kłam... wszyscy wiedzą, że za nią tęskinisz. Powiedziałeś jej kiedyś co do niej czujesz ?
- Nawet 2 razy. Pierwsyz raz było w grudniu, a drugi raz przed wyjazdem do akademi. Pamiętasz jak starciłem pamięć a potem w kuchni się do niej przytuliłem ?
- Tak pamiętam, i co ?
- Gdy poszłaś wyzanłęm jej swoje ucuzucia... chociaż ona myślała, że to nie byłem ja - Powiedział wstając z kanapy. Ruka była w szoku (no po prostu jej języka w gębie zabrakło xD). Senri poszedł do pokoju. Zamknął się w nim i położył na łóżku. Nie minęło kilka minut a Senri udał się do kariny snów. Obudził go pisk dziewcząt klasy dziennej. Szybko przebrał się w mundurek i zszedł na dół, gdzie inni już na niego czekali. Po chwili minęli bramę nocnego dormitorium i udali się w stronę szkoły.
- Shiki-Senpai - Zawołał Zero.
- O co chodzi ? - Spytał spokojnie.
- Ktoś na Ciebie czeka w gabinecie dyrektora - Wszyscy spojrzeli w jego stronę jakby wiedzieli o co chodzi. po kilku minutach Senri stał przed drzwiami gabinety dyrektora. Gdy przekroczył próg zobaczył Ryuji'ego. en tylko spojrzał na niego wrogim spojrzeniem.
- Tylko zbliż się do niej to tego pożałujeż - Powiedział chłodno.
- NIe zabronisz mi tego.
- Nie bądź taki pewny siebie - Powiedział i wyszedł. Senri spojrzał na dyrektora, który słyszał całą rozmowę.
- I co teraz zrobisz Senri ? - Spytał po chwili Kaien.
- Coś napewno - Odpowiedział i gdy wyszedł z gabinetu odrazu udał się na zajęcia. Te godziny ciągnęły mu się niemiłosiernie. Gdy nauczyciel skończył zajęcia Senri wyszedł pośpiesznym krokiem z klasy i udał się do akademika. Po 2 tygodniach przyjechała Rima i Takumi. Gdy wampirzyca zauważyła Shiki'ego odwróciła wzrok. Zaczęła iść w jego stronę lecz nie zatrzymała się przed nim tylko mineła go. Takuya uśmiechnął się oschle do wiśniowowłosego. Senri złapał Ryuji'rog za koszulę i popchnął fo na ścianę. Młody wampir ścisnął zęby tak, że było mu widać kły.
- Teraz już nic nie zrobisz... - Powiedział z triunfalnym uśmiechem. Senri wrócił do swojego i poczół znajomą woń.
- Czemu tu przyszłaś ? - Spytał po chwili. - Takumi może Ci coś zrobić.
- Nie obchodzi mnie to. Przyszłam tylko w jednej sprawie - Powiedziała podchodząc do niego. Senri popatrzył jej w oczy. Rima delikatnie pocałowała go w usta i opuściła pokój wampira. Shiki położył się na łóżku. [- Nie dopuszczę do tego]. W pokoju Rimy był Takumi. Po chwili do opkoju weszła pomarańczowowłosa.
- Gdzie byłaś ? - Spytał wstając z fotela.
- Byłam u Ruki - Skłamała. Ryuji podszedł do niej i lekko pocałował. Po chwili chłoapak wyszedł z pokoju.
No nie powiem krótkie to trochę.... jutro postaram się jeszcze coś wsadzić ;D Trzeba trochę ponadrabiać.... jak pisałam jeden rozdział w moim pięknym brudnopisie to byłam w szoku.. nie wierzyłam, że udało mi się coś takiego wymyślić ;D
5/26/2012
Rozdział 28
Rozdział 28 - Zaręczyny
Shiki poszedł otworzyć drzwi. Gdy otworzył drzwi zastał za nimi niespodziewanych gości. Po kilku sekundach wpuścił ich do pokoju. Gdy Rima ich zobaczyła była w szoku.
- Mamo, tato... co Wy tu robicie ? - Spytała zaskoczona wampirzyca.
- Rima chodź z nami na dół - Odezwał się ojciec pomarańczowowłosej. Rima nic nie powiedziała tylko poszła z rodzicami. Na dole stał jakiś chłopak. Po chwili przed schodami stał Shiki.
- Witaj - Odezwał się młody chłopak całując ją w dłoń. - Nazywam się Ryuji Takumi.
- Touya Rima - Przedstawiła się. - Możecie mi powiedzieć o co tutaj chodzi ? - Spytała spoglądając na swoich rodziców.
- Jesteście zaręczni - Powiedziała po chwili matka wampirzycy - Ślub jest 14 marca. Od teraz masz zakaz kontaktowania się z Shiki Senri'm.
Rimie te słowa przebiły serce.
- A co ja mam tu do rzeczy ? - Wtrącił wampir schodząc ze schodów.
- Boimy się, że możesz namieszać Rimie w głowie. - Powiedział ojciec młodej wampirzycy. Pomarańczowowłosej pokazały się łzy w oczach. Szybko pobiegła do góry i zamknęła się w swoim pokoju. Po chwili wampirzyca usłyszała pukanie do drzwi.
- Rima otwórz to ja - Odezwała się matka wampirzycy zaa dzrwi.
Rima jak zombie podeszła do drzwi i otworzyła je. Pomarańczowowłosa poszła w stronę łóżka a jej matka weszła do pokoju.
- Mamo pozwól, że spytać. Czy Ty jesteś z ojcem z obowiązku czy z uczucia ? - Spytała siadając na łóżku.
- Z uczucia - Odpowiedziała siadając obok niej.
- To dlaczego mi nie pozwolicie iść za głosem serca ?
- Jego rodzina przyszła do nas z pytaniem czy możemy wydać swoją córekę za ich syna. Co mieliśmy odpowiedzieć ? - Spytała sposzczjąc głowę w dół.
- Że "chcemy najierw porozmawiać z córką?" - Powiedziała trochę zdenerwowana. - No i co ja mam zrobić ?
- Będziesz musiała wyjść za niego.
- Tylko, że ja go nie kocham. Takuya też chciał ze mną być tylko ja nie chce. On wie, że ja kocham kogoś innego.
- Chodzi o Senri'ego, prawda ? - Spytała matka pomarańczowołosej z lekkim uśmiechem.
- Aż tak to widać ? - Spytała lekko się rumieniąc.
- Tak - Powiedziała po chwili - Ja pójdę porozmawiać z ojcem, a ty idź porozmawiać z Takumim.
Obie panie wyszły z pokoju i zeszły na dól.
- Takumi-kun możemy porozmawiać ? - Spytała Rima podchodząc do niego.
- Oczywiście... tu czy na zewnątrz ? - Spytał po chwili
- Na zewnątrz - Powiedziała kierując sie do wyjścia, Oboje wyszli i zaczęli spacerować.
- To o czym chciałaś porozmawiać ? - Spytał Takumi po chwili.
- O naszysz zaręczynach.... ja nie chcę za Ciebie wyjść - Powiedziała głośno przełykając ślinę,
- Ale ja chcę się z Tobą ożenić - Powiedział głośno i objął Rimę tak by nie mogła ruszyć.
- Puść mnie ! - Krzyknęła. Senri w swoim pokoju usłyszał krzyk. Spojrzał przez okno i zobaczył jak Rima szarpie się by się uwolnić od Takumiego. Senri otworzył okno i zeskoczył zaraz za Ryuu'jim.
- Puść ją - Powiedział chłodnym głosem.
- To ją złap! - Krzyknął i rzucił wampirzycę w górę. Shiki nie czekając ani chwili dłużej wzbił się w powietrze i złapał Touye. Zaraz za nim pojawił się Ryuji i zranił go w plecy. Senri syknął z bólu ale nie puścił Rimy.
- Jesteś wampirem poziomu E - Powiedział Senri. RIma w rtym samym momencie posłała w stronę Takumi'ego błyskawiće lecz on zrobił unik. Senri wleciał przez okno do swojego pokojui położył Rimę na swoim óżku. Po chwili poszedł rozprawić się z Takumi;m.
- Taki wampir jak ty nie jest dal mnie wyzwaniem - Powiedział po czym ugryzł się w palec i z jego krwi powstał bucz. Takumi rzucił sie na wampira. Ten tylko machnął ręką i zabuił go swoim biczem. Odrazu wrócił do pokoju. Rima wstałą z łóżka i podeszla do wampira.
- Nic Ci nie jest ? - Spytała poc chwili.
- Nie, chodźmy na dół - POwiedział kierująć się w stronę drzwi. Rima poszła za nim. Gdy doszli do schodów byli w szoku. Na dole stał Ryukji Takumi nawet nie draśnięty. Matka Rimy była smutna. Młoda wampirzyca domyśliła się, że rozmowa z ojcem nic nie dała.
- Rima dzisiaj wyjeżdzacie i wrócicie tu 10 marca - Powiedział nagle ojciec RImy. Wampirzyca była w szoku.
- Rima idź się spakować - Powiedział chłodno mężczyzna.
Dzisiaj jest dzień matki ^^ Ja swojej mamie życzę Wszystkiego najlepszego i dużo zdrówka i miłości ;D
Shiki poszedł otworzyć drzwi. Gdy otworzył drzwi zastał za nimi niespodziewanych gości. Po kilku sekundach wpuścił ich do pokoju. Gdy Rima ich zobaczyła była w szoku.
- Mamo, tato... co Wy tu robicie ? - Spytała zaskoczona wampirzyca.
- Rima chodź z nami na dół - Odezwał się ojciec pomarańczowowłosej. Rima nic nie powiedziała tylko poszła z rodzicami. Na dole stał jakiś chłopak. Po chwili przed schodami stał Shiki.
- Witaj - Odezwał się młody chłopak całując ją w dłoń. - Nazywam się Ryuji Takumi.
- Touya Rima - Przedstawiła się. - Możecie mi powiedzieć o co tutaj chodzi ? - Spytała spoglądając na swoich rodziców.
- Jesteście zaręczni - Powiedziała po chwili matka wampirzycy - Ślub jest 14 marca. Od teraz masz zakaz kontaktowania się z Shiki Senri'm.
Rimie te słowa przebiły serce.
- A co ja mam tu do rzeczy ? - Wtrącił wampir schodząc ze schodów.
- Boimy się, że możesz namieszać Rimie w głowie. - Powiedział ojciec młodej wampirzycy. Pomarańczowowłosej pokazały się łzy w oczach. Szybko pobiegła do góry i zamknęła się w swoim pokoju. Po chwili wampirzyca usłyszała pukanie do drzwi.
- Rima otwórz to ja - Odezwała się matka wampirzycy zaa dzrwi.
Rima jak zombie podeszła do drzwi i otworzyła je. Pomarańczowowłosa poszła w stronę łóżka a jej matka weszła do pokoju.
- Mamo pozwól, że spytać. Czy Ty jesteś z ojcem z obowiązku czy z uczucia ? - Spytała siadając na łóżku.
- Z uczucia - Odpowiedziała siadając obok niej.
- To dlaczego mi nie pozwolicie iść za głosem serca ?
- Jego rodzina przyszła do nas z pytaniem czy możemy wydać swoją córekę za ich syna. Co mieliśmy odpowiedzieć ? - Spytała sposzczjąc głowę w dół.
- Że "chcemy najierw porozmawiać z córką?" - Powiedziała trochę zdenerwowana. - No i co ja mam zrobić ?
- Będziesz musiała wyjść za niego.
- Tylko, że ja go nie kocham. Takuya też chciał ze mną być tylko ja nie chce. On wie, że ja kocham kogoś innego.
- Chodzi o Senri'ego, prawda ? - Spytała matka pomarańczowołosej z lekkim uśmiechem.
- Aż tak to widać ? - Spytała lekko się rumieniąc.
- Tak - Powiedziała po chwili - Ja pójdę porozmawiać z ojcem, a ty idź porozmawiać z Takumim.
Obie panie wyszły z pokoju i zeszły na dól.
- Takumi-kun możemy porozmawiać ? - Spytała Rima podchodząc do niego.
- Oczywiście... tu czy na zewnątrz ? - Spytał po chwili
- Na zewnątrz - Powiedziała kierując sie do wyjścia, Oboje wyszli i zaczęli spacerować.
- To o czym chciałaś porozmawiać ? - Spytał Takumi po chwili.
- O naszysz zaręczynach.... ja nie chcę za Ciebie wyjść - Powiedziała głośno przełykając ślinę,
- Ale ja chcę się z Tobą ożenić - Powiedział głośno i objął Rimę tak by nie mogła ruszyć.
- Puść mnie ! - Krzyknęła. Senri w swoim pokoju usłyszał krzyk. Spojrzał przez okno i zobaczył jak Rima szarpie się by się uwolnić od Takumiego. Senri otworzył okno i zeskoczył zaraz za Ryuu'jim.
- Puść ją - Powiedział chłodnym głosem.
- To ją złap! - Krzyknął i rzucił wampirzycę w górę. Shiki nie czekając ani chwili dłużej wzbił się w powietrze i złapał Touye. Zaraz za nim pojawił się Ryuji i zranił go w plecy. Senri syknął z bólu ale nie puścił Rimy.
- Jesteś wampirem poziomu E - Powiedział Senri. RIma w rtym samym momencie posłała w stronę Takumi'ego błyskawiće lecz on zrobił unik. Senri wleciał przez okno do swojego pokojui położył Rimę na swoim óżku. Po chwili poszedł rozprawić się z Takumi;m.
- Taki wampir jak ty nie jest dal mnie wyzwaniem - Powiedział po czym ugryzł się w palec i z jego krwi powstał bucz. Takumi rzucił sie na wampira. Ten tylko machnął ręką i zabuił go swoim biczem. Odrazu wrócił do pokoju. Rima wstałą z łóżka i podeszla do wampira.
- Nic Ci nie jest ? - Spytała poc chwili.
- Nie, chodźmy na dół - POwiedział kierująć się w stronę drzwi. Rima poszła za nim. Gdy doszli do schodów byli w szoku. Na dole stał Ryukji Takumi nawet nie draśnięty. Matka Rimy była smutna. Młoda wampirzyca domyśliła się, że rozmowa z ojcem nic nie dała.
- Rima dzisiaj wyjeżdzacie i wrócicie tu 10 marca - Powiedział nagle ojciec RImy. Wampirzyca była w szoku.
- Rima idź się spakować - Powiedział chłodno mężczyzna.
Dzisiaj jest dzień matki ^^ Ja swojej mamie życzę Wszystkiego najlepszego i dużo zdrówka i miłości ;D
4/24/2012
Rozdział 27
Rozdział 27 - Wróg powraca.
Rima odepchnęła go szybko.
- Co ty wyprawaisz ?! - Krzyknęła. Senri spacerując usłyszał głos Rimy. Przyszpieszył korku i w oddali zauważył Takuyę i Rimę. [- Właśnie w takich sytuacjach cieszę się, że jestem wampirem].
- Wiesz Rima chcę Ci coś powiedzieć. - Zaczął poważnie wampir. - Chcę byś była u mego boku do końca życia. - Rima i Shiki byli w szoku tym co powiedział. Takuya złapł pomarańczowowłosą za rękę.
Senri poczuł dziwne ukłucie w okolicy klatki piersiowej. Wampirzyca nagle wyczuła czyjąś obecność. Odwrciła się i zobaczyła odchodzącego Shiki'ego. Domyśliła się, że on usłyszał całą rozmowę.
- Takuya wybacz, ale ja tak nie potrafię. - Powiedział zabierając rękę.
- Kochasz kogoś innego, prawda ? - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rime na twarzy wyskoczył lekki rumieniec.
- Tak to prawda - Powiedziała i pobiegła za Shiki'm. Podbiegła do niego i przytuliła się do jego pleców. Senri zatrzymał się i odwrócił się w stronę Rimy. Ona dalej była do niego przytulona.
- Chodźmy stąd bo ktoś nas jeszcze zobaczy. - Powiedział biorąc wampirzycę na barana.
- Shiki-Senpai, Touya- Senpai - Zawołała Yuuki biegnąc w ich stronę. - Czy powiedzieliście dyrektorowi, że opuszczacie teren szkoły ? -Spytała z uśmiechem na twarzy.
- To trzeba mieć zezwolenie ? - Spytał po chwili Senri.
- Tak - Powiedziała kierując się w stronę ganinetu dyrektora. Kiedy dyrektor zobzczył dwojga wampirów zaczął się dziwnie zachowywać. (Wiadomo jak to on xD)
- Moje wampirki kochane, co was do mnie sporowadza ? - Spytał podskakując do nich. (Miny Rimy i Shiki'ego wyglądały mniej więcej tak "-_- xDD)
- Chielibyśmy opuścić teran szkoły - Powiedział nagle Senri. Dyrektor spojrzał poważnie na wampira.
- Nie ma sprawy tylko nie łamcie zasady "Nie gryziemy ludzi" - Powiedział z uśmiechem na twarzy. Oboje wyszli i opuścili teren szokły.
- Shiki gdzie idzimy ? - Spytała Rima po jakimś czasie.
- Zobaczysz - Powiedział tajemniczo wampir. Po kilkunastu minutach dotarli do polany.
- Ładnie tu - Powiedziała wampirzyca rozglądając się dookoła. Senri niewiadomo skąd wyciągnął koc i koszyk z jedzeniem.
- Shiki skąd Ty to wytrzasnąłeś ? - Spytała zdziwiona Rima. Po chwili Senri zaposił pomarańczowowłosą by usiadła
- Shiki to jak odpowiesz na moje pytanie ? - Spytała ponownie wampirzyca.
- Tajemnica - Odpowiedział spokojnie. Shiki wyciągnął dwie szklanki, wodę, tabletki Rh i jakieś jedzienie.
- Powiem Ci, że mnie to bardzo dziwi, bo zazwyczaj jesteś bardziej leniwy i nic Ci się nie chce robić - Powiedziała pijąc czerwony trunek ze szklanki. Po chwili Rimie zaczęło się kręcic w głowie.
- Co się dzieje ? - Spytała samą siebie. Kątem oka zobaczyła, że to nie był Senri.
- Tetsu - Wymarotałą pod nosem wampirzyca i straciła przytomność. Gdy się obudziła poczuła, że boli ją głowa.
- Obudziłaś się ? - Spytał brązowowłosy.
- Tetsu... Po co Ci to ? - Spytała - Jak tak bardzo pragniesz mojej śmierci to zrób to odrazu! - Krzyknęła i wypluła dość sporą ilość krwi
- Lepiej nie krzycz, bo stracisz całą krew a tego nie chcemy - Powiedział chamsko uśmiechając się. Rima w tym momencie poczuła, że jest ranna.
[- Czemu moja regeneracja nie działa?]
- Co nie działa Twoja regeneracja? To przez te tabletki strasznie spowalniają Twoją regeneracje i niszczy Twoje wampirze komórki. Mówiąc krótko stracisz swoją wampirzą naturę za jakieś 3 godziny.
Rima na te słowa wystraszyła się. Nigdy nie pomyślała o tym, że może stracić swoją wampirzą naturę. W akademiku Shiki siedział na kanapie.
- Shiki widziałeś Rimę ? - Spytała Ruka - Nie ma jej już od dłuższego czasu to do niej niepodobne.
Shiki wstał i wyszedł z dormitorium. Rima w tym samym momenci sierpiała katusze. Każda komórka ją bolała.
- Zostały Ci jakieś 2 godziny. Możesz zacząć się żegać ze swoją wampirzą naturą - Powiedział po czym zaczął się głośno śmiać. Rima nie mogła tego znieść i zaczęła się szarpać by się uwolnić lecz bez najmniejszego skutku. Z jej ran leciała krew. Po jakimś czasie Rima straciła przytomność.
- Zostało kilka minut - Powiedział po czym usłyszał jak ktoś wchodzi do pomieszczenia. Szybko odwrócił się do przeciwnika.
- Proszę, proszę, proszę a kto tu przyszedł na ratunek - Powiedział hamsko - Chyba nie uda Ci się jej już uratować. Została jakaś minuta. - Senri szybko zjawił się przed Rimą i wbił jej kły w swoją szyję. Rima po chwili poczuła jak jakiś płyn wypełnia jej oragnizm. Gdy otworzyła oczy zobaczyła, że ma wbite kły w swojego przyjaciela. Chciała się oderwać lecz on jej to uniemożliwił.
- Pij - Powiedział po czym poczuł jak Rima ściska jego koszulę. - Nie płacz - Powiedział gdy tylko poczuł jej łzy na swoim karku. Po chwili Senri uwolnił Rimę. Tetsu szybko uciekł z pomieszczenia. Gdy wracali do akademika Rima straciła przytomność. Gdy weszli do akademika nikogo nie zastali na dole. Wampir szybko zaniósł pomarańczowowłosą do jej pokoju i położył ją na łóżku a sam usiadł przy niej. Po chwili do pokoju weszła Ruka.
- Co się stało ? - Spytała spanikowana i wystraszona stanem swojej koleżanki.
- Straciła przytomność z powodu wyczeńczenia organizmu - Wytłumaczył szybko Senri. Po kilku minutach do pokoju wszedł dyrektor.
- Mój wampirek kochany - Powiedział przybiegając do łóżka. - Co się stało ? - Spytał poważnie.
- Zaatakował ją Tetsu. To jest lewa ręka Rido. - POwiedział spokojnie wampir.
- Rido ? Dawno o nim nie słyszałem. Teraz chodźmy dajmy jej odpocząć - Powiedział wychodząc razem z Ruką. Po kilkunastu minutach Senri położył się obok Rimy i zasnął. Po kilku godzinach Rima otworzyła oczy i poczuła, że jej głowa porusza się w górę i dół. Szybko zauważyła, że leży na klatce piersiowej Shiki'ego. Wzięła swoją głowę i położyła na poduszce. Po chwili wstała z łóżka i poszła do łazkienki się odświerzyć. Gdy wyszła z łazienki Shiki już nie spał.
- Jak się czujesz? - Spytał podnosząc się z łóżka.
- Lepiej. Dziękuję gdyby nie Ty pewnie byłabym już zwykłym człowiekm - W jej oczach pokazały się łzy. Senri podszedł do niej i ptzytulił ją. Ta bez chwili zastanowienia wtuliła się w niego. Po chwili przypomniała sobie, że musi zrobić prezent.
- Shiki czy możesz wyjść muszę coś zrobić. - Powiedziała odsuwając się od wampira.Shiki nic nie powiedział tylko opuścił pokój wampirzycy. Ta po kilku minutach poszła do Ruki i obie udały się do kuchni. Siedziały w kuchni do późna. Około godziny 4 poszły do swoich pokoi. Gdy Rima weszła do pokoju schowała prezent.
- Padam na twarz - Powiedziała do siebie rzucając się na łóżko. Nawet nie zoriętowała się kiedy zasnęła. Poczuła jak ktoś ją szarpie. Otworzyła oczy i zauważyła Shiki'ego.
- Rima jest godzina 13 za 2 godziny otwierają brame - Na te słowa wampirzyca wstała jak oparzona. Szybko poszła do toalety by się odświeżyć. Wyszła z łazienki po godzinie 14. Obydwoje zeszli na dół i czekali na resztę. O godzinie 15 wokół bramy były porozstawiane stoiska z imieniem i nazwiskiem. Shiki idąc ominął swoje stoisko.
- Shiki a Ty nie idziesz do swojego stoisa ? - Spytała Rima po chwili.
- Nie, bo to jest męczące - Powiedział spokojnie. Po chwili podszedł do niego Aidou.
- Już wam go daje moje drogie panie - Powiedział "Idol" ciągnąc Shiki'ego w stronę jego stoiska. Senri przyjął kilka prezentów i odszedł. Po chwili dołączył do Rimy i udali się na zajęcia. Po zajęciach oboje poszli do nocnego dormitorium. Rima poszła do swojego pokoju po prezenty. Gdy wyszła spotkała Takuyę.
- Witaj Rima - Powiedział z uśmiechem na twarzy.
- Hej... wesołych walentynek - Powiedziała podając mu prezent,
- Dziękuję - Powiedział uśmiechając się - Widzę, że masz jeszcze prezent dla Shiki'ego - Na twarzy rimy pokazał się rumieniec - Nie martw się jest w swoim pokoju więc nie musisz go szukać - Powiedział i poszedł do siebie. Rima po chwili poszła do Shiki'ego. Nie zapukała tylko odrazu weszła do jego pokoju. Gdy weszła do pokoju zauważyła, że jest w jego pokoju jakaś wampirzyca. Shiki zauważył, że w jego pokoju jest pomarańczowowłosa. Senri powiedział coś tamtej dziwczynie. Ta z płaczem wybiegła z jego pokoju. Senri podszedł do wampirzycy i przytulił się do niej.
- Shiki co Ty jej powiedziałeś ? - Spytała uwalniając się z uścisku-
- Nic takiego.
- Shiki.... mam coś dla Ciebie - Powiedziała dając mu pudełko przy czym lekko się rumieniąc.Młody wampir wziął pudeło i otworzył je. W środku znalazł średniej wielkości czekoladki w kształcie serca.
- Dziękuję - Powiedział po czym wziął jedną i zjadł - Dobre - Rima nic nie mówiła. Senri zbliżył swoją twarz do twarzy Rimy. Gdy chciał wykonać kolejny krok ktoś zapukał do drzwi.
O.o udało mi się napisać to w 2 dni xD Nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział. xDD Sorka za błędy ^^
Rima odepchnęła go szybko.
- Co ty wyprawaisz ?! - Krzyknęła. Senri spacerując usłyszał głos Rimy. Przyszpieszył korku i w oddali zauważył Takuyę i Rimę. [- Właśnie w takich sytuacjach cieszę się, że jestem wampirem].
- Wiesz Rima chcę Ci coś powiedzieć. - Zaczął poważnie wampir. - Chcę byś była u mego boku do końca życia. - Rima i Shiki byli w szoku tym co powiedział. Takuya złapł pomarańczowowłosą za rękę.
Senri poczuł dziwne ukłucie w okolicy klatki piersiowej. Wampirzyca nagle wyczuła czyjąś obecność. Odwrciła się i zobaczyła odchodzącego Shiki'ego. Domyśliła się, że on usłyszał całą rozmowę.
- Takuya wybacz, ale ja tak nie potrafię. - Powiedział zabierając rękę.
- Kochasz kogoś innego, prawda ? - Powiedział z lekkim uśmiechem. Rime na twarzy wyskoczył lekki rumieniec.
- Tak to prawda - Powiedziała i pobiegła za Shiki'm. Podbiegła do niego i przytuliła się do jego pleców. Senri zatrzymał się i odwrócił się w stronę Rimy. Ona dalej była do niego przytulona.
- Chodźmy stąd bo ktoś nas jeszcze zobaczy. - Powiedział biorąc wampirzycę na barana.
- Shiki-Senpai, Touya- Senpai - Zawołała Yuuki biegnąc w ich stronę. - Czy powiedzieliście dyrektorowi, że opuszczacie teren szkoły ? -Spytała z uśmiechem na twarzy.
- To trzeba mieć zezwolenie ? - Spytał po chwili Senri.
- Tak - Powiedziała kierując się w stronę ganinetu dyrektora. Kiedy dyrektor zobzczył dwojga wampirów zaczął się dziwnie zachowywać. (Wiadomo jak to on xD)
- Moje wampirki kochane, co was do mnie sporowadza ? - Spytał podskakując do nich. (Miny Rimy i Shiki'ego wyglądały mniej więcej tak "-_- xDD)
- Chielibyśmy opuścić teran szkoły - Powiedział nagle Senri. Dyrektor spojrzał poważnie na wampira.
- Nie ma sprawy tylko nie łamcie zasady "Nie gryziemy ludzi" - Powiedział z uśmiechem na twarzy. Oboje wyszli i opuścili teren szokły.
- Shiki gdzie idzimy ? - Spytała Rima po jakimś czasie.
- Zobaczysz - Powiedział tajemniczo wampir. Po kilkunastu minutach dotarli do polany.
- Ładnie tu - Powiedziała wampirzyca rozglądając się dookoła. Senri niewiadomo skąd wyciągnął koc i koszyk z jedzeniem.
- Shiki skąd Ty to wytrzasnąłeś ? - Spytała zdziwiona Rima. Po chwili Senri zaposił pomarańczowowłosą by usiadła
- Shiki to jak odpowiesz na moje pytanie ? - Spytała ponownie wampirzyca.
- Tajemnica - Odpowiedział spokojnie. Shiki wyciągnął dwie szklanki, wodę, tabletki Rh i jakieś jedzienie.
- Powiem Ci, że mnie to bardzo dziwi, bo zazwyczaj jesteś bardziej leniwy i nic Ci się nie chce robić - Powiedziała pijąc czerwony trunek ze szklanki. Po chwili Rimie zaczęło się kręcic w głowie.
- Co się dzieje ? - Spytała samą siebie. Kątem oka zobaczyła, że to nie był Senri.
- Tetsu - Wymarotałą pod nosem wampirzyca i straciła przytomność. Gdy się obudziła poczuła, że boli ją głowa.
- Obudziłaś się ? - Spytał brązowowłosy.
- Tetsu... Po co Ci to ? - Spytała - Jak tak bardzo pragniesz mojej śmierci to zrób to odrazu! - Krzyknęła i wypluła dość sporą ilość krwi
- Lepiej nie krzycz, bo stracisz całą krew a tego nie chcemy - Powiedział chamsko uśmiechając się. Rima w tym momencie poczuła, że jest ranna.
[- Czemu moja regeneracja nie działa?]
- Co nie działa Twoja regeneracja? To przez te tabletki strasznie spowalniają Twoją regeneracje i niszczy Twoje wampirze komórki. Mówiąc krótko stracisz swoją wampirzą naturę za jakieś 3 godziny.
Rima na te słowa wystraszyła się. Nigdy nie pomyślała o tym, że może stracić swoją wampirzą naturę. W akademiku Shiki siedział na kanapie.
- Shiki widziałeś Rimę ? - Spytała Ruka - Nie ma jej już od dłuższego czasu to do niej niepodobne.
Shiki wstał i wyszedł z dormitorium. Rima w tym samym momenci sierpiała katusze. Każda komórka ją bolała.
- Zostały Ci jakieś 2 godziny. Możesz zacząć się żegać ze swoją wampirzą naturą - Powiedział po czym zaczął się głośno śmiać. Rima nie mogła tego znieść i zaczęła się szarpać by się uwolnić lecz bez najmniejszego skutku. Z jej ran leciała krew. Po jakimś czasie Rima straciła przytomność.
- Zostało kilka minut - Powiedział po czym usłyszał jak ktoś wchodzi do pomieszczenia. Szybko odwrócił się do przeciwnika.
- Proszę, proszę, proszę a kto tu przyszedł na ratunek - Powiedział hamsko - Chyba nie uda Ci się jej już uratować. Została jakaś minuta. - Senri szybko zjawił się przed Rimą i wbił jej kły w swoją szyję. Rima po chwili poczuła jak jakiś płyn wypełnia jej oragnizm. Gdy otworzyła oczy zobaczyła, że ma wbite kły w swojego przyjaciela. Chciała się oderwać lecz on jej to uniemożliwił.
- Pij - Powiedział po czym poczuł jak Rima ściska jego koszulę. - Nie płacz - Powiedział gdy tylko poczuł jej łzy na swoim karku. Po chwili Senri uwolnił Rimę. Tetsu szybko uciekł z pomieszczenia. Gdy wracali do akademika Rima straciła przytomność. Gdy weszli do akademika nikogo nie zastali na dole. Wampir szybko zaniósł pomarańczowowłosą do jej pokoju i położył ją na łóżku a sam usiadł przy niej. Po chwili do pokoju weszła Ruka.
- Co się stało ? - Spytała spanikowana i wystraszona stanem swojej koleżanki.
- Straciła przytomność z powodu wyczeńczenia organizmu - Wytłumaczył szybko Senri. Po kilku minutach do pokoju wszedł dyrektor.
- Mój wampirek kochany - Powiedział przybiegając do łóżka. - Co się stało ? - Spytał poważnie.
- Zaatakował ją Tetsu. To jest lewa ręka Rido. - POwiedział spokojnie wampir.
- Rido ? Dawno o nim nie słyszałem. Teraz chodźmy dajmy jej odpocząć - Powiedział wychodząc razem z Ruką. Po kilkunastu minutach Senri położył się obok Rimy i zasnął. Po kilku godzinach Rima otworzyła oczy i poczuła, że jej głowa porusza się w górę i dół. Szybko zauważyła, że leży na klatce piersiowej Shiki'ego. Wzięła swoją głowę i położyła na poduszce. Po chwili wstała z łóżka i poszła do łazkienki się odświerzyć. Gdy wyszła z łazienki Shiki już nie spał.
- Jak się czujesz? - Spytał podnosząc się z łóżka.
- Lepiej. Dziękuję gdyby nie Ty pewnie byłabym już zwykłym człowiekm - W jej oczach pokazały się łzy. Senri podszedł do niej i ptzytulił ją. Ta bez chwili zastanowienia wtuliła się w niego. Po chwili przypomniała sobie, że musi zrobić prezent.
- Shiki czy możesz wyjść muszę coś zrobić. - Powiedziała odsuwając się od wampira.Shiki nic nie powiedział tylko opuścił pokój wampirzycy. Ta po kilku minutach poszła do Ruki i obie udały się do kuchni. Siedziały w kuchni do późna. Około godziny 4 poszły do swoich pokoi. Gdy Rima weszła do pokoju schowała prezent.
- Padam na twarz - Powiedziała do siebie rzucając się na łóżko. Nawet nie zoriętowała się kiedy zasnęła. Poczuła jak ktoś ją szarpie. Otworzyła oczy i zauważyła Shiki'ego.
- Rima jest godzina 13 za 2 godziny otwierają brame - Na te słowa wampirzyca wstała jak oparzona. Szybko poszła do toalety by się odświeżyć. Wyszła z łazienki po godzinie 14. Obydwoje zeszli na dół i czekali na resztę. O godzinie 15 wokół bramy były porozstawiane stoiska z imieniem i nazwiskiem. Shiki idąc ominął swoje stoisko.
- Shiki a Ty nie idziesz do swojego stoisa ? - Spytała Rima po chwili.
- Nie, bo to jest męczące - Powiedział spokojnie. Po chwili podszedł do niego Aidou.
- Już wam go daje moje drogie panie - Powiedział "Idol" ciągnąc Shiki'ego w stronę jego stoiska. Senri przyjął kilka prezentów i odszedł. Po chwili dołączył do Rimy i udali się na zajęcia. Po zajęciach oboje poszli do nocnego dormitorium. Rima poszła do swojego pokoju po prezenty. Gdy wyszła spotkała Takuyę.
- Witaj Rima - Powiedział z uśmiechem na twarzy.
- Hej... wesołych walentynek - Powiedziała podając mu prezent,
- Dziękuję - Powiedział uśmiechając się - Widzę, że masz jeszcze prezent dla Shiki'ego - Na twarzy rimy pokazał się rumieniec - Nie martw się jest w swoim pokoju więc nie musisz go szukać - Powiedział i poszedł do siebie. Rima po chwili poszła do Shiki'ego. Nie zapukała tylko odrazu weszła do jego pokoju. Gdy weszła do pokoju zauważyła, że jest w jego pokoju jakaś wampirzyca. Shiki zauważył, że w jego pokoju jest pomarańczowowłosa. Senri powiedział coś tamtej dziwczynie. Ta z płaczem wybiegła z jego pokoju. Senri podszedł do wampirzycy i przytulił się do niej.
- Shiki co Ty jej powiedziałeś ? - Spytała uwalniając się z uścisku-
- Nic takiego.
- Shiki.... mam coś dla Ciebie - Powiedziała dając mu pudełko przy czym lekko się rumieniąc.Młody wampir wziął pudeło i otworzył je. W środku znalazł średniej wielkości czekoladki w kształcie serca.
- Dziękuję - Powiedział po czym wziął jedną i zjadł - Dobre - Rima nic nie mówiła. Senri zbliżył swoją twarz do twarzy Rimy. Gdy chciał wykonać kolejny krok ktoś zapukał do drzwi.
O.o udało mi się napisać to w 2 dni xD Nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział. xDD Sorka za błędy ^^
3/27/2012
Rozdział 26
Rozdział 26 - Zrozumienie uczucia.
- Pewnie wiesz, że jest taka możliwość, że on nas tutaj znajdzie - Powiedział senri podając jej biały w niebieskie paski mundurek. - Ubierz się w to = Powiedział spokojnie. Senri chciał już wyjść kiedy Rima złpała go za rękaw mundurka dając mu do zrozumiena by został. Wampirzyca wzięła mundurek i poszła się przebrać. W tym samym momencie Senri usiadł na łóżku. Po kilku minutach wampirzyca wyszłą z łazienki. Podeszła do szuflady i wyciągnęła Pocky.
- Trzymaj - Powiedziała podając mu pałeczkę. Młody wampir wziął pałęczkę i po chwili włożył ją do buzi.
- Którą mamy godzinę ? - Spytałą RIma po chwili.
- Nie wiem - Powiedział kłądąc się na łóżku. Rima spojrzała na zegaraek, który wskazywał godzinę 14. Po kilku minutach ktoś zapukał do drzwi. Rima otworzyła drzwi, a za nimi została Aidou.
- Za 30 minut macie być na dole, ponieważ brama jest otwierana o 15. - Powiedział blondyn i odszedł.
- Słyszałeś - Wampirzyca zwruciła się do swojego przyjaciela.
- Tak słyszałem -Powiedział wstając z łóżka - To może już zejdziemy nikt potem nie będzie na nas czaskał.
- Dobrze, chodźmy -Powiedziaa wychodząc z pokoju. Po minucie byli na dole. Siedzieli na kanapie do póki nie przyszli Kain i Ichijou.
- Długo tu tak siedzicie - Spytał Kain siadając na kanapie.
- Nie - Odpowiedziała wampirzyca - Touya Rima - Przedtswaiła się grzecznie - Tera mamy czas by się przedstwić.
- Shiki Senri - Przedstawił się wiśniowowłosy.
- Czy ty przypadkiem nie jesteś synem Rido - Spytał Ichijou, który do tej pory milczał.
- Tak, i co z tego ? - Spytał ziewając.
- Masz na myśli Rido Kurana - Spytał Akatsuki lekko zaskoczony.
- Tak i wygląda na to, że kesteś kuzynem Kaname. - Po chwili na dół zeszła reszta osób. O godzinie 15 brama otworzyła się i można było usłyszeć pisk dziwcząt dziennej klasy. Gdy szli do Rimy podszedł gorźnie wyglądający chłop[ak.
- Ej mała może się potem zabawimy ? - Spytał biorąc w swoje palce końcówki włosów Rimy. Shiki i Takuya wszystko obserwowali. Wampirzyca lekko odepchnęła człowieka i poszłą dalej. Dwoje wampirów uśmiechnęli siępod nosem. Minęło 2 miesiące od kąd Ruka, Senri, Rima i Takuya przenieśli się do Akademii Cross. Rima właśnie wstała z łóżka i odrazu spojrała na kalendarz i zobaczyła, że jest 13 luty.
[- Będzie trzeba im zrobić jakiś prezent.] Rima po przebraniu się w mundurek zeszła na dół. Na dole spotkała Rukę i usiadła obok niej.
- Ruka robisz coś dla kogoś ? No wiesz jutro są walentynki. - Spytała Rima koleżankę. Ta spojrzałą na nią z uśmiechem na twarzy i tiwrdząco pokręciła głową.
- Robię coś dla Kaname - Powiedziała i na jej twarzy pojawił się lekki rumienic. - A Ty robisz coś dla Shiki'ego ?- Na twarzy wampirzycy też ukazał się lekki rumieniec.
- Dla niego i dla Takuyi. - Powiedziała gdy nagle na dół zeszdł Senri. Ruka i Rima postanowiły zamknąc temat walentynek i nie odzywać się. Shiki usiadł obok Rimy i spojrzał na nią i zobaczył lekkiego rumienca na jej twarzy. Odwrócił głowę w bok. Po kilku minutach ciszy Rima wstała i udałs ei do góry. Gdy szła schodami spotkałą Hanabusę.
- Oh... Witaj Rima - Powiedział uradowany "Idol".
- Cześć - Powiedziała i poszła do góry po czym udałą się do swojego pokoju. Gdy przekroczyła jego próg odrazu zamknęła drzwi na klucz i rzuciła się na łóżko.
[- Teraz naprawdę wiem co do niego czuję. Ciągle nie byłam pewna tego uczucia. Myślałąm, że to przejdzie lecz niestety nie przeszło. Co ja mam teraz zrobić ? Mimo, iż on wyznał mi miłość... no tak przeciesz on miał coś poprzewracane w głowię. Nie wiem czy żałować tego, że to nie był on]. Rima nagle usłyszłą jak ktoś stuka w okno. Pod drzewem zauważyła Takuyę. Otworzyła okno i poczuła jak wiatr delikatnie rozwiewa jej włosy.
- Idziesz się przejśc ? - Spytał po czym wyszedł z cienia. Rima pokręciła tiwrdząco głową. Po kilku sekundach wampirzyca była na dole. Rima i Takuya zaczęli spacerować.
- Chciałeś coś odemnie ? - Spytała po jakimś czasie. Touya odwrócił się w jej stonę i pocałował ją delikatnie.
- Pewnie wiesz, że jest taka możliwość, że on nas tutaj znajdzie - Powiedział senri podając jej biały w niebieskie paski mundurek. - Ubierz się w to = Powiedział spokojnie. Senri chciał już wyjść kiedy Rima złpała go za rękaw mundurka dając mu do zrozumiena by został. Wampirzyca wzięła mundurek i poszła się przebrać. W tym samym momencie Senri usiadł na łóżku. Po kilku minutach wampirzyca wyszłą z łazienki. Podeszła do szuflady i wyciągnęła Pocky.
- Trzymaj - Powiedziała podając mu pałeczkę. Młody wampir wziął pałęczkę i po chwili włożył ją do buzi.
- Którą mamy godzinę ? - Spytałą RIma po chwili.
- Nie wiem - Powiedział kłądąc się na łóżku. Rima spojrzała na zegaraek, który wskazywał godzinę 14. Po kilku minutach ktoś zapukał do drzwi. Rima otworzyła drzwi, a za nimi została Aidou.
- Za 30 minut macie być na dole, ponieważ brama jest otwierana o 15. - Powiedział blondyn i odszedł.
- Słyszałeś - Wampirzyca zwruciła się do swojego przyjaciela.
- Tak słyszałem -Powiedział wstając z łóżka - To może już zejdziemy nikt potem nie będzie na nas czaskał.
- Dobrze, chodźmy -Powiedziaa wychodząc z pokoju. Po minucie byli na dole. Siedzieli na kanapie do póki nie przyszli Kain i Ichijou.
- Długo tu tak siedzicie - Spytał Kain siadając na kanapie.
- Nie - Odpowiedziała wampirzyca - Touya Rima - Przedtswaiła się grzecznie - Tera mamy czas by się przedstwić.
- Shiki Senri - Przedstawił się wiśniowowłosy.
- Czy ty przypadkiem nie jesteś synem Rido - Spytał Ichijou, który do tej pory milczał.
- Tak, i co z tego ? - Spytał ziewając.
- Masz na myśli Rido Kurana - Spytał Akatsuki lekko zaskoczony.
- Tak i wygląda na to, że kesteś kuzynem Kaname. - Po chwili na dół zeszła reszta osób. O godzinie 15 brama otworzyła się i można było usłyszeć pisk dziwcząt dziennej klasy. Gdy szli do Rimy podszedł gorźnie wyglądający chłop[ak.
- Ej mała może się potem zabawimy ? - Spytał biorąc w swoje palce końcówki włosów Rimy. Shiki i Takuya wszystko obserwowali. Wampirzyca lekko odepchnęła człowieka i poszłą dalej. Dwoje wampirów uśmiechnęli siępod nosem. Minęło 2 miesiące od kąd Ruka, Senri, Rima i Takuya przenieśli się do Akademii Cross. Rima właśnie wstała z łóżka i odrazu spojrała na kalendarz i zobaczyła, że jest 13 luty.
[- Będzie trzeba im zrobić jakiś prezent.] Rima po przebraniu się w mundurek zeszła na dół. Na dole spotkała Rukę i usiadła obok niej.
- Ruka robisz coś dla kogoś ? No wiesz jutro są walentynki. - Spytała Rima koleżankę. Ta spojrzałą na nią z uśmiechem na twarzy i tiwrdząco pokręciła głową.
- Robię coś dla Kaname - Powiedziała i na jej twarzy pojawił się lekki rumienic. - A Ty robisz coś dla Shiki'ego ?- Na twarzy wampirzycy też ukazał się lekki rumieniec.
- Dla niego i dla Takuyi. - Powiedziała gdy nagle na dół zeszdł Senri. Ruka i Rima postanowiły zamknąc temat walentynek i nie odzywać się. Shiki usiadł obok Rimy i spojrzał na nią i zobaczył lekkiego rumienca na jej twarzy. Odwrócił głowę w bok. Po kilku minutach ciszy Rima wstała i udałs ei do góry. Gdy szła schodami spotkałą Hanabusę.
- Oh... Witaj Rima - Powiedział uradowany "Idol".
- Cześć - Powiedziała i poszła do góry po czym udałą się do swojego pokoju. Gdy przekroczyła jego próg odrazu zamknęła drzwi na klucz i rzuciła się na łóżko.
[- Teraz naprawdę wiem co do niego czuję. Ciągle nie byłam pewna tego uczucia. Myślałąm, że to przejdzie lecz niestety nie przeszło. Co ja mam teraz zrobić ? Mimo, iż on wyznał mi miłość... no tak przeciesz on miał coś poprzewracane w głowię. Nie wiem czy żałować tego, że to nie był on]. Rima nagle usłyszłą jak ktoś stuka w okno. Pod drzewem zauważyła Takuyę. Otworzyła okno i poczuła jak wiatr delikatnie rozwiewa jej włosy.
- Idziesz się przejśc ? - Spytał po czym wyszedł z cienia. Rima pokręciła tiwrdząco głową. Po kilku sekundach wampirzyca była na dole. Rima i Takuya zaczęli spacerować.
- Chciałeś coś odemnie ? - Spytała po jakimś czasie. Touya odwrócił się w jej stonę i pocałował ją delikatnie.
3/25/2012
Rozdział 25
Rozdział 25 - Akademia Cross
- Kim jesteś ? - Spytała Rima gdy uwolniła z uścisku tajemniczego chłopaka.
- No tak, gdzie moje maniery. Nazywam się Takuta Touya. Jestem twoim bratem - Na te słowa cała trójka była w szkoku. Wampirzyca nie wiedziała co powiedzieć.
- A... a... ale jak to możliwe ? Skąd mnie znasz i skąd wiesz, że tu mieszkam ? - Powiedziała dalej zaskoczona wamoirzyca.
- Ciebie znam od dziecka.... obserwowałem Cię. Pamiętasz jak bawiłaś się z innymi wampiramy w tym zniszczonym domu oddalonym o kilka kilometrów od domu ? - Spytał patrząc na pomarańczowowłosą.
- Tak pamiętam, że się tam bawiłam i nie przypominam sobie by ktoś mnie obserwował. Raczej bym wyczuła takie rzeczy. - Powiedziała idąc w stronę salonu. - A właśnie dlaczego nie mieszkaliśmy razem ?
- Bo rodzice nigdy nie chcieli syna... gdy miałem 2 lata na świat przyszłaś Ty... więc mnie przenieśli mnie do temtego domu - Mówił spokojnie Takuya. - Pamiętasz jak rodzice prawie zawsze wychodzili w nocy ?
- Tak pamiętam i co ?
- Zawsze myślałem, że chociasz raz do mnie przyjdą... czekałem na nich dzień i noc lecz oni ani razu się nie pojawili. Widywałem ich czasami z Tobą. Kilka lat temu uciekłem z tamtąd i chicałem wrócić do domu lecz pomyślałem, że nie przyznają się do tego, że jestem Twoim bratem, więc szwędałem się tu i tam.
- Mi rodzice też nie poświęcali dużo czasu. Chyba jedynie przy śniadaniu i kolacji wiedzieli, że mają córkę.
- Słyszłem też o sprawie z Rido. Co z nim się stało ?
- Nie żyje - Powiedziała spokojnie Rima. - Napijesz się czegoś ? - Spytała po chwili podnosząc się z kanapy.
- Nie dziękuje a tak poza tym to nie wiedziałem, że masz chłopaka. Rodzice mi mówili, że byłaś u nich z jakimś chłopakiem. - Powiedział patrząc na Shiki'ego. Młody wampir odwrócił się w jego stronę. Rima chciała coś powiedzieć lecz Senri jej to uniemożliwił.
- No widzisz ile się pozmieniało - Powiedział Senri [- Wygląda na to, że będę miał rywala]. W tym samym momencie ktoś zapukał do drzwi. Rima gdy otworzyła drzwi zastała za nimi Kaname. Gdy Takuya zobaczył Kuran'a ukłonił się przed nim.
- Widzę, że odnalazłeś siostrę - Powiedział czystokriwsty na wejściu.
- Tak Kaname-Sama, właśnie miałem zaproponować przeprowadzkę do Akademi Cross - Powiedział spokojnie.
- Akademia Cross - Powtórzyła pod nosem Rima - Ruka czy to nie przypadkiem o tym mi wczoraj mi o tym mówiłaś ? - Zwróciła się do koleżanki.
- Tak o tym Ci mówiłam... to co przeprowadzasz się z Shiki'm ? - Spytała po chwili.
- Zrobię to tylko dlatego bo chcę się kogoś pozbyć - Powiedziała Rima udając się powoli do swojego pokoju.
- Pewnie podróż będzie męcząca - Powiedział Senri drapiąc się po głowie. Po 30 minutach oboje byli spakowani i gotowi do drogi. Po chwili wszyscy byli już w drodze do Akademii. Rima spojrzała na wiśniowowłosego (Własnie jadłam ciastko wypełnione wiśniami xDD). Zobaczyła, że śpi. Po kilku godzinach drogi dotarli do Akademii. Przy bramie czekał na nich dyrektor szkoły.
- Witajcie nazywam się Kaien Cross i jestem dyrektorem tej oto szkoły. Dzielą się one na dwa akademiki. Klasa Dzienna i Klasa Nocna. Klasa dzienna składa się z normalnch ludzi, a klasa nocna składa się z wampirów. - Powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha Kaien. - Kaname zaprowadzi was do dormitorium. Są zasady tutaj. Pierwasza: żadnego gryzienia uczniów klasy dziennej. Oni nie wiedzą, że Wy jesteście wampirami. Druga: Żadnych bliskich kontaktów z ucznimi klasy dziennej może to spowodować do złamania zasady pierwszej. To by było na tyle. - Powiedział i odszedł. Kaname zaporwadził całą czwórkę do dormitorium. W środku było już kilka osób. Tylko dwoje z nich miało inny uniform. Pierwszy przedstawił się blondyn z niebieskimi oczami.
- Nazywam się Hababusa Aidou mam 17 lat i moją umiejętnością jest lód.
- Jestem Akatsuki Kain mam 17 lat i potrafię kontrolować ogień - Przedstawił się kolejny.
- Nazywam się Takuma Ichijou mam 18 lat (Nie wyczytałam jego umiejętności albo jestem ślepa i nie zauważyłam nigdzie xDD)
- Jestem Seiren, 18 lat posługuję się sztyletami i jestem dobra w sztukach walki. - Odezwała się po chwili kobieta.
- Jestem Cross Yuki mam 16 lat i jestem prefektem i przybaną córką dyrektora szkoły. - Przedstawiła się z uśmiechem brązowowłosa.
- Kiryuu Zero, 17 lat. Więcej o mnie nie musice wiedzieć. - Powiedział chłodnym głosem. Po chwili oboje opuścili akademik. Kaname pokazał całej czwórce ich pokoje.
- Jeszcze jedna informacja. Lekcje zaczynają się o godzinie 21. Więc przyjdzie na czas. - Powiedział i odszedł. Rima, Senri, Ruka i Takuta poszli do swoich pokoi. Po kilkunastu minutach Rima była już rozpakowana. Gdy właśnie chowała walizkę usłyszła pukanie do drzwi.
- Proszę - Powiedziała cicho i po chwili wszedł do pokoju Senri.
- Czy to napewno dobry pomysł tutaj być ? - Spytał. Rima teraz zdała sobię sprawę, że Shiki odzyskał pamięć. (Szczerze się przyznam, że sama sobie o tym przpomniałam.;D).
- Wolę być tu niż w każdej chwili spodziewać się ataku Tetsu.
CDN.
Kończę na dziś mam nadziję, że się podobało ;P
- Kim jesteś ? - Spytała Rima gdy uwolniła z uścisku tajemniczego chłopaka.
- No tak, gdzie moje maniery. Nazywam się Takuta Touya. Jestem twoim bratem - Na te słowa cała trójka była w szkoku. Wampirzyca nie wiedziała co powiedzieć.
- A... a... ale jak to możliwe ? Skąd mnie znasz i skąd wiesz, że tu mieszkam ? - Powiedziała dalej zaskoczona wamoirzyca.
- Ciebie znam od dziecka.... obserwowałem Cię. Pamiętasz jak bawiłaś się z innymi wampiramy w tym zniszczonym domu oddalonym o kilka kilometrów od domu ? - Spytał patrząc na pomarańczowowłosą.
- Tak pamiętam, że się tam bawiłam i nie przypominam sobie by ktoś mnie obserwował. Raczej bym wyczuła takie rzeczy. - Powiedziała idąc w stronę salonu. - A właśnie dlaczego nie mieszkaliśmy razem ?
- Bo rodzice nigdy nie chcieli syna... gdy miałem 2 lata na świat przyszłaś Ty... więc mnie przenieśli mnie do temtego domu - Mówił spokojnie Takuya. - Pamiętasz jak rodzice prawie zawsze wychodzili w nocy ?
- Tak pamiętam i co ?
- Zawsze myślałem, że chociasz raz do mnie przyjdą... czekałem na nich dzień i noc lecz oni ani razu się nie pojawili. Widywałem ich czasami z Tobą. Kilka lat temu uciekłem z tamtąd i chicałem wrócić do domu lecz pomyślałem, że nie przyznają się do tego, że jestem Twoim bratem, więc szwędałem się tu i tam.
- Mi rodzice też nie poświęcali dużo czasu. Chyba jedynie przy śniadaniu i kolacji wiedzieli, że mają córkę.
- Słyszłem też o sprawie z Rido. Co z nim się stało ?
- Nie żyje - Powiedziała spokojnie Rima. - Napijesz się czegoś ? - Spytała po chwili podnosząc się z kanapy.
- Nie dziękuje a tak poza tym to nie wiedziałem, że masz chłopaka. Rodzice mi mówili, że byłaś u nich z jakimś chłopakiem. - Powiedział patrząc na Shiki'ego. Młody wampir odwrócił się w jego stronę. Rima chciała coś powiedzieć lecz Senri jej to uniemożliwił.
- No widzisz ile się pozmieniało - Powiedział Senri [- Wygląda na to, że będę miał rywala]. W tym samym momencie ktoś zapukał do drzwi. Rima gdy otworzyła drzwi zastała za nimi Kaname. Gdy Takuya zobaczył Kuran'a ukłonił się przed nim.
- Widzę, że odnalazłeś siostrę - Powiedział czystokriwsty na wejściu.
- Tak Kaname-Sama, właśnie miałem zaproponować przeprowadzkę do Akademi Cross - Powiedział spokojnie.
- Akademia Cross - Powtórzyła pod nosem Rima - Ruka czy to nie przypadkiem o tym mi wczoraj mi o tym mówiłaś ? - Zwróciła się do koleżanki.
- Tak o tym Ci mówiłam... to co przeprowadzasz się z Shiki'm ? - Spytała po chwili.
- Zrobię to tylko dlatego bo chcę się kogoś pozbyć - Powiedziała Rima udając się powoli do swojego pokoju.
- Pewnie podróż będzie męcząca - Powiedział Senri drapiąc się po głowie. Po 30 minutach oboje byli spakowani i gotowi do drogi. Po chwili wszyscy byli już w drodze do Akademii. Rima spojrzała na wiśniowowłosego (Własnie jadłam ciastko wypełnione wiśniami xDD). Zobaczyła, że śpi. Po kilku godzinach drogi dotarli do Akademii. Przy bramie czekał na nich dyrektor szkoły.
- Witajcie nazywam się Kaien Cross i jestem dyrektorem tej oto szkoły. Dzielą się one na dwa akademiki. Klasa Dzienna i Klasa Nocna. Klasa dzienna składa się z normalnch ludzi, a klasa nocna składa się z wampirów. - Powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha Kaien. - Kaname zaprowadzi was do dormitorium. Są zasady tutaj. Pierwasza: żadnego gryzienia uczniów klasy dziennej. Oni nie wiedzą, że Wy jesteście wampirami. Druga: Żadnych bliskich kontaktów z ucznimi klasy dziennej może to spowodować do złamania zasady pierwszej. To by było na tyle. - Powiedział i odszedł. Kaname zaporwadził całą czwórkę do dormitorium. W środku było już kilka osób. Tylko dwoje z nich miało inny uniform. Pierwszy przedstawił się blondyn z niebieskimi oczami.
- Nazywam się Hababusa Aidou mam 17 lat i moją umiejętnością jest lód.
- Jestem Akatsuki Kain mam 17 lat i potrafię kontrolować ogień - Przedstawił się kolejny.
- Nazywam się Takuma Ichijou mam 18 lat (Nie wyczytałam jego umiejętności albo jestem ślepa i nie zauważyłam nigdzie xDD)
- Jestem Seiren, 18 lat posługuję się sztyletami i jestem dobra w sztukach walki. - Odezwała się po chwili kobieta.
- Jestem Cross Yuki mam 16 lat i jestem prefektem i przybaną córką dyrektora szkoły. - Przedstawiła się z uśmiechem brązowowłosa.
- Kiryuu Zero, 17 lat. Więcej o mnie nie musice wiedzieć. - Powiedział chłodnym głosem. Po chwili oboje opuścili akademik. Kaname pokazał całej czwórce ich pokoje.
- Jeszcze jedna informacja. Lekcje zaczynają się o godzinie 21. Więc przyjdzie na czas. - Powiedział i odszedł. Rima, Senri, Ruka i Takuta poszli do swoich pokoi. Po kilkunastu minutach Rima była już rozpakowana. Gdy właśnie chowała walizkę usłyszła pukanie do drzwi.
- Proszę - Powiedziała cicho i po chwili wszedł do pokoju Senri.
- Czy to napewno dobry pomysł tutaj być ? - Spytał. Rima teraz zdała sobię sprawę, że Shiki odzyskał pamięć. (Szczerze się przyznam, że sama sobie o tym przpomniałam.;D).
- Wolę być tu niż w każdej chwili spodziewać się ataku Tetsu.
CDN.
Kończę na dziś mam nadziję, że się podobało ;P
3/23/2012
Rozdział 24
Rozdział 24 - Szokujące wyznanie i pytanie o wyjazd.
Kaname poszedł do góry i wszedł do pokoju wampirzycy.
- Kim jesteś ? - Spytał Senri gdy tylko zobaczył czystokriwstego. Wampir wstał i podszedł do Kurana.
- Kuran Kaname - Przedstawił się brązowowłosy. Senri nic nie powiedział tylko przyglądał się. Rima stała w drzwiach przyglądając się całej scienie. PO chwili
Senri ominął Kaname i podszedł do wampirzycy. Długo przyglądał się pomarańczowowłosej. Rima nie odzywała się w nadzieji, że Shiki sobie coś przypomni. Stali
tak jeszcze kilka minut.
- A ty jak się nazywasz ? - Spytał po chwili wiśniowowłosy.
- Rima Touya - Przedstawiła się wampirzyca. Senri nie zaeragował. Po chwili zadzwonił telefon Rimy.
- Słucham ? - Spytała po naciśnięciu zielonej słuchawki.
- Witaj Rima - Odezwała się Ruka w telefonie. - Właśnie stoję pod twoimi drzwami, otworzysz ?
- Jasne, już schodzę. - Powiedziała wychodząc z pokoju. - Po minucie Ruka stała już w salonie. W tym samym momencie zeszedł Kaname.
- Nic do niego nie przemawia... może po jakimś czsie odzyska pamięć.
- Co się stało ? - Spytała Ruka po chwili.
- Shiki stacił pamięć. Nikogo ani niczego nie pamięta - Odpowiedziała Rima zgodnie z prawdą [- Czyli pewnie nie pamięta swojego wyznania do mnie] - Rima nagle
posmutniała.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka z troską w głosie.
- Nie, nic się nie stało - Powiedziała posyłając Ruce sztuczny uśmiech.
- Pozwól, że spytam, co Shiki tu robi ?
- Jego dom został zniszczony więc zamieszkał u mnie - Zataediła pół prawdy wampirzyca. Po kilku minutach na dół zeszdł Senri. Podszedł do Ruki i przedstawił się. Ruka była zdziwiona zachowaniem swojego
byłego chłopaka.
- Ruka Souen - Przedstawiła się dalej będąc w szoku. Senri podeszdł do Kaname.
- Ty jesteś moim kuzynem, parwda ? - Spytał nagle młody wampir.
- Zagdza się, widzę, że zaczynasz coś kojarzyć - Powiedział spokojnie czystokriwsty - Pamiętasz kto tu był jakiś czas temu ?
- Nie pamiętam, wiem, że obudziłem się w łóżku. Pamiętam tylko Ciebie - Powiedział wskazując na Kuran'a.
- Rozumiem - Powiedział i opuścił dom wampirzycy. Senri położył się na kanapie w salonie i po chwili zasnął.
- Dobrze, że zasnął może przez sen sobie coś przypomni. - Powiedziała Rima do Ruki. Obie udały się do kuchni. Po chwili Rima podała koleżance szklankę z czerwonym trunkiem. Po minucie szklanki były
puste.
- Na... - Nie dokończyła ponieważ zadzwonił telefon pomarańczowowłosej. - Słucham ?
- Witaj Rima wybacz, że tak strasznie późo do Ciebie dzwonie. Co do kolejnego odcinka...
- Nie damy rady przyjść - Przerwała Rima menadżerce - Mamy małe kłopoty rodzinne i nie mamy jak przyjść
- Dobrzę, rozumiem. Jak coś zadzwoń jak będziecie mogli.
- Dobrze, zadzwonię - Powiedziała i rozłączyła się.
- Czy wasza menadżerka wie, że wy jesteście wampirami ? - Spytała nagle Ruka.
- Nie wie i po co było jej by to wiedzieć.
- A właśnie, jutro przenoszę się do Akademii Cross i mam do Ciebie i Shiki'ego pytanie. Czy wybierzecie się tam ze mną ? - Spytała nagle Ruka.
- Na czym to polega.
- Dyrektor szkoły chce stworzyć klasy dzienne i nocne. Ma nadzieję, że my wamiry dogadami się z normalnymi ludźmi.
- Pomyślę nad tym, ale najpierw trzeba jakoś Shiki'emu odzyskać pamięć - Powiedziała wampirzyca gdy nagle do kuchni wszedł wiśniowowłosy.
- Shiki... - Wymamrotała pod nosem Rima. Wampir podszedł do Rimy i przytulił się do niej. Obydwie były w szoku.
- Shiki co Ty wyprawiasz ? - Spytała Rima odpuchając wampira.
- Nie widać przytulam się do siebie - Powiedział spokojnie.
- Już powoli ranek więc ja idę spać - Odezwała się Ruka i poszła do pokoju gościnnego. Rima też już chciała iść lecz zatrzymał ją Senri.
- Stało się coś ? - Spytała patrząc na wampira, który wyglądał jakby chciał coś powiedzieć. Rima nie ruszła się tylko czekała na ruch wiśniowowłosego. Senri przbliżył swoją twarz do twarzy Touyi i pocałował
ją delikatnie. Wampirzyca odsunęła się do niego.
- Rima, Kocham Cię - Powiedział Senri po jakimś czasie. Pomarańczowowłosa odwróciłą się i pobiegła do swojeggo pokoju. Po kilku minutach jedną ręką złapał się za głowę a drugą złapał stołu przy czym
zrzucił pustą szklankę. Rima wyczuła krew i nawet nie zaeragowała tylko dalej leżała na łóżku. [- Wolałabym usłyszeć to od "mojego" wampira. W sumie on jest za leniwy by to powiedzieć.] Wampirzca po
chwili myślenia zasnęła. Senri położył się na kanapie, ponieważ poczuł się śpiący. (Czy on kiedyś nie był śpiący ? xDD)
- Gomen* Rima - Powiedział i zasnął. Około godziny 18 obuziła się Ruka. Gdy zeszła na dół zauważyła leżącego na kanapie wampira.
- Shiki co się stało ? Pytam bo wyczułam krew.
- Nic takiego po prostu się skaleczyłem - Powiedział Senri z irytacją w głosie. Po kilku minutach na dół zeszła Rima. Oboje spokrzeli w jej kierunku.
- Czemu się na mnie patrzycie ? - Spytała Rima schodząc ze schodów.
- Tak jakoś wyszło - Powiedział Senri i w tym samym momencie w domu rozległo się pukanie do drzwi. Rima poszła otworzyć drzwi, a za nimi zastała pewnego chłopaka. Odrazu wyczuła, że to wampir.
- Rima Touya ? - Spytał niepewnie chłopak.
- Tak, to ja - Gdy odpowiedziała, chłopak rzucił się jej na szyję. Senri, Ruka i Rima byli zdziwieni zachowaniem chłopaka
Gomen* - Przepraszam.
Trochę was potrzymam ;D Powiem szczerze, że mam wenę... w brudnopisie mam już połowę kolejnego rozdziału ;P Łuhułuhu... xDD
Kaname poszedł do góry i wszedł do pokoju wampirzycy.
- Kim jesteś ? - Spytał Senri gdy tylko zobaczył czystokriwstego. Wampir wstał i podszedł do Kurana.
- Kuran Kaname - Przedstawił się brązowowłosy. Senri nic nie powiedział tylko przyglądał się. Rima stała w drzwiach przyglądając się całej scienie. PO chwili
Senri ominął Kaname i podszedł do wampirzycy. Długo przyglądał się pomarańczowowłosej. Rima nie odzywała się w nadzieji, że Shiki sobie coś przypomni. Stali
tak jeszcze kilka minut.
- A ty jak się nazywasz ? - Spytał po chwili wiśniowowłosy.
- Rima Touya - Przedstawiła się wampirzyca. Senri nie zaeragował. Po chwili zadzwonił telefon Rimy.
- Słucham ? - Spytała po naciśnięciu zielonej słuchawki.
- Witaj Rima - Odezwała się Ruka w telefonie. - Właśnie stoję pod twoimi drzwami, otworzysz ?
- Jasne, już schodzę. - Powiedziała wychodząc z pokoju. - Po minucie Ruka stała już w salonie. W tym samym momencie zeszedł Kaname.
- Nic do niego nie przemawia... może po jakimś czsie odzyska pamięć.
- Co się stało ? - Spytała Ruka po chwili.
- Shiki stacił pamięć. Nikogo ani niczego nie pamięta - Odpowiedziała Rima zgodnie z prawdą [- Czyli pewnie nie pamięta swojego wyznania do mnie] - Rima nagle
posmutniała.
- Rima stało się coś ? - Spytała Ruka z troską w głosie.
- Nie, nic się nie stało - Powiedziała posyłając Ruce sztuczny uśmiech.
- Pozwól, że spytam, co Shiki tu robi ?
- Jego dom został zniszczony więc zamieszkał u mnie - Zataediła pół prawdy wampirzyca. Po kilku minutach na dół zeszdł Senri. Podszedł do Ruki i przedstawił się. Ruka była zdziwiona zachowaniem swojego
byłego chłopaka.
- Ruka Souen - Przedstawiła się dalej będąc w szoku. Senri podeszdł do Kaname.
- Ty jesteś moim kuzynem, parwda ? - Spytał nagle młody wampir.
- Zagdza się, widzę, że zaczynasz coś kojarzyć - Powiedział spokojnie czystokriwsty - Pamiętasz kto tu był jakiś czas temu ?
- Nie pamiętam, wiem, że obudziłem się w łóżku. Pamiętam tylko Ciebie - Powiedział wskazując na Kuran'a.
- Rozumiem - Powiedział i opuścił dom wampirzycy. Senri położył się na kanapie w salonie i po chwili zasnął.
- Dobrze, że zasnął może przez sen sobie coś przypomni. - Powiedziała Rima do Ruki. Obie udały się do kuchni. Po chwili Rima podała koleżance szklankę z czerwonym trunkiem. Po minucie szklanki były
puste.
- Na... - Nie dokończyła ponieważ zadzwonił telefon pomarańczowowłosej. - Słucham ?
- Witaj Rima wybacz, że tak strasznie późo do Ciebie dzwonie. Co do kolejnego odcinka...
- Nie damy rady przyjść - Przerwała Rima menadżerce - Mamy małe kłopoty rodzinne i nie mamy jak przyjść
- Dobrzę, rozumiem. Jak coś zadzwoń jak będziecie mogli.
- Dobrze, zadzwonię - Powiedziała i rozłączyła się.
- Czy wasza menadżerka wie, że wy jesteście wampirami ? - Spytała nagle Ruka.
- Nie wie i po co było jej by to wiedzieć.
- A właśnie, jutro przenoszę się do Akademii Cross i mam do Ciebie i Shiki'ego pytanie. Czy wybierzecie się tam ze mną ? - Spytała nagle Ruka.
- Na czym to polega.
- Dyrektor szkoły chce stworzyć klasy dzienne i nocne. Ma nadzieję, że my wamiry dogadami się z normalnymi ludźmi.
- Pomyślę nad tym, ale najpierw trzeba jakoś Shiki'emu odzyskać pamięć - Powiedziała wampirzyca gdy nagle do kuchni wszedł wiśniowowłosy.
- Shiki... - Wymamrotała pod nosem Rima. Wampir podszedł do Rimy i przytulił się do niej. Obydwie były w szoku.
- Shiki co Ty wyprawiasz ? - Spytała Rima odpuchając wampira.
- Nie widać przytulam się do siebie - Powiedział spokojnie.
- Już powoli ranek więc ja idę spać - Odezwała się Ruka i poszła do pokoju gościnnego. Rima też już chciała iść lecz zatrzymał ją Senri.
- Stało się coś ? - Spytała patrząc na wampira, który wyglądał jakby chciał coś powiedzieć. Rima nie ruszła się tylko czekała na ruch wiśniowowłosego. Senri przbliżył swoją twarz do twarzy Touyi i pocałował
ją delikatnie. Wampirzyca odsunęła się do niego.
- Rima, Kocham Cię - Powiedział Senri po jakimś czasie. Pomarańczowowłosa odwróciłą się i pobiegła do swojeggo pokoju. Po kilku minutach jedną ręką złapał się za głowę a drugą złapał stołu przy czym
zrzucił pustą szklankę. Rima wyczuła krew i nawet nie zaeragowała tylko dalej leżała na łóżku. [- Wolałabym usłyszeć to od "mojego" wampira. W sumie on jest za leniwy by to powiedzieć.] Wampirzca po
chwili myślenia zasnęła. Senri położył się na kanapie, ponieważ poczuł się śpiący. (Czy on kiedyś nie był śpiący ? xDD)
- Gomen* Rima - Powiedział i zasnął. Około godziny 18 obuziła się Ruka. Gdy zeszła na dół zauważyła leżącego na kanapie wampira.
- Shiki co się stało ? Pytam bo wyczułam krew.
- Nic takiego po prostu się skaleczyłem - Powiedział Senri z irytacją w głosie. Po kilku minutach na dół zeszła Rima. Oboje spokrzeli w jej kierunku.
- Czemu się na mnie patrzycie ? - Spytała Rima schodząc ze schodów.
- Tak jakoś wyszło - Powiedział Senri i w tym samym momencie w domu rozległo się pukanie do drzwi. Rima poszła otworzyć drzwi, a za nimi zastała pewnego chłopaka. Odrazu wyczuła, że to wampir.
- Rima Touya ? - Spytał niepewnie chłopak.
- Tak, to ja - Gdy odpowiedziała, chłopak rzucił się jej na szyję. Senri, Ruka i Rima byli zdziwieni zachowaniem chłopaka
Gomen* - Przepraszam.
Trochę was potrzymam ;D Powiem szczerze, że mam wenę... w brudnopisie mam już połowę kolejnego rozdziału ;P Łuhułuhu... xDD
3/17/2012
Rozdział 23
Rozdział 23 - Utrata pamięci.
Wygląd Tetsu: Moja wyobraźnia xDD
Gdy wrócili do domu zacząl pruszyć śnieg.
- Shiki a może to Tetsu zniszczył twój dom ?
- A co by z tego miał ? - Powiedział ściągając płaszcz. Po chwili RIma poszła do pokoju po tabletki które emitują krew. Po minucie wórciła i wrzuciła tabletki do wody. Gdy wypiła zawartość szklanki udałą się do salonu. Gdy usiadłą na kanapie obok Senri'ego, tem położył swoją głowę na jej ramieniu. Rima po chwili spojrzała na wampira i zobaczyła, że wampir zasnął. Siedziała w bezruchu dopuki się nie obudził.
- Nie było mi zbyr wygodnie - Odezwał się po chwili wiśniowołosy.
- Nie kazałam Ci spać na moim ramienu - Powiedziałą wampirzyca rozciągając się. - Jak chcesz pać to idź do pokoju gościnnego.
- U Ciebie w pokoju jest wygodniejsze łóżko - Powiedział wstając. Rimatylko westchnęła. Senri po chwili poszedł do pokoju pomarańczowowłosej. Rima w tym samym moencie położyła się na kanapie. Po kilku minutach zasnęła. Obudziła się w (tym) specjalnym pomieszczeniu. Wstałą z ziemii i rozjerzałą się dookoła, i zobaczyłą się, że w miejscy gdzie znalazł ją Tetsu. Po chwili zgasło światło, Rima wystraszyła się trochę. Gdy się cofała wpadłą na kogoś. Szybko odwróciła się w stronę tajemniczego mężczyzny. Gdy go ujrzała była w szoku.
- Co ty tu robisz ? - Spytałą chłodno i spokojnie.
- W końcu Cię znalazłem. Teraz chodź do mnie - Powiedział zbliżając się do wampirzycy. Rima odsuwałą się od niego, ten szybko ją złąpał. Gdy już miał wbić swoje kły do jej szyi, obudziłą się zrywając z kanapy. Po jej czole spływały krople potu.
- Rima, co się stało ? - Spytał Shiki siedząc na kanapie obok Rimy.
- Nie - Powiedziała - Shiki zjedź z kanapy chce wstać - Senri wstał z łóżka. Rima po chwili udała się do łazienki. Weszłą pod prysznic i odkręciła zimną wodę.
[- To wszystko wydawało się takie realistyczne ... tylko Rido już niema tylko jest Tetsu ... mam nadzieję, że szybko się z nim uporamy.] - PO jakimś czasie Rima usłyszłą pukanie do drzwi.
- Rima wszystko dobrze? - Spytał Sneri zza drzwi.
- Tak wszystko dobrze - Powiedziała szybko i odkręciła wodę. Po 5 minutach wsyzła z łazienki.
- Na pewno wsyzstko dobrze ? - Spytał ponownie.
- Tak, wszystko dobrze - Odpowiedziała i poszłą do swojego pokoju. Po chwili drzwi otworzyły się. Sneri spojrzał w stronę drzwi lecz nikogo nie zastał. Gdy się odwrócił otrzymał bardzo silny cios w głowę. Rima po jakimś czasie zeszła na dół. Gdy zobaczyła nieprzytomnego Senri'ego podbiegła do niego.
- Shiki - Powiedziała podnosząc wampira. Zaniosła go na góre i położyła Shiki'ego na łóżku. Po kilku godzinach obudził się Senri. Wstał z łózka i zaczął się rozglądać. Po kilku minutach zszedł na dół i zobaczył nieskazitelnie piękną dziewczynę. Ona odwróciła się w jego stronę.
- O, Shiki obudziłeś się ? - Spytała.
- Kim jesteś nieznajoma ? - Spytał po chwili Senri. Rima odrazu zrozumiała co się stało.
- Shiki ty straciłeś pamięć - Powiedziała po chwili wampirzyca. - Idziemy do góry - Powiedziała prowadząc wampira do pokoju. - Masz leżeć a ja zaraz przyjde.
- Dla Ciebie wszystko. - Powiedział Senri i położył się. Rima strzeliła buraka i szybko wyszła z pokoju.
[- Jemu się wszystko w głowie poprzewracało. Stracił pamięć i zmieniło się też jego zachowanie. To napewno sprawka Tetsu.] - Rima postanowaiła zadzwonić do Kaname.
- Kaname-Senpai tu Rima Touya. Tetsu zaatakował Shiki'ego. Stracił pamięć i zmieniło się jego zachowanie. NIe wiem co on próbuje przez to osiągnąć. - Mówiła spokojnie wampirzyca.
- Zostań w domu zaraz u Ciebie będę - Powiedział i rozłączył się. Po 15 minutach zjawił się Kaname.
- Gdzie on jest ? - Spytał Kuran.
- Jest w moim pokoju na górze. - Odpowiedziała wampirzyca i zaprowadziłą czystokrwistego do pokoju.
Wygląd Tetsu: Moja wyobraźnia xDD
Gdy wrócili do domu zacząl pruszyć śnieg.
- Shiki a może to Tetsu zniszczył twój dom ?
- A co by z tego miał ? - Powiedział ściągając płaszcz. Po chwili RIma poszła do pokoju po tabletki które emitują krew. Po minucie wórciła i wrzuciła tabletki do wody. Gdy wypiła zawartość szklanki udałą się do salonu. Gdy usiadłą na kanapie obok Senri'ego, tem położył swoją głowę na jej ramieniu. Rima po chwili spojrzała na wampira i zobaczyła, że wampir zasnął. Siedziała w bezruchu dopuki się nie obudził.
- Nie było mi zbyr wygodnie - Odezwał się po chwili wiśniowołosy.
- Nie kazałam Ci spać na moim ramienu - Powiedziałą wampirzyca rozciągając się. - Jak chcesz pać to idź do pokoju gościnnego.
- U Ciebie w pokoju jest wygodniejsze łóżko - Powiedział wstając. Rimatylko westchnęła. Senri po chwili poszedł do pokoju pomarańczowowłosej. Rima w tym samym moencie położyła się na kanapie. Po kilku minutach zasnęła. Obudziła się w (tym) specjalnym pomieszczeniu. Wstałą z ziemii i rozjerzałą się dookoła, i zobaczyłą się, że w miejscy gdzie znalazł ją Tetsu. Po chwili zgasło światło, Rima wystraszyła się trochę. Gdy się cofała wpadłą na kogoś. Szybko odwróciła się w stronę tajemniczego mężczyzny. Gdy go ujrzała była w szoku.
- Co ty tu robisz ? - Spytałą chłodno i spokojnie.
- W końcu Cię znalazłem. Teraz chodź do mnie - Powiedział zbliżając się do wampirzycy. Rima odsuwałą się od niego, ten szybko ją złąpał. Gdy już miał wbić swoje kły do jej szyi, obudziłą się zrywając z kanapy. Po jej czole spływały krople potu.
- Rima, co się stało ? - Spytał Shiki siedząc na kanapie obok Rimy.
- Nie - Powiedziała - Shiki zjedź z kanapy chce wstać - Senri wstał z łóżka. Rima po chwili udała się do łazienki. Weszłą pod prysznic i odkręciła zimną wodę.
[- To wszystko wydawało się takie realistyczne ... tylko Rido już niema tylko jest Tetsu ... mam nadzieję, że szybko się z nim uporamy.] - PO jakimś czasie Rima usłyszłą pukanie do drzwi.
- Rima wszystko dobrze? - Spytał Sneri zza drzwi.
- Tak wszystko dobrze - Powiedziała szybko i odkręciła wodę. Po 5 minutach wsyzła z łazienki.
- Na pewno wsyzstko dobrze ? - Spytał ponownie.
- Tak, wszystko dobrze - Odpowiedziała i poszłą do swojego pokoju. Po chwili drzwi otworzyły się. Sneri spojrzał w stronę drzwi lecz nikogo nie zastał. Gdy się odwrócił otrzymał bardzo silny cios w głowę. Rima po jakimś czasie zeszła na dół. Gdy zobaczyła nieprzytomnego Senri'ego podbiegła do niego.
- Shiki - Powiedziała podnosząc wampira. Zaniosła go na góre i położyła Shiki'ego na łóżku. Po kilku godzinach obudził się Senri. Wstał z łózka i zaczął się rozglądać. Po kilku minutach zszedł na dół i zobaczył nieskazitelnie piękną dziewczynę. Ona odwróciła się w jego stronę.
- O, Shiki obudziłeś się ? - Spytała.
- Kim jesteś nieznajoma ? - Spytał po chwili Senri. Rima odrazu zrozumiała co się stało.
- Shiki ty straciłeś pamięć - Powiedziała po chwili wampirzyca. - Idziemy do góry - Powiedziała prowadząc wampira do pokoju. - Masz leżeć a ja zaraz przyjde.
- Dla Ciebie wszystko. - Powiedział Senri i położył się. Rima strzeliła buraka i szybko wyszła z pokoju.
[- Jemu się wszystko w głowie poprzewracało. Stracił pamięć i zmieniło się też jego zachowanie. To napewno sprawka Tetsu.] - Rima postanowaiła zadzwonić do Kaname.
- Kaname-Senpai tu Rima Touya. Tetsu zaatakował Shiki'ego. Stracił pamięć i zmieniło się jego zachowanie. NIe wiem co on próbuje przez to osiągnąć. - Mówiła spokojnie wampirzyca.
- Zostań w domu zaraz u Ciebie będę - Powiedział i rozłączył się. Po 15 minutach zjawił się Kaname.
- Gdzie on jest ? - Spytał Kuran.
- Jest w moim pokoju na górze. - Odpowiedziała wampirzyca i zaprowadziłą czystokrwistego do pokoju.
3/04/2012
Rozdział 22
Rozdział 22
Zaczęli grać swoje role. Najpierw była krótka scena z przywitaniem Tetsu i Rimy. Gdy właśnie wchodzili do parku szedł Senri. Gdy zobaczył jak Tetsu trzyma Rimę za rękę to (za przeposzeniem xD) szlag go trafił i rzucił się na Tetsu. Po tym jak wampir pobił brązowowłosego chłopak rzucił się na Senri'ego. Po minucie Tetsu wyciągnął wyciągną broń i przyłożył wampirowi do serca.
[- Nie wiedziałam, że oni będą to grać tak dobrze] - Po chwili Rimie pokazały się łzy w oczach. Rozdzieliła ich i tak jak mówiła menadżerka pobiegła gdzieś. Tetsu chciał za mnią biec tylko Senri go zarztrzymał.
- Coś Ci powiem. - Powiedział spokojnie wampir - Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć - Tym razem powiedział ostrzej.
- Przeciesz ty cały czas o nią walczysz. - Powiedział krótko brązowowłosy. - Idę jej wyjaśnić całe to zajście ....... tylko ...... gdzie ona pobiegła ?
- Bo ja mam wiedzieć... - Powiedział Senri ziewając. - Pomogę Ci szukać. - Powiedział i oboje poszli szukać wampirzycy. Gdy Senri wiedział, że Tetsu i kamerzyści go nie widzą ugryzł się w rękę. Po kilku minutach pokazała się Rima.
- Coś Ci się stało ? - Spytała gdy tylko się pokazała.
- Nie, po prostu nie chciało mi się Ciebie szukać.
- Ale ty lewniwy jesteś ...
- No i co z tego ? - Spytał ziewając.
- Tetsu idzie - Powiedziała nagle Rima odwracając głowe w strone z której wyczuła Tetsu. Shiki skrył się na drzewie. Po chwili zjawił się Tetsu a za nim kamerzysta.Menadżerka po chwili napisała im co mają robić. Tak więc zaczęli grać. Gdy nadeszła scena kiedy Tetsu ma całować Rimę, ona zaczęła stawaić opór.Shiki widząć jak Rima się szarpie zeskoczył z drzewa. Oboje odwrócili wzrok w stronę wampira.
- Senri co ty wyrabiasz ? - Szepnęła do niego menadżerka.
- Improwizuję - Powiedział spokojnie wampir.Po chwili zaczął powoli podchodzić do Rimy i Tetsu.
- Mówiłem Ci to już, nie ?
- Mówiłeś .... to niech sama wybierze - Powiedział pewny siebie brązowowłosy. Rima szybko domyśliła się o co chodzi. Czekali kilka minut.
- Przepraszam, ale nie potrafię wybrać - Powiedziała ze smutkiem w głosie. - Wybaczcie ale chce być teraz sama. - Powiedziała i odeszła. Jedna z kamer powędrowała za Rimą, a druga została z chłopakami.
- To, to wszystko twoja wina! - Krzyknął rozwcieczony Tetsu.
- A co ja takiego zrobiłem ? - Spytał po chwili - Z tego co wiem to tylko zeskoczyłem z drzewa. Poza tym to co widziałem to ona tego nie chciała, wyrywała Ci się.
- Ona tylko się tak ze mną bawiła - Powiedział. W tym samym czasie Sehiki wziął za koszulę Tetsu.
- Ty chyba nie wiesz o czym Ty mówisz! - Zezłościł się wampir.Menadżerka była z nich tak dumna, że nie potrafiła powstrzymać łez. Tetsu wyrwał się Senri'emu i pobiegł za Rimą.Gdy wampirzyca poczyła, że Tetsu za nią biegnie schowała się na drzewie. Gdy wiedziala, że brązowowłosy już ją ominął wyszła z ukrycia. Nagle poczuła jak ktoś kładzie rękę na jej ramieniu odwróciła się w stronę napastnika. Po chwili odetchnęła z ulgą.
- To tylko ty Shiki, ale mnie wsytraszyłeś.
- Yyyyy ..... Gdzie jest Tetsu ? - Spytał po chwili.
- Dalej mnie szuka - Odpowiedziała. - Masz jakiś pomysł na to co dalej ?
- Nie - Odpowiedział szubko.
- Tobie jak zwykle się nie chce .... nawet myśleć - Powiedziała lekko obużona. Po chwili poszła szukać menadżerki. Po 10 minutach znalzała ją.
- Mam prośbę ...
- O co chodzi ? - Spytała.
- Potrzebuję kilku ludzi ... tylko niech wyglądają groźnie.
- Co Ci chodzi po głowie ? - Spytała zaciekawiona menadżerka.
- Mam pewien pomysł ... aha i poproszę żeby poszli tam gdzie mnie pierwszy raz znalazł Tetsu.
- Dobrze, rozumiem. Mają być jaknajszybciej ?
- Tak - Powiedziała i poszła już na miejsce. Po 10 minutach panowie przyszli na miejsce.Rima im szybko powiedziała co mają robić. Po kilku minutach można było usłyszeć krzyk Rimy. Jako pierwszy na miejscu zjawił się Tetsu.
- Rima co się dzieje ?
- A nie widziesz ? -Spytała retorycznie.
- Z tego co widzę to jesteś otoczona przez grupkę ludzi (Zapomniałam wcześniej dodać, że Tetsu jest słaby w walce wręcz). Wszyscy się rzucili na brązowowłosego. Tetsu po minucie leżał na ziemi. Po kilku minutach zjawił się Shiki. Gdy tylko zobaczył jak trzymają nóż przy gardle Rimy odrazu się na nich rzucił. Po 2 minutach prawie wszyscy leżeli na ziemi. Został tylko ten co trzyma nóż przy gardle Rimy.
- Puść ją - Powiedział chłodnym głosem wampir.
- Chyba śnisz ... - Poweidział przybliżając nóż do gardła wampirzycy. Senri szybko podszedł do przeciwnika i chwycił go za rękę, w któej trzymał nóż.Szybko spowodował, że leżał na ziemi. Rima przytuliła się do Shikiego. Kamery wszystko nagrywały.
- Już wybrałam - Powiedziała szeptem Rima. Po chwili wstał Tetsu i strasznie się wściekł. Chciał uderzyć wampira lecz trafił Touye.
- Rima! - Krzyknął Tetsu. Shiki był w szoku.
- Ty idioto - Powiedział Senri podnosząc Rimę. Szybko zszedł z planu i pobiegł do gabinetu menadżerki (Tak, tak w ten śnieg Senri pobiegł jak tylko mógł .... To wsyzstko staję się nierealne xD On jest większym leniem ;DD). Gdy dotarł do gabinetu położył Rimę na kanapie. Po kilkunastu minitach do gabinetu weszła menadżerka.
- Jak ona się czuje ? - Spytała z troską w głosie.
- Jeszcze żyje - Powiedział spokojnie. - Gdy tylko się obudzi pójdzimy do domu.
- Dobrze - Powiedziała i wyszła z gabinetu. Po 30 minutach obudziła się Rima. Poczuła, że ją boli głowa i szybko za nią się złapała. Gdy wstała zakręciło jej się w głowie i ponownie znalazła się na kanapie.
- Dobrze się czujesz ? - Spytał Senri. Rima twierdząco machnęła głową. Po 20 minuatch wyszli z gabinetu menadżerki i udali się do domu.Gdy przechodzili obok domu wampira Rima zauważyła, że ktoś się przy nim kręci.
- Shiki ktoś się kręci przy twoim domu. - Powiedziała Rima. Shiki spojrzał w stronę domu.
- No i ? - Spytał i poszedł dalej.
- A czy twój dom już od dawna nie jest ukończony ?
- Raczej tak, tylko nie chce mi się przeprowadzać - Powiedział ziewając.
- Shiki omae* ...
Gdy doszli do domu wampirzycy usłyszeli wybuch. Szybko spojrzeli do tyłu i zobaczyli, że dom Shiki'ego się pali. Poszli powoli w stronę domu wampira.
- Widzisz mówiłam Ci .... było trzeba pozbyć się tego kogoś - Powiedziała patrząc się na palący dom.
- Wygląda na to, że będę mieszkał u Ciebie - Powiedział idąc w stronę domu młodej wampirzycy. Gdy wracali spotkali Kaname.
- Kaname-Sama co ty tutaj robisz ? - Spytała zdziwnona Rima.
- Uważajcie bo jest nowy wróg - Powiedział nagle.
- Chodzi Ci o Tetsu jakiegoś tam ? - Spytał Senri.
- Tak. Spotkaliście już go ? - Spytał.
- Mhym. Już od dawna nam spokoju nie daje.
- Ja też już miałem okazję się z nim spotkać. Powiedział mi, że jest lewą ręką Rido, więc mogą być z nim kłopoty.
- Mi powiedział, że nie zna Rido - Odezwał się Senri. - Zastanawia mnie czy będzie chciał wywiązać się z umowy Rida z rodzicami Rimy.
- Najprawdopodobniej.
Łooo skończyłam równo o 23:00 :D Idę spać bo jutro do szkoły trzeba wstać xDD O.o zrymowało się xD
Zaczęli grać swoje role. Najpierw była krótka scena z przywitaniem Tetsu i Rimy. Gdy właśnie wchodzili do parku szedł Senri. Gdy zobaczył jak Tetsu trzyma Rimę za rękę to (za przeposzeniem xD) szlag go trafił i rzucił się na Tetsu. Po tym jak wampir pobił brązowowłosego chłopak rzucił się na Senri'ego. Po minucie Tetsu wyciągnął wyciągną broń i przyłożył wampirowi do serca.
[- Nie wiedziałam, że oni będą to grać tak dobrze] - Po chwili Rimie pokazały się łzy w oczach. Rozdzieliła ich i tak jak mówiła menadżerka pobiegła gdzieś. Tetsu chciał za mnią biec tylko Senri go zarztrzymał.
- Coś Ci powiem. - Powiedział spokojnie wampir - Rima to nie zabawka o którą będziemy walczyć - Tym razem powiedział ostrzej.
- Przeciesz ty cały czas o nią walczysz. - Powiedział krótko brązowowłosy. - Idę jej wyjaśnić całe to zajście ....... tylko ...... gdzie ona pobiegła ?
- Bo ja mam wiedzieć... - Powiedział Senri ziewając. - Pomogę Ci szukać. - Powiedział i oboje poszli szukać wampirzycy. Gdy Senri wiedział, że Tetsu i kamerzyści go nie widzą ugryzł się w rękę. Po kilku minutach pokazała się Rima.
- Coś Ci się stało ? - Spytała gdy tylko się pokazała.
- Nie, po prostu nie chciało mi się Ciebie szukać.
- Ale ty lewniwy jesteś ...
- No i co z tego ? - Spytał ziewając.
- Tetsu idzie - Powiedziała nagle Rima odwracając głowe w strone z której wyczuła Tetsu. Shiki skrył się na drzewie. Po chwili zjawił się Tetsu a za nim kamerzysta.Menadżerka po chwili napisała im co mają robić. Tak więc zaczęli grać. Gdy nadeszła scena kiedy Tetsu ma całować Rimę, ona zaczęła stawaić opór.Shiki widząć jak Rima się szarpie zeskoczył z drzewa. Oboje odwrócili wzrok w stronę wampira.
- Senri co ty wyrabiasz ? - Szepnęła do niego menadżerka.
- Improwizuję - Powiedział spokojnie wampir.Po chwili zaczął powoli podchodzić do Rimy i Tetsu.
- Mówiłem Ci to już, nie ?
- Mówiłeś .... to niech sama wybierze - Powiedział pewny siebie brązowowłosy. Rima szybko domyśliła się o co chodzi. Czekali kilka minut.
- Przepraszam, ale nie potrafię wybrać - Powiedziała ze smutkiem w głosie. - Wybaczcie ale chce być teraz sama. - Powiedziała i odeszła. Jedna z kamer powędrowała za Rimą, a druga została z chłopakami.
- To, to wszystko twoja wina! - Krzyknął rozwcieczony Tetsu.
- A co ja takiego zrobiłem ? - Spytał po chwili - Z tego co wiem to tylko zeskoczyłem z drzewa. Poza tym to co widziałem to ona tego nie chciała, wyrywała Ci się.
- Ona tylko się tak ze mną bawiła - Powiedział. W tym samym czasie Sehiki wziął za koszulę Tetsu.
- Ty chyba nie wiesz o czym Ty mówisz! - Zezłościł się wampir.Menadżerka była z nich tak dumna, że nie potrafiła powstrzymać łez. Tetsu wyrwał się Senri'emu i pobiegł za Rimą.Gdy wampirzyca poczyła, że Tetsu za nią biegnie schowała się na drzewie. Gdy wiedziala, że brązowowłosy już ją ominął wyszła z ukrycia. Nagle poczuła jak ktoś kładzie rękę na jej ramieniu odwróciła się w stronę napastnika. Po chwili odetchnęła z ulgą.
- To tylko ty Shiki, ale mnie wsytraszyłeś.
- Yyyyy ..... Gdzie jest Tetsu ? - Spytał po chwili.
- Dalej mnie szuka - Odpowiedziała. - Masz jakiś pomysł na to co dalej ?
- Nie - Odpowiedział szubko.
- Tobie jak zwykle się nie chce .... nawet myśleć - Powiedziała lekko obużona. Po chwili poszła szukać menadżerki. Po 10 minutach znalzała ją.
- Mam prośbę ...
- O co chodzi ? - Spytała.
- Potrzebuję kilku ludzi ... tylko niech wyglądają groźnie.
- Co Ci chodzi po głowie ? - Spytała zaciekawiona menadżerka.
- Mam pewien pomysł ... aha i poproszę żeby poszli tam gdzie mnie pierwszy raz znalazł Tetsu.
- Dobrze, rozumiem. Mają być jaknajszybciej ?
- Tak - Powiedziała i poszła już na miejsce. Po 10 minutach panowie przyszli na miejsce.Rima im szybko powiedziała co mają robić. Po kilku minutach można było usłyszeć krzyk Rimy. Jako pierwszy na miejscu zjawił się Tetsu.
- Rima co się dzieje ?
- A nie widziesz ? -Spytała retorycznie.
- Z tego co widzę to jesteś otoczona przez grupkę ludzi (Zapomniałam wcześniej dodać, że Tetsu jest słaby w walce wręcz). Wszyscy się rzucili na brązowowłosego. Tetsu po minucie leżał na ziemi. Po kilku minutach zjawił się Shiki. Gdy tylko zobaczył jak trzymają nóż przy gardle Rimy odrazu się na nich rzucił. Po 2 minutach prawie wszyscy leżeli na ziemi. Został tylko ten co trzyma nóż przy gardle Rimy.
- Puść ją - Powiedział chłodnym głosem wampir.
- Chyba śnisz ... - Poweidział przybliżając nóż do gardła wampirzycy. Senri szybko podszedł do przeciwnika i chwycił go za rękę, w któej trzymał nóż.Szybko spowodował, że leżał na ziemi. Rima przytuliła się do Shikiego. Kamery wszystko nagrywały.
- Już wybrałam - Powiedziała szeptem Rima. Po chwili wstał Tetsu i strasznie się wściekł. Chciał uderzyć wampira lecz trafił Touye.
- Rima! - Krzyknął Tetsu. Shiki był w szoku.
- Ty idioto - Powiedział Senri podnosząc Rimę. Szybko zszedł z planu i pobiegł do gabinetu menadżerki (Tak, tak w ten śnieg Senri pobiegł jak tylko mógł .... To wsyzstko staję się nierealne xD On jest większym leniem ;DD). Gdy dotarł do gabinetu położył Rimę na kanapie. Po kilkunastu minitach do gabinetu weszła menadżerka.
- Jak ona się czuje ? - Spytała z troską w głosie.
- Jeszcze żyje - Powiedział spokojnie. - Gdy tylko się obudzi pójdzimy do domu.
- Dobrze - Powiedziała i wyszła z gabinetu. Po 30 minutach obudziła się Rima. Poczuła, że ją boli głowa i szybko za nią się złapała. Gdy wstała zakręciło jej się w głowie i ponownie znalazła się na kanapie.
- Dobrze się czujesz ? - Spytał Senri. Rima twierdząco machnęła głową. Po 20 minuatch wyszli z gabinetu menadżerki i udali się do domu.Gdy przechodzili obok domu wampira Rima zauważyła, że ktoś się przy nim kręci.
- Shiki ktoś się kręci przy twoim domu. - Powiedziała Rima. Shiki spojrzał w stronę domu.
- No i ? - Spytał i poszedł dalej.
- A czy twój dom już od dawna nie jest ukończony ?
- Raczej tak, tylko nie chce mi się przeprowadzać - Powiedział ziewając.
- Shiki omae* ...
Gdy doszli do domu wampirzycy usłyszeli wybuch. Szybko spojrzeli do tyłu i zobaczyli, że dom Shiki'ego się pali. Poszli powoli w stronę domu wampira.
- Widzisz mówiłam Ci .... było trzeba pozbyć się tego kogoś - Powiedziała patrząc się na palący dom.
- Wygląda na to, że będę mieszkał u Ciebie - Powiedział idąc w stronę domu młodej wampirzycy. Gdy wracali spotkali Kaname.
- Kaname-Sama co ty tutaj robisz ? - Spytała zdziwnona Rima.
- Uważajcie bo jest nowy wróg - Powiedział nagle.
- Chodzi Ci o Tetsu jakiegoś tam ? - Spytał Senri.
- Tak. Spotkaliście już go ? - Spytał.
- Mhym. Już od dawna nam spokoju nie daje.
- Ja też już miałem okazję się z nim spotkać. Powiedział mi, że jest lewą ręką Rido, więc mogą być z nim kłopoty.
- Mi powiedział, że nie zna Rido - Odezwał się Senri. - Zastanawia mnie czy będzie chciał wywiązać się z umowy Rida z rodzicami Rimy.
- Najprawdopodobniej.
Łooo skończyłam równo o 23:00 :D Idę spać bo jutro do szkoły trzeba wstać xDD O.o zrymowało się xD
2/24/2012
Rozdział 21
Rozdział 21 - "Ej, lubię Cię..."
Gdy obudził się Senri ujrzał śpiącą Rimę. Po chwili podniósł się z łóżka. Gdy szedł w stronę drzwi zauważył pewną kartkę na stoliku. Wziął do ręki kartkę i przeczytał jej zawartość. Po chwili odłożył kartkę na miejsce i zszedł na dół i siedział tam dopóki nie usłyszał pukania do drzwi. Gdy otworzył drzwi zastał za nimi Tetsu.
- Po coś tu przylazł ? - Spytał poirytowany wampir.
- A jak Ci się wydaje ? - Spytał z hytrym uśmieszkiem.
- Nie męcz się, nie uda Ci się ... - Tetsu nie wiadomo jakim sposobem znalazł się w domu wampirzycy. Shiki szybko odwrócił się do swojego wroga. Wampir nie spostrzegł się kiedy został zraniony w ramię. Shiki złapał się za ramię.
- Czy ty jesteś wysłannikiem Rido ? - Spytał Senri po czym syknął z bólu. Tetsu nic nie odpowiedział tylko udał się do pokoju Rimy. Gdy wszedł do pokoju nigdzie nie zauważył Rimy.
[- Cholera gdzie ona jest ?] - Tetsu zdenerwował się.
- Mnie szukasz ? - Spytała pokazując się za brązowowłosym. Wampirzyca spowodowała, że Tetsu leżał po chwili na podłodze. W tym samym czasie do pokoju przyszedł Senri.
- Pozwól, że jeszcze raz Cię spytam ... Jesteś wysłannikem Rido ?
- Jakiego Rido ? O co Ci chodzi ? - Spytał zdziwiony
- Wynoś się stąd i nie wracaj - Powiedziała chłodno Rima. Tetsu odóścił dom i nie pokazywał się przez miesiąc. Teraz był początek Zimy.
- Shiki jak twoje ramie ? - Spytała nagle wampirzyca.
- Nie ma po nim ani śladu. - Powiedział spokojnie. Milczeli tak ze dwie godziny. Po chwili Senri podszedł do Rimy.
- Ej, lubię Cię ... przejdziemy się ? - Powiedział nagle wampir. Rima była w szoku tym co powiedział jej przyjaciel.
- Pewnie czemu nie .. - Powiedziała dalej zszokowana. Po 10 minutch oboje byli ubrani i gotowi do wyjścia. Po chwili opuścili dom i udali się w strone parku. Spacerowali mijając różne zakochane pary. Żadno z nich się nie odezwało.
[- Skąd mu się to nagle wzieło ... naprawde nie rozumiem go.] - W tym momencie Rimie przpomniało się jak Kaneme dał jej kartke od Sneri'ego.
[- To może z tą to jego wyznanie]
- Pójdzimy zjeść coś ciepłego ? - Spytał nagle wampir.
- Mhm. - Pomachała twierdząco głową. Oboje po kilku minutach doszli do budki z hod-dogami.
- 2 hod-dogi poproszę - Odezwał się Senri do sprzedawcy.
- Dobrze zaraz podam - Odpowieidział sprzedawca. Po kilku minutach oboje jadli posiłek. Gdy spacerowali usłyszeli telefon. Rima wyciągnęła swój telefon i nacisła zieloną słuchawkę.
- Słucham ?
- Witaj Rima - Odezwała się menadżerka w telefonie. - Jutrzejsza sesja jest przełożona na następny tydzień.
- Dobrze zorumiem. - Powiedziała i rozłączyła się. - Za tydzień jest sesja.
- Ok.
- Wracamy ? - Spytała po jakimś czasie wampirzyca. - Trochę mi zimno. - Senri przytulił Rimę do siebie. Po kilku minutach wrócili do domu.
- Chcesz herbaty ? - Spytała Rima wchodząc do domu.
- Chętnie - Powiedział wchodząc. Senri po dwóch minutach siedział na kanapie w salonie. Po kolejnych kilku minutach Rima przyniosła herbatę. Oboje milczeli do wieczora. Rima udała się do łazienki. Odkręciła zimną wodę i opłukała sobie twarz.
[- Ja już nic nie rozumiem. Dlaczego nie potrafię się do niego odezwać ?] - Po 20 minutach wampirzyca wyszła z łazienkii udała się do salonu. W nim zastała śpiącego Senri'ego na kanapie. Podeszła do niego i pocałowała go. Senri rozchlił jedno oko po czym zaczął oddwać pocałunek. Gdy Rima poczuła, że wampir oddaje jej pocałunek oderwałą się od niego.
- Przepraszam - Powiedziała i udała się do swojego pokoju. Gdy młoda wampirzyca przekroczyła próg pokoju rzuciła się na łóżko.
[- Mi już totalnie odbija. Co ja sobie myśle ?] - W tym momenci Touya dotknęła swoich ust. Późno w nocy do pokoju wampirzycy przyszedł Senri. Spojrzał na śpiącał Rimę i po chwili usiadł przy niej. Po kilku minutach ktoś wybił okno w pokoju wampirzycy. Shiki podszedł do okna i nikogo nie zauważył. Gdy zszedł na dól i zastał tam Tetsu.
- Po co przyszedłeś ? - Spytał ziewając.
- Po to by Cię zabić - Powiedział i rzucił sie na wampira. Senri starał się robić uniki. Na początku mu to wychodziło lecz po chwili zaczął obrwać. Rima pod wpływem wyczucia krwi wybudziła się ze snu i szybko zeszła na dół. Jak zobaczyła jak Tetsu trzyma Shiki'ego i pokałada go swoimi pięściami. Rima szybko posłała w stronę brązowowłosego błyskawice. Tetsu ledwo zrobił unik. Po kilku minutach uciekł z domu. Rima pobiegła do Sneri'rgo. Zaniosła go na kanape. Po kilkunastu minutach postanowiała, że zaniesie go do sojego pokoju. Ostrożnie go wzięła i zaniosła go do pokoju. Położyła go na łóżku i przykryła go kocem. Po kilku minutach wyszła. Następnego dnia Senri obudził się bardzo wcześnie. Spojrzał w bok i nikogo nie zobaczył. Podniósł się z łóżka i po chwili zszedł na dół. Rozglądał się za Rimą i nigdzie jej nie znalazł. Gdy chciał usiąść na kanapie zauważył Rimę zwiniętą w kłebek. Gdy dotknął jej ciała była cała zimna. Szybko poszedł zmaknąć okno. Gdy wrócił do Rimy ona już nie spała.
- Shiki zmno mi - Powiedziała trzęsąc się.
- Było trzeba zamknąć okno. - Powiedział biorąc ją na ręce. Po dwóch minutach Rima leżała w swoim łóżku.
- Shiki - Zatrzymała wampira przy drziwach od pokoju. - Dziękuje.
- Ja tobie też dziękuje - Powiedział i opuścił pokój. Tydzień minął im bardzo szybko. Teraz byli w drodze do gabinetu menadżerki. Gdy tylko pokazali się w progu menadżerka przywitała ich z uśmiechem na twarzy.
- Miło mi was znowu widzieć
- Nam również - Powiedzieli rówo i obojętnie.
- Dzisiejsza sesja będzie w specjalnym pomieszczeniu gdzie jest ciepło więc nie musicie sie ciepło ubierać.
- A co będziemy udawać ? - Spytała Rima. [- Szkoda, że nie tylko udawać].
- Na dzisiejszej seji będziecie mieli gościa - Powiedziała spokojnie menadżerka - Wiejdź - Powiedziała głośniej. Po chwili w drzwiach pokazał się Tetsu. Oboje byli zszokowani. Tetsu uśmiechnął się do nich zimno tak by menadżerka nie widziała.
- Tak więc sesja będzie wyglądała tak .... Rima i Tetsu bądą parą, a Senri będzie byłym chłopakiem Rimy. Gdy będziecie spacerwać - Wskazała na Tetsu i Rimę - Spotkacie Senri'ego - Teraz wskazała na młodego wampira. - Shiki rzucisz się na Tetsu i zaczniesz go bić - Senri gdy słyszał te słowa uśmiechnął się pod nosem. - Potem Tetsu pokaże przed Rimą swoje prawdziwe oblicze i prawie zabije Shiki'ego. Rima ty tego nie wytrzymasz, rozdzilisz ich od siebie i uciekniesz ze złami w oczach. A potem możecie improwizować. -Dokończyła menadżerka.
- A czy to przypadniek nie brzmi jak film albo coś ? - Spytał po chwili Senri.
- Nie powedziałam wam tego ? - Spytała zdziwona (Nad jej głową zaczyeł migać 2 zanki zapytania xDD). Mina całej trójki wyglądała dziwnie. (No comet xD)
- No dobra koniec tego gadania idzie się przebrać. - Wszyscy poszli do swoich garderób. Po niecałej godzinie byli już w tym pomieszczeniu. Po kilku minutach wszycy byli gotowi do zajęcia swoich miejsc.
Te notkę pisłam ... dość długo ;D Zaczełam pisać chyba 15.02 .. Tak więc całe 10 dni ;P Miałam wstawić wcześniej ale troche dopracowałam notkę i jest dłuższa ;)
Gdy obudził się Senri ujrzał śpiącą Rimę. Po chwili podniósł się z łóżka. Gdy szedł w stronę drzwi zauważył pewną kartkę na stoliku. Wziął do ręki kartkę i przeczytał jej zawartość. Po chwili odłożył kartkę na miejsce i zszedł na dół i siedział tam dopóki nie usłyszał pukania do drzwi. Gdy otworzył drzwi zastał za nimi Tetsu.
- Po coś tu przylazł ? - Spytał poirytowany wampir.
- A jak Ci się wydaje ? - Spytał z hytrym uśmieszkiem.
- Nie męcz się, nie uda Ci się ... - Tetsu nie wiadomo jakim sposobem znalazł się w domu wampirzycy. Shiki szybko odwrócił się do swojego wroga. Wampir nie spostrzegł się kiedy został zraniony w ramię. Shiki złapał się za ramię.
- Czy ty jesteś wysłannikiem Rido ? - Spytał Senri po czym syknął z bólu. Tetsu nic nie odpowiedział tylko udał się do pokoju Rimy. Gdy wszedł do pokoju nigdzie nie zauważył Rimy.
[- Cholera gdzie ona jest ?] - Tetsu zdenerwował się.
- Mnie szukasz ? - Spytała pokazując się za brązowowłosym. Wampirzyca spowodowała, że Tetsu leżał po chwili na podłodze. W tym samym czasie do pokoju przyszedł Senri.
- Pozwól, że jeszcze raz Cię spytam ... Jesteś wysłannikem Rido ?
- Jakiego Rido ? O co Ci chodzi ? - Spytał zdziwiony
- Wynoś się stąd i nie wracaj - Powiedziała chłodno Rima. Tetsu odóścił dom i nie pokazywał się przez miesiąc. Teraz był początek Zimy.
- Shiki jak twoje ramie ? - Spytała nagle wampirzyca.
- Nie ma po nim ani śladu. - Powiedział spokojnie. Milczeli tak ze dwie godziny. Po chwili Senri podszedł do Rimy.
- Ej, lubię Cię ... przejdziemy się ? - Powiedział nagle wampir. Rima była w szoku tym co powiedział jej przyjaciel.
- Pewnie czemu nie .. - Powiedziała dalej zszokowana. Po 10 minutch oboje byli ubrani i gotowi do wyjścia. Po chwili opuścili dom i udali się w strone parku. Spacerowali mijając różne zakochane pary. Żadno z nich się nie odezwało.
[- Skąd mu się to nagle wzieło ... naprawde nie rozumiem go.] - W tym momencie Rimie przpomniało się jak Kaneme dał jej kartke od Sneri'ego.
[- To może z tą to jego wyznanie]
- Pójdzimy zjeść coś ciepłego ? - Spytał nagle wampir.
- Mhm. - Pomachała twierdząco głową. Oboje po kilku minutach doszli do budki z hod-dogami.
- 2 hod-dogi poproszę - Odezwał się Senri do sprzedawcy.
- Dobrze zaraz podam - Odpowieidział sprzedawca. Po kilku minutach oboje jadli posiłek. Gdy spacerowali usłyszeli telefon. Rima wyciągnęła swój telefon i nacisła zieloną słuchawkę.
- Słucham ?
- Witaj Rima - Odezwała się menadżerka w telefonie. - Jutrzejsza sesja jest przełożona na następny tydzień.
- Dobrze zorumiem. - Powiedziała i rozłączyła się. - Za tydzień jest sesja.
- Ok.
- Wracamy ? - Spytała po jakimś czasie wampirzyca. - Trochę mi zimno. - Senri przytulił Rimę do siebie. Po kilku minutach wrócili do domu.
- Chcesz herbaty ? - Spytała Rima wchodząc do domu.
- Chętnie - Powiedział wchodząc. Senri po dwóch minutach siedział na kanapie w salonie. Po kolejnych kilku minutach Rima przyniosła herbatę. Oboje milczeli do wieczora. Rima udała się do łazienki. Odkręciła zimną wodę i opłukała sobie twarz.
[- Ja już nic nie rozumiem. Dlaczego nie potrafię się do niego odezwać ?] - Po 20 minutach wampirzyca wyszła z łazienkii udała się do salonu. W nim zastała śpiącego Senri'ego na kanapie. Podeszła do niego i pocałowała go. Senri rozchlił jedno oko po czym zaczął oddwać pocałunek. Gdy Rima poczuła, że wampir oddaje jej pocałunek oderwałą się od niego.
- Przepraszam - Powiedziała i udała się do swojego pokoju. Gdy młoda wampirzyca przekroczyła próg pokoju rzuciła się na łóżko.
[- Mi już totalnie odbija. Co ja sobie myśle ?] - W tym momenci Touya dotknęła swoich ust. Późno w nocy do pokoju wampirzycy przyszedł Senri. Spojrzał na śpiącał Rimę i po chwili usiadł przy niej. Po kilku minutach ktoś wybił okno w pokoju wampirzycy. Shiki podszedł do okna i nikogo nie zauważył. Gdy zszedł na dól i zastał tam Tetsu.
- Po co przyszedłeś ? - Spytał ziewając.
- Po to by Cię zabić - Powiedział i rzucił sie na wampira. Senri starał się robić uniki. Na początku mu to wychodziło lecz po chwili zaczął obrwać. Rima pod wpływem wyczucia krwi wybudziła się ze snu i szybko zeszła na dół. Jak zobaczyła jak Tetsu trzyma Shiki'ego i pokałada go swoimi pięściami. Rima szybko posłała w stronę brązowowłosego błyskawice. Tetsu ledwo zrobił unik. Po kilku minutach uciekł z domu. Rima pobiegła do Sneri'rgo. Zaniosła go na kanape. Po kilkunastu minutach postanowiała, że zaniesie go do sojego pokoju. Ostrożnie go wzięła i zaniosła go do pokoju. Położyła go na łóżku i przykryła go kocem. Po kilku minutach wyszła. Następnego dnia Senri obudził się bardzo wcześnie. Spojrzał w bok i nikogo nie zobaczył. Podniósł się z łóżka i po chwili zszedł na dół. Rozglądał się za Rimą i nigdzie jej nie znalazł. Gdy chciał usiąść na kanapie zauważył Rimę zwiniętą w kłebek. Gdy dotknął jej ciała była cała zimna. Szybko poszedł zmaknąć okno. Gdy wrócił do Rimy ona już nie spała.
- Shiki zmno mi - Powiedziała trzęsąc się.
- Było trzeba zamknąć okno. - Powiedział biorąc ją na ręce. Po dwóch minutach Rima leżała w swoim łóżku.
- Shiki - Zatrzymała wampira przy drziwach od pokoju. - Dziękuje.
- Ja tobie też dziękuje - Powiedział i opuścił pokój. Tydzień minął im bardzo szybko. Teraz byli w drodze do gabinetu menadżerki. Gdy tylko pokazali się w progu menadżerka przywitała ich z uśmiechem na twarzy.
- Miło mi was znowu widzieć
- Nam również - Powiedzieli rówo i obojętnie.
- Dzisiejsza sesja będzie w specjalnym pomieszczeniu gdzie jest ciepło więc nie musicie sie ciepło ubierać.
- A co będziemy udawać ? - Spytała Rima. [- Szkoda, że nie tylko udawać].
- Na dzisiejszej seji będziecie mieli gościa - Powiedziała spokojnie menadżerka - Wiejdź - Powiedziała głośniej. Po chwili w drzwiach pokazał się Tetsu. Oboje byli zszokowani. Tetsu uśmiechnął się do nich zimno tak by menadżerka nie widziała.
- Tak więc sesja będzie wyglądała tak .... Rima i Tetsu bądą parą, a Senri będzie byłym chłopakiem Rimy. Gdy będziecie spacerwać - Wskazała na Tetsu i Rimę - Spotkacie Senri'ego - Teraz wskazała na młodego wampira. - Shiki rzucisz się na Tetsu i zaczniesz go bić - Senri gdy słyszał te słowa uśmiechnął się pod nosem. - Potem Tetsu pokaże przed Rimą swoje prawdziwe oblicze i prawie zabije Shiki'ego. Rima ty tego nie wytrzymasz, rozdzilisz ich od siebie i uciekniesz ze złami w oczach. A potem możecie improwizować. -Dokończyła menadżerka.
- A czy to przypadniek nie brzmi jak film albo coś ? - Spytał po chwili Senri.
- Nie powedziałam wam tego ? - Spytała zdziwona (Nad jej głową zaczyeł migać 2 zanki zapytania xDD). Mina całej trójki wyglądała dziwnie. (No comet xD)
- No dobra koniec tego gadania idzie się przebrać. - Wszyscy poszli do swoich garderób. Po niecałej godzinie byli już w tym pomieszczeniu. Po kilku minutach wszycy byli gotowi do zajęcia swoich miejsc.
Te notkę pisłam ... dość długo ;D Zaczełam pisać chyba 15.02 .. Tak więc całe 10 dni ;P Miałam wstawić wcześniej ale troche dopracowałam notkę i jest dłuższa ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

